Jeśli sztuki się nie zgodzą to jestem zawsze do dyspozycji, w Warszawie. AśkaKa może mi wydać opinię, sądzę, że pozytywną :wink: ! Mój mąż nawet obiecał, że może z raz nas zatargać do Ostrowii (ale to nie jest pewne, wolałby, żebym sama pojechała, a ja nie mam skłonności samobójczych!). Przepraszam, ale jeszcze jestem zaryczana, bo właśnie odnowiłam sobie cały temat - od pierwszego postu!
Ania