Tu sie tyle dzieje...Psie- rozkoszniaki...
Cioteczki, nie nadążam, mam 38,5- grypa, córka- zapalenie gardła, mąż- tchawicy, mama- zatok...I dwie cieczki do kompletu. Uff...
Chyba nie uda mi się nikogo przekonać, bo ja mam najmniej czasu i właściwie jestem tylko od michy i pieszczot. To mąż wychodzi z małymi, jeżdzi do weterynarza,zabiera je na działkę, Ania odba o higienę i pielęgnację i śpi z nimi. :shake:
Celinko, jak ja się cieszę, ze będziesz miła córeczkę, a chłopaki siostrę!!! A co do imienia, to jak Cię znam, wybierzesz jedno, a mała będzie miała ich 10.:lol: