Pani pisze, ze Kajtus jeszcze u niej przebywa, bo nie ma sumienia oddać go do schronu, ale sprawa jest pilna. Psiak był ogłaszany na Allegro, w lecznicach, były rozwieszane ogłoszenia :-(...
Mam znowu Bessę u siebie, tym razem na całe 3 tygodnie. I jak na razie nie ma problemów...Nie rozrabia w nocy, bo w dzień nie może sie wyspać, ciągle ktoś jest w domu i ciągle coś się dzieje. A teraz jeszcze Ania przyjechała na całe 5 dni!!!:loveu::loveu::loveu:
Nie wiem co u Kajtusia, jestem uwięziona w domu (zapalenie zatok), ale prosiłam panią, która jest autorką maila o wiadomość, gdyby cos się zmieniło; jest cisza, więc chyba bez zmian :-(...