Celinko, nie myśl tak...Ja do mojej ciężko chorej Fuchy, kiedy miała już wyznaczony termin uśpienia na następny dzień, powiedziałam :"zaśnij tej nocy i już sie nie obudż". I tak się stało, spokojnie, łagodnie, bez stresu dla niej... Nie mam wyrzutów sumienia z tego powodu, chociaż często o tym myślę...