Niestety znowu jest źle... :-( Z Warszawy kotuś wrócił na początku września, operacja była chyba już miesiąc temu, więc powinno byc juz dobrze :(... W pyszczku jest silny stan zapalny, dziąsełka są spuchnięte i zaognione. Znowu lecznica, trzeba zrobić rtg i badania krwi Granacika. Anitka jest totalnie załamana, ile ten kot musi jeszcze wycierpieć.
[SIZE=3][COLOR=#0000ff]Anitka nie może odzyskać książeczki zdrowia Granata, która zaginęła w Warszawie, co utrudnia leczenie... Nie może się dodzwonić do osób, które zajmowały się nim w czasie ostatniego pobytu[/COLOR][/SIZE]...