Jump to content
Dogomania

Sylka

Members
  • Posts

    195
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sylka

  1. A moze wrzucmy na serwer ustawe o ochronie zwierzat i jedna oosoba bedzie nanosila poprawki ( w nawiasach na czerwono) to co ma byc zmienione. Np. "gmina moze (MUSI) podjac uchwaly odnosnie sterylizacji zwierzat i sama ponosi koszty." Oczywiscie po wczesniejszej dyskusji na forum. Zawsze to bedzie jakas podstawa do przedstawienia tego prawnikowi.
  2. Rozumiem jak najbardziej ze w tydzien sie nie zalatwi. Dlatego trzeba zaczac dzialac. Czym wczesniej beda naciski na rzad, tym szybciej cos ruszy. Jednego roku jedno, nastepnego co innego. I plan zrealizowany w ciagu paru lat. Ja zawsze wyznawalam zasade ze profilkatyka sie wiecej zdziala niz leczeniem choroby. A co roku leczymy chorobe i ciagle to samo. Dlatego jeden madry co pokieruje tym wszystkim, a reszta do roboty. Mi zbieranie podpisow jak najbardziej odpowiada. Tylko specjalista musialby sie zajac czescia prawnicza, bo ja laik.
  3. To jak w takim razie zmusic schroniska do obowiazkowej sterylizacji i kastracji? Jak na poziomie miast i gmin sie nie da. To musi byc obowiazek narzucony przez Panstwo. Ale w takim razie jak zmusic Panstwo do tego?
  4. To co robic? Ja jako osoba prywatna co mam zrobic?
  5. No wlasnie maiam okazje rozmawiac z Wydzialem Gospodarki Komulnej w Poznaniu. Pan z ktorym rozmawialam odrazu powiedzial ze obowiazkowe chipowanie musi byc wprowadzone przez rzad, a nie przez poszczegolne miasta i gminy zeby mialo to wszystko sens. Oni moga taka uchwale podjac, ale nikt nie bedzie wchodzil na posesje i sprawdzal czy pies ma chip czy nie. (bo nie maja takiego prawa). Mogliby sprawdzac tylko na ulicy. Poza tym obowiazek taki wymuszony na wlascielu, a nie finansowany przez Panstwo spwoodowalby masowe porzucenia psow. Czego boja sie najbardziej. A wniesie wysokich kar za brak chipa wywolaloby w miescie wojne. Wprowadzili najtansza metode rejestracji przez znaczek (noszony przy obrozy). Wie ze do 2011 mamy czas na wprowadzenie chipowania. Wiec tylko rozlozyc rece. To teraz trzeba znalezc posla, ktory podjalby sie tej sprawy. Znacie kogos? W sumie organizacje broniace zwierzat musialy zjednoczyc sily i wymusic na Panstwie jak najszybsze wprowadzenia takie obowiazku. (Bo tez mi Pan uswiadomil ze sama walczac nie zdzialam niczego.) Jesli nie bezplatne. To chociaz czesciowo pokrywane z kasy panstwa.
  6. Dlatego zacznijmy od obowiazkowego chipowania. POlaczonego z edukacja chociazby ulotka informacyjna. Zeby ludzie nie mogac opiekowac sie psem przyniesli go do schroniska a nie wyrzucali na bruk. A kazde porzucenia bedzie pociagalo za soba wysokie kary pieniezne. Ze nalezy sterylizowac i kastrowac zwierzeta, bo to zapobiega bezdomnosci wsrod nich. Na razie zbieram informacje o chipowaniu, sterylizacji i mam zamiar isc do UM na spotkanie randych i do wojewody. Juz nawiazalam kontakt narazie mailowy z Polskim Towarzystwem Rejestracji i Identyfikacji Zwierząt. z tego co napisali sa gotowi przyjechac do Poznania i spotkac sie z radnymi. Niech w innych miastach i wojewodztwa ludzie tez ida. Dogomianiacy do roboty. Czym szybciej zaczniemy dzialac tym lepiej. A poszukanie informacji o tym za duzo nie kosztuje. I nawet jesli trzeba byloby poswiecic pare godzin na spotkanie z politykami, to nikt jeszcze nie umarl do tego. Potem zabierzemy sie za kolejne sprawy.
  7. Wlasnie przeczytalam o tym na stronie schroniska w Szczecinie. Nawet gdyby mieli za to placic wlasciele psow, obowiazkiem wg mnie powinno sie chipowanie stac.
  8. Jesli mozesz napisz jakie sa normy UE dot. schronisk lub prosze podac jakies link. Dzieki
  9. Z Monika mam kontakt:-)
  10. No tak dyskusje juz zaczelismy. Teraz szukam osob z Poznania, ktore pomoga mi napisac pismo i przedstawic kwestie na temat chipowania zwierzat. Oczywiscie bezplatnym finansowanym przez Miasto. Sprobuje skontaktowac sie jednym radnym ktorego znam z fundacji ale pomagajacej ludziom i dowiedziec sie czy nie zna jakiego radnego przychylnego zwierzakom. Jak nie zna, to zwroce sie z pytaniem jak ma przeforsowac temat na posiedzenie rady UM. Jak sie nikt nie znajdzie bede sama forsowac mury urzedu. Od czegos trzeba zaczac. Jak to wypali bedzie mozna myslec na wprowadzeniem ustawy o obowiazkowym chipowaniu, ale to jeszcze daleka przyszlosc.
  11. Na kazda wioske lub mniejsza miejscowosc jest chyba jakis weterynarz. ktory moglby zabiegi robic na miejscu oczywiscie w miejscu spelniajacym wymogi sanitarne. I trzeba nalozyc obowiazek. Wtedy ludzie nie beda mieli nic do gadania. Tak samo jak chipowaniem. Tylko jak to zrobic? Myslalam o ustawie obywatelskiej (tak sie to chyba nazywa). Trzeba byloby znalezc jeszcze poslow ktorzy wspomogli by i mozna probowac. Za podjecie proby nikogo jeszcze nie zabito;-) A tak naprawde same dyskutowanie na forum nie wiele zmieni. Trzeba sie zgrupowac i zaczac dzialac. Ale nie pojedyncze jednostki tylko grupy!!!!
  12. Psy ze schroniska w Krakowie [url]http://www.schronisko.krakow.pl/pages/ramki.htm[/url] Pies Toska od 1996. To jest za dlugo. Nie wierze w to ze pies sie nie meczy. Chyba ze tak jak piszesz jest w schronisku, gdzie ma wybieg, spacery etc. Prawda jest taka, ze wiekszosc jest takich chociazby jak w Poznaniu. Z psami nikt nie wychodzi na spacer. Znaja tylko swoj boks. Jedyna droga przejscia to pewnie do weterynarza na badania lub szczepienia.
  13. Powinno byc bezplatna sterylizacja i kastracja kazdego zwierzaka. A zwlaszcza obowiazek tego do psow nie podobnych do zadnych ras czyli kundelkow.
  14. A teraz reszta spraw. Po pierwsze: obowiazkowo chipowanie kazdego psa w Polsce. Co za tym idzie fakt chip mozna wlozyc i wyjac. Ale np. coroczna kontrola psa u weterynarza, coroczne szczepienia, powiadomianie o miotach, zaginiecie psa , powiadamianie o smierci czworonoga udokumentowane przez lekarza weterynarza. Czyli jest pies z chipem i musza tez byc zwloki tego psa z chipem. Czyli pelna kontrola nad psami. Poza tym obowiazkowe czipowanie i wizyty u weterynarza wyeliminowaly by znecanie sie nad psami, zaglodzenia etc. Bo kazdy taki przypadek musialby byz zglaszany. Po drugie: bezplatna sterylizacja i kastracja zwlaszcza psow nie podobnych do zadnych ras i suk powyzej ktoregos tam roku zycia, kiedy ciaza jest nie wskazana. Do tego jak ktos juz pisal obowiazkowa edukacja ze nie suka nie musi byc przynajmniej raz w ciazy. Nie zebym byla rasistka, ale to chyba najwiecej wlasnie kundelkow jest w schroniskach. Po trzecie: kazdy kto nie bedzie mogl opiekowac sie psem bedzie zobowiazany przyprowadzic psa do schroniska. Kazde inne pozbycie sie psa bedzie karane wysokimi grzywnami. Wracajac do mozliwosci wyciagniecia chipa, i zostawienia psa na pastwe losu. Jak znajda psa i nie bedzie mial chipa to sprawdzi sie czy nie ma jakiego podobno psa, ktory nie stawil sie na obowiazkowo na kontrole lub nie jest na liscie zaginionych. Coroczne wizyty wizyty powinny byc za symboliczna zlotowke. Po czwarte: Jesli weterynarz stwierdzi sie ze znecano sie na psem, lub wystapilo podejrzenie o to. Czlowiek taki bedzie mial zakaz dozywotnionego posiadania zwierzaka. Jesli naruszy prawo, pies bedzie mu odebrany i kara grzywny - WYSOKA. Po piate: Gdyby wprowadzic w zycie te wszystki w/w pomysly. To nie trudno zauwazyc ze liczba psow w schroniskach sie zmiejsza. A co za tym idzie zaczeto bardziej by dbac o zwierzaki tam. I pewnie latwiej byloby znalezc ich nowym opiekunow. To sa moje propozycje. Kazdy pomysl ma swoje wady i zalety i powinnen byc skonsultowany ze specjalistami. Ja jestem tylko laikiem. A w Polsce musi zaczac dziala profilaktyka, bo leczenie choroby do niczego nie prowadzi co roku te same problemy. A profilaktyka nikt sie nie zajmuje.
  15. [quote name='"Lagunka"']Sylka, nie wiem ile czasu angażujesz się w adopcje, ale chyba nie masz dużego doświadczenia :-? Zgadza sie nie mam doswiadczenia w adopcjach. Ale przejrzalam ostatnio strony roznych schronisk. Znalazlam nawet ogloszenie psa do adopcji ktory w schronisku przebywa od 1995 roku. Czyli 10 lat. Czy to nie ejst za dlugi okres czasu. Zgadzam sie jak najbardziej nie moze to byc 2-3 miesiace. Ale kilka lat za kratkami dla psa, kota czy czlowieka nie zbyt dobrze wplywa na jego psychike.
  16. Coz wiecej... Trzeba cos zaczac dzialac, bo my tylko rozwiazujemy problemy. A brakuje profilaktyki, zeby ich nie bylo.
  17. Ogladalam i jestem za tym co mowila weterynarz z Warszawy. Kocham zwierzaki zwlaszcza psy. Ale to nie wina psow ze siedza za kratkami. Miala racje ze sie mecza, ze sa w depresji. I takie psiaki powinno sie usypiac. Moze nie jak mowila po 2 -3 miesiacach. Ale okres dluzszy. Moze rok. Wysokie kary za porzucanie psow. Poza tym spis psiakow w calej Polsce i obowiazkowo chipy dla kazdego psiaka. Bezplatna sterylizacja i kastracja. I problemy powinny sie zmiejszyc w ciagu kilku lat. A do Starachowic - jak zawsze wladzom szkoda kasy, ale w koncu musialy sie ugiac. I miejmy nadzieje ze schronisko powstanie jak najszybciej. A prezydenta powinni zwolnic za nieprzestrzeganie ustawy o zapewnieniu opieki tym zwierzakom.
  18. A mam jeszcze lepszy pomysł. Jesli macie czas to objechac okoliczne parafie pogadac z proboszczami zeby w niedziele powiedzili o tym okrutnym czynie i nawolali wiernych zeby zglaszac kogo to pies i kto go tak skatowal. To lezy w koncu ich chrzescijanskim obowiazku. A kto zatai prawde grzeszyc bedzie. Wiec ze to takie troche glupie, ale do ludzi z wiosek trzeba tak mowic. Moze beda efekty.
  19. Zgłosić na policję, zebrac pare osob i pojechac popytac sie ludzi czy ktos wie do kogo nalezy pies. A wlasciciela postawic przed sad. Nawet jesli sprawa bedzie umorzona, albo dostanie grzywne to zawsze dokumenty ma splamione!!!!
×
×
  • Create New...