Jump to content
Dogomania

Mefi

Members
  • Posts

    259
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mefi

  1. [quote name='Eruane']Rozmawiałam z tą panią, chcą Burdę i już. Ponoć miała powiedziane, że w razie potrzeby uzyskają od nas pomoc ,ale póki co chce sobie dać radę sama, co też dobrze świadczy (o ile ma świadomość całej sprawy, bo może Burdzie nic takiego nie dolega, a może leczenie będzie kosztowne). W każdym razie poinformowałam dokładnie, o ewentualnym schorzeniu psiaka, żeby było wszystko jak należy.[/quote] Żałuję, że nie mam w tej chwili możliwości zabrania Burdy do siebie na czas leczenia, bo niestety czarno widzę tą adopcję. :shake: Miałam już do czynienia z ludźmi, którzy koniecznie chcieli danego psa, choć było duże prawdopodobieństwo, że sobie z nim nie poradzą (z różnych względów). Niestety mam wrażenie, że ta Pani z Krakowa należy właśnie do osób typu "chcę i już", bez przemyślenia wszystkich za i przeciw tak, by nie zrobić krzywdy psiakowi i samemu nie zniechęcić się do adopcji. Zastanawiam się czy w trakcie rozmowy z Eruane ta Pani choć raz się zawahała lub stwierdziła, że "tak, faktycznie z tym może być problem"? Czy w ogóle miała wcześniej psa, bo może nie zdaje sobie sprawy z tego jakie koszty generuje zdrowy pies, a co dopiero taki z problemami? Oby taka "szybka adopcja" nie obróciła się przeciwko Burdzie. :roll: Edit: Jeśli Burda ma moczówkę, to ta Pani raczej nie podoła finansowo leczeniu sądząc z opisu jaki przedstawiła prowitamina2 >>>[URL="http://www.dogomania.pl/forum/2146375-post24.html"]tutaj[/URL]<<<
  2. [B]Daga10011[/B] trzymam kciuki za Galę oby wróciła do zdrowia jak najszybciej. Mój poprzedni pies niestety nie miał tyle szczęścia - zbyt późna diagnoza (wcześniej inny wet leczył Maxa "na oko" :angryy:) i raczej kiepskie leczenie podjęte przez kolejnych wetów nie pomogło. :-( Jeśli mogę Ci coś doradzić skonsultuj się z dr. Krawczykiem (przyjmuje na Legionów koło Piotra i Pawła) - postawił na nogi wiele beznadziejnych przypadków, także takich, na których inny weci postawili już krzyżyk. Ja żałuję, że nie wiedziałam o jego istnieniu kiedy Max chorował, bo być może wszystko potoczyłoby się inaczej (Max miał lepsze wyniki niż Twoja Gala gdy ją zdiagnozowano, a weci w pewnej toruńskiej lecznicy już wtedy stwierdzili, że nie ma sensu psa leczyć :crazyeye:).
  3. [quote name='diabelkowa']ja kupilam light&fit ale zaczne testowac tak za tydzien jak albo mnie j jak mi sie skonczy stara jagniecina z ryzem :[/quote] To czekam na info jak się karma sprawdzi, bo ja zamawiam dopiero za jakieś 2 tyg. [quote]teraz nie wiem ile karmy ma dostac tej nowej bo L&R dostawal 60-80 g a powienien dostawac powyzej 200 na tym dawnkowaniu tez jest napisane na jego wage wazy 16-17 a powinien wazyc idealnie 14.90 ew 15 tez ok 200 g wiec nie mam pojecia ile mu dawac zeby schudl...[/quote]Wydaje mi się, że wyjściowo 190 g w celu zejścia do 15 kg i jakieś 220-230 g w celu utrzymania osiągniętej wagi, ale możesz tę ilość modyfikować +/- dopasowując do psa i stopnia jego aktywności. [B][SIZE=2] waga psa, utrzymanie wagi, redukcja wagi[/SIZE][/B] [SIZE=2]1 - 5 kg, 40-110 g, 30-95 g [/SIZE][SIZE=2]5 - 10 kg, 110-170 g, 95-140 g 10 - 20 kg, 170-300 g, 140-240 g 20 - 40 kg, 300-420 g, 240-330 g 40 - 50 kg, 420-520 g, 330-400 g [/SIZE]
  4. Czy ktoś testował już na swoim psie Light & Fit? Hektora przydałoby się nieco odchudzić :diabloti: ale trochę boję się jaka będzie reakcja na kolejną karmę (niestety jakoś nie możemy wstrzelić się w karmę idealną, po każdej jest coś nie tak). Kiedyś przetestowałam Acane large breed adult, ale reakcja była średnia (koszmarne drapanie się). Może nowe będą lepsze.:roll:
  5. Czy mogłabym prosić o numer konta na PW, wpłacę kilka złotych.
  6. [IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a177/mefimej/DSC04879.jpg[/IMG] [IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a177/mefimej/DSC04880.jpg[/IMG] Zasępiony pies z profilu :cool3: [IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a177/mefimej/DSC04883.jpg[/IMG] I w świątecznym nastroju [IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a177/mefimej/DSC04891.jpg[/IMG] [IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a177/mefimej/DSC04906.jpg[/IMG]
  7. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku od Hektora i jego panciuchów :lol: kitchen porter :evil_lol: [IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a177/mefimej/DSC04768.jpg[/IMG] [IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a177/mefimej/DSC04769.jpg[/IMG] [IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a177/mefimej/DSC04842.jpg[/IMG] [IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a177/mefimej/DSC04876.jpg[/IMG] [IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a177/mefimej/DSC04878.jpg[/IMG]
  8. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Zdrówka, realizacji wszelkich planów, zmiany mentalności ludzi w Polsce i wysypu nowych domków dla waszych podopiecznych. :multi:
  9. A czy ja też mogłabym prosić o wycenę, bo mój Hektor pilnie wymaga przeprania :razz: Info najlepiej na maila, bo rzadko bywam na dogo [email]mefimej@wp.pl[/email] Pies duży (40 kg) - kąpiel bez strzyżenia (bo nie ma co obcinać) + ewentualnie jakieś drobne zabiegi pielęgnacyjne. Z góry dziękuję :loveu:
  10. Bazarek na psiaki Erki [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/kartki-swiateczne-hand-made-dla-psow-erki-ktora-miala-wypadek-do-6-12-2008-a-126056/[/url]
  11. Jeszcze jeden bazarek na psiaki Erki: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/kartki-swiateczne-hand-made-dla-psow-erki-ktora-miala-wypadek-do-6-12-2008-a-126056/[/url]
  12. [quote name='kika22']Mogę spróbować, bazarek robiłam tylko raz i to przy pomocy Sagi;)[/quote] Kika22 poradzisz sobie ;) Napisz mi na PW adres do siebie i maila, to w sobotę wyślę ci już gotowe zdjęcia, żeby było szybciej. Paczkę tez puszczę priorytetem w sobotę, to może do poniedziałku dotrze.
  13. A ja powtórzę swoją prośbę z głównego wątku kieleckiego: Do soboty skończę 30 ręcznie robionych kartek świątecznych - [B]czy ktoś z Kielc podejmie się zrobienia bazarku[/B]? Tak żeby pieniądze wpływały bezpośrednio do was. Chętnego proszę o adres na PW, to zaraz w sobotę wyślę paczkę. Ja niestety na dogo jestem tylko do niedzieli, potem znikam na przynajmniej dwa tygodnie, dlatego plizz - niech ktoś się zgłosi. :modla: P.S. Pozdrówcie Erkę, niech zdrowieje jak najszybciej.
  14. Co za wiadomość :placz: Erko trzymaj się i wracaj do zdrowia! Do soboty skończę 30 ręcznie robionych kartek świątecznych - [B]czy ktoś z Kielc podejmie się zrobienia bazarku[/B]? Tak żeby pieniądze wpływały bezpośrednio do was. Chętnego proszę o adres na PW, to zaraz w sobotę wyślę paczkę. Niestety tylko tak mogę pomóc.
  15. Na schroniskowym mailu jest zapytanie w sprawie Klemensika, ale skoro znalazł dom to może ktoś podsunie tej pani jakieś inne propozycje. Adres e-mail podam na PW, chyba, że ktoś korzysta z poczty "schroniskowej", to może bezpośrednio odpowiedzieć. [QUOTE]Dobry wieczór:) Chciałabym bardzo dowiedzieć się czego¶ więcej o Klemensiku?Wygl±da przesłodko, ale czy jeszcze nie znalazł swojego domku? Je¶li nie, to może jakie¶ szczegóły na temat jego usposobienia, stanu zdrowia.Proszę o szybk± odpowiedż, CZŁOWIEK czeka na PRZYJACIELA rodziny:). Pozdrawiam![/QUOTE]
  16. Przecież minęły zaledwie 24h - żaden pies, zwłaszcza po przejściach, nie zaakceptuje nowej rodziny w tak krótkim czasie. Czy ci ludzie na prawdę nie zdają sobie z tego sprawy? Hektor szczekał i warczał na mojego brata i mamę przez tydzień, ale moja rodzina go po prostu olała i nie wdawali się w dyskusje z psem. Po tygodniu zamiast szczekania było już tylko merdanie ogonem. :evil_lol: Mam nadzieję, że jednak ludzie, którzy wzięli Bubę przemyślą jeszcze raz wszystko i dadzą jej szansę, bo przecież to fantastyczny pies! Gdybym tylko miała warunki na drugiego psiurasa, to pewnie stanęłabym w kolejce po nią (z Hektorem u boku :cool3:).
  17. [quote name='przyjaciel_koni']Wszystko pięknie przy psie, który zechce się "przystosować" i przyzwyczaić. I nie chodzi tu zupełnie o próby ściągnięcia haltera. Możesz to określić jak chcesz - nawet jako "trzymanie smyczy". Chodzi o umiejętność wyczucie przez człowieka kiedy odpuścić. Halter to nie taka znowu zabawka...[/quote] Podobnie jak kolczatka w odniesieniu do której halter jest "lepszą" alternatywą. [quote]Może spowodować pęknięcie kości nosowej.[/quote] Nie wiem jaki halter miałaś, ale ja przed chwilą przymierzyłam swojemu psu dwa jakie mam i za chiny ludowe nie mogę dojść w jaki niby sposób mogłoby dość do złamania kości, skoro nacisk na nos jest minimalny. Dużo większy występuje gdy pies zasypuje coś nosem. [quote]Ten zakaz biegania - zastanawiałaś się dlaczego ?[/quote] Z tego samego powodu, dla którego nie powinno się biegać z psem na zwykłej obroży, a tym bardziej na kolczatce. :cool3: Ale dość offowania z moje strony. Wszystkiego dobrego dla Wery i jej nowego domku, oby dobrze się wkomponowała w nową rodzinkę! Powodzenia :multi:
  18. [quote name='przyjaciel_koni']Ale to wszystko nie zawsze się sprawdza... Bywają psy (np. Shilla, która była u mnie na DT), którym nic nie pomaga[/quote] Oczywiście, że takie są i nie podlega to dyskusji. Nie każdy pies lubi obrożę, podobnie jak szelki, obrożę zaciskową czy halter. Po to jest tyle tych "urządzeń" by coś właściwego dobrać. [quote]a ten paskudny halter przy psie rzucającym łbem i się na wszystkie strony niestety może powodować nawet poważne urazy.[/quote] Dużo większe może spowodować kolczatka :razz: Po założeniu haltera pies zawsze macha łbem na prawo i lewo, tak jak przy pierwszym założeniu kagańca. Po kilku próbach i nagrodach pies przywyknie. [quote]Być może przy przeciętnym psie zdaje egzamin.[/quote] Miałam nieprzeciętnego, którego nie można było utrzymać na niczym - halter umożliwił normalne spacery. [quote]No i warunek - umiejętność prowadzenia w tym psa... Nadzieja chyba takiej chwilowo nie posiada...[/quote] :-o Nie bardzo wiem o jaką umiejętność chodzi? Trzymania smyczy? Wystarczy psa przyzwyczaić do chodzenia w halti, tzn. przeczekać próby ściągnięcia go, a potem wychodzi się na spacery jakby pies miał normalną obrożę. Pies sam wyczuwa blokadę i przestaje ciągnąć. Ja w każdym razie żadnych wybitnych umiejętności w tej kwestii nie zdobywałam. Jedyne zasady o jakich trzeba pamiętać, to te, że na halti z psem się nie biega, nie stosuje się też smyczy typu flexi. Halter powinien miec odpowiedni rozmiar i być dobrze dopasowany w części szyjnej (tak by pies nie mógł go ściągnąć). Ale już się nie wymądrzam, w końcu to nie mój pies. ;)
  19. [quote name='Zbójini']nie, nie widzialem. albo mnie ktos wprowadzil w bład albo coś źle zrozumialem albo jest jeszcze inne ustrojstwo. Nie mniej jednak ja bym tego czegoś i tak raczej swojemu psu nie założył.[/quote] No widzisz, a ja założyłam i to nie jednemu! I nie żałuję, bo dzięki halti nie mam rąk do kostek, a mój Hektor (42 kg) nauczył się, że atak na inne psy nie jest tolerowany przez pańcię. ;) Warunek - na halti się z psem nie biega! Nie piszę, że jest to super hiper fantastyczne rozwiązanie, ale na pewno jest lepszą alternatywą niż kolczatka. Tak NadziejoA - może służyć za kaganiec, bo służy też m.in do oduczania psa gwałtownych ataków. Z resztą wszyscy biorą haltery za kagańce - ja tak jeździłam z psem autobusami MZK i pociągami i nikt się nie przyczepił.
  20. Mefi

    Furminator

    To ja sobie chyba dzisiaj zamówię to cudo, bo już dość mam dywanu z kłaków :angryy: Mimo wyczesywania zgrzebłem, potem szczotką, a na końcu gumową rękawicą :placz:
  21. [quote name='NadziejaA']Chcę zrobić własnie w ten sposób zeby w domu była obroza a na dworek kolczatka.[/quote] Mój post powyżej dotyczył właśnie spacerów, bo logiczne, że w domu musi mieć obroże byś za coś mogła ją chwycić. :razz: Halter w połączeniu z treningiem o niebo lepiej potrafi pomóc w oduczeniu psa ciągnięcia niż kolczatka. Żaden ze znanych mi szkoleniowców nie używa już kolczatki (powód - patrz mój poprzedni post, ostatnie zdanie). Miałam trzy koszmarnie ciągnące psy z czego dwa oduczyły się tego właśnie na halterze. Mój pierwszy pies był "oduczany" ciągnięcia przy pomocy kolczatki - nie dość, że mu nie przeszło, to jeszcze pojawiły się inne negatywne efekty. Kolczatka nie jest lekarstwem na ciągnącego psa! P.S. Halter wygląda tak [URL="http://www.allegro.pl/item469063804_kantarek_halti_halter_wielka_wyprzedaz_szie.html"]>>>>>>[/URL] Zbójni a ty widziałeś psi halter??? Tego nie wpycha sie psu do pyska i uzębienie nie ma tu nic do rzeczy. ;)
  22. [quote name='przyjaciel_koni']Ja np. nie lubię używać łańcuszków zaciskowych... Kolczatka ma ograniczenie, łańcuszek tak nie do końca... Mój pies się dusił, a mocno ciągnął, nie dawaliśmy rady... Psy, które bardzo ciągną (jak Wera), nie sprawdzą się na obroży i łańcuszku... Rozmażą Opiekuna na glebie... A rozmazanej Nadziei nie chcemy..[/quote] Właśnie po to mądrzy ludzie wymyślili dla psów haltery, bądz jak kto woli obroże uzdowe. :roll: To, że Wera jest przyzwyczajona do kolczatki nie znaczy, że trzeba ją na nią skazywać do końca życia. Z resztą szczerze wątpię czy można się przyzwyczaić do uczucia, gdy coś wbija ci się w szyję. :razz: Druga sprawa, że pies może skojarzyć ból wywołany kolczatką z konkretną sytuacją, co w przyszłości może wywołać nieprzewidywalną reakcję.
  23. [URL="http://www.allegro.pl/search.php?string=identyfikator&from_showcat=1&category=1528&country=1"]Tu masz identyfikatory[/URL] do wyboru do koloru :multi:Najlepsze są grawerowane, bo się nie ścierają (mój Hektor ma taki już 3 lata i ani śladu uszkodzeń). Odpuść sobie zakręcane tubki, bo te niestety często się rozkręcają i pies gubi karteczkę ze środka.
  24. Na stronie świętokrzyskiej w ogłoszeniu może być tylko jeden psiak dlatego podzieliłam szczeniaki wg umaszczenia na Sabusię i Sabusia z adnotacją, że mają również rodzeństwo, które szuka domu. ;) Mam nadzieję, że takie rozwiązanie pasuje. P.S. Maja luknij na ankietę czy taka może być. :cool3:
  25. [quote name='andzia69']oj...to też chyba 2 szkoły..ja szczeniaki szczepiłam raz, potem - jak miały ok. pół roku - na wściekliznę...nikt nie kazał doszczepiac na wirusówki...zgłupiałam:cool3:[/quote] Zależy w jakim wieku było pierwsze szczepienie - wg mojego weta - jeśli pierwsze szczepienie jest przed ukończeniem 3 miesiąca życia, to dobrze jest w ciągu miesiąca jeszcze doszczepić. Jeśli szczeniak ma już 4 miesiące lub więcej wystarczy jedna dawka, a potem dopiero po roku. Po pierwszych szczepieniach najlepiej odczekać kilka dni, bo psiak ma wtedy nieco osłabioną odporność. To tyle mojego mądrowania się :evil_lol:
×
×
  • Create New...