-
Posts
2709 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by borsaf
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
Niech żyje przesunięta godzina. Zdążyłam porobic i jeszcze troche czasu na dogo zostało! Po cichutku donoszę, że młody byl dzis zważony i waży 20,4 kg :evilbat: Jeszcze go nie zmierzyłam bo dokładnie nie wiem gdzie w tym kłębie sie miarke przystawia, ale nosem już może sobie smakowitości na stole wyniuchać, więc chyba duży jest. Obrażony śpi, bo mu pancia na kolacyke nie dala 3 skibek chlebka z pasztetówka :cry: Surowizny nie dostaje i dzis juz koopy ok. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
[b]Wojtek[/b] Fu wydobrzeje i za kilka dni nie bedziecie pamietać o zabiegu. Pomiziaj maleńką i szepnij do uszka, że to dla jej zdrowia, a nie tylko widzimisie pańcia. Zadnych moralniaków z Twojej strony! Moja Safrunia odeszla w wieku 10,lat na nowotwor sutka. To jest moralniak, bo gdybym najpierw dala zrobic jej sterylkę, a potem operacje oczka pewnie żyłaby dłużej. A poza tym żadnych już cieczek, żadnych ciąż urojonych tylko czysta radość z życia. -
[b]Foxiarze[/b] więcej prosze tych wspanialych piechów. Co do polemik, to jedno powiem, ciesze sie, że nie jestem sędzią w 3 grupie :lol: Jakbym miala wybierać, który najładniejszy to zwariowalabym bo mi sie wszystkie teriery podobają, no może nie bullowate. I szkoty, i kerraki , i foxy, i welshe, i gladkie i kudłate, każdy ma to coś terierowego, które za serce chwyta. Erdelka mam z miłości i rozsądku, bo mnie juz fizycznie nie byłoby stać aby zapewnić porcje codziennego ruchu tym żywym sreberkom, a erdele jednak spokojniejsze.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
[b]Ali[/b] żadnym hurtem, metoda Zadziornego, po sztuce, to sie 500 dorobisz do wystawy i będziemy opijać choć bez Ciebie. Regonik tez miał dwa luźne stolce, ale chyba wreszcie doszlam czego moj pies niezbyt dobrze trawi. Dostal do ryżu surowe mięsko kurczaczka. Przedtem tez dawała jedna surową kość do obgryzienia, a resztę gotowałam. On chyba tej surowizny nie trawi. Jeszcze zrobię przerwe w kościach, potem mu dam jedna surowa i zobaczę, ale to chyba to. Nie miea biegunki ale luxne to bylo dosyć, nawet po nogach polecialo, bo sie za szybko cofnął. Musiałam kąpiel łap zrobić. Do uslyszenia po WS pozdrwienia dla Wszystkich -
Witam, Ja tylko na chwile, bo goście w dom i "pelna chata". [b]Ali[/b] nie zapomnij o marchwiance dla Derysia. To prosty sposób na gojenie jelit i zatrzymywanie biegunki. Musisz obmyc dokładnie marchew i ze skórą ją do miękkości ugotować, naprawde musi sie rozpadać. Potem przecierasz przez gęste sito, albo blenderem mixujesz i dajesz psu do picia. Przeważnie pieski to lubia pic bo marchew jest słodka sama w sobie. To taki stary babciny sposób na niemowlaki. Czytam codziennie, ale nie mam czasu zeby pisać. Teraz tez ciasto w piekarniku.
-
...Pamiętajcie o ogrodach... [URL=http://imageshack.us][img]http://img458.imageshack.us/img458/8314/ogrod0xt.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img458.imageshack.us/img458/3159/ogrody5ct.jpg[/img][/URL]
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
[b]Flaire[/b] Przykro. Pocieszający jest fakt, że Misi nie jest wcale przykro -
Ja oduczalam Regonika metoda Zofii Mrzewińskiej ( jej blog o wychowaniu szczeniaka jest na forum owczarek.pl, inni,lepsi komputerowo ode mnie podadza Ci dokladniej) najpierw kładłam wargę Regona na jego zęby, więc szybko puszczal moja rekę, a potem, w zacisnietej ręce dawałam smakołyk. Musial lizac rękę, żeby go sobie wyciągnąć. Wieletakich rad daje p. Zofia w swym blogu, a książka jej pt. Z kluczem do psa" też jest warta przeczytania i jeszcze do tegojest płytka DVD ze szkolenia Raszki OD SAMEGO POCZATKU. Raszka, to owczarek belgijski p. Zofii, a Twoj mały wampirek coś Ow.B przypomina w avatarku.
-
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Może ONka krzywo na nia spojrzała, a może cos burknęła o wieku? Między paniami o latach sie nie mówi więc Amy pewnie tylko ją dobrych manier chciała nauczyć. Temperament to Amy ma iście "terierowski" :wink: Kiedyś nawet przez moment myślałam o kerraku ale wyczytałam w "mądrej" książce, że są to większe zadziory od erdeli. Może sie mylę, ale chyba tak. To samo piszą o "owieczkach", a tak pudlowato, śmioesznie wyglądają. :lol: -
[b]Zadziorny[/b] to przez te Twoje foty jesienne tak mi sie na filozofie zebralo. Ide :drinking:
-
O tych dzikich gęsiach napisalam bo dzisiaj taki klasyczny klucz nad nami leciał. Napewno był bez ptasiej grypy. Bez komputerów, nawigacji i cudów techniki, a trafią. To jest cud.
-
Musze tu Regona pochwalić, bo z kotem nie je co prawda z jednej miski ale nie goni tak zabójczo. Na ulicy też,jak spotykamy kota to trochę, lekko pociągnie i na "nie", "zostaw" mozna go odciągnąc od kota. Keri wyrwałaby rękę, jak zobaczyła kota. Dzisiaj Szarotka majestatycznie przeszła z dachu jak piechy były oddalone, na końcu ogrodu ok 40-50 m? Max zauważył icałym pędem ruszył do koty, Regonik spojrzał i dalej gryzł kijek. Może w duchu sie śmiał wiedząc o bezskuteczności pogoni, a może olewa koty?
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
[b]Zadziorny[/b] Tez chciałabym widziec taki scenariusz. Młody juz coraz śmielej sobie z Maxem pogrywa. Jeszcze miesiąc temu, to zabawka ,jak ja miał Max w pysku, była zreczą świetą-była alfy. Teraz potrafi młody z pyska wydzierać zabawke ONkowi i bawic sie w przeciąganie. Jeszcze niektore zabawki sa tabu dla Regona, ale już kije i szmaty to wspólnie sobie wydzierają. Ciekawe jest tak obserwowac piechy, jak człowiek wie, na co zwracac uwagę. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
Tak, w tym roku orzechów bylo na lekarstwo. Jeszcze do tego mój orzech ma jakąś chorobę. Zaczęło się od liści, takie bąble dostały, a po dwóch latach przeszło na owoce. Nie odpada od nich skórka tylko sie czarna robi i tudno schodzi. Dlatego tak dokładnie grabimy liście i pale je w piecu co. -
[b]bos[/b] szkoda, ze tego nie widziałam. Bo, przyznam się, że nie potrafię sobie nawet tego wyobrazić. Jak pies goni kota, to normalka, nawet goni dwa koty, ale jak kot goni psa, w życiu nie widziałam.
-
Z przyjemnościa oglądam te fotki. Cóż może być piękniejszego? Psy, przestrzeń, jesienna feeria barw, cisza, przerywana ptasimśpiewem, w górze klucz dzikich gęsi. [b]Dla takich chwil warto żyć.[/b]
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
A my własnie wróciliśmy do domu po półtoragodzinnym bieganiu i gimnastyce. Pancie grabiły liście spod orzecha, a piechy goniły i sie zagryzały.Aż miło popatrzeć, jak Max i Regon sie wspólnie bawią. Max jest wyjątkowo pokojowym psem więc Regon podgryza go co nie miara. Młody co rusz leży kołami do góry, po czym natychmiastowo wstaje i szczypie dalej. Max sie opędza, jak od muchy uprzykrzonej, pogoni po ogrodzie więc sa i ósemki całym pędem. Nie zapewniłabym mu takiej porcji gimnastyki i ruchu rzucając piłeczką.Zresztą po trzecim rzucie młodemu sie nudzi i nawet nie raczy do niej podbiec :evilbat: , no, ewentualnie na smakołyki. Jescze przeciąganie szmaty go bawi i wszelkieucieczki z zabawkami, ale w przeciąganie to pancia sie długo nie bawi ze względu na zęby młodego i zgryz. Po takiej porcji ruchu młody przyszedl do domu, zjadl z apetytem strasznie dużo jedzonka, przegryzł suchym ( malo mu było?) i poszedł spac. Teraz trzeba po godzinie z poslania wygonić, bo w czasie zabawy na siku nie ma czasu. Caly czas boimy sie z koleżanką, że młody może chcieć zająć stanowisko alfa w tym duecie i oby, jesli już, to się pokojowo odbyło. Jak myślicie, będą jakieś walki, czy do końca Regonuzna Maxa za przywódcę? To jest na jego terenie, Max przychodzi z zewnątrz. Nie mam doswiadczenia, bo Keri była sunią i to ona Maxem rządzila. -
[b]Zadziorny[/b] Nie tylko dla tych z pracy. Pasjami lubie ustawiać pasjanse, a do tego bez tasowania i rozkładania, sam miód!
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
[b]Flaire[/b] Czy to Misia z łobuzem od Mokki? -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
[b]Fuka[/b] Twoja sucz jest poprostu genialna! Zebym ja miala kiedys takiego genialnego psa? Przy moim lenistwie i braku konekwencji to rzecz niemożliwa, więc Twoje lenistwo jednak mojemu ustępuje. Swoja szosą, to mialas szczęście, że gnieźnieńska Straż Miejska nie miala ćwiczen we Wrocławiu. Mandat murowany, a rzepy czepiaja sie i czekaja az wyjdziesz ze sklepu. Co prawda popilnowaliby Ci suni,tyle że to kosztuje. -
[b]Fantastyczna łelszo-kanapa[/b] Poduszke ortopedyczną do spania z ledwościa, w ostatniej chwili z zębów Regona uratowałam. Powleczonej nie rusza, ale, jak zdjęłam do prania powloczkę to gąbka baardzo mu zasmakowala i zaczął dziamdziać. Dobrze, że cofnęłam się z łazienki, bo pewnie byłaby podusia w kawałeczkach :evilbat:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
borsaf replied to a topic in Airedale terrier
[b]Niedzwiedzica[/b] Mam nadzieje ze na wesolo potraktowałas ten mój ucznacki dowcip o tablicy. Ale niedzwiedzice z gawry wyciągnęłam. Dobrze ze młoda juz ok. Tak mi żal Koci, bo pewnie ja to oczko boli. Safrunia miała te dwa kłaki w oku od szczeniaka. Ropieć, to może tak nie ropiało, co łzawiła i tarła okiem o tapczan. Potem to miała nawet przebarwienie na rogówce. Pojechaliśmy do Wrocławia do okulisty, nie pamiętam nazwiska profesora, wydawało mi sie, że to tylko przeciąć i na nowo zeszyć i będzie ok. Okazało się,że trzeba było jakieś mięśnie oczka głęboko coś tam robić i operacja trwała z godzinę. Safra przeszła operację bardzo dobrze, szwy się goiły pięknie, nie miała śladu po operacji,no i nie łzawiła. Gdybyś potrzebowała pomocy w kontaktach to tylko daj znać, do lutego mieszkanie we Wrocławiu też zapewnione. Po lutym już będzie Urszulka królować we Wrocku. Mizianko dla Hesi i Koci. -
Juz donoszę: Regon ma szerokość paska 1,5 cm, a po rozciągnięciu maksymalnym, średnica jest 20 cm. Dodam, że jest popuszczona na maxa. Zakładanie i ściąganie jest trochę niewygodne, bo trzeba przydusić pod gardłem, aby uszy przeszły, za to panu na spacerze nie wyskoczy z obróżki jak wsteczny by włączył. Mój mąż pamieta dokładnie jak mu Keri z obroży wyskoczyła i przyszla osobno do domu. Keri była wypłosz więc co rusz takie numery robiła. Regon nie boi sie niczego na ulicy, najwyżej przysiądzie i pomedytuje jak np świnie wietnamska zobaczy w ogródku. Sic! Gniezno, jak Hollywood sie robi. Niedlugo w turystycznych przewodnikach będzie jako atrakcja, zaraz po katedrze. :wink:
-
Witam, [b]Senga[/b] miód lejesz na serce takimi fotami na początek dnia. Ten drugi, gdybym umiala, to dodałabym mu "dymek" pt"Spróbuj tylko nie dac CACIBA" Pierwszy oswaja sędzinę usmiechem, jak na budyniu, jak mawia moja przyjaciółka. Oboje sa bardzo fajni goście i duże brawa dla nich. Zauważyłam garnitury i krawaty i bardzo mi sie to na wytawach podoba, podnosi rangę widowiska. Może byc na sportowo, ale zawsze musi byc elegancko.