Jump to content
Dogomania

borsaf

Members
  • Posts

    2709
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by borsaf

  1. [B]Ali[/B] pewnie zaglądniesz tutaj na nocnej zmianie więc muszę Ci powiedzieć, ze przed południem napisałam do Ciebie maila. Oczywiście załącznika zapomniałam,a co lepsze to, że wysłałam go do INY na jej adres w pracy:evil_lol: W książce adresowej mam Alina więc długo się nie namyślając kliknęłam bo przecież mial być do Ali:evil_lol: Jak INA go dostanie to sie domysli i może przeadresuje albo drugiego będe stukać. Czy ktos wspominał tu o sklerozie????:diabloti:
  2. [B]Coztego[/B], a jak jest z magią w stosunku do Malizny?:evil_lol: Napisz jak się czuje nasz koci terrier. Skóra już podleczona? Czy będziesz moze na wystawie we Wrocławiu? Mam dla Malizny piekny ocieplacz do koszyka, kartonika itp. Moze przez kogos z dogo Ci podam? Wyszperałam toto w lumpexie i zaraz pomyslałam o Maliznie, bo moje juz maja miejsca i nowych nie tolerują
  3. Mam nadzieje, ze tym razem Virginia przeszła ring z podniesioną glową?:evil_lol: Jeszcze mam przed oczyma jej występ w Toruniu. Była jedna w użytkach i jak tylko sie na ring dostała to...nos w trawe i dalej tropić:lol: to bylo chyba silniejsze od niej. Potem biegła kilka kroków wystawowo i znowu jakis zapach chwyciła. Takie uzytki to chyba powinny mieć jakis zerowu przebieg, zeby wszystko sobie wywąchały i dopiero po tym kłus na ocenę.
  4. Witaj Keira w naszym zaerdelonym gronie, Mialam dwie sunie, a teraz pieska stąd mogę Ci odpowiedzieć dlaczego ja tak postanowiłam. Otóz wszystkiemu winne były cieczki. Druga sunia miala mozliwośc wybiegania się na łące z pieskami. Przychodzilismy tam codziennie o 19 i psiaki sie znały i ganialy ze sobą.( Teraz Straż M przepedzila towarzystwo, że niby tamtędy ludzie chodzą:angryy:) Moja Keri już na 10 dni przed kropieniem i miesiąc po skończeniu tak wabiła psy, że bylo to uciążliwe i dla niej i dla tych piesków-samców.Wychodziło na to, ze pół roku miala bidula z glowy bieganie. Początkowo była bardzo przestraszona miasta i duzych psów więc bardzo mi zależało na tych kontaktach, zeby się oswoiła. Juz bylodobrze i potem znowu przerwa i znowu od nowa nauka. Trwalo to chyba dobrze z rok ale sie wyprostowała. Dośc nagle (trutka na szczury) odeszła od nas więc nie zdążyłam zrobic jej sterylki, ale cieczek miałam juz po dziurki w nosie więc jest tym razem piesek. Sunie chyba faktycznie sa łatwiejsze w układaniu, bardziej do domu przywiązane, chłopaki bardziej samodzielne. Jesli to pierwszy pies w rodzinie to proponowałabym sunię, jesli nie hodowlaną, to sterylka i pies i pancia szczęśliwi.
  5. Witaj Swipa wśród erdelowców! Już wczoraj napisałam post ale mi dogo wcięło:angryy: Tak jak pisze Nitencja ta suka to psychiczna. Albo miala jakies traumatyczne przeżycia związane ze szczeniakami albo mutant psychiczny. Ze znanych mi erdelek to są one bardzo troskliwymi matkami i szczeniakami zajmują sie długo. U Niedźwiedzicy, jak matki zabraklo to wychowaniem 4 miesięcznej Hesi zajęła się babcia Kokajakby rozumiała. A przedtem do szczeniąt nie podchodziła, nie interesowała sie nimi. Obecnie mam psa i to młodego więc nie mam dużego doświadczenia w tej materii. Regon bardzo lubi inne psy, gdyby nie linka do każdego by podbiegł powąchał i sie pobawił. Jak drugi zaszczeka Regon odchodzi zniesmaczony, że taki nietowarzyski sie znalazł. Nigdy nie słyszałam u niego grubego warkotu czy zjeżenia się sierści na karku. Nieraz poszczeka na psy ale to szczek o tonach wysokich, zapraszający
  6. [B]Bogula,[/B]jestesmy z Tobą w Twoim bólu. Takiego Fafika to już nie będzie ale też będziesz przychodziła do domu, w którym ktos Cię radosnym szczekaniem wita. Własnie tej pustki nie będzie, a na przyjaźń przyjdzie czas.
  7. [B]Hurra! [/B]Wreszcie udało sie mi wejśc na dogo. Gdzieś okolo 16 też byłam, nawet post napisałam alre nic dalej z tego nie wyszło:angryy: Teraz, bez przekonania kliknęłam na teriery, a tu niespodzianka...bardzo szybko połączyło! [B]Nieźwiedzica, Podwójne gratulacje:[/B] pięknych fotek znad morza...w tej serii stawiam na "strażnika Grzybowa":lol: oraz.... [B]Zajęcia przez córcię pierwszego miejsca[/B] w swojej klasie, na zawodach hippicznych w Racocie! Słuchalim, widzielim, co prawda mignęła tylko amanonka na koniu ale zawsze! [B] Fjolka, [/B]co słychać u Sezama? Wiem, że pisałaś, ze wyniki w poniedziałek ale jak się czuje szczenior, jak wygląda, pisz.
  8. Witajciw, Ja też lubię landszafty!:lol:
  9. [B]Witaj Bogula[/B] ciesze się, ze rano Twój post przeczytałam. Nie damy Ci zwariować. Sama dobrze wiesz, że człowiek dużo zniesie. Potem będziesz tak jak ja chodziła z drugim pieskiem w te same miejsca i opowiadała mu na ucho: tutaj Safrunia zawsze kotów wypatrywala, tutaj lubiła biegać, a tu zawsze koope robiła... Kto nie miał za przyjaciela psa,kto swoich rozterek i smutków w kudłate ucho nie szeptał nigdy tego nie zrozumie. My rozumiemy... [SIZE=1][COLOR=MediumTurquoise]Może Frotke z Wadowić przygarniesz? Byłaby w sam raz na spacery.Przemyśł.[/COLOR][/SIZE]
  10. [B]Coztego[/B], pogodza się, nawet nie będziesz wiedziala kiedy. U nas najsmieszniej jest, ze w mojej obecności cała trójca (erdel, stara, dzika kotka przygarnieta i jej córcia) potrafi siedziec w kuchni i spokojnie ze soba współżyć. Jak wyjdę, mlodsza kotka zostaje obwąchana i miauczy o pomoc, a starsza siedzi bez ruchu, a jak Regon sie zblizy to uszy stuli do tył i syczy. Wtedy Regon od razu stopuje, a ona majestatycznie odchodzi w inne miejsce. Potrafi też Regon pogonic Szarotkę (młodą) i zagonic pod łózko. Teraz juz sie nie boje, ze zrobi im krzywdę i za bardzo nie ingeruję w ich kontakty. Piszesz, że Malizna na grzbiecik sie przewraca... Gdzieś czytałam, że u kotów to raczej forma przygotowania do ataku jest, nie jak u psów, które tym sposobem uleglośc sygnalizują. Kot na grzbiecie ma pazury do obrony i to wszystkie 4 łapy.Zeby sie Kreska kiedys nie nabrała na ten szczeniacki chwyt.
  11. [B]Bogula[/B] te chwile są straszne. Po stracie pierwszej suni przyjechałam do pustego domu i,,,żeby nie zwariować wysprzątałam go na błysk. Zawsze tak mam, ze na smutki sprzatam. Tylko w koncu nie bylo co sprzatać i trzeba bylo stanąć z bólem twarz w twarz. Też siedziałam w sterylnej kuchni, na swoim miejscu i...słyszałam "kroki" czyli odglos pazurków Safruni w korytarzu. Bogula, nie zwariowałaś, nie ty jedna masz zwidy i omamy słuchowe. Długo jeszcze odsuwałam talerze na stole, bo Safrunia była złodziejka pierwsej klasy. Ja wiedziałam, że prędzej, czy później kupie psa, ale uszanowałam ból córki dla której Safrunia była kupiona. Ona nie chciała słyszec o nowym psie. Po, chyba 4 dniach siedzimy tak sobie obie w kuchni i Aga powiada: mamusiu, chyba jednak musimy kupic sobie pieska. Tą cisze w domu może tylko pies zapełnić. To nie żadna zdrada. Kazdy jest inny, każdy ma w sercu kącik. Matka tez potrafi kochac i 13-cioro dzieci. I pojawiła sie Kercja. Niedlugo z nami była. Odeszła w kwiecie wieku, nagle, tak jak ludzie mlodzi na rozległy zawał odchodzą. To byla trucizna, albo ją zjadła sama??? albo podrzucili??? Nie moge o tym pisac...boli. Byłam w szoku, chodziłam jak automat. Jedno wiedzialam będzie następny piesek.
  12. Tekluniu, weź pod opieke Fafika Boguli i biegajcie sobie po łąkach szczęśliwi.
  13. [B]Bogula[/B] wyrazy współczucia. Aż mnie zmrozilo. Faktycznie jeszcze przedwczoraj, wczoraj biegal, jeszcze w psy sie z Tobą niedawno bawił i...tak nagle [i] Nie cierpial chyba dlugo, do ostatniej chwili był sprawny, a to też jakas pociecha.
  14. [B]Anisha,[/B] piekne foty. Zazdraszczam Ci tych wspólnych z Zachraniarka spacerów. Tyle sie możesz dowiedzieć od niej o szkoleniu. Maly tez uczy sie od Ludwisia duzo. Już p.Zofia pisala, ze Raszke tez szkoliła z pomocą dobrze wyszkolonej labki. Jak Lordunio do pańci przybiega na wołanie to mały też, bo sam sie bawic nie będzie, i uczy sie, ze na wołanie trzeba do pańci.
  15. [B]Fjolka[/B], trzymam kciuki za Sezama. Gdybyś potrzebowala czegos sie dowiedzieć o boreliozie to napisz pw. Zięć w tym temacie doktorat robil. Mam nadzieje, ze nie będe potrzebna.
  16. [B]Ali[/B] ja co prawda od 2000 na emeryturze (w ramach oszczędności wykopali kogo sie dalo, ale obecnie juz bardzo sobie wolne chwalę) ale cos z tych nowych porządków pamietam. Otóż: kontrakt poradni byl na ilus tam pacjentów/ek bo to porK, i jak sie więcej przyjęło to nie zapłacili! Zdarzalo mi sie "wysiadywanie" godzin, czego organicznie nie cierpiałam. Jak w tym czasie przyszla pacjentka to mogłam ja przyjąć, zbadać, porozmawiać ale NIE moglam jej zapisac leków na NFZ i dać jakis skierowan bo to juz musiałoby przejśc przez administrację czyli musiałaby byc zapisana ponad limit w książce. Te limity to straszna rzecz. Oni np wymyslili, ze na pacjenta jest w por ogólnej 10 min i tak byly u nas rejestrowane pacjentki. Niby to bylo dobre, ale dla pacjentek rejestrujących sie przez telefon (dawali tylko 10 numerków). Mogła sobie wyjśc z pracy, czy z domu chwile wczesniej tylko. Ale...kij ma dwa końce.. przyjechala autobusem ze wsi pacjentka, doszla do poradni i w okienku np o godzinie 9 dostała numerek na 11.20. Co miala bidula ze soba zrobić? Oczywiscie czekala na ławce przed gabinetem. Zawsze takie bidule przyjmowalam szybciej bo takie pacjentki, ktore po skierowania, czy po recepty przychodziły załatwiałam w 3 min. Adminidtracyjne ustawianie czasy przyjęcia i limit pacjentow TO JEST PARANOJA.
  17. [B]Ali,[/B] [COLOR=Red][B]Podwojne gratulacje! [/B][/COLOR] Za cierpliwość, zwieńczona sukcesem, w tickerku oraz za ognik w nicku! Jak sie wyspisz po tak męczącej nocy podeslę fote Regona.:lol:
  18. Witajcie, [B]Fjolka,[/B] szkoda, ze wczesniej wczoraj o Sezamku nie napisałas. Ja podobne objawy miałam u mojej Kercji. Oj, zamrtwiania bylo sporo. Psiak osowialy, nawet pic nie chciał. Wyladowałam u weta i okazalo sie, że to zapalenie gardła. Jak dziub rozwarła to widac było jak u ludzi czerwone łuki i cała tylna ściana gardła. To zwłaszcza przypadlośc szczeniaków. Jak pies dorosnie to zdarza się sporadycznie. Zyczę zdrowia Sezamkowi i wysyłamy dobre fluidy z ponurego,kapiącego, zimnego Gniezna
  19. Nocna zmiana juz dziala wiec :sleep2:dobranoc, do jutra
  20. Ali, próbowałam zrobic krokodyla bez tła i w lily wyszło, tylko dziwnie nie moglam skopiowac adresu???
  21. Derylek co i rusz inszy:lol: Widać, ze pancia GIMPa studiuje wytrwale
  22. [B]Ali[/B] jakbys liczydlo zakropkowała, ze chcesz bez tła to Deryś by sie prawie zlewal z dogo. Wiem, ze chcesz go "wyłuskać" samego z foty, ale na początek moze daj bez tła liczydlo:lol: Jak Ci sie uda wyluskać Derysia to podesle Ci Fotę Regona cobys go pozbawiła Agi i wózka w tle:evil_lol:
  23. [B]Kuchnia dla terierów bardzo mi sie podoba. [/B] Najsamprzód prosze sobie popatrzeć tutaj:[url]http://www.ljcfyi.com/ljcsProjects/cooking/dogCake.html[/url] [SIZE=1]Nie umiem tego przenieśc w calości na dogo, zapomnialam jak to sie robilo.:oops: To znalazłam jak po tych tortach szukałam:evil_lol: [SIZE=2][B]Ali,[/B] bardzo prosze o ten przepis i mysle, że na forum, to inni tez skorzystją:lol:[/SIZE] [/SIZE]
  24. [quote name='Ali26762']Heyka :) Żeby się w Polsce leczyć to trzeba mieć końskie zdrowie... :mad: [B]borsaf[/B], śliczne gify :)[/quote] Swieta prawda z tym leczeniem. Poza tym trzeba się znac na chorobie, zeby rodzinnemu z gardla wydusić skierowania. Najchetniej daja skierowanie do specjalisty...i maja z glowy, a kolejka do specjalisty...np 2 miesiace. U niemowlaka to jak pół życia. Gify są stąd [url]http://www.gifs.ch/default.htm[/url]
  25. [B]Ali[/B] sęk w tym, ze ja bardzo lubie "suodkie" po 10 stronach miałam ochotę iśc do kuchni i kręcic bszkopt ale sie zreflektowałam, ze sama go będe jadła bo TZ tylko kawałek i ok. Ja jeszcze Corela nie mam ale sobie z biblioteki pozyczyłam książkę CorelDRAW11. Spora jest ale krokpo kroku tłumaczą. Musze jeszcze zobaczyć czy te o fotografii i obrobce fotek tez w naszej bibliotece są.
×
×
  • Create New...