Jump to content
Dogomania

borsaf

Members
  • Posts

    2709
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by borsaf

  1. Hihihi, nawet znalazłam to "dodaj" i sobie zapisałam! Ale mi kawa w główce rozjaśniła.;)
  2. Witam, Zglaszam sie na kawkę....rozpuszczalna. Nesca z cukrem bez mleczka... Mam namiary, proszę OMM zglos sie na gg bo ja nie mam zapisane (nie umiem) i nie wiem jak mam Cię wywołać:oops:
  3. [B]Carragan[/B], zyjesz! Ciesze się, a molestowac zawsze możesz....jak potrzeba. [B]OMM,[/B] dzisiaj Ci nie odpowiem, ale jutro dam info, co, kiedy, jak, za ile, dobra?
  4. [B]OMM,[/B] na AR we Wrocławiu mają bardzo dobry rtg....niektóre ludzkie szpitale takiego cuda nie mają. Moze zrobicie rtg przy okazji wizyty? Koszt nie jest chyba aż taki ogromny. Koniecznie rtg płuc, nie innych narządów. Serce przy okazji też wychodzi.
  5. W mojej skrzynce nadawczej nie ma śladu, że napisałam i wysłałam post do Zach:placz: Już dzisiaj drugiego nie splodzę bo ten był pod wplywem chwili, jutro wyslę następny, ale jak mi dogo znowu go zeżre to:mad::mad::mad: sie obraże na dogo:angryy::angryy::angryy:
  6. [B]Rituś[/B], chodzenie po lumpexach to dla mnie niemała przyjemność...cos jak polowanie...pewnie w przeszłym życiu byłam terierem hihihi. Zeby cos upatrzeć trzeba mieć CZAS, a tego mam pod dostatkiem bo sama steruję dniem. Chodzę, patrzę kiedy najtaniej, przeglądam różniaste gadżety i....czasami znajduję. Najgorzej mi idzie z rzeczami, tych prawie nie ogladam, w tym nie jestem dobra. Jeszcze kurtki różniaste to zdobyłam, dresy,...i dla dzieciaków, ale dla siebie już gorzej. Jesli nie mozesz poświęcić minimum godzinę na szperanie to lepiej nie wchodzić,....nic nie znajdziesz....same badziewie.
  7. [B]OMM,[/B] czy Maxiu miał Rtg płuc zrobione? Pytam ze smutnego doswiadczenia. Watroba, nerki przebadane, a o rtg nikt z nas nie pomyslał bo sunia nie wykazywała niby objawów....tylko wolniej chodziła....no stara...10 letnia wiec to na karb wieku bylo brane.
  8. Straszniście lubię ogladać takie kocio-psie fotki. U mnie, nie do pomyślenia...z winy kotów....to one uciekają bo Regon liże, tzn Szarotkę, Meli sie nie odważy bo syczy i pewnie pazurami by po nosie dała. Szarota pozwala się lizać ale zaraz skarży się wniebogłosy i leci do mnie. Trwa pakt o nieagresji ale do takich widoków daleko. Pewnie dlatego, ze koty luzem po ogrodach biegają, mają inne spojrzenie na świat.
  9. Regon jak pokraka w tym wyglada, jakiś taki dluugi sie zrobił, nogi mu skróciło. Pierwszy raz natrafiłam w lumpexie na cos dla piesów. To cudo kosztowalo mnie całe 13 zl. Zabawka jest fajna, Regon do niej dochodzi, oglada co to?...i sam nie wie, co z tym zrobić. Ja mu w kulminacyjnym momencie zabieram bo to nie dla niego, dla szczeniary. Też będzie pod kontrolą by oczek nie wydłubała i...nie połknęła. Reszta jest twarda, gładka tak łatwo sie nie da. [B]Coztego[/B], moje dwie kocie damy dostojne...olały zabawkę....być może dłużej jakby pobyły....ale oficjalnie posły sobie na z góry upatrzone pozycje.:lol: Nie wiem jak szyte były koty, napewno takim szwem, którego ściagać nie potrzeba bo wiadomo było, że Melę drugi raz do transportówki bym nie namówiła. One wogóle tej rany nie lizały, przynajmniej nie tak, by lizanie bylo widoczne bo sprawdzałam. Malizna też już jutro będzie jak nowa. [B]Zach[/B], czy ja mam drugi raz tego priva wysłać??? Powinno samo dojśc, ale nie znam sie na procedurach.
  10. [B]OMM[/B] slonecznik łuskany to nawet w przepisie "Niedźwiedzinych psich ciasteczek" jest. Dobrze mu na jelita zrobilo...będzie jeszcze gazował:evil_lol:
  11. [B]Zachraniarka[/B] masz priva. Teraz foty wczorajszych psich zakupów za psie pieniądze. Tutaj świnka do kolekcji...chyba Terry ma łosia [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img181.imageshack.us/img181/6448/rim003205rsml3.jpg[/IMG][/URL] To zabawka dla szczeniąt...hehe..podobno zepsuta....po wlożeniu baterii, działa [IMG]http://i13.tinypic.com/34h7y12.jpg[/IMG] [IMG]http://i14.tinypic.com/30wkth5.jpg[/IMG] Musiałam mu obiecać, ze tylko do zdjęcia toto załozy, a potem zdejmę. Ubliżał mi niemilosiernie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img278.imageshack.us/img278/2332/rim003209rsdx8.jpg[/IMG][/URL]
  12. Trzymamy mocno! Coztego, daj sobie luż, narazie Malizna tego nie rozgrzebie. Ja co prawda dałam operować kotki-półdzikie więc nie bylo na to rady, ale po operacji połozyłam do góry w kuchni, bylo lato, ciepło, dałam kocyk, miseczke z piciem i tyle. Nie zagladałam, bo ela-dzikuska by wtedy sobie mogła krzywde zrobić. Nie mialy żadnego kołnierza. Wszystko zagoilo sie rewelacyjnie, a Mela nawet antybiotyku nie dostawała....nie bylo jak podać....ona gryzła wtedy. Szarotce dawałam antybiotyk do dziuba ale kolnierza nie miala??? U jednej i drugiej jest ok. Spij spokojnie i nie rozpieszczaj kota.
  13. Dzisiaj zrobiłam psie zakupy za psie pieniądze:evil_lol: Poszlam na 16 na ćwiczenia i....znowu okazalo sie, ze nie ma, ze, tym razem prowadzący jest chory. Uff, nieznacznie mnie to sfrustrowało. Pomaszerowałam spory kawałek do śródmieścia. Buciki wygodne, pogoda ładna, pieknie sie szło. Mialam zamiar zakupić w jednym szmatexie maskotke dla szczeniaka. Właże....i oczom moim sie ukazał czerwony, nowiutki ocieplacz nieprzemakalny dla Regona. Oczywiście, mimo braku mrozów zakupiłam za całe 13 zł!. Jak w dzień naloże toto na Regona to go ufocę. Nie był zadowolony....moze kolorek mu nie odpowiadał? Fakt...czarno-rude i czerwone, choc czarnym podbite, nie pasuje....ale w pochmurne, deszczowe, zimne dni będzie z daleka widoczny. Polazlam do drugiego lumpexu...tutaj za całe 1,20 gr kupiłam zabawke dla psów. Jest to kula z doczepionym na żyłce stworkiem przypominającym fretkę. Pani stwierdziła, ze nie dziala toto. Ja mimo ostrzeżenia wzięłam bo stwierdziłam, że poprostu będe tym rzucać, a szczeniak nie pogryzie bo dośc duża i plastikowa. W domu rozkręciłam ustrojstwo, dałam nowa baterię i....kula się samo bo w srodku ma motorek i mimośród olowiany. Koty uciekły na widok stfora, a Regon oszczekał i dalek sie bawić. Swietna zabawka. Czyli wychodzi na to,ze odwolane ćwiczenia opłaciły się piechom. Tylko teraz coś mi korzonki nawaliły i z przykrością myśle, ze trzeba będzie wstać. Póki siedzę, jest ok, najgorzej pozycje zmienić. Leki zapodałam i czekam na rezultaty:lol:
  14. [B]Zadziorny,[/B] niestety, zachraniarka nie jest panikarą buuuu Cos się koffanemu przez wszystkich Lorduniowi musialo stać. Tylko mam nadzieję, ze już na prostej i powoli, ale do przodu. Ludviniu, nasz wirtualny, madry braciszku...Ty nasza maskotko terrierowa... Ty...,Ty....Ty, najcudowniejszy....nie choruj, wszyscy Ci fluidy ślemy, a w miarę mozności pomożemy....śmiało nas Zach o to proś,
  15. Witam z rana ;)na kawce:lol: Anisha, tak sie zastanawiam, co ja bym w Twojej sytuacji zrobiła? Jezeli musiałabym tamtędy przechodzić.....to pewnikiem by na drygą strone nie przechodziła, ale... Kobiety nie wychowasz tak jednorazowo. Ona ma swoje goopie racje, a pyskówki z nią nie zaczniesz na ulicy bo sie do jej poziomu nie zniżysz. Czyli wychodzi na to, ze to Ty wrócisz z bieciem serca, nabuzowana....nie opłaca się. Takie kobiety głównie pyskują na psy, które im koopy robia tuż pod domem. Gdyby znowu cos zaczęła to poprostu z uśmiechem pokaż torebke foliową i powiedz, ze Ty po swoim psie sprzatasz. Kiedyś mnie tak facet zaczepił bo Regon zrobił koope na trawniku miejskim....zacząl coś własnie o sprzataniu po psie...a ja mu wyciągnęłam torebke z kieszeni...zaraz sie zamknął i miał baaaardzo glupia minę, a ja satysfakcję. Wczoraj na spacerze spotkałam faceta z małym ONkiem moze 3 miesięcznym, z kagańcem lekarskim na pysiu. Jak mi sie żal zrobilo malca. Mówie, ze w tym ustrojstwie on nie moze ziajeć ani się dobrze wybiegać, na co pan, że on duzy urosnie i potem nie będzie chcial w kagańcu chodzić...Moje slowa jak o ściane sie odvijały...Potem sobie pomyslalam, ze mogłam głaba postraszyc, ze taki ścisły kaganiec zahamuje rozwój pyska na długość...hihihi...Jak go spotkam to mu tą "prawdę"zapodam....moze poskutkuje i kupi porządny kaganiec. Ech, ludzi trudno zreformować, każdy jest najmadrzejszy...
  16. [B]Coztego[/B], taki bialy szronik na łące? Ale wam zazdraszczam. Własnie wróciłam z godzinnego spaceru po błocie, w deszczu brrr. Zwykle jestem cierpliwą osobą ale...to już przegiecie z tą temperaturą. Jutro znowu do 9 stopni, deszcz...ile mozna? Gdyby kilka lat temu ktos mi przepowiedział, ze codziennie będę ponad godzinę na spacer wychodzić w deszczu, w błocie to bym mu:stupid:pokazała. Co te piechy z nas robią! Acha, Kreska z profilu jest fotogeniczniejsza.
  17. [B]Zadziorny[/B], czy ja już Ci pisałam, ze jesteś WIELKI? Tylko, mam prosbę:modla::modla::modla: NIE UCIEKAJ NAM Z DOGO (jak Bos) bo przynajmniej ja zginę marnie w gąszczu komputerowych pułapek
  18. [B]Terriermania[/B], dotarlo, dzieki! Na drugi raz, proszę, wpisz temat bo mi avast zgłupiał i wirusami straszy,....w temacie?, ktorego nie ma. Na marginesie, [B]Zadziorny[/B], czy ten avast jest na okresloną liczbę dni? Co rusz przypomina mi, ze mu się licencja niedlugo skończy??? Ja to konsekwentnie ignoruję bo najwyżej sobie Pandę z KomSwiat zainstaluję, ale to miał byc ogólniedostępny program ????
  19. [B]Terriermania[/B], fantastyczne foty. Tą pierwszą poprosze na maila:modla:to corce podeślę. [email]borsaf@tlen.pl[/email] Druga, to z kategorii, które lubię najbardziej, taka domowa fotka. Na wystawach wszystkie wygladją podobnie, a w domciu to już takie właśnie całusne, niepowtarzalne.
  20. [B]Anisha,[/B] a co jeszcze powinien Shagy umieć, zebys była z niego zadowolona? Z tego, co piszesz wnioskuje, ze świetnie dajesz sobie radę mimo, ze nie umie duuużo rzeczy. Luzuj dziewczyno, pies jest dla Ciebie, nie na pokazy.
  21. Mizianka dla Lucysi od cioteczki borsaf i Regonika.:loveu: Oczywiście nie zapomnij o Sasance i Niuniusiu, zeby im smutno sie nie zrobilo:loveu:
  22. [B]Gosia,[/B] źle napisałaś o tym schronisku, olali to ostrzeżenie. Teraznapisz, ze zaprowadzisz go do weta na kastrację. Zobaczysz, będzie efekt! Nawet właściciele sie znajdą ....oburzeni!:evil_lol: Współczuwam Ci bo kiedys tez byłam w takiej sytuacji i prowadziłam samca 5m za nami zwracając uwagę, zeby nie wpadł goopek pod samochód na przejściach.
  23. [B]Niedźwiedzica,[/B] jak dobrze, ze jesteś:loveu: Po tej chorobie juz sie martwiłam, ze Cie znów dopadło....a to tylko przemili goście...nawet wiadomośc na gg zostawiłam, ale już jest ok Jeszcze troszke o Bogule sie martwię bo cos nie zagląda na dogo....moze też goscie...lub nawal pracy
  24. [B]Anisha[/B], ja Keri kupiłam taki. Kupiłam, przymierzając mordę, nie patrząc na zapinki. Dlatego piszę, ze większy trzeba kupić, sprawdzic, czy może paszczę lekko otworzyć i jęzorek wychylić i basta, Resztę, czyli,żeby toto sie trzymało dopasowałam igła i nitką. Przeciez on w tym biegać po łące nie będzie! Ja zabierałam Keri kaganiec bo się do nas, "psiarzy z Dolinki" SM przyczepiała. Na odpowiedź, ze tu nikogo niema, że ciemno i nikt tędy nie chodzi, mieli odpowiedź: ale ktos może przejść! Poprostu mieliśmy takie kagańce w kieszeni i jak pikieta zauważyła SM psy do nogi i kagańce na ryje i już.
  25. [B]Nitencja[/B], slonko wygląda, juz mi sie chce chcieć!
×
×
  • Create New...