Jump to content
Dogomania

anielica

Members
  • Posts

    3037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anielica

  1. [quote name='paros']Został wyczesany i ...... widać pycholek uśmiechnięty:lol: [IMG]http://images46.fotosik.pl/177/2a84bc234ce5b065.jpg[/IMG][/quote] Nie ten sam pies, po wyczesaniu :loveu:
  2. Jantarek ma tyle cioć zaglądających :loveu:
  3. [quote name='ludwa']Nie wiadomo co myśleć:razz:, bo az dziwne że psiak jest taki ufny po takich przejściach. Ładniutki jest, więc miejmy nadzieję, że domek szybko się znajdzie[/quote] To Smoka osobowość i serce działa:) Ją wszystkie psy kofajom :p
  4. Lilek, są, wiadomości z popołudnia, po wizycie. Te są najświeższe...
  5. Czasem zadziwia ufność, jaką mają w sobie psy skrzywdzone przez człowieka...
  6. To tylko kontrolnie podnoszę Jantosia, żeby nie był zapomnianym...
  7. [quote name='Kropcia']Biedaczek :-( Ja nie wiem, czy ludzie naprawdę nie mają serca, jak widzą taką maleńką bidę, jeszcze przeganiają :-( :shake: Niech by choć krzywdy większej nie robili, jak już nie pomogą. :-( [/quote] Smok mówiła mi przez telefon, że tego psinę dorośli przeganiali i dzieci też, bo taki koślawy był... :-( Ta psina wygląda tak, jakby kilkakrotnie coś się jej złego stało, może jakieś auto go potrąciło, ktoś pobił, a potem tak się błąkał? Wiocha koło Lublina, wygląda na to, że to norma u nas, w lokalnych gazetach ciągle pojawiają się artykuły o wydłubanych oczach, o kociętach z rozciętymi brzuszkami, o psie zakatowanym za flaszkę. A najgorsze jest to, że ludzie wiedzą, widzą, i nie reagują - ani na zwierzęcą, ani na ludzką krzywdę... Ostatnio szłam w centrum Lublina i widziałam jak jakaś kobieta, starsza, o kulach, uderzyła dziecko - trzymało ręce przy buzi, a ona go po tych rękach strzeliła. Podeszłam i zwróciłam uwagę - "spierdalaj" huknęło na pół ulicy... Ja nie wiem czasem na jakim ja świecie żyję... :shake::shake::shake:
  8. Podnoszę Jantarka i również czekam na wieści...
  9. [quote name='Basia i Barni']ja zapiszę sobie ,ale jak mi nie naprawią postów to będzie ciężko was znaleźć[/quote] Najlepiej korzystać z subskrybcji wątku (Narzędzia wątku) - wtedy będzie się wyświetlał w panelu użytkownika. Mnie też brak wyszukiwania osłabia... :mad:
  10. [quote name='marysia55'][B]Jantar[/B], no widzisz piesku jak nadciągają anioły do ciebie. Pomożemy, nie takie bidy stawiałysmy na nóżki. :loveu:[/quote] Pewnie już Smok powiedziała Jantarkowi, że dogomaniacy o nim wiedzą i go nie zostawią... :loveu: Smoku, czy trzeba Ci fizycznej pomocy przy psiaku, np. transportowej albo w lecznicy jakiejś?
  11. [quote name='Paulina_mickey']matrioszka żaden tam specjalista od banerków ze mnie, umiem wyciąć i wkleić :diabloti: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/powypadkowy-pobity-przeganiany-ledwo-zywy-zlotooki-psiak-potrzebuje-pomocy-143566/#post12742246"][IMG]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/de0cf64602fc0099.jpg[/IMG][/URL][/quote] Paulinko - dzięki za bannerek :loveu: Zrób tylko małą poprawkę (ból :razz:) i będzie miodzio!
  12. [CENTER][CENTER][LEFT][B]z OSTATNIEJ CHWILI: [COLOR=Blue]Jantarek (Kuki) ma DS u Pani Beaty w Lublinie! :loveu: Szczęściarz z niego normalnie :multi: Ale potrzebuje pomocy, porady i być może wsparcia finansowego na leczenie łapeczki... Dlatego, drogie ciocie i wujki, nie zapominajcie o maluchu![/COLOR] [/B][/LEFT] [B] OPOWIEŚĆ ZŁOTOOKIEGO (napisał Ukryty Smok, na którego prośbę zakładam wątek) [/B][/CENTER] [/CENTER] [I]„Ten pies jest chodzącym bólem… W moim życiu dane mi było oglądać już wiele cierpiących psów. Tego jednego jednak… Tego jednego spotkały jednak chyba wszystkie psie nieszczęścia…[/I] [I] Nieduży, do kolan, o półdługim skołtunionym włosie. Rudy jak wiewiórka, ze złotymi oczami pełnymi lęku i cierpienia. [COLOR=Red]Noga przednia – nienaturalnie zgrubiała, widać, że musiało stać się z nią coś naprawdę złego. Nogi tylne… No cóż, śmiało mogę powiedzieć – temu psu każdy krok sprawia ból. Noga prawa zwisa bezwładnie, jedynie chwilami podpierając drobne ciałko. Noga lewa stara się dzielnie dźwigać ciężar wątłego korpusiku, jednak nie wytrzymuje obciążenia i pies co parę kroków upada, urażając boleśnie całe swoje składające się z ran ciałko… Na karku i za uszami ślady pogryzień… Kosteczki przebijają wręcz chudą, wysuszoną skórkę, raniąc głaszczącą go rękę… Widzieliśmy na własne oczy, jak handlarz kapustą przegonił brutalnie kopniakiem żebrzącego o cokolwiek, choćby skórkę chleba psa…[/COLOR][/I] [I]A pomimo tego w złotych oczach ani na chwilę nie można dostrzec ani cienia żalu do człowieka, ani cienia wyrzutu… Rudy ufnie tuli główkę do ludzkich rąk, tak jakby nie przeszedł swoim krótkim życiu ani bólu, ani głodu, ani innego cierpienia… [/I] [I] Nie wiem, co przeszedł ten pies. Pies – kaleka. Nie wiem, jakim cudem przeżył w swoim stanie. Nie wiem, co czuł, gdy patrząc z rozpaczą, od kolejnych przechodniów otrzymywał jedynie, w najlepszym razie - szyderstwo, w najgorszym – razy i kopniaki. Wiem tylko, że nie wolno nam dłużej patrzeć na to nieme cierpienie.[/I] [I]Proszę, dajcie mu nadzieję… Dajcie mu chociaż imię… On nie ma niczego… A bez Was – zostanie nikim do rychłego końca swojego krótkiego życia…”[/I] Piesek: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/171/de0cf64602fc0099.jpg[/IMG][/URL] Złotooki został w dniu wczorajszym „zdjęty” z ulicy małego miasteczka [B]w stanie rozpaczliwym – słaniający się na nogach, a raczej – przewracający się co chwila z bólu i wyczerpania, poraniony, wychudzony. Ma ogromne trudności z chodzeniem, słania się na chudych łapinach, naprawdę przewraca co kilka kroków[/B]. Jadąc przez miasteczko, zobaczyliśmy go, i musieliśmy, po prostu musieliśmy zareagować. Oddał się bez lęku w nasze ręce, bez śladów agresji dając zapakować się do samochodu. [SIZE=3]To młody pies, najwyżej półtoroczny, który doznał już w swoim krótkim życiu morza cierpienia… Na razie przebywa u nas - [B][U][COLOR=red]jednak – co dalej? [/COLOR][/U][/B]Bez waszej pomocy nie damy rady, w naszym domu mieszka już dziesięcioro zwierząt, w tym kilka niepełnosprawnych. Nigdy nie prosiliśmy nikogo stąd o pomoc, jednak ta sytuacja wymaga chyba zjednoczonego wysiłku wielu, wielu rąk i serc, aby wynagrodzić temu psu jego nieudane dotąd życie… [/SIZE] [CENTER][CENTER][SIZE=3][B][U][COLOR=red]Złotooki błaga o Waszą uwagę, o pomoc!!! [/COLOR][/U][/B][/SIZE][LEFT] I ja dołączam się do prośby o pomoc. Ukryty Smok przygarnął psiaczka na DT i będzie się nim opiekował, mimo tego, że obecnie jest po operacji, w trakcie rekonwalescencji. Ale poszukujemy innego DT (DS), ponieważ Smok pod opieką ma inne psy, również przygarnięte z ulicy i schronisk, m.in. staruszka bez łapy, autystyczną sunię... [U]Bardzo prosimy o bannerki, podnoszenie wątku, pomoc w ogłaszaniu i szukaniu domku (DT, DS)[/U], jak tylko będzie wiadomo więcej o psiaku i jak będzie wiadomo czy w ogóle da się go uratować :shake: Wczoraj Smok pisał, że pies jest w bardzo złym stanie, prawie nie chodzi... Psiaka trzeba zdiagnozować, prześwietlić... Wygląda na to, że trzymał się, bo nie miał wyjścia, teraz, kiedy znalazł opiekę, wychodzi wszystko złe... [B]BARDZO PROSIMY O WSPARCIE![/B] ============================== Bannerek od Paulina_mickey :loveu: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/powypadkowy-pobity-przeganiany-ledwo-zywy-zlotooki-psiak-potrzebuje-pomocy-143566-post12743230/#post12743230"][IMG]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/de0cf64602fc0099-1.jpg[/IMG][/URL] ************************************************************* JANTOŚ po kilku dniach pobytu u Smoka: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/bb203d83642d2b99.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/174/bb203d83642d2b99.jpg[/IMG][/URL] [/LEFT] [/CENTER] [/CENTER]
  13. Wredne dogo nie pozwala na wyszukiwanie wątków i nie mogłam Montany znaleźć :mad: Potwierdzam jak najbardziej cudowność domku! - byłam, widziałam, głaskałam i czochrałam (a jest tam kogo czochrać :p), a potem czochrano mnie (a konkretnie czarny koziołek mnie czochrał :cool3:). Bardzo się cieszę, że wszystko tak dobrze się ułożyło :loveu: Jak tylko będę gdzieś niedaleko, zrobię poadopcyjną :diabloti:
  14. [quote name='malagos'] a mojej pelsi juz nie ma :-([/quote] :-( .................
  15. Ja jestem raczej przeciwna operacji, jeżeli jest tak ryzykowna... Po psie widać czy cierpi, ona nie cierpi... A operacji może nie przeżyć, nie wiadomo jak będzie przebiegała rekonwalescencja u takiego psa, czy dojdzie do siebie, nawet jak się wybudzi... Jest taka szczęśliwa teraz, aż szkoda ją męczyć... Taka jest moja opinia.
  16. Kogo my tu mamy? :loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/175/6425f8528a7d0280.jpg[/IMG][/URL] Ciotka anielica przy okazji przekazywania wyżliczki na dt widziała dzisiaj Stefulę :loveu: Stefula w bardzo dobrej formie :) Nie mogę powiedzieć jednak, aby szczególnie się mną zainteresowała, nie mogę powiedzieć również, aby zainteresowała się mną trochę... w sumie to to zupełnie nie zwróciła na mnie uwagi :placz:;) Stefula albo była zapatrzona w swoją Panią, albo oddawała się jamniczej medytacji-kontemplacji :p Ale i tak jest słodką paróweczką :loveu:
  17. Jak się cieszę, że Isia znalazła taki wspaniały dom! Co by z nią było, z taką zaniedbaną, niepozorną, w tym schronisku... :shake: Tylko zawsze smutek mnie ogarnia, że możemy pomóc tak niewielu...
  18. Gosiu, uważaj z hormonami, moja wetka mówi, że mogą być bardzo szkodliwe nawet po jednokrotnym podaniu. Ja staram się w ogóle kotkom nie podawać ich...
  19. Czy one są gdzieś ogłaszane? Edit: Bablinka ma piękne futro! Widać systematyczną pracę Zuzi :)
×
×
  • Create New...