Jump to content
Dogomania

Toller

Members
  • Posts

    2814
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Toller

  1. [B]Tollerka[/B]- pewnie ze znam tą stronę, cały czas jestem z Alexandrą w kontakcie :p [B]Wiza [/B]- a no świetnie mu poszło, bardzo się cieszymy - dostał Zw Mł. Mam trochę fotek, wieczorem jak wrócę z pracy to wkleję. Fajnie ze sie spotkałyśmy wreszcie ;) A wyniki są u mnie na stronie :eviltong:
  2. CLARK w młodzieży, potem dwie suczki w otwartej, i dwa psy też w otwartej.
  3. [quote name='Wiza']w końcu to międzynarodowa wystawa. Jak wasze tollerki znoszą te upały? i Co robią żeby sie ochłodzić jesli w pobliżu nie ma wody ? :D[/quote] Wsadzamy je do wanny :p :eviltong:
  4. Noo, ciepło jest i dość duszno niestety :shake: Oby tylko nei przechodizły burze jutro i pojutrze ...
  5. [quote name='Gazuś']Tfu, tfu tfu! Ale ze mnie matematyczka! Oczywiście - prostopadle.[/quote] Hihih, sama też się zawsze tak mylę :evil_lol: :lol:
  6. Toller

    Szwecja

    [quote name='Saskja']No po prostu Dania to oprócz Półwyspu Jutlandzkiego dwie wielkie wyspy: Fionia i Zelandia. Łączą je mosty, jeden z nich otwarty niedawno, chyba najdłuższy w Europie albo może na świecie - przejazd jest płatny, ale jednak sporo mniej niż prom. Potem promem z wybrzeża Danii do Szwecji jest bliziutko - widać przeciwlegly brzeg. Ja miałam zamiar sprowadzić ze Szwecji Hamiltonstovare i sprawdzałam, ile by mnie wyniosło pojechać po szczenię przez Świnujście, popłynąć promem i jechać dalej - a ile właśnie przez Danię - i wyszło mi taniej przez Danię, tylko znacznie dłużej oczywiście. Nie brałam pod uwagę przesłania mi szczenięcia promem w klatce, jak to sugerowała hodowczyni. Aha, ale na ten niższy koszt jazdy przez Danię miało w moim przypadku wpływ to, że ja sypiam we własnym samochodzie, nie szukam noclegów - i że mam diesla, to trochę taniej na długich trasach.[/quote] Wyszło nam też taniej jechać niż płynąć. Zeszłej zimy pojechaliśmy po naszego szczeniaka, i koszty nie były takie znowu wielkie (znaleźliśmy hotel z noclegiem na pograniczu Danii i Niemiec, gdzie mogliśy wziąć psa). Wolę jechać, i móc sie zawsze zatrzymać, niż płynąć :cool3:
  7. A ja bym chętnie podeszła na warsztaty, choć najbardziej interesują mnie ścieżki. Napisałam zresztą maila na adres podany na stronie, ale chyba gdzieś przepadł ;)
  8. I chyba był jeden na wystawie, z tego co wiem ;)
  9. To już nawet nie o to chodzi- żal mi tego dziecka, i współczuję rodzicom bo dzieciak ma podejście takie, cytuję ze strony: "Dokładnie nie określam ceny, bo to zależy od danego okazu. Ale najdroższe będą szczeniaki rasowe z rodowodem, podpisem i książeczką zdrowia.[B]Najtańsze stare psy, kundle[/B], bez rodowodu, bez podpisu, w formie zwykłego zdjęcia. Reszta zależy od danego psa. Żaden psiak nie będzie droższy niż 5 komentarzy. Ogólnie [B]ceny są bardzo niskie, gdyż zależy mi na sprzedaniu dużej ilości psów, i żeby żaden psiak nie był u mnie na długo[/B]" Wiadomo, to tylko zabawa, ale martwiłabym się gdyby moje dziecko miało takie podejście, nawet w zabawie.
  10. Nie wiem jeszcze czy uda nam się dotrzeć- jak będę wiedzieć, to powiem.
  11. [quote name='Wiza'] Fajnie Bilbo sam w klasie zdobęda Zw Mł :D xD[/quote] Na gg często mnie nie ma, z reguły na net wpadam i znikam, a jak coś robię przy stronie to nawet nie włączam gg żeby się nie pomylić. Życzę serdecznie Bilbo żeby dostał ZW Mł (fajny psiak, i ludzie strasznie sympatyczni) ale pamiętaj, ze choć czasem psiak jest wogóle sam na wystawie, to się nie równa że dostanie CWC czy Zw mł. Mam nadzieję ze tak będzie w jego przypadku, ale trzeba poczekać. Życzę wszystkim wystawiającym sukcesów!!! :multi:
  12. A tak pływamy : [url]http://www.youtube.com/watch?v=I4Hwy6oa1AY[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=nWZZDf_4iE0[/url]
  13. Fire nad wodą : [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/160/c7e39cafebb30b9e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images12.fotosik.pl/89/ee9b1b7beb7ead34.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.youtube.com/watch?v=nWZZDf_4iE0"] [/URL]
  14. Kupiłam peta, w sensie że nie myśleliśmy wtedy o wystawach- oczywiście nie miał zadnych wad i był psem "wystawowym".
  15. Dokładnie jak napisała Marysia- można do końca iść na otoku. Tu jest też dość fajnie rozpisane wszystko - [URL]http://goldenretriever.ovh.org/kl_reg1.html[/URL] Jak nauczyć? Ano trzeba mieć krew, teren po którym nie chodzą tabuny ludzi i psów (łaka, las), i sporo czasu ;) Nie jestem specem- niech się wypowiedzą gończaki - ale najpierw musi się jechać położyć ścieżkę. Najlepiej aby to nie był właściciel, a obca osoba- aby pies szedł po śladzie krwi, a nie po tropie właściciela. Potem czeka sie przynajmniej kilka godzin, i wraca na ścieżkę (dobrze sobie ją jakoś oznaczyć, są fajne taśmy albo zwykłe wstążeczki). Zapinasz psa na otoku, pokazujesz ścieżkę, i zachęcasz do węszenia. Jeśłi choć przez chwilę idzie jak trzeba, chwalisz wylewnie :razz: . Na końcu powinno sie dać skórę z sarny/dzika imitującą prawdziwą zwierzynę. Tych ścieżek kładziesz na tyle dużo, aż jesteś pewna że pies Ci po niej pójdzie jak trzeba. Na konkursie nie wiesz jak masz iść, więc musisz zaufać psu, a on musi wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi ;) - bo idziesz za nim nie wygodną ścieżką, a krzakami :diabloti:
  16. Hmm, ja pierwszego Tollera kupiłam jako peta :eviltong: A potem zaczęłam wystawiać :razz: i wszystko sie zaczęło.
  17. Ja nie jestem przeciwna pytaniom o cenę- normalna rzecz- tylko temu, że na ogół to jest jedyne kryterium wyboru, a nie to w jakich warunkach są odchowywane szczenięta, jacy są rodzice, czy mają badania, itd. No i mam dość ludzi którzy chcą takiego pieska, a nie zadają sobie nawet trudu zapytania czego taki psiak wymaga od swojego właściciela.
  18. Wierz mi, staram sie być miła, a może po prostu uprzejma, ale czasem to ręce opadają. Co do pieniędzy- tak jak mówiłam, zawsze możesz poczekać jeszcze dłuzej, odłożyć jeszcze więcej, a najwyżej później gdy koszt okazałby sie mniejszy będziesz miała na turnus w SPA :evil_lol: CO do hodowcy- na około 100 pytań o szczeniaki przez te kilka lat, nie wiem czy 10 - 15 osób wiedziało z czym ma do czynienia. Większość nie wiedziała nic, nic nie czytała, i - co najgorsze, bo w sumie każdy kiedyś zaczynał, i ma prawo nie wiedzieć- nie do końca chciała sie dowiedzieć jakie Tollery są. Bywali tacy, co uparli się że takiego chcą, a niekoniecznie się nadawali na właścicieli tej rasy z wielu względów; bywali tacy co chcieli przyszpanować nową rasą jakiej nie mają żadni znajomi, bywali tacy co chcieli kupić Tollera jako zabawkę dla dziecka, bywali tacy co na pytanie jak będą wychowywać, dziwili się bardzo że wogóle trzeba, i że psiak sie sam nie wychowa. Bywali też tacy co chcieli TOllera do stróżowania do budy. Tak że wierz mi, moja neiufność ma solidne podstawy. A dla tych 15 % co wiedzą czego oczekują, i którym zależy szczeniaki będą dostępne.
  19. [quote name='Edzina']No tak, ale powiedz mi po co mam pytac, jesli wczesniej poczytalam na temat tej rasy? Moge miec jakas odlozona kwote i chce sie dowiedziec czy mi wystarczy. W tym celu mam mailowac do hodowcy(jednego?) przez pol roku? Teraz mam akurat psa bez papierow(kiedys o tym pisalam, szukal domu i w koncu zostal u nas). ale sporo wiem na temat seterow, bo widze, ze on tak wlasnie sie zachowuje. Wiec jesli chcialabym kiedys kupic setera, to po co mialabym dzwonic i pytac jaki maja charakter skoro juz to wiem? [/quote] Dobra, Ty to wiesz, ale hodowca tego nie wie, że Ty wiesz :p A wiesz ile ludzi nie ma zielonego pojęcia o danej rasie, a chce takiego pieska? Wiesz ile jest potem problemów, bo ktoś nie przypuszczał ze pies może być tak aktywny, i potrzeba mu więcej ruchu/bycia z właścicielem/ szkolenia? Nie twierdzę że Ty czy ktokolwiek ma robić tak jak ja- po prostu opisałam własne doświadczenia. Co do odłożonej kwoty- utrzymanie psa miesięcznie kosztuje do kilkuset PLN. Te pieniądze MUSZĄ być do dyspozycji, jeśli ma sie już szczeniaka. A więc trzeba co miesiąc takie pieniądze posiadać. A jeśłi tak, to wystarczy poczekać te kilka miesięcy, odkładać to co i tak by się na psa wydało, i masz za jakiś czas już większy fundusz. [quote name='Edzina'] Ale byc moze zapytalaby o cos jeszcze, gdyby dano jej taka mozliwosc. A jesli pyta o cene i dostaje pokretna odpowiedz to co ma zrobic? Jesli cena jest w zasiegu moich mozliwosci - rozmawiam dalej. Jesli nie - dzwonie do innego hodowcy. Co w tym zlego? Jesli mam ten 1000zl, to na dzien dzisiejszy nie bede miala tych 500 dodatkowo. Jesli nie stac mnie na psa z wybitnej hodowli, to kupuje z mniej wybitnej i peta. Zwlaszcza jesli nie planuje wystaw.[/quote] Ja daję taką możliwość. Dzwoni ktoś, pyta o cenę. Spokojnie mówię po ile, i czekam co dalej. A ludzie mi na to, kiedy można przyjechać po odbiór. Nie mam nic do petów- ale pet czy wystawowy, tak samo potrzbuje szkolenia czy ruchu. I akurat "wywiad środowiskowy" jest dla mnie identyczny w obu przypadkach- bo pomijam jedynie część dotyczącą linii rodowodowych, sukcesów przodków, itd. A hodowlę oceniam nie tyle o ile jest wybitna pod względem sukcesów na wystawach, ale o ile socjalizacja i praca z psami stoi na wysokim poziomie, a hodowca uczciwie mówi o wszystkich problemach zdrowotnych w liniach. A to akurat dotyczy i petów i psów wystawowych. [quote name='Edzina'] Nie musze wykazywac sie, ze nie jestem wielbladem na dzien dobry, zeby pozniej miec kontakt z hodowca. A powiem Ci, ze mily hodowca moze duzo. Nawet jesli ma drozsze psy, to ten ktos zadzwoni drugi raz jak juz nazbiera te pieniadze. Jesli go zrazi, to moze byc roznie..[/quote] No to nie zadzwoni drugi raz- zostaną na liście chętnych ci, którym naprawdę zależy, a dobry hodowca i dobra hodowla ma na tyle chętnych że może w nich wybierać. Nie rzecz w opchnięciu szczeniąt komukolwiek, ale w oddaniu je do domów gdzie znajdą właścicieli spełniających wymagania rasy. [quote name='Edzina'] Ale ja nie pisze o tym, ze kupie bez rodowodu. Zalozenie jest takie CHCE kupic z rodowodem, ale dysponuje na dzien dzisiajszy okreslona kwota i chce wiedziec czy mi wystarczy. Ale dlaczego przekrecasz to co pisze? Jesli chce owczarka to nie dzwonie do hodowcy yorkow. Cena jest pytaniem wyjsciowym. Reszte zawsze mozna dopowiedziec i porozmawiac. [/quote] I ja też nie piszę konkretnie do Ciebie i twoich wyborów- ani też absolutnie nie robię prywtnych wycieczek. Ironicznie napisałam o tych, którzy dzwonią do mnie i pytają tylko o pieniądze za szczeniaka. Nie przekręcam - piszę jedynie że ludzie naprawdę POJĘCIA NIE MAJĄ jakie są Tollery, dla nich to tylko fajny rudy piesek, a reszta już nie jest tak istotna.
  20. [quote name='Edzina']Czy aby nie przesadzacie? Po co mam sie tyle produkowac, jesli cena i tak bedzie zaporowa? Juz taka dyskusja byla na pl.rec.zwierzaki. Przyznaje, ze nie rozumiem takiego podejscia. Znam rase, o hodowli poczytalam, wiem, ze chce psa do kochania, z rodowodem, wiec dzwonie i pytam po ile moge kupic psa niewystawowego? I jak otrzymuje odpowiedz? Ano rozna, w zaleznosci od oburzenia hodowcy.. :roll: Nie dzwonie, zeby sobie pogadac. To moge pozniej, jak cena bedzie taka, ze moge akurat w tej hodowli kupic. Jesli mam zadzwonic do kilkunastu hodowcow i z kazdym rozmawiac pol godziny to za rachunki zaplace tyle, ze moglabym sobie kupic juz tego wystawowego.. Pamietajcie tez, ze to dziala w druga strone. Cena bedzie niska, bede prawie zdecydowana, ale chce sprawdzic warunki hodowli. Jesli beda zle to i tak nie kupie. Tez uwazam, ze swoim podejsciem odstraszacie ludzi, ktorzy sie nie znaja, ale wiedza, ze sa psy tansze. I chca kupic tego psa z rodowodem. Naprawde musimy bawic sie w te wszystkie etykiety, ą, ę i wogole? W kolejnosc pytan? Nie wszyscy potrafi rozmawiac, ale moga kochac psy. Sa ludzie niesmiali, sa ludzie, ktorzy nie lubi atowarzystwa i nie lubia gadac bez sensu. Ale lubia sobie posiedziec ze swoim psem. Czemu nie dajecie im szansy tylko dlatego ze pierwszym pytaniem bylo : "po ile"? Pomyslcie jak w ten sposob przyczyniacie sie do nakrecania pseudohodowli, gdzie o co by nie zapytali - zawsze dostana mila odpowiedz. I beda polecac innym..[/quote] Powiem tak- dość sporo ludzi do mnie dzwoni, pytając ogólnie o Tollery w Polsce, o to gdzie są szczeniaki. Mam kontakt z hodowcami u nas w kraju, i generalnie rysuje się taki obraz, że dostaję szczękościsku od tego jak chętni pytają tylko o cenę. Zdarzyło się dosłownie kilka osób, które dopytywały czego takie pieski wymagają, ile ruchu, czy są aktywne, jaki mają charakter. Reszta wie niewiele bądź nic, ale nie pyta o same Tollery- liczy sie tylko cena i że mają ładny rudy kolor. Zdarza się że nawet nie chcą pytać, bo po co- przecież wiedzą to co najważniejsze, czyli że Tollery są rude i kosztują tyle a tyle. Nigdy nie sprzedałabym szczeniaka takiej osobie, która pierwsze co pyta (a dodatkowo JEDYNE co pyta) to cena. Szczeniak to nie ziemniak, jak słusznie już ktoś zauważył. Na sms'y z zasady nie odpowiadam - jak chcę coś się dowiedzieć niech zadzwoni bądź sie spotka. Obecnego psa kupowałam w ten sposób: przez pół roku mailowałam z hodowcą (nie dzwoniłam bo Szwecja :p ), opisywałam jak żyjemy, jaka jest nasza rodzina, jakie mamy oczekiwania, jakie szkolenia planujemy, czy i dlaczego będziemy wystawiać, jakie badania wykonamy. Po kilku miesiącach mailowania, kiedy hodowca w końcu sie zgodził, nastąpiły tygodnie oczekiwania, kiedy dostawałam pełne informacje co kilka dni, o rozwoju szczeniąt, ich wstępnym szkoleniu i socjalizacji, aktualne zdjęcia (uprzednio, hodowca dokładnie i wnikliwie opisywał swoje cele hodowlane, swoje psy, ich szkolenie, itd). Teraz cały czas mamy kontakt, wysyłam zdjęcia z postępów w szkoleniu, piszę o moich sukcesach bądź porażkach wychowawczych, posyłam zdjęcia.O cenę zapytałam [U]na trzy dni przed odbiorem[/U], po pół roku ustawicznego kontaktu. I bynajmniej nie opływamy w nie wiadomo jakie dostatki- po prostu najpierw odkładałam przez rok na psa, a potem dopiero się mogłam na niego zdecydować. Wg mnie tak powinno być- mam środki = szukam psa, a nie że nie mam środków= szukam nierodowodowego zeby było taniej. Gdy ktoś nie ma jak odłożyć, może przecież wziąć jakąs bidę schroniskową - o jedno psie nieszczęście mniej na świecie. Oczywiście tu jest troche inna sytuacja, ale jak dla mnie to spokojnie może działać w obie strony- po takim wstępie mogę powiedzieć że znamy się z hodowcą dosć dobrze, i ufamy sobie- a to jest BARDZO WAŻNE. W razie problemów- od tych zupełnie błahych, po dużo poważniejszego kalibru- wiem że mogę liczyć na hodowcę. Dlatego podchodzenie do sprawy- ot, zadzwonię sobie, zapytam, w sumie nieważne jaka ta rasa jest, ważne natomiast czy muszę zapłacić 1000 czy 1500 :diabloti:
  21. Pytasz normalnie- tzn najpierw się przedstawiasz, opowiadasz o swoich warunkach domowych, jak planujesz spędzać czas z pieskiem, jak jesteś przygotowana na jego przyjęcie, jakie szkolenie itd. Potem mówisz, że nie interesuje Cię hodowla dalsza, i że mogłabyś mieć pieska peta- tylko do kochania (możesz to sformułować tak, że nie zamierzasz pieska wystawiać, chcesz go tylko do kochania, ale ZALEŻY CI NA METRYCE, że nie chcesz pieska o niedokumentowanym pochodzeniu). A na samym końcu pytasz o cenę. Myślę, ze sensowny hodowca zrozumie, i udzieli wszystkich informacji.
  22. [quote name='Gola']potwierdzam - ustroń napewno a co potem nie wiem przez upał zlasował mi się mózg ;)[/quote] To idź wykąpać i mózg i piesa w wodzie :eviltong: :lol: :loveu: My byliśmy ostatnio na fajnym pływanku, na ogół po agility podjeżdżamy sobie do wody na trochę, żeby ochłodzić młodego po emocjach toru :cool3: . Myśl, myśl nad tymi wystawami - a pozą się nei przejmuj- gdy pojechaliśmy z Foxem na jego pierwszą wystawę, Fox był zielony jak szczypiorek jeśli chodzi o zachowanie na ringu, no i faktycznie mało sie MIchałowi nie urwał z ringówki jak zobaczył suczkę obok :p . Kiedyś trzeba zacząć, a obciachem sie nic nie przejmuj ;)
  23. Wisiała mi ta aktualizacja już jakiś czas, więc w końcu ja zrobiłam- imieniny imieninami, ale pracować trzeba ;) Dzięki za życzonka, miło mi było bardzo :loveu: Rzadko który pies nurkuje, chyba że zajdzie potrzeba i coś fajnego znajdzie na dnie :cool3: . Fire też ostatni o uparł się na wyjmowanie z dna kawałka drewna :evil_lol: NIe wiem jak będzie z Warszawą- może sie wybierzemy ale to jeszcze wszystko bardzo niepewne, zależy od tego czy pojedziemy na jakiś krótki ulop we wrześniu czy jednak nie.
×
×
  • Create New...