Jump to content
Dogomania

Rauni

Members
  • Posts

    1666
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rauni

  1. Z dogami to nie wiem, co zrobisz, bo one się po angielsku nazywają Great Dane, czyli wielki Duńczyk, to nie wiem, gdzie powinnaś migrować. Sama też mam problem, bo mam: - cocker spaniela angielskiego - owczarka pirenejskiego - owczarka holenderskiego TO GDZIE MAM JECHAĆ? A może tak migrować co parę miesięcy?
  2. [quote name='Toffina']Jeszcze tak z ciekawości chciałam spytać.. czy umaszczenie arlekin to to samo co marmurkowe (czyli merle??) występujące np. u australijczyków?? jakoś mnie to gnębi:razz:[/quote] Tak, arlekin to merle. Nie całkiem tak samo jak u aussie, bo bez białych znaczeń, ale prawie :) U owczarków pirenejskich uznawane jest blue merle, występuje też płowy merle, ale w ojczyźnie rasy to jest kolor nieuznawany i nie wolno takich psów hodować. Celem tego zakazu było uniknięcie przypadkowych kryć merle x merle, bo u płowych ten merling widać tylko w szczenięctwie, potem wyglądają jak normalne płowe. IMHO trochę to jest bez sensu, bo wystarczyłoby w papierach odnotować, że pies jest płowy merle i po krzyku. W Ameryce płowe merle jest dopuszczalne.
  3. Tak, tak, w kupach to się prawie każdy pies tarza lub zjada, Vigo miał (i miewa) znacznie lepsze pomysły, ale mam nadzieję, że teraz jestem na to lepiej przygotowana i chęć mordu będzie mniejsza :evil_lol: Wrocławski zlocik pyrkowy to super pomysł :) Najpóźniej przy okazji wrocławskich zawodów agility możnaby zrobić ogólnopolskie spotkanie pyrkowe i sfotografować całą 9, albo może już 10 w komplecie :cool3: Tak, la Brise to amerykańska hodowla, jak dla mnie trochę dziwny pomysł, żeby pyrka z Ameryki importować do Europy (coś a la drewno do lasu), no ale piesek faktycznie fajny :p
  4. [quote name='Neo&Anti']Niekoniecznie.. to jest przyszły tatuś [URL="http://www.dolar.wbs.cz/PYRENEJSKY_OVCAK.html"]Dolar-[/URL] Chyba nie jest jakiś duży no i kudłaty niczego sobie.[/quote] Ale się tajniaczą, na stronie hodowli nie znalazłam o nim żadnych informacji :p Byłoby fantastycznie, jakby jakaś merlaczka się w Polsce pojawiła, zapisuję się w kolejce do miziania :) Daj znać, jak już będziesz wiedział coś więcej i kiedy maleństwo do Ciebie przybędzie? Miocik już jest, czy dopiero ma być?
  5. Debiut pływacki: [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/1111/69822760.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/20qevli.jpg[/IMG] Zadek pyrkowy: [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/4254/41722115.jpg[/IMG]
  6. [QUOTE] Fajna zabawka taki 'lis' na sznurku. Szkoda, że do tego jeszcze jest ktoś w roli wyciągacza potrzebny :lol:[/QUOTE] Nie, ten lis na silniczek działa. Wystarczy ktoś do przyciskania przycisku, który uruchamia wyciągarkę. Ale na upartego, jak pies ma dobre zostawanie, to możnaby to obsługiwać jednoosobowo. [QUOTE] Witamy się my pierwszy raz w waszej galeri:smile: [/QUOTE] I my witamy. Psiaki wymiziane :) Wiosna jakby nieśmiało się zaczyna... Wiosenny (z racji wieku i braku zimowego kombinezonu) wielki facet: [IMG]http://i44.tinypic.com/j5c7yw.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/16m86r6.jpg[/IMG] Wiosenna hiena: [IMG]http://i41.tinypic.com/1zc1q51.jpg[/IMG] Wiosenne świrusy (proszę mnie nie pytać, co na tym zdjęciu zrobił Vigo. Nie wiem): [IMG]http://i41.tinypic.com/rbgr5c.jpg[/IMG] Wiosenny naczelny świrus: [IMG]http://i44.tinypic.com/34dn7nc.jpg[/IMG]
  7. [quote name='Anza&Hacker']Super! :loveu::loveu::loveu: Mam nadzieję, że ja swojego nie będę chciała dusić :diabloti:[/quote] Na to bym nie liczyła... :diabloti:, szczególnie w okresie dorastania. Nawet bardzo słodką i niemal bezproblemową Eri mam ochotę teraz udusić średnio trzy razy na tydzień...
  8. :multi::multi::multi: Super, jakby Ci się udało arlekinkę sprowadzić, ale Farma Stekot arlekiny to chyba ma face rase tylko? Nie boisz się, że w large wylądujesz (co prawda pyrek to i w large poradzi...)? [QUOTE]że pirenejski to jest to co mnie kreci, ta rasa ma coś w sobie, choć nie raz udusił bym gołymi rękami to jednak dostarcza mi tyle radosci że nie zamienie na inną.[/QUOTE] Prawda? Mam tak samo całkiem :)
  9. Ooo, Robert, powiedz coś więcej! Skąd ten dziesiąty? U kogo? Czy też będzie we Wrocławiu? Nie trzymaj nas w niepewności!
  10. Ze stereotypów to jeszcze "Spaniele są głupie", co zadziałało na mnie jak płachta na byka i dobrze, bo spaniel wyszkolony jest :) Kiedyś przed szkółką dla psów czekałam na rozpoczęcie zajęć i wychodzący pan z ONem oczywiście mówi do mnie "O, to są najgłupsze psy świata, taki to się nigdy niczego nie nauczy, miałem to wiem". No cóż, jaki pan, taki kram MÓJ spaniel jest mądry :) i na egzaminie PT miał więcej punktów niż wszystkie zdające w tym samym czasie ONki :diabloti:.
  11. Ja Fiprex też stosuję u swoich z powodzeniem i wolę od Frontline na przykład, ale jak miałam szczeniaka, to dostawała coś innego w porozumieniu z wetem (już nawet teraz nie pamiętam co to było, ale na pewno nie Fiprex). Na wszystkich tych środkach podane są ograniczenia wiekowe, te dostępne w sprzedaży w sklepach zoologicznych są przeznaczone dla dorosłych psów. Jeśli już kogoś można się tu czepiać, to sprzedawcy, nie producenta...
  12. Co do nagradzania i skakania do ręki: pokombinuj. Może nagradzać inaczej, na przykład na strefie nie szarpaniem, tylko smakołykiem. Może po nagrodzeniu trzeba zrobić szybkie wyciszenie - siad-zostań. Na pewno warto osobno popracować nad szybkim puszczaniem zabawki (na przykład na dwa szarpaki, mówisz puść, pies puszcza i od razu dostaje drugi szarpak). Greg Derret ma super zrobione podstawy - tzn. duże nakręcenie na zabawkę, ale jednocześnie bardzo duża kontrola nad tym, jak pies się bawi (puszczanie na komendę), to bardzo pomaga. Wydaje mi się, że warto wprowadzić też inny sposób, niż nagradzanie z ręki, bo i Viktor i Deli generalnie za bardzo się patrzą na rękę, zamiast wyszukiwać przeszkody. Można nagradzać rzutem zabawki, można nagradzać z podkładki albo pies może biec do zabawki - wtedy przydaje się pomocnik, żeby pies się sam nie nagrodził. Przy slalomie, gdy biegnie do szarpaka, to kładłabym ten szarpak dużo dalej, żeby nie wytracał tak szybko prędkości, tylko biegł dalej. [QUOTE] Jeszcze takie mi się nasunęło pytanie czy jeśli w jakimś miejscu zrobię bład, ale pies np minął z mojej winy i go nagrodzę, a potem zrobimy dobrze i też nagrodzę, to skad bedzie wiedział,że to drugie wykonanie było dobre a pierwsze nie skoro i za to i za to ma nagrodę?[/QUOTE] Jeśli Ty źle poprowadziłaś psa i on zrobił, to co pokazałaś, to należy mu się nagroda. Następnym razem skup się na swoim handlingu, tak żeby poprowadzić [B]inaczej[/B] (czyli [B]dobrze[/B] :evil_lol:) i nagrodzić psa za dobrą reakcję na handling - przyda się, żeby ktoś obserwował Twój trening, bo samemu się na ogół nie widzi, że się robi błąd. Generalnie lepiej nagrodzić o raz za dużo niż o raz za mało :lol:.
  13. Zobacz sobie, to jest filmik z treningu Grega Derreta z jego najmłodszym psem - popatrz, ile razy on ją nagradza! i to jest pies, który już startuje w zawodach (i wygrywa). [url=http://www.youtube.com/watch?v=ccm3lXB8uUM]YouTube - 040109 train[/url]
  14. Dobra, z góry przepraszam za to co napiszę, może nie powinnam się wtrącać, ale mam wredną naturę :diabloti: Mudiku, mudiki są super, Deli mi się bardzo podoba, ma powera, ale wiesz, tak sobie patrzę na te filmiki :shake: i jakbym ja robiła takie coś moim psom, to im by się nie chciało ze mną biegać. To, że Deliemu się chce, to świadczy bardzo fajnie o jego psychice. Na tym filmiku Deli ćwiczenie 1 robisz takie coś: dwa razy sama wypychasz psa w taki sposób, że omija hopkę, a Ty się na niego wkurzasz. Tak naprawdę to powinnaś go nagrodzić, bo zareagował prawidłowo na handling. Za trzecim razem robicie to dobrze, i co Ty robisz? Nagradzasz psa? Nie, lecisz dalej do momentu aż znowu popełniasz błąd i pies omija hopkę. Jaki pies ma współczynnik sukcesu? ZERO. Potem robisz jeszcze raz to samo i dopiero wtedy jest jakaś nagroda, mizerna, bo nie chciało Ci się wyciągnąć szarpaka. Czyli współczynnik sukcesu 25%. Żałośnie mało. To po pierwsze rozwala motywację - a po drugie, niby jak chcesz psa nauczyć o co Ci chodzi? Skoro dla niego samo bieganie jest motywujące, jak piszesz, to jeśli nauka będzie polegała li i jedynie na powtarzaniu tego samego w kółko, to będzie to szło o wiele wolniej, niż kiedy ZA KAŻDYM razem, jak zrobi coś dobrze, nagrodzisz go, i to czymś więcej niż tylko słowem "dobrze" czy poklepaniem po głowie. W ten sposób nie masz czytelnej dla psa różnicy pomiędzy "dobrze" i "źle". Psu potrzebne są też błędy w treningu, on się na tych błędach też uczy, ale ten współczynnik sukcesu to powinno być co najmniej 70-80%, no i musi mieć jasny komunikat, czego od niego oczekujesz, a tego mi brakuje.
  15. Rauni

    Crufts 2009

    :laola::laola::laola: [SIZE=5][COLOR=Red] [/COLOR][/SIZE][CENTER][SIZE=5][COLOR=Red]GRATULACJE!!![/COLOR][/SIZE] [/CENTER]
  16. Fryzyjczyki :loveu::loveu::loveu: Więcej! Więcej!
  17. [quote name='gonek']ha a ja widziałaaam te cuda :eviltong: :loveu: Ładnie stoi poza tym nic jej nie trzymasz, podnosisz, przesuwasz, podduszasz itd :D[/quote] Też lubię takie swobodne wystawianie, dlatego do wystawiania spanieli się nie nadaję, nawet jeśli widziałam na własne oczy ile takim podciągnięciem głowy i przyciśnięciem tyłka można osiągnąć :diabloti:.
  18. Honey, jeśli masz konia fryzyjskiego to stanowczo domagam się wieści i zdjęć! :mad: To są najpiękniejsze konie świata :)
  19. Czyżby ktoś koło niej siedział? :cool3:
  20. Ale po co? Suce to do niczego nie potrzebne. Psów po świecie i tak biega zbyt dużo, sądząc z tego, ile z nich nie ma domów. Hodowla to naprawdę zajęcie dla hobbystów, jeśli chce się to robić dobrze, a nie szuka tylko łatwego zarobku (a na takich nadziejach można się łatwo przejechać...) - wystawy, badania, wybór odpowiedniego reproduktora, zdrowego, pasującego rodowodem do suki, z dobrym charakterem, o odpowiednim eksterierze, potem prowadzenie ciąży, potem odchów szczeniaków, socjalizacja etc - to są ogromne nakłady kosztów i czasu. To nie jest zajęcie dla osób, które tak naprawdę nie mają na to czasu... i takim przypadku lepiej sobie darować rozmnażanie suki, a nie szukać "podwykonawcy". Naprawdę, świat się obejdzie bez kolejnych kilku czy kilkunastu labradorów... Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie oddania swojej suki obcej osobie na 8-9 tygodni :roll: Zaufałabyś komuś do tego stopnia? Nie obchodzi Cię możliwy stres suki? Osobiście ten pomysł wydaje mi się kuriozalny wręcz...
  21. Super foty i nawet gdzieniegdzie się przewija spaniel ze swoim bażantem :) Dialog z Liską boski, padłam! :evil_lol: Warto było czekać :cool3:
  22. O, fajne rozpędzone rozwiane pyrki :)
  23. [quote name='Magda&Bloom'] A Vigo to w brew pozorom bardzo grzeczny piesek i całkiem sympatyczny :cool3:[/QUOTE] Bierzcie pyrka, mówię Ci :cool3: [QUOTE]a koty to chodzące beczki :evil_lol:[/QUOTE] A nie, to złudzenie optyczne, Szlufka jest rzeczywiście grubiutka, ale Fotka ma dużo futra, bo jest większość czasu na dworze, a tak naprawdę to jest bardzo chudziutka, co widać latem. [QUOTE]ps. Rauni mogę wykorzystać Twoje fotki do mojej galerii spanielowej?:grins:[/quote] Pewnie. Mam nadzieję, że Wam też się coś udało ustrzelić :) I polecam się na przyszłość :)
  24. Dzisiaj nie mam fotek z Vigo, bo Vigo musiałam puszczać z ręki za liskiem, ergo mogłabym ewentualnie zrobić zdjęcie ogonka :) Magda z TŻ też coś robili, może jakieś tu wkleją? :cool3:
  25. [IMG]http://i41.tinypic.com/ff7ixh.jpg[/IMG] Bloom i lisek: [IMG]http://i42.tinypic.com/k52a95.jpg[/IMG] Dziadzio Tacyt, z którym, jak wynikało z rozmowy, Sunday łączy wielkie pokrewieństwo duchowe. A w ogóle takie umaszczenie spanieli jest :loveu::loveu: [IMG]http://i44.tinypic.com/zl5ank.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/r9qvl0.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...