-
Posts
191 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dyziolek
-
[quote name='moon_light']OOOooo jak cudnie:loveu: [B]dyziolek[/B]- w JG w sezonie nie jest zle :) nie ma giga tłoków-da sie przezyc:p[/quote] hmmm... kiedy mnie tak wciąż ciągnie do Pobierowa... tam też nie ma takiego ścisku jak np. w Mielnie, którego absolutnie nie polecam na wakacje z psem...
-
[quote name='batmanka']witojcie! :lol: ja tak Was śledze i śledze, interesują mnie wczasy z psiakiem nad morzem (udowodnie Tz ze mozna z psem jechac na wczasy :cool3:) Powiedzcie Kochani jak kształtują sie CENY za dobe np? z psem? chodzi mi o pokoje ;)[/quote] Na wczasy z psem jak najbardziej można jechać - na szczęście to już nie te czasy kiedy rzeczywiście wyjazd nad morze z psem był nie do pomyślenia. Ceny od 25 zł wzwyż. My byliśmy z psem trzy razy i dotąd nikt nie żądał od nas opłaty za psa ale bywa różnie - dlatego najlepiej zapytać o wszystko przy rezerwacji kwatery /także o to czy nas w ogóle z psem przyjmą żeby się potem niemiło nie rozczarować.../
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
dyziolek replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Najgorsze są początki...ale potem już rzeczywiście wchodzi w krew! -
O dzięki dzięki za te zdjęcia - cudne! Uwielbiam morze i tęsknię za nim bardzo. I jeszcze powiem wam, że najlepiej jest po sezonie - dwa lata temu byliśmy we wrześniu i było po prostu bajecznie! W lipcu i sierpniu zdecydowanie za duży tłok!
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
dyziolek replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Co tu mówić o wiośnie - już jest bardzo kiepsko odkąd tylko śniegi stopniały/zresztą wielkie kupska na białym śnieżku też nie wyglądały za ciekawie/ Ja się podpisuję bardzo bardzo pod tym co napisała Lazy - jeśli będziemy się wciąż oglądać na innych to nic się nie zmieni niestety. Na mnie też patrzą z politowaniem - trudno. Ostatnio próbowałam przekonać jedną bardzo elegancką panią do sprzątania ale chyba bez skutku:shake: . Trudno. Za to miło mi było bardzo kiedy po wykonaniu TEJ czynności:evil_lol: podeszło do mnie starsze małżeństwo i powiedzieli, że nie mogli sobie odmówić i powiedzieć jak to miło widzieć MŁODĄ/:crazyeye: :multi: / osobę, która sprząta po swoim psie. A poza tym sprzątając odbieramy jeden z argumentów wszystkim przeciwnikom psów, których wkoło niestety nie brakuje. -
[quote name='AiMiN'][B]To tylko urywek z wczorajszego spacerku w Poznaniu:[/B] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/945/dsc040030uw.jpg[/IMG] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/6240/dsc040050wb.jpg[/IMG][/quote] Widzę, że spotkania niegdyś goldkowo -labkowe przekształciły się w "wielorasowe"...
-
[quote name='nefre']koło której was w niedzielę można tak mniej wiecej "upolować"[/quote] Zwykle to tak około 13.00
-
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
dyziolek replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
Właśnie przeczytałam, że znikła... wiadomo w którą stronę pobiegła? -
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
dyziolek replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
O ludziska ale thriller. Żeby tylko im nie zwiała! Ona na pewno musi być głodna - najlepiej byłoby ją pewnie zwabić na jedzenie - mają tam coś? Trzymam kciuki, żeby się udało! -
[quote name='Delta']A probowal ktoś Royal'owych puszek lub 'saszetek' :razz: ?[/quote] A są takie?:crazyeye: Nie wiedziałam!:oops:
-
[quote name='func']Witam!!! Planuje zakup psa. Zastanawiam się nad Goldenem, lub Labradorem, mam kilka pytań do was jako do właścicieli tych psów. Może napisze, jakiego psa szukam (moze nie jest to ani Golden, ani Labrador). Wiec tak: Mam mieszkanie 2 duuuze pokoje, wiec pies na pewno by mial miejsce. Poza tym dysponuje czasem, aby z nim wychodzic, na przynajmniej 1 ok 2 godzinny spacer, oczywiscie dodatkowo jeszcze kilka krótszych. W okresie wiosna, lato jesień duuuuzzzzzooooo jezde rowerem, wiec chcialbym abi pies biegl obok, oczywiscie w warunkach lasy - pola tylko nie chce aby byl na smyczy, poza tym mam niedaleko jezioro wiec moglby poplywac. Niestety musial by tez zostawac czasami sam w domu, ale to chyba z tego co czytalem nie problem. Zastanawialem sie tez nad Huskym i Beaglem, ale one z natury sa raczej takie ze bez smyczy ani rusz. Wlasciwie to na razie tyle, ale moze jak sie cos zapytacie szczegolowo to napisze, bo teraz mi nic wiecej do glowy nie przychodzi. Pozdrawiam[/quote] Z tego co piszesz to ja bym bardziej widziała u Twojego boku np. setera - psa który moim zdaniem o wiele lepiej jest przystosowany do intensywnego biegania przy rowerze na długich dystansach niż golden czy labrador, które owszem lubią bardzo długie spacery ale w swoim tempie a jeśli biegi to raczej na krótkich dystansach np. przy rzucaniu piłeczki lub innego aportu. Husky też mógłby być - a żeby się nie oddalał samowolnie można psa przypinać do roweru takim specjalnym "dynksem" /nie wiem jak to się fachowo nazywa:oops: / Z zostawaniem w domu chyba nie ma problemu w przypadku jakiegokolwiek psa jeśli tylko jest właściwie wychowany no i ma odpowiednią ilość spacerów i innych zajęć w stosunku do swoich potrzeb. Jeśli już podjąłeś decyzję - napisz jakiego psa wybrałeś.
-
[quote name='AiMiN']Poznań zwalnia z opłat :) [SIZE=4][COLOR=red]Z mocy uchwały zwolnieni z opodatkowania są posiadacze psów, którzy poddali psy [U]sterylizacji,kastracji[/U] lub nabyli w Schronisku dla Zwierząt przy ul. Bukowskiej 266.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=black]Więcej informacji tutaj:[/COLOR][/SIZE] [URL="http://bip.city.poznan.pl/bip/public...pis&sp_id=1727"]http://bip.city.poznan.pl/bip/public...pis&sp_id=1727[/URL][/quote] Czyli co? Jeśli wysterylizowałam psa w ubiegłym roku to teraz muszę przedstawić gdzieś odpowiedni papierek na udokumentowanie tego faktu?
-
[quote name='malku']chyba dlatego, ze rasa mloda w Polsce, mam wrazenie, ze goldeny zmienily sie tu przez ostatnie 10 lat. Jedna z moich goldenek skonczy 11 lat w kwietniu, druga 9 w sierpniu. Zmiana, o ktorej mowie dotyczy cech psychicznych - pierwsze goldeny (z dobrych hodowli) byly starannie dobierane pod tym wzgledem. Przez te 10 lat namnozylo sie tego mnostwo i coraz czesciej spotykam sie z 'dziwnymi' dla mnie przypadkami (chodzi glownie o agresje, bo niw wiem co musialabym zrobic, zeby moje suki doprowadzic do zlosci). Dlatego wazne jest skad ten golden. A propos glownego tematu - moje suki sa ksiazkowymi przykladami ;) Zadnych problemow z nadpobudliwoscia, lekiem przed rozstaniem, ale dwa glowne grzechy zostaja: klaczenie i lakomstwo.[/quote] Zgadzam się z tym co napisała malku w 100%! Moja goldenka skończy w tym roku osiem lat i dla mnie jest psem takim jakiego sobie wymarzyłam! Największą uciążliwością jest rzeczywiście łakomstwo bo wiąże się z tym, że trzeba uważać by nie zjadła jakiegoś "smakołyku" na dworze. A poza tym jak dla mnie to pies idealny - no ale rzeczywiście ja też mam wrażenie, że przez te lata goldeny bardzo się u nas zmieniły na niekorzyść niestety...
-
No i jak sie czuje twoja sunia?
-
Moja sunia miala takie problemy dwa razy - weterynarz powiedzial ze to cos jak odpowiednik ludzkich korzonkow - jest to na pewno dla psa bolesne tak jak i dla ludzi - dlatego bez leczenia sie nie obejdzie /zastrzyki przeciwzapalne i przeciwbolowe niestety nazwy leku ci nie podam. Objawy byly identyczne jak opisujesz - problemy przy wstawaniu a potem juz jak sie "rozchodzila" to normalnie chodzila i biegala. Jednak przy okazji na zlecenie weta zrobilismy rtg kregoslupa i wyszly jakies zwyrodnienia no ale moja psinka ma 7,5 roku a twoja dopiero 3 wiec chyba za wczesnie na takie rzeczy? W kazdym badz razie zyczymy zdrowka!
-
Bez paniki! Chociaz wiem jak to jest bo tez to przechodzilam pare lat temu... Generalnie goldeny to psy dosc wrazliwe jesli chodzi o przewod pokarmowy i trzeba po prostu trafic z karma ale tak jak juz tu pisano - zmienianie karmy co 2-3 dni na pewno niczego dobrego nie przyniesie. A jaka karme sunie jadla u hodowcy ze jest ona nie do dostania w Wielkopolsce?
-
Oj :oops: przepraszam - problemy z kompkiem... Chcialam napisac ze moja dziewuszka zaczela jesc RC mobility trzy miesiace temu po zaleceniu weta /podobno wyniki badan prowadzonych na ONkach daly rewelacyjne rezultaty/i jak na razie wszystko super. Ciesze sie bardzo bo niestety moja sunia jest nadwrazliwcem pokarmowym i wiele rzeczy jej nie sluzy... A przy okazji mam tez wrazenie ze poprawila sie jej siersc... ale to tylko taki mily efekt uboczny :wink: bo najwazniejsze zeby karma dzialala zgodnie ze swoim przeznaczeniem.
-
Moja dziewuszka zaczela je
-
[quote name='Weronika']Już mi lepiej , ale powiem wam że chciała bym oj chciała polatać po wystawach i móc powiedzieć że moja sucz nie tylko jest mądra,opanowana,wyszkolona,piękna-ale też rasowa. :oops:[/quote] Ale po co? Rodowód nie jest gwarancją mądrości, opanowania i wyszkolenia psa - o tym jak zachowuje się pies w dużej mierze decydujemy my - czyli odpowiedzialni właściciele. Odpowiedzialni to znaczy np. tacy, którzy nie decydują, żeby suczka "miała raz w życiu szczeniaczki dla zdrowia" /to następny mit który niestety wciąż jest bardzo popularny/
-
[quote name='Weronika']Dawno mnie nie było i teraz włosy stają mi na głowie jak czytam tą nagonke.Dobrze teraz się zgadzam-wszystko jest takie oczywiste,ale-co mają zrobić takie naiwne kretynki jak ja .Najpierw kupiłam potem trafiłam na Dogomanie i co teraz ? mam ukręcić łeb mojej suni,tylko dlatego że kupiłam i ją mam bardzo labkopodobną nawet bardzo labowa ta moja sucz . :roll:[/quote] :D Weroniko - na pewno nikomu nie o to chodzi! :D Raczej o uświadamianie ludzi w temacie. Ja też kupując swoją sunię popełniłam wiele błędów /dowiedziałam się o tym po fakcie/ - na szczęście było to ponad 7 lat temu gdy goldenki nie były u nas jeszcze tak popularne a co za tym idzie - masowo rozmnażane i raczej nie zdarzały się szczeniaki bez rodowodu. W tej dyskusji chodzi o to aby przestrzec potencjalnych właścicieli psów rasowych przed kupowaniem psa bez rodowodu - tak naprawdę wyrobienie uprawnień hodowlanych nie jest wielkim problemem a jeśli komuś się nie chce tego zrobić to jest albo bardzo leniwy albo liczy na łatwy i szybki zysk. Albo ma psa /suczkę/ który nie odpowiada wzorcowi rasy i tym samym nie powinien być rozmnażany.
-
[quote name='Delta']Trzeba miec wogóle jakieś zboczenia psychczne żeby tak wykorzystywaćscwoja sucz. To tak jakbycjakaś kobitka rodziła dziecko i za chwil następne i nastepne.... :roll: Jak tak można?! :evil:[/quote] Jak widać można - niestety - z wielką szkodą dla psiaków - bo w ciągu kilku lat mody nasze goldeny bardzo się "popsuły" - zarówno pod względem wyglądu jak i co gorsze - jeśli chodzi o problemy zdrowotne. Niestety tak długo jak będzie zbyt na psy bez rodowodu tak długo będą działać nieodpowiedzialni "hodowcy".
-
[quote name='Delta']No ja też sie dalam nacignąć :oops: ale to już inna historia. Niestety pseudohodwcy nie mieli na czym zarabiać to się za psy wzięli :( Dowiedzialam się bardzo niemiłych rzeczy o warunkach w jakich są trzymane psy w takich chodofflah :cry: Kiedyś myślałam, że jest tak różowo, że jak ktoś ma szczeniaczki to je kocha i sie nimi opiekuje a rzeczywistość okazała się inna - hodują je tylko dla zysku. To jest taka smutna polska rzeczywistość. Bo w Niemczech czy chociażby nawet w Czechach kultura hodowlijest zupełnie inna, ludzie są bardziej uświadomieni, hodowcy bardziej profesjonalni - kupujący i sprzedawca mają do iebie zaufanie. A u nas jak zwykle wszystko na opak :evil:[/quote] No właśnie co niektórzy zwietrzyli niezły interes dzięki modzie na goldki i labki - wystarczy kupić sunię, która dwa razy do roku będzie miała szczeniaki i opchnąć je po 600zl a nieuświadomionym wciskać kity w stylu "szczeniak nie ma rodowodu bo jest któryś tam w miocie" /ten pogląd wciąż niestety jest bardzo popularny/ albo "mam szczeniaki bez rodowodu bo nie chciało mi się jeździć na wystawy" :evil:
-
Powiem tak: moja Nastia całe życie mruczy kiedy ktoś się zbliża gdy ona je. Z drugiej jednak strony - gdy np. zabiorę jej miskę - nigdy nie wykaże nawet cienia agresji - więc może spróbuj co się bedzie dzialo gdy szybkim zdecydowanym ruchem zabierzesz swojej suni miskę lub kość czy co tam będzie akurat jadła. Jeśli pozwoli sobie odebrać jedzenie to moim zdaniem nie ma problemu - chociaż ja nie nadużywałabym tego sposobu bo chyba nikt nie lubi jak zabierać mu jedzenie sprzed nosa :wink: . Goldeny to straszne żarłoki i to ich warczenie gdy ktoś chce im coś odebrać moim zdaniem wynika z łakomstwa. A jeśli chodzi o spanie w łóżku to jeśli pozwalasz w nim spać jednemu psu to w czym problem?
-
[quote name='Agnes']nie spotkalam jeszcze psow ktore lepiej toleruja suche niz gotowane ;)[/quote]Spotkałaś. Sabinę :wink:[/quote] No to moja Nastka też się dołącza do tych co lepiej tolerują suche niż gotowane. Z gotowanym męczyliśmy się przez prawie dwa lata - w imię ideologii, że suche to be i pies powinien jeść naturalne jedzenie. No i jadł - i mieliśmy co chwila nawracające atrakcje w postaci rozwolnien i wymiotów. W końcu weterynarz /po badaniach, które nie wykazywały żadnych nieprawidłowości/ zaproponował nam Intestinal no i... problemy zniknęły jak ręką odjął - potem przeszliśmy na Eukanubę a teraz ze względu na początki zwyrodnienia kręgosłupa na Royal Canin Mobility. I nie ma żadnych problemów /poza sporadycznymi ale tego nie liczę - każdemu zdarza sie niedyspozycja żołądkowa/. Asher - ja też się nasłuchałam, że robię krzywdę swojemu psu karmiąc ją suchymi bobkami. Uodporniłam się trochę - no bo ile można tłumaczyć mądralińskim, że kocham mojego psa nad życie - jej zdrowie jest dla mnie najważniejsze i nic na to nie poradzę, że pasuje jej suche. A po swoich doświadczeniach daleka jestem od osądzania i wskazywania innym "najlepszego" sposobu karmienia. Zawsze powtarzam, że powinno się karmić psa tym co najlepiej mu służy - a co to jest to już chyba każdy kochający właściciel wie najlepiej... Pozdrowienia dla "maltretowanej" suchymi bobkami Sabiny i dużo zdrówka!
-
O której zaczyna się wystawa? O 10.00? Bo ja jakaś taka niedoinformowana jestem :oops: