-
Posts
32787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by andzia69
-
część psow ma opisy na 1 stronie wątku Jeśli ktos będzie chciał konkretnie któregoś to opiszę...ich jest niestety za duo i nie zmieszczą mi się na 1 stronie wszystkie Co do psow pani Magdy to : Sonia - seterkowato-wyzełkowata sunia ,a ok. 3 lat, bardzo kontaktowa proludzka, zgadzająca się z innymi psami. Bardzo aktywna. Wysterylizowana, zaszczepiona. Bruder - pies wielkości owczarka, ok 40 kg wagi, też bardzo proludzki do wszystkich, zgodny z innymi psami.Wykastrowany, zaszczepiony. Lorka - ok.roczna suczka sięgająca do polowy łydki, troszkę bojąca się. Wysterylizowana, zaszczepiona. Jej siostra pojechala do domu w Łodzi i wszyscy są w szoku, ze strachliwa sunia nie znająca życia w miescie, dzieci tak świetnie się odnalazla w nowym miejscu. Gaja - mama Lorki - ok. 2- letnia suczka, również niewielkich rozmiarów. Bardzo kontaktowa. wysterylizowana, zaszczepiona. Bąble - suczka i piesek 8 tygodni Toffik - 1,5 roczny psiak kontaktowy do ludzi, natomiast do psów srednio przyjazny, dużo szczeka - najlepiej chyba do domu z ogrodem. są tam jeszcze 2 suczki, ale nie wiem, co z nimi będzie, bo jedna to dzikuska , druga trochę mniej, ale też.
-
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
andzia69 replied to Murka's topic in Już w nowym domu
bardzo twarzowe ubranko :) -
takie pięlne psiaki :(
-
STIVI - stary, ślepy, duży, ale piękny. Za TM (*) :(
andzia69 replied to ewab's topic in Już w nowym domu
obawiam się, ze nie...skoro to ma być umowa na ds - to pewnie wg. normalnych procedur ADOPCYJNYCH!!! i wcale nie musi zostać ten ds zaakceptowany ( skoro ma decydować o tym Hałabajowka) wydany...ręce opadają. Ja mam dość. -
Kudlataja...niestety jako, ze Polacy to naród w większości katolicki...to ja pytam - KTO? wywala zwierzaki? kto się znęca? itd itp? biorąc pod uwagę liczbę katolików to niestety w większości to właśnie oni :( A Bulion wczoraj tak wariowal pod nieobecność opiekunow, ze pani sandra nie mogła wejść do mieszkania bo wepchnął tak dywanik, ze cięzko bylo drzwi otworzyć. Dzisiaj byli z nim u weta, bo prawdopodobnie ma jakiś stan zapalny drog moczowych - dzisiaj zauważyła kropelkę krwi na siusiaku i się wystraszyla i pobiegli do weta. Dostał antybiotyk i jutro mają dac mocz do badania.
-
STIVI - stary, ślepy, duży, ale piękny. Za TM (*) :(
andzia69 replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Jesli psa ma zabrac osoba, ktora go tam umieściła to uważam, ze Halabajowka nie powinna mieć nic do tego gdzie pies będzie zabrany. Bo albo to jest pies fundacyjny - i ona decyduje co i jak i nie chce kasy (oprócz dobrowolnych datków), albo jest to pies, za którego jest odpowiedzialna ta osoba, która go tam umieścila, i na którego są płacone pieniądze CO MIESIĄC w określonej wysokości i może ona zabrać psa w każdym momencie, bez tlumaczenia się. Czy ktoś może jasno odpowiedzieć mi na pytanie - czyj jest Stivi? Bo mnie wychodzi, ze fundacji, ktora może - ale nie musi, chce - albo nie chce, zrobi - albo nie. Te przepychanki co kto może, a kto nie mnie już nudzą i wychodza bokiem! -
TOBIASZ - kielecki dobermanek za TM [*]
andzia69 replied to Klementynkaa's topic in Już w nowym domu
a ja niedobra nie chciałam go zobaczyć :( :( -
Ty człowieku zaśmiecasz samym swoim istnieniem. To nasz wątek i możemy sobie pisać co nam się żywnie podoba, a tobie nic do tego. idź sobie edukować kogoś innego.
-
STIVI - stary, ślepy, duży, ale piękny. Za TM (*) :(
andzia69 replied to ewab's topic in Już w nowym domu
zapewnie tak nakazała Hałabajówka -
STIVI - stary, ślepy, duży, ale piękny. Za TM (*) :(
andzia69 replied to ewab's topic in Już w nowym domu
obawiam się, ze Hałabajówka nie byłaby zachwycona, gdybym to ja zadzwoniła - choć no problemo. Tylko...tylko jak będe musiala to trzymać w tajemnicy, bo to tylko do wiadomości Faith to ...pominę milczeniem Poza tym nie ja jestem za psa odpowiedzialna... Lilu - a skąd wiesz, ze ktoś się nie kontaktuje z Hałabajówką ? jak dla mnie to taka sytuacja jest nie do przyjęcia - olewanie ludzi, którzy pytają o psa, ale za to sa żądania...i dziwienie się, ze jest jak jest Dla przypomnienia - bywały już tu takie sytuacje, ze osoby przyjmujące psy z dogo i nie tylko, które miały rzesze obrońców na dogo, zgotowały piekło na ziemi (Alina S.; Czarodziejka; Jumanji i pewnie jeszcze wiele innych, o których nie wiem). Więc wcale się nie dziwię, ze glosy są jakie są, bo na oko to chłop w szpitalu umarł. No i ja bylam na audiencji pod bramą u Halabajwki - nie zapominajcie. Bylam i widziałam (nie wszystko, bo nie byłam godna), Swoje zdanie na ten temat mam i juz - wolno chyba? ja płacić dalej nie zamierzam - też o tym pisałam. Może się coś od tego czasu zmieniło - oby...oby na lepsze. Tego oczywiście zyczę wszystkim zwierzakom przebywajacym pod opieką Haabajówki -
Bela- dostawał jedzenie zgodnie z zaleceniami weta,na początku 3 razy dziennie, potem 2 razy dziennie. 40 minut przed posiłkiem dostawał kreon. akurat jeśli chodzi o Słodkokwasną to jestem pewna, że opiekę mial lepszą niz niejeden psiak ;( Niestety przy skrętach żołądka w domach nie zawsze jest możliwość uratowania psa. Skręt żołądka nie każdy jest w stanie rozpoznac, a czasem jest za poźno, dochodzi do martwicy, perforacji żołądka itd. Parę mies. temu nasz wyadoptowany do domu pies - rotek - miał skręt. Właściciel wpadł z pracy do domu po to, zeby wyjść z psem, a on leżal, pysk cały w ślinie, słaby. Nie zdążył go żywego dowieźć do weta - odszedł mu w samochodzie. Więc to nie jest tak, ze hotelik czy dom. To się po prostu zdarza. a my też nie jesteśmy w stanie powiedzieć, co tam się jeszcze działo w środku. Niestety się nie udalo :( odszedł nad ranem na rękach Słodkokwaśnej :( Dostał kolejnego wstrząsu i jego organizm nie wytrzymał :(
-
Karo ma dom. Dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie.
andzia69 replied to Poziomka's topic in Już w nowym domu
a moze znacie kogoś z Rybnika oprocz Alicji? bo ona nie wiem, kiedy dojdzie do siebie...umówiby się na spacerek z Karusiem - co? -
stereotyp stereotypem, ale generalizować nie można ;) ja mam uraz do dresiarzy i łysych (przez ttb ) - ale...ale to nie znaczy, ze wśród nich nie ma osób wartościowych :) tak samo mnie ani ziębią ani parzą ludzie homo - niech se żyją jak chcą - byle krzywdy innym nie robili :) w sumie jak na to spojrzeć...to ja bardzo tolerancyjna jestem :) :) aż się sama sobie dziwię :megagrin:
-
wiesz...jedni uważają, że za wygląd trzeba zabić ;) że jak ktoś ma tatuaże, kolczyki gdzieniegdzie albo długie włosy czy inny kolor skóry to już nie jest człowiek ;) ja w ten deseń mogę podobnie powiedziec o "grzecznych" ładnie ubranych (szczegolnie w niedzielę) ludziach, którzy potrafią wiele krzywd wyrządzić - no ale widać co niektórzy lepiej się czują patrząc na takowych niż na takich "innych"
-
o matko...wiedziałam :look3:
-
kolankowy :) Bulion dzis byl 4 raz na spacerze ze Spajkim - amstaffem kolezanki pani właścicielki i super sie bawily :) Generalnie całkiem zabawowy się zrobił i towarzyski :) Zakochał się w goldence i czasem mu się zdarza po spacerze z nią tesknie patrzeć przy drzwiach, czy aby na pewno jej nie ma po drugiej stronie :)
-
nie będę wstawiać ostatniego zdjęcia, bo taki jeden don pedro znowu by stwierdził, ze daliśmy psa nieodpowiedzialnym z tatuażami ;) z pewną dozą nieśmiałości Devonerka czyń swoją powinność :)
-
udało się nieoperacyjnie - sondą - odkręcić żołądek, który miał skręcony prawie o 180 stopni :( wrócił po kilku godzinach do hoteliku i...wieczorem znowu się poczuł źle :( właśnie rozmawiałam z wetem - dzisiejsza noc będzie decydująca. Gazy cały czas się gromadzą w brzuchu więc czekamy...dostał co mógł dostać i oby to coś dało. Generalnie wet sugeruje - o ile przeżyje i się wzmocni - operację polegającą na przyszyciu żoładka gdzieś do ścianki czegoś (ale zapomniałam ) . Ale w tym stanie, w ktorym jest odpada to całkowice, bo mógłby nie przeżyć. Musi przejść - jak przeżyje - na karmę wet. - Gastro intenstinal lub inną wet. dla trzustkowców i na kreon wet. :(