Aga niestety wszyscy zdajemy sobię sprawę z tego co napisałaś :( jednak cuda się zdarzają, już niejeden taki Micio znalazł dom. Gdybym nie mieszkała w małym mieszkanku tylko miała domek, albo chociaż nie musiała pracować tylko opiekować się Miciem, to uwierz mi sama bym go wzięła, podobnie jak kilka innych moich ulubionych psów z Dogo. Ze swojej strony mogę pomagać ci finansowo, być może nawet co miesiąc - nie będzie to wiele, ale zawsze jakiś dodatkowy grosz dla Micia. Tylko tyle mogę zrobić :(