-
Posts
337 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Kulfoniasty
-
Bardzo wszystkim dziękuję za wspieranie Siszarpa, Kasi za wspaniałą opiekę nad nim . Postanowiłam zrezygnować z pomocy psom - gdyż chyba przynoszę im pecha. Moja sunia odeszła za TM w styczniu, w ubiegłym roku zaginęła Idylla (spotkała mnie fala hejtu na FB po jej zaginięciu ze względu na podobno nieodpowiedzialną adopcję). Teraz guz mózgu Siszarpa i jego odejście za TM. Bardzo dziękuję i życzę wszystkim zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych.
-
Bardzo dziękujemy z Siszarpem razem - piękny prezent na Nowy 2021 Rok.
-
Niestety nie było potrzeby, bo Pan zrezygnował.
-
Przepraszam za spóźnioną odpowiedź - z wczorajszej rozmowy wynika,że w pobliżu rogu Kraszewskiego i Piłsudskiego. Jutro (a właściwie już dzisiaj) zapytam o dokładny adres, dokładny adres podam na priv osobie , która przeprowadzi wizytę PA. .
-
Ludzie nie patrzą sercem .... Nie pamiętają słów piosenki o Małym Księciu "Nie wierz swym oczom szepnął wiatr, Jeśli kochasz, sercem patrz." Tyle jest biedaków w schroniskach ... Jednak dobrze, że Siszarp trafił do Murki :) i widzę, że chyba zaprzyjaźnił się z nowym lokatorem.
-
Ten to długo miejsca u Murki nie zagrzeje :),jak taki cudny psiak stał się bezdomny.
-
Ojciec kolegi, który Siszarpa dokarmiał - mówił, że jak przyszedł to skóra i kości - chyba długo włóczył się - u niego zaokrągliły mu się boczki .... On tam mieszka tylko latem, a w domu nie ma warunków na psa (choroba własna i żony)
-
Czyli jest szansa na domek :)
-
Bardzo dziękuję - obecnie ma ogłoszenie na OLX - muszę sprawdzić, czy jeszcze wyróżnione i na Lento, może jakoś inaczej te ogłoszenia napisać...
-
-
też mam nadzieję, że jest bezpieczna - albo sama znalazła bezpieczną kryjówkę, albo jakaś dobra duszyczka ja przygarnęła. Murko - czy jest tutaj jeszcze gdzieś wątek Idylli ? Mogę podesłać fotki - ale mam tylko te z jej pobytu w Hoteliku u Murki. Od właścicieli mam tylko jedno jej zdjęcie i bardzo mało wyraźne.
-
Jeździli z nią autobusem i kierowca nie chciał ich wpuszczać do autobusu, gdy nie miała kagańca. Mieszkali z nią w dzielnicy Pieczyska, a jeździli na osiedle Gigant szukać po śmietnikach osiedlowych i przy hipermarketach - głównie Biedronki. Jak uciekła podobno wywinęła się z szelek i akurat syn właścicielki wyszedł z nią z autobusu i jeszcze nie zdążył jej zdjąć kagańca - taka jest wersja właścicielki, czyli Jego matki. Na jej wydarzeniu FB są bieżące informacje i opisy ... Ale obecnie cisza , zero informacji - ma ogłoszenie na OLX z wyróżnieniem, non stop odświeżane - odsłon mnóstwo - ale odpowiedzi zero.
-
Tak - Jaworzno woj. śląskie, ale ja nie mieszkam w Jaworznie i to jest problem, to troszkę km ode mnie to jest. Nie wiem, czy Idylla/ Ciżemka by mnie rozpoznała - bo ja miałam z nią krótki kontakt w schronisku . Chciałam jej pomóc, żeby miała nowe, normalne życie - a wyszło, jak wyszło ...
-
-
-
Bardzo dziękuję - będziemy chodzić na terapię do Zabrza, ma nowy lek przeciwbólowy. Ona miała w 2018 roku krwotok żołądka o nieznanej przyczynie - dlatego trzeba ostrożnie z lekami - teraz bierze nowy lek, nie wiem na ile skuteczny - poprawa jest, ale niewielka - lek nazywa się Galliprant. Ma jeszcze problem z sikaniem, to mnie najbardziej martwi w przypadku rehabilitacji, bo majtolki musi mieć zamocowane - inaczej spadną - a w przypadku bieżni wodnej, chyba nie może mieć metalowych części na sobie ?
-
Tak - to sunia - szukamy jej od maja, byli właściciele (bo przepisałam sunię z powrotem na siebie i wymówiłam adopcję w związku z niewypełnianiem warunków adopcji) zgubili ją w Jaworznie na osiedlu Gigant. Ma wydarzenie na FB, ogłoszenia na wielu profilach FB, ogłoszenie z wyróżnieniem i ciągle odświeżam (mnóstwo osób czytało) na OLX i nic ... jak kamień we wodę ...
-
Siszarp - już chyba domku nie znajdzie. Sprawa Idylli zniechęciła mnie do adopcji i pomocy . :(
-
Miała zrobione TK w ubiegłym roku, jedyna możliwa pomoc dla kręgosłupa to Nivalin i dostaje te zastrzyki, co pewien czas - 10 dawek, potem musi być przerwa. Kręgosłup już nie do naprawy, od początku (adoptowałam ją ze schroniska, gdy miała 9 lat) miała już problem z kręgosłupem. Niestety od ubiegłego roku bardzo się nasiliły. Po nivalinie było w miarę o.k., ale teraz właśnie jeszcze doszło rozjeżdżanie się przednich łapek.. Sterydów nie może brać i nie chcę jej dawać, miałam pieska chorego na nowotwór nerwów obwodowych i prędzej niż nowotwór wykończyły mu nerki sterydy. No, cóż - poczekamy ...
-
Czy któraś z was miała pieska chorego na kręgosłup ? Moja starsza sunia jest coraz słabsza - a teraz rozjeżdża jej się przód :(, przednie łapki, a tył jej się zbiega ... trudno jej chodzić, a najgorzej ustać w miejscu ....
-
-
Przepraszam, że tak późno dziękuję.
-
Niestety - zainteresowanie zerowe, chyba czeka go dożywocie w hoteliku. Taki przeciętniaczek - typowy wiejski piesek, których miliony i których nikt nie chce. Dobrze, że Zefirka ma już wspaniały domek.
-
Grześ to pies filozof, patrzy, obserwuje, rozmyśla :)
-
Fajnie razem wyglądają, cudownie by było gdyby znaleźli wspólny dom - ale to chyba niemożliwe - moje marzenie na Mikołaja