Jump to content
Dogomania

iza_g

Members
  • Posts

    171
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iza_g

  1. Czy są jakieś nowe informacje o Lolku ? ARKA, czy Pani Weterynarz mówiła już kiedy trzeba będzie zapłacić za pierwsze dni pobytu Lolka? Ja wiem, że jest jeszcze wcześnie , ale 20 zł. za dobę + leki + jedzenie... a przed naszym chudzielcem długa rekonwalescencja :shake: Te kwoty będę rosły bardzo szybko - nie możemy o tym zapominać (ja oczywiście będę go w miarę możliwości wspierać, ale to na pewno będzie kropla w morzu...). Ma już ustaloną karmę?, chciałabym jakąś zamówić. No i najważniejsze - jak humorek naszej gwiazdy ? Nadal pokazuje swoje piękne ząbki ?
  2. [quote name='arwenka']juz tłumacze o co chodzi z ta osoba wyzej:) to jest domek w sieradzu z rozsadnym i wrazlliwym 13-latkiem, ktoremu jak widac nero bardzo sie spodobał:p . mamie tez, bo mama lubi owczarki belgijskie, a nero prawie identyczny:p [/quote] Owczarki belgijskie są nawet większe... więc rozumiem, że się podoba, ale niekoniecznie we własnym domu... Najważniejsze - nic na siłę. Nero potrzebuje domu w którym będzie absolutnie chciany i akceptowany takim, jaki w tym momencie jest. Tylko gdzie ten domek ...:shake:
  3. [quote name='ARKA'];) A widzisz? Chyba fanklub Lolka zalozymy i bedziemy sprzedawaly jego zdjecia, z jego autografem, czyli odcisniętym sladem łapy;) W kazdej chwili, mozesz przyjechac. Jak Ci bedzie wygodnie, to mozesz pociagiem i ja Ciebie z dworca odbiore lub kolejka WKD. To musimy sie z Lolkiem szybko wyszykowac, na Twoj przyjazd;)[/quote] Dzięki :lol: Może w któryś z weekendowych dni. Jeszcze będziemy w kontakcie. w niedzielę to TZ (którego zreszta poznałaś) pewnie by mnie przywiózł (tak nawiasem mówiąc to bez Jego pomocy nasza akcja nie miałaby szansy zakończyć się tak szczęśliwie i nie mówię o udostępnieniu auta, natomiast o szczegółach wolę na razie nie pisać, bo nie wiem jak ta sprawa się dalej potoczy ...). A w sobotę to pociąg lub WKD (tylko wtedy karmy wzięłabym mniejsze opakowanie) A co do Lolka - to dla mnie i tak jest cudny, ale faktycznie - na tych zdjęciach z autografem to lepiej będzie wyglądał bez dredów :cool3:
  4. ARKO, przy najbliższej nadarzającej się okazji, oczywiście po wcześniejszym umówieniu się z Tobą, bardzo chciałabym odwiedzić Lolka. Chyba się za nim stęskniłam :oops: Będę go przekupywać smakołykami i rozpuszczeć jak dziadowski bicz :lol: Należy się chłopakowi. Jak ustalicie jaką karmę będzie miał podawaną to oczywiście ją przywiozę.
  5. [quote name='ARKA']Lolek dal sie dzis wetce poglaskac po glowce ale zabki pokazuje, malenstwo;) [/quote] Super :multi: Z mojego punktu widzenia, to już jest duży postęp - wczoraj pewnie by ją jeszcze mógł złapać za rękę. Ale wydaje mi się, że Pani Weterynarz ma do niego dobre podejście i już wkrótce ząbki przestaną być potrzebne :diabloti: P.S. Wczoraj o tym nie wspomniałam, ale Diana i Monika zaliczyły wczoraj po ugryzieniu przy próbie złapania psa na smycz. Ale nie miały do niego żalu :lol: Mnie się upiekło :cool3: ARKA - zapomniałam napisac, że baaardzo miło było mi Cię poznać.
  6. [quote name='Ania-tygrysiczka']Wspaniala akcja dziewczyny.Brawo!!!!!Ciesze sie ze psiak jest bezpieczny.Zawsze mnie dziwi obojetnosc "ludzi" w takich sytuacjach,udawanie ze niczego nie widzą:mad: :angryy:[/quote] Dokładnie. Co prawda to miejsce to odludzie, ale nie kompletne. Co więcej strażnicy z firmy znajdującej się na przeciwko (duży budynek - na pewno wielu pracowników), doskonale wiedzieli w jakim stanie jest ten pies (sami mi powiedzieli). I co - i NIC :angryy: :angryy: :angryy:
  7. [quote name='Bakura'][LEFT]Postanowione..jak uda mi się do końca namówić mame i przejdzie test z kotkiem...Nero ma chyba nowy dom:) [/LEFT] [/quote] Byłoby cudownie.. tak długo już "kibicuję" Nerowi. Może w końcu mu się uda. Bardzo mocno trzymam za to kciuki.
  8. Dokładnie - dokumentacja jest bardzo bogata. Poza zdjęciami psa są też zdjęcia warunków w jakich przebywał i zdjęcie ogromnego płata sfilcowanego futra, które mało co nie przyprawiło mnie o zawał, bo myślałyśmy przez chwilę, że to ten pies i że pomoc przyszła za późno...
  9. [quote name='Camara']Gratulacje dla wszystkich biorących udział w akcji !!!! Mam prośbę - ten psiak jest uratowany... ale, zaglądnijcie tam za jakiś czas - jest duże prawdopodobieństwo, że kolejny nieszczęśnik wyląduje na jego miejscu :cool1: Obym się myliła!!!![/quote] Diana z TOZ-u ma podjąć kroki zmierzające do tego by tak się nie stało. Ja się na tym nie znam, ale mówiła coś o wydaniu zakazu posiadania psów, czy coś takiego. Na razie ma zgłosić na policji wniosek o ustalenie danych tych oprawców.....:mad:
  10. Witaj ARKA :lol: W samochodzie unosi się już upojna woń Domestosa, więc na dzisiaj - koniec akcji. Ale to na dzisiaj, bo tak naprawdę, to zrobiłyśmy dopiero pierwszy krok... trudny, ale pierwszy....
  11. [quote name='ma-ja']No to ładnie ryzykowałyście :roll: bo rozumiem ze akcja odbyła sie bez porozumienia z wlascicielem posesji :cool1:[/quote] Bez grama porozumienia :diabloti: Ja szczerze mówiąc troszkę się obawiam, bo to podwórze wyglądało jak dziupla złodziei samochodów, a ochroniarz z firmy mówił, że tam mało kto przyjeżdża, a jeżeli już to wieczorem lub w nocy :angryy: No i ci "sąsiedzi" co nas obserwowali pewnie spisali numery mojego samochodu - u nich jest warsztat samochodowy - pewnie działają razem. Bałyśmy się czekać na EKO Patrol, bo w każdej chwili mogli się zjawić "właściciele:, a wtedy happy end byłby raczej niemożliwy :shake:
  12. [quote name='ma-ja']Moze juzak?? ... Biedactwo :shake: Piszcie co dalej![/quote] Jużak był jednym z naszych pomysłów. Tym bardziej, że jeden ze stojących tam samochodów miał białoruską rejestrację, a oni potrzebowali psa stróżującego ...:angryy:
  13. [quote name='amnezja']Gratuluje dziewczyny!!:) Mam pytanko; czy to czasem nie jest Briard??[/quote] Korzystając z tego, że TZ jeszcze na chwilę wyjechał i czyszczenie samochodu się przeciągnęło spieszę z odpowiedzią: to raczej nie jest briard - no chyba, że są białe briardy... My miałyśmy kilka pomysłów na to co to może być za psiak. Natomiast jedno wiem na pewno: jak dojdzie do zdrowia to będzie piękny :loveu:
  14. Uffffff.... jestem Już piszę - na razie w skrócie bo muszę ochłonąć Najważniejsze - pies jest już bezpieczny u przemiłej Pani Weterynarz pod Grodziskiem Nie było łatwo .... :shake: Pies był dużo większy niż myślałyśmy, a do tego niestety, zapewne ze strachu, reagował agresywnie i na początku wcale nie był zachwycony tym, że chcemy go ratować :diabloti: Nie dysponując odpowiednim sprzętem do złapania psiaka, zadzwoniłyśmy do EKO- Patrolu. Jednak nic z tego nie wyszło bo mieli dużo zgłoszeń i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle by przyjechali :angryy: My zaczęłyśmy się bać bo okolica beznadziejna, jacyś sąsiedzi - lumpowie nas obserwowali i bałyśmy się że ściągną właścicieli i w ogóle było kiepsko. Na szczęście mój TZ wpadł na pomysł sporzędzenia ze smyczy i trzonka od grabi :) chwytaka. No i się udało w samochodzie psiak był bardzo grzeczny, a co działo się potem niech napisze ARKA, która do nas dołączyła. Ja idę dezynfekować auto, bo psiak miał nieciekawą skóre i trochę się obawiam... Wielkie uściski dla wszystkich, którzy trzymali kciuki i oferowali pomoc Na pewno jeszcze się przyda Pozdrawiam Iza
  15. Za jakieś półgodziny wyjeżdżamy po Panią z TOZ-u. Około 15.30 będziemy pewnie na miejscu, na Bukowieckiej. Nie wiem co tam zastaniemy i co uda nam się załatwić. Bardzo proszę - trzymajcie za nas kciuki...
  16. Ustaliłam z Panią z TOZ-u że piesek trafi po interwencji do mnie na kilka godzin, a wieczorem już moim autem zabiorę go do Grodziska
  17. To może dobrze by było, żeby psiak trafił do mnie jednak na te kilka godzin ? ARKA - bardzo proszę o daj znać co o tym myślisz
  18. Rozmawiałam już z Panią z TOZ-u. Zadzwonię do Niej jeszcze raz bo nie wszystko ustaliłyśmy ... Naprawdę chcę pomóc, ale jak własny samochód jest czasowo niedostępny to jest trochę problemów... Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby odebranie psa i zawiezienie go do mnie, a wieczorem jak będę mieć swój samochód to zawieźlibyśmy psiaka do Grodziska, chyba że pojawi się inna opcja. Ale nie wiem, czy Pani z TOZ-u się zgodzi, a do Grodziska teraz ten kolega nie może jechać ...:shake: Co robić, co robić...
  19. Przepraszam, ale nie mogę znaleźć tej informacji (chyba z tego zdenerwowania...), : gdzie będzie zawieziony pies - do którejś z klinik?
  20. Jak się nie znajdzie, to ja transport załatwię. Już rozmawiałam z kolegą. Niesety naszym samochodem, który byłby lepszy (duży kombi), TZ wyjechał i raczej nie zdąży wrócić, ale inny, mniejszy uda mi się w razie czego załatwić
  21. Co do samochodu to może być problem, ale będę próbować...
  22. Ja mieszkam na Targówku. W każdej chwili jestem gotowa tam podjechać... Tylko dajcie sygnał.. nie chcę po prostu czegoś zepsuć....
  23. Zabrakło Ci sił maluchu ... tak bardzo mi przykro...:-( :-( :-( Lavinio bardzo Ci współczuję, ehhh... :-(
  24. Nieprawda - nie jesteś sama .... 3 maja upłynie rok od kiedy po raz ostatni przytuliłam mojego psa ... I równiez od tego czasu opiekuje się psami bezpańskimi, pańskimi, ale zaniedbanymi ... ale o żadnym z nich nie moge powiedzieć "mój" Mój był Maks....
  25. [quote name='tuxman'] Acha! I skoro się slowo rzeklo - dziś zdjęty odcisk lapy Hoski jutro zostanie wyslany do Warszawy do izy_g! Gratulujemy!:cool3:[/quote] Chyba jakiś element przewrotowy przechwycił cenną przesyłkę, bo nie dotarła ... :sad:
×
×
  • Create New...