Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    29378
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    177

Everything posted by agat21

  1. Plakacik ładny, dorzucę tylko jedno zdjęcie Puni, takie moje ulubione :loveu:
  2. O matko.. Znowu brak mi słów :-( Piesku, zachowaj tę wolę życia! Mimo, że to życie tak Cię nie rozpieszczało do tej pory :-(
  3. No anioł anioł ANIOŁ po prostu!!!!! :angel::angel::angel: :saint1::saint1: :saint1: Tak się cieszę!!!!:ylsuper::ylsuper: Wystarczyło spojrzeć na jego morduchnę, żeby wiedzieć, że on jest baaaardzo mądry i dogada się i pokocha wszystkich.
  4. Zalosia.. przepraszam, ale muszę MUSZĘ to zrobić!! Muszę wyznać Ci miłość!!! Jesteś kochana dziewczyna! :loveu:
  5. Jaka właściwie sytuacja jest z NIKĄ??????
  6. Ja też już wysyłam. Cały dzień byłam w podróży..
  7. Chyba najwyższa pora zobaczyć na własne oczy, jak Poluś się miewa... Chrupciu???? W środę popołudniu wracam do W-wy - jakby co - służę samochodem..
  8. Oj Płotuniu, tak bardzo mi sie podobasz, a nikt Cię nie chce... Dlaczego!!!???
  9. Jezu... :-( Znowu ofiara jakiegos bestialstwa!!:angryy: Niewiele mogę, ale coś zaraz wpłacę
  10. uuuffffff! dojechałam już do tej nieszczęsnej Zielonej Góry, odsapnęłam nieco, posiliłam się :drinking:i teraz czytam, co Wy tu wypisujecie... :razz: Przede wszystkim muszę Wam powiedzieć, że Laki jest uroczym pieskiem i wzorowym pasażerem - tak spokojnego psa ze świecą szukać!!!! :candle: Myślę, że on po prostu jest niemożliwie mądry i wiedział, że jedzie do domu i daltego był taki cierpliwy i kochany.. A cierpliwością naprawdę musiał się wykazać, bo pierwszy odcinek drogi Rzeszów - Kraków to była masakra!! :flaming: Co kawałek remont, przestój, wahadłowy ruch, remont remontu, poprawianie remontu ramontu itd... :angryy: Jechaliśmy 4 godziny odcinek drogi około 150 kilometrowy! Na szczęście za Katowicami autostrada jak się patrzy i można było nadgonić. Zatrzymywaliśmy się na siusisu i głównie na picie, bo Laki był baaaardzo spragniony ;) I powiem Wam krótko: tego psa nie da się nie kochać! :loveu: Jak tylko odwracałam się do niego, patrzył na mnie swoimi mądrymi ślepkami, mordka roześmiana od ucha do ucha i wyraźnew pytanie w oczach:" No i gdzie my tak długo jedziemy staruszko????" :evil_lol: Jak przyszło się rozstawać, serducho trochę zakłuło.... Ale Idalia jest tak uroczą osobą, że wiedziałam, że w dobre ręce przkazuję (pan taksówkarz również :cool3: ) A teraz jestem szczęśliwa niepomiernie, że tak dobrze się dogadał a innymi domownikami i czekam na jutrzejsze wieści. Może apetycik się pojawi? :lol: W każdym razie Idalii i kochanej jej gromadce "słodkiego miłego życia"!!!! To największa nagroda, jaką sobie można wyobrazić, więc przestańcie gadać o jakimś odwdzięczaniu czy czymś tam podobnym..:mad:
  11. Bożę, jak zawsze takie starsze psiaki łapią mnie za serce.... :-(
  12. Huuurrrraaa!!!!!!! :multi: Kenciku kochany!!! Tak się cieszę! :loveu: :loveu: :loveu: Wszystkiego najlepszego!!!
  13. Szkoda, że pani sie rozmyśliła :-( Tej suni tak potrzebny domek!!! :placz:
  14. Taki piękny pies czeka no dom! On mógłby tyle dać w zamian! Nikt nie potrafi kochać tak, jak pies po przejściach.... [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/8184/schron003zr4.jpg[/IMG] [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/624/schron021gu0.jpg[/IMG] [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/344/schron023dp2.jpg[/IMG] [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/9583/schron025gi4.jpg[/IMG]
  15. Ulka, proszę podaj mi telefon do pana kierownika na priva (i nazwisko), jesli to mozliwe. Zadzwoniłabym do niego, jak tylko skończyłoby mi się spotkanie - łatwiej by było się zgrać. Ja będę srebrnym fordem focusem. Postaram się jak najszybciej moje sprawy w Rzeszowie załatwić i zabrać Płaczusia, żeby nie czekał na mnie zbyt długo.
  16. Coś za długo to wszystko trwa i bardzo jest niejasne... Tak na dobrą sprawę to nic pewnego nie wiemy o stanie zdrowia Polusia :shake: Po tylu dniach pobytu w klinice????? :angryy:
  17. Jak sobie radzi Płotuś na allegro??
  18. Na pewno z Idalią się dogadamy w sprawie miejsca. Już jesteśmy po wstepnej rozmowie. Idalia jest bardzo miłą osobą. :lol:
  19. Ola, wyślij mi plakat. Ostatnio tez prosiłam znajomą, żeby popytała się sąsiadek i przyjaciółek - może ktoś chce małą sunię. Ja już swoich znajomych "niezapsionych" i "niezakoconych" nie mam. Spobuję jeszcze w innym mieście, jak będę tam u znajomych.
  20. Jezu...:-( A dzisiaj piątek i wysłane pieniądze nie dojdą wcześniej niż w poniedziałek..:-(
  21. OK, dzięki. Zaraz podaję na privy do Ulki i do Idalii mój telefon i mail.
  22. Więc tak: W poniedziałek ok. 12.00 jestem umówiona na spotkanie pod Rzeszowem (ok.5 czy 6 km od Rzeszowa w stronę Krakowa) Spotkanie pwenie potrwa ze 1,5 - 2 godzinki. Dopiero potem mogę wziąć psiaka i będę jechać prosto na Legnicę. O której dokładnie tam dojadę nie wiem, bo to kawałek drogi jest i różnie może sie ułożyć. Zwłaszcza, że nikt nie wie jak pies się zachowuje w samochodzie. Tego boję się najbardziej mówiąc szczerze! :shake: , bo jak zacznie na przykład szaleć czy wyć, to doprawdy nie wiem co zrobić! Może jakieś leki uspokajające mu zaaplikować? Musiałabym byc w kontakcie telefonicznym z osobą, która miałaby go odebrać i dojeżdżając do Legnicy dałabym znać. Potem polecę dalej na Zieloną Górę, żeby zdążyć tam przed nocą.
  23. Udało się! jadę najpierw do Rzeszowa! Psinke mogłabym zabrać dopiero w Rzeszowie, bo mam tam spotkanie, na które nie mogę udać się ze Stęsknionym :evil_lol: Będę w Rzeszowie w poniedziałek ok. południa, więc musiałabym "dostać" psinkę ok. 13-14. To jest jeszcze do ustalenia. Potem od razu wyruszam w drogę, żeby wieczorem być w Zielonej Górze.
  24. Cudnie, że tak dobrzeje!! :loveu: Bardzo się cieszę! Tak trzymaj maleńka!
×
×
  • Create New...