Ewkar, psy znają Cię - bez problemu dadzą się złapać?
Wiem, że to szaleństwo, ale może pomyśleć o dt czy hotelikach dla nich -póki nie jest za późno...
Wczoraj tak cieplusio, a dziś lodowaty wiatr się przyplątał.. szkoda. Ale zwierzydła wygrzewają się na słońcu na parapetach :) - oprócz psa oczywiście - on na szczęście na parapet nie wchodzi ;)
Wreszcie trafiłam na wątek Mufki :) Tak się cieszę, że mała już bezpieczna i że jest u kikou :)
Ukłony dla wszystkich, którzy pomogli i pomagają psince :)
Współczuję Lando Pańcia. Tacy "życzliwi" sąsiedzi to prawdziwy skarb. Ciekawe dlaczego zawsze jak ktoś zakatowuje dziecko na śmierć i trwa to miesiącami - to nikt z sąsiadów nic nie słyszy???!