Jump to content
Dogomania

avii

Members
  • Posts

    1965
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by avii

  1. wcale nie potrzeba maila :razz: no ivette jak ty jedno zdjęcie dalas w rozdzielczości 2,1 mb to .....:-o tarram danal mail nie przejdzie :evil_lol: skrzynka stanęła przy tych megabajtach :eviltong:
  2. i ja juz jestem ivette tam na image zakreślcie ( dajcie ptaszka ) resize image? 320x240 (for websites and email) na 320x iles tam jak załadujcecie zdjęcie z kompa zdjęcia same sie pomniejszą i dobrze wkleją NIE TRZEBA INNEGO PROGRAMU kudłacza nie widzę ale wzór na zasłonkach bardzo ładny :evil_lol: ps wykasujcie zdjęcia strona sie zawiesza !!!!!
  3. Filipek wole cię na tle zieleniny tam chyba fotografa nie mają :evil_lol:
  4. raz jeszcze sprawdziłam wg daty rozkladu jest to NOWY JUZ ROZKLAD który obowiązuje od 13.12.2009 do 11.12.2010 Rozkład: Odjazd 13:00 13.12.09 - 11.12.10 ODJAZD Z WROCLAWIA Pociąg do Białegostoku przez Częstochowę , bezpośredni 13:07 TLK61108 Białystok Wrocław Główny 13:07 - Oława 13:26 - Brzeg 13:40 - Opole Główne 14:12 • Częstochowa Osobowa 16:06 - Skierniewice 18:10 - Warszawa Zachodnia 18:54 - Warszawa Centralna 19:00 - Warszawa Wschodnia 19:12 - Białystok 21:40 w okresie, 13. do 18. Gru ;)
  5. a mnie za co chcecie zaplacić??? :eviltong: aaa już doczytałam :diabloti: co nagle to po diable ... wysylaj ty ja ci wplacę swoje 100 + 50 na koszty biletu ivette >> na stronie pkp jest to polaczenie , nie wydaje mi sie by z wrocka nie było bezpośredniego naprawde przerabiałam juz taki maraton przez pól polski i liczy sie przede wszystkim zwierzak człowiek więcej zniesie a tu chodzi zeby swiat miał jak najkrócej stres koszty raz jeszcze mówie pokryję albo wplacę bo to rzecz drugorzędna najważniejszy jest pies
  6. [quote name='xmartix'][FONT=Arial][FONT=MS Shell Dlg 2]Częstochowa Osobowa - Wrocław (9:29-13:32) przesiadka w Katowicach ([/FONT][/FONT][FONT=Arial][FONT=MS Shell Dlg 2]10:40/10:49 - peron 1, tor 7 na peron 2, tor 3)[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=MS Shell Dlg 2] Wrocław - Częstochowa Osobowa (13:45-17:36) przesiadka w Katowicach ([/FONT][/FONT] a tego już nie ma ?? [FONT=Tahoma]Wrocław Główny Częstochowa Osobowa[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma] 14.12.09 [/FONT] [FONT=Tahoma] odj przyj [/FONT] [FONT=Tahoma]13:07 16:06 [/FONT] [FONT=Tahoma] 2:59 [/FONT] [FONT=Tahoma] 0 przesiadek[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] bezpośredni bez klopotu szczególnie dla psa !!! sprawdzę i Czas jazdy: 2:59; kursuje w okresie, 13. do 18. Gru :roll:
  7. dziewczyny te koszty biletu pkp naprawdę nie są takie ważne i nie do przeskoczenia najważniejsze by znalazła sie osoba która poswięci ten jeden dzień i bedzie umiała zaopiekowac sie futrzakiem :modla::modla::modla::sweetCyb::bigcool: pokryję koszty przejazdu i pobytu psiaka u Ciebie ivette:loveu::loveu:
  8. i dobrze by było gdyby coś nam napisała i jakieś nowe zdjęcia Filipka wkleiła .. patrzę w ten smutny pyszczek i mysle .....myslę :cool1: , czy mu tam dobrze , ciepło , czy jest zdrowy bo przeciez schronisko i jego przeżycia mogło zostawic jakiś nieciekawe pokłosie ..... te ślepka spac mi nie dają ..... a tu nic :mad: echo :nerwy::pissed: no i ciotce avii wena twórcza sie kończy:PROXY5:
  9. Tak czytam czytam , i ….siem pogubiła :roll: I tak sobie myślę ...... Z Wrocławia do Elblaga to podróż np. PKP to c’ 8-9 godzin do tego z 1 lub 2-ma przesiadkami, wykonalne ale chyba z noclegiem na miejscu ..... Samochodem też krócej nie będzie , tym bardziej że zapowiadaja mrozy i sypanie śniegu. Zatem wydaje mi się podzielić trase na 2 tury : Proponuje ivette3 [FONT=Wingdings]:loveu:[/FONT] tymczasowe lokum dla psiaka.. Warto byłoby skorzystać z tej propozycji, pies już byłby bezpieczny, Tylko ivette musiałaby jeszcze określić jaki przedział czasu wchodzi w grę No bo jak przed świetami cos nie wypali? A dopiero po świetach ?? da radę ?? I tak sobie prześledziłam: PKP z Wrocka do Częstochowy to 2:35 albo 2;58 jazdy bezpośrednim pociągiem , wyjazd o 9;10 przyjazd 12;08 , koszt przeciez się pokryje dla tej osoby ... jeśli pies będzie wysiusiany i nie nakarmiony jakimś paskudztwem wytrzyma , zabrać kocyk , kaganiec i troche wody…i przyjazną dla psiaka dusze .. to może się wydac dla kogoś nieco kłopotliwe ale ....wydaje mi się najprostsze i do wykonania ( wiem z autopsji) powrót osoby o 15:34 jest z powrotem bezpośredni do Wrocławia i na miejscu jest 19:17 potem dogrywać transport docelowy do Elblaga bo to szmat drogi … jednorazowo uważam nie da się tego dograć szczególnie teraz przed swietami ale może się mylę…. a dlaczego transport na Kraków ?? :roll:
  10. [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/3992/filipe.jpg[/IMG] [SIZE=1][COLOR=Silver]czy to sie wogóle wklei , dogo muli jak za dawnych czasów[/COLOR][/SIZE]:shake:
  11. Mrozy się zbliżają , śniegiem ma nas zasypać ... jak to dobrze Filipku że ty pod ciepłym dachem :p [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/1385/flip09xx.jpg[/IMG] .
  12. [quote name='gonia66']To co robimy cioteczki???jaka decyzja????ja jeszcze dzis w nocy moge szukac gdzies blizej..kto wie??cuda sie zdarzaja..ale jesli do jutra nic sie nie znajdzie to gdzie ejdziemy???decyzja musi byc na juz....[/QUOTE] spojrzałam na pierwszą stronę pierwszy cud patrząc na datę założenia wątku juz jest ;) [QUOTE]eklaracje stałe: [LEFT]Cajtus 20 zł Bjuta 10 zł xmartix 10 zł Lidan 10 zł Malicja 5 zł[/LEFT] [LEFT]malibo 50 zł agatka51 5 zł margoth 5 zł eska 10 zł [/LEFT] + 200 zł (jednorazowo) ivette 10 zł (jednorazowo) RAZEM: 125 zł + 210 = [B]335 zł[/B] [B]Wydatki:[/B] [B]DT 300 zł[/B] (Elbląg) [B]miesięcznie[/B] [B]transport 220 zł [/B](Elbląg)[/QUOTE] dołożę zatem dla staruszka jeszcze jednorazowo 50 zł by ten transport jakoś popchnąc :oops: .
  13. cześc Filipku :loveu: bardzo jestem ciekawa jak minęło ci te parę dni w hoteliku.... bez dopychania sie do miski , kulenia się przed zębami pobratyńców .....całe szczęście Mam nadzieję że brzuszek masz pełny i futerko ( to duże futerko) daje ci ciepło bo podobno zblizaja sie mrozy .:roll: Może legowisko potrzebne?? Cioteczko Aniu czy możemy liczyć na jakieś fotki , info od Filipka ... Przydałyby się .... A i poweidzcie czy on dalej jest w tym wykafelkowanym ?? pomieszczeniu ( bo tam chyba nie ma okna , ) czy jest przeniesiony gdzieś :roll: [I][SIZE=1][COLOR=Silver]i wcale nieduzo tych pytań [/COLOR][/SIZE][/I]:evil_lol:
  14. [quote name='xmartix']ja wiem że nie ma już czasu w schronie.. że jest raczej głuchy, prawdopodobnie też nie widzi.. [/QUOTE] dlatego nie zastanawiać sie tylko wyciągać . Potem będziecie mieli czas na wyszukiwanie albo odpowiedniego domowego dt czy tez hoteliku. teraz to najwazniejsze zapewnic mu bezpieczeństwo. Zaden slepy , głuchy pies nie przezywa w schronisku. Sfora zdrowych psów zachowuje instynkt -- słabszego sie tepi i pozbywa. Tak jak mają w naturze. Nie ma tez tam warunków by zatrudnieni ludzie poświęcili takiemu psu uwagę. Na to nie ma tam czasu i ..sentymentu. Dlatego los takich psów jest przesądzony. Dlatego marzenia o cudnym domku zostawic na potem, gdy bedzie bezpieczny.:roll: I rozsyłac na dogo i gdzie sie da linki by domknąć finansowanie. Bez tego też sie nie da. Na stałe dołożę 20 zl , pierwsza wplata by szorstek wyruszył 50 zl.
  15. [quote name='irma']13 kwietnia 2006 roku dostałam pw od 'saskia' 'saskia' napisała do mnie podając link do wątku psa z łódzkiego schronika zapytała mnie wprost, czy mogę dac mu dom choć tymczasowy jedno spojrzenie na te zdjęcia [IMG]http://upload.miau.pl/1/60566.jpg[/IMG] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/7483/60567oa4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img116.imageshack.us/img116/9207/60568uk3.jpg[/IMG][/URL] i wiedziałam - ten pies, wtedy jeszcze bezimienny może do mnie przyjechać chocby natychmiast nieważne, że nie zapytałam TZ, że podjęłam decyzję sama, nawet nie informując kogokolwiek, nieważne, że za trzy dni były święta, nieważne, że przyjeżdzali na te święta moi rodzice (z psem oczywiście), nieważne, że będę musiała Jaskra i Lotnika pacyfikować, nic nie było ważne te zdjęcia zdecydowały ten pies musiał do mnie przyjechac gdybym nie podjęła tej decyzji chyba nigdy nie mogłabym juz 'wejśc na dogo' bo ja miałam warunki, żeby mu pomóc i nie mogłam tej pomocy mu odmówić pies był w Łodzi, ja w Gdańsku nie mogłam po niego pojechać - byłam w domu sama z Oliwką, psami i kotami a mój TZ wracał dopiero w święta więc napisałam, że biorę go tylko ktoś musi go do mnie przwieźć, że koszty pokryję ale transport trzeba załatwić i dziewczyny w Łodzi dokonały cudu - jedna z nich, Aaliyah1981, namówiła swojego tatę i razem przywieźli do mnie psa w sobotę, w tzw Wielką Sobotę przed świętami Wielkiejnocy dziewczyny z Łodzi już wiedziały, że pies ma dom tymczasowy wydostały psa ze schroniska i postanowiły przed podróżą wykąpać [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img116.imageshack.us/img116/6733/60944lz2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/3462/60919or6.jpg[/IMG][/URL] i tak wykąpany i lekko przystrzyżony pies wyruszył w drogę do Gdańska w drodze byl ponoc bardzo grzeczny a jedynie protestował, gdy samochód zbyt długo w jego odczuciu stał na światłach lub zatrzymywał się postoje też go niepokoiły jak już wspomniałam dojechali ok 16.00 w sobotę, 15 kwietnia 2006 r. i zobaczyłam go po raz pierwszy w naturze pies był w dosyć dobrej kondycji wpatrywał się w Aaliyah1981 i jej Tatę (czuł się ich psem) i był wyraźnie zaniepokojony, gdy został zamkniety w kojcu - cichutko protestował i usiłował wypatrzeć gdzie też oni są Aaliyah1981 i jej Tata porozmawiali z nami, dali książeczkę zdrowia, coś tam zjedli i odjechali wypuściłam psa z kojaca a on szukał śladów swoich ludzi i biegał zaniepokojony zauważyłam, że jest bardzo osłabiony, marnie chodził, tylne nóżki plątaly mu się i jak chciał szybko biec to kicał jak zajączek sierść miał w strasznym stanie - skołtuniona, brudna, pachnąca 'inaczej' nakarmiłam go, napoiłam, pozwoliłam, żeby sam wybrał sobie budę i ... [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/1836/dsc071232ik.jpg[/IMG] zaczęłam się zastanawiać jak to teraz będzie z logistyką domowo ogrodową i czym tu karmić nowego no i niestety wyszedł na jaw mój brak doświadczeń z chorymi zwierzakami przygotowałam mu super jedzonko z witaminkami i różnymi dodatkami w tym na ładną sierść pies miał straszliwe rozwolnienie i tu pomogła mi niezbyt znana na dogo Edytka i jej mąż (lekarz)Włodek - przesłała leki, zaordynowała kurację i udzieliła porad żywieniowych w wyniku czego zmieniłam karmę na weterynaryjną i rozwolnienie zaczęło opuszczać psa Minęły święta, wszyscy goście wyjechali a ja patrzyłam na nowego psa i zastanawiałam się co tu zrobic z jego sierścią. Zaczęłąm od szczotkowania ale włos był skołtuniony, brudny, pełen fekali i jakiś innych świństw. Zostałam uprzedzona, że pies panicznie boi sie wody szczególnie z węża ogrodowego - pewnie to pozostałość po schroniskowych kąpielach. W końcu uznałam, że jedynym wyjściem jest pozbycie się tej sierści i danie szansy na pojawienie się nowej. Próbowałam kupić sprzęt do strzyżenia psów, ale koszty przerosły moje wyobrażenia. Poprosiłam o pomoc Tores z dogo czyli Magdę, która załatwiła nam wizytę u psiego fryzjera. Pies został ostrzyżony na łysolka. Tylko skarpetki i trochę pyska ostało się. Skóre miał czysta a w kilku miejscach odparzoną od kołtunów, które nie przepuszczały powietrza. Okrycie jakie stworzył skołtuniony włos pełen różnych różności było tak szczelne, że skóra niewiele oddychała i żadne pasożyty się na niej nie uchowały. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/8301/dsc071505xs.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img505.imageshack.us/img505/6750/dsc072814kn.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/9541/dsc072960da.jpg[/IMG][/URL] no i jeszcze cały czas zastanawiałam się nad imieniem rózne pomysły były w obiegu ale jakoś po mnie chodziło imię SERWO-ZBÓJ on mi tak po zbójnicku wyglądał, tak jakoś zawiadacko no i jeszcze po tym jak został zajączkiem wielkanocnym przylgnęło do niego ŁYSY nasz Pan ogrodnik wołał na niego HETMAN w ten sposób został naszym psem o imieniu SERWO ZBÓJ zwanym też Hetmanem z nickiem ŁYSY[/QUOTE] I ja pamietam ... nie sposób zapomnieć ............. Podobno nie ma cudów Ten wątek Irmo temu przeczy ... Cuda sie zdarzają ---- historia Serwo jest tego przykladem pozdrawiam serdecznie
  16. [quote name='Foksia i Dżekuś'][B]Duzo tych pytan [/B].;)Filipek dostaje dwa razy dziennie gotowane jedzonko, pod sierscia tluszczyku brak ,a jak mial jesc w srod takiej gromadzie? ale podtuczy go Martusia napewno. Co jeszcze mu bedzie potrzebne to sie dowiemy po konsultacji ale napewno witaminki by sie przydaly.:lol: Wczoraj mialam 4 tel. niestety zaden nie bedzie domkiem. .... [/QUOTE] No , bo ja taka ciekawska jestem :evil_lol: zatem poszperamy troszku po zoologach i paczuszke kompletowac będziemy , z witaminkami i takimi tam ... a żeby Filipek chciał wychodzić na spacerki , poslemy pani Marcie psie cukierki-kosteczki Gimborny z L-carnityną ..Ja nie wiem tak do końca co tam w nich jest oprócz mięska , ale jak ja je biorę na spacer to moja psica zapomina o świecie i trzyma sie mojej kieszeni jak rzep psiego ogona ... a potem dołączaja do nas wszystkie futrzaki które mijamy....:diabloti: Przestałam je zatem na spacery brac .... [QUOTE]no bo musisz już o mnie pamiętać...... i już. Tak powiedział Filipek[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/love.gif[/IMG] .... i czy miałem jakieś wyjście[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/shake.gif[/IMG]....... a nie ... nie miałem I tak już pozostało - stale 40 zł. [/QUOTE] Wojtus witamy zatem w fanklubie Filipka :multi: [QUOTE]olga7 Ludzie mają może nieco serca ,ale brakuje im nieraz zdrowego rozsądk-jak te opisywane 4 domki . [/QUOTE] Olga jak tak patrzę na siebie to jakbyś o mnie pisała :evil_lol: Ale przy Filipku pożenimy rozsądek z sercem , może sie uda ;) A tak na powaznie , to emocje biorą górę nad rozsadkiem i dlatego też moze tyle cudownych zakończeń na dogo .. gdyby nie to serce to wiele psich istnień nie wiedziałoby ze schronisk co to pełna miska i cieply kąt . Niestety . W przypadku Filipka rzeczywiście jednak dom musi byc odpowiedni . ten psiak za duzo przeszedł dlatego marzy mi się .......marzy mi się ..... przytulne mieszkanko , moze starsza pani ( może byc mlodsza byleby nie pracowała) której jedynym punktem zainteresowania byłby Filipek ...i koniecznie ale to koniecznie musi mieć internet by o Filipku nam tu pisała :lol: I bardzo sie ciesze że niewidomy Filipek po artykule wzbudził takie zainteresowanie . Sa jeszcze Ludzie na świecie .
  17. [quote name='Aga-33-76']Całuję piękny pyszczek na dobranoc. Kolorowych snów Filipku wedle zyczenia :lol: ;)
  18. [quote name='Foksia i Dżekuś']Karsivan jak najbardziej sie Filipkowi przyda ,nie zaszkodzi a moze pomoc . Znam lek bo sama podaje mojej suczce ale niestety ja nie moge mu zafundowac bo ona dostaje nie jeden lek oprocz karsivanu ,a dotego mam drugiego psa chorego na serce ktory bierze vetmedin tez bardzo drogi no i mam na utrzymaniu psy w hotelach. ......................................................................................................................... ............... .Napisalm podziekowania dla pani redaktor oraz jeszcze jedna prosbe zeby znalazla jeszcze raz miejsce dla Filipka z ogloszeniem nr, konta (musimy zlatwic w ktozie o uzyczenie ) i wtedy jak cos wplynie bedzie to bysmy zdjagnozowaly Filipka u okulisty .Co o tym myslicie. No i też mi sie tak wydawało że jemu , ze względu na wiek i wyniszczenie Karsivan by sie przydał ... dlatego zaoferowałam sie z pomocą .. Do końca tygodnia nasz wet jest na urlopie , zatem w przyszłym tygodniu , musze dokupić trochę lekarstw dla naszej suni ( w tym recepty na insulinę bo naszej suni trzustka siadła juz zupelnie i dlatego pojawiła sie cukrzyca :-() to kupie opakowanie dla Filipka .... Foksia , może cos jeszcze ??? może coś na stawy albo jakieś witaminy?? Pisac dziewczyny bo gwiazdka niedaleko i jakas paczuszka dla Filipka musi wystartować ... Co do subkonta dla Filipka w ktozie , bardzo dobry pomysł ... wplywy będą , mam ciekawe fanty na bazarki odłożone, tylko jak juz pisałam mogę wystawiać w styczniu ... Chyba że ktoś by sie podjął bazarków teraz , ja porobiłabym zdjęcia u siebie , fanty spakowała i wysłała do osoby która podjęła by sie bazarków ....to rzecz do uzgodnienia .... Ale wiem równiez że jest grudzień, święta za pasem i u każdego krucho z czasem ..... Jestem jak najbardziej za kompleksowym zbadaniem Filipka .... po takim bestialstwie jakiego doznał jak czytałam ten artykuł to dziękowac losowi że przeżył .... Foksia --- czy pod tym futrem to kosteczki tylko ??? bo jakoś nie chce mi się wierzyć że na schroniskowym jadle i odganianiu go od miski przez inne psy to on ...... ma normalną wagę:shake: Czy on w hoteliku jest karmiony raz dziennie czy 2 x ???
  19. [quote name='Foksia i Dżekuś']Niedaleko krakowa do glogoczowa ,tam przywozimy najgorsze przypadki ,bo maja tam miejsca cieplutkie .Najblizej mamy do niepolomic i tam tez trzyamy psiaki ale tam nie mamy pomieszczen ocieplanych ale tez bardzo dobry hotelik ,.psiaki dwa razy dziennie biegaja po wybiegu tak jak w glogoczowie i najwazniejsze nie ma tam zbyt duzo psow wiec wlasciciele moga poswiecic wiecej czasu na psiaki. W glogoczowie mamy juz jedego slepego psiaka Pikusia ,jest tam od 4 miesiecy i od dawna gowtowy jest do adopcji tylko domku brak .W czwartek na telewizji krakow w programie kundel bury ikocury pikus bedzie pokazany na filmiku bo jakies dwa tygodnie pani redaktor go nagrala poniewaz nie chcemy go przywozic tak jak inne psiaki do programu zeby go nie stresowac bo kazy wyjazd np. do weta jest dla niego stresem. No to kamień z serca mi spadł :razz: mam nadzieję że i Filipkowi te noce bez watachy nad głową dały trochę spokoju i oddechu , no i to ciepełko na tym .......duużym futrzaku :p ciotki odpiszcie czy czegos nie potrzeba ( pisałam wczesniej ) jakos mi sie nie chce wierzyc że niczego Filipkowi nie brakuje ....... Chętnie podesłałabym Karsivan --- to lek , taki Gieriavit dla starszych psiaków , dotlenia serce i mózg , to troche drogie , ale jak będe kupowac przydział dla mojej psicy to i Filipkowi pod ...choinke bysmy podesłali. daje on naprawde dobre efekty, moja psica po tym odzyskała wigor, szaleje jak młody psiak ... Filipkowi potrzeba czasu by przystosować sie do nowych warunków , to trochę potrwa , bo dla slepego psiaka wszystko co nowe to go stresuje .. Myślę że grudzień nam wszystkim na tym zejdzie Filipek i jedz , dużo jedz :lol: jak najwięcej :evil_lol: byś nabrał sił i wzmocnił organizm ....
  20. Ja dopiero niedawno dotarłam i pierwsze co do Filipka zaglądnęłam .. Straszna kupka nieszczęścia :shake: Ale najwazniejsze że juz bezpieczny -- ma swój kąt, miskę i co najwazniejsze spokój ..... Filipku pozbieramy cię z cioteczkami na mur , te twoje slipka wciąz mam przed sobą gdziekolwiek bym sie nie ruszyła .... Teraz potrzeba ci tylko troche czasu byś przyzwyczaił sie do tego miejsca i poczuł troskliwe ręce przy sobie.... Aniu , jesli trzeba jakiś suplementów , witamin albo wspomagaczy by postawic Filipka na nogi to pisz . Zrobi sie paczuszke i wyśle ....Może jakiegoś nie piszczącego gryzaka albo coś podobnego . ?? No nie wiem .... A czy on ma szeleczki i kaganiec ??? No bo jak wychodzi z tego ....kącika ??? jak dotknąc sie nie da .... Ech, strasznie ciężki dzisiaj miałam dzień ...może jutro będzie lepiej Przelew pierwszej transzy czyli 250 zl poszedł , nastepny niebawem ... Ania, podasz namiary na hotelik ?? Możesz cos napisac o nim ????
  21. I ja juz dotarłam na wątek konto podane, jutro uskuteczniam przelew --- i strasznie strasznie sie cieszę że Filipek juz bezpieczny :loveu: Aniu raz jeszcze dziękujemy i serdeczne pokłony i podziękowania dla twojej mamy :modla::modla::Rose: bo inaczej Filipek nie wyszedł by z tego ....czegoś i nie miałby swojej szansy. Co do zachowań Filipka ja nie dziwię się że on tak reaguje , ślepy pies i głuchy ( albo przygłuchawy) nigdy nie wie co sie dzieje , i nie potrafi zdiagnozować zagrożenia . Więc instynkt mu podpowiada broń się .. W schronisku cały czas był zagrożony... Ja mam nadzieję że hotelik w którym jest troche go oswoi i da minimum poczucia bezpieczeństwa .. Aniu możesz napisać o hoteliku trochę więcej ??? Nic o nim nie wiemy .... Co on będzie jadł ?? Czy jakąś wyprawkę potrzeba, jakieś witaminy .... Jeśli Filipek tak strasznie ...pachnie :diabloti: to gdzie on w tym hoteliku będzie zakwaterowany ??? pliss napisz cos więcej no i skarbniczko :cool3: czekamy na foto relację ( bo jajko tu zniosę ) ps foto niet, jajka nie zniosłam , jutro od rana w pracy a tam netu niet podbijcie cioteczki Filipka na dzień dobry.... ciekawe jak mu tam przejdzie noc , na nowym ???
  22. W związku z tym że wszyscy tu czekamy na tę wiadomośc to dzielę się krótko tą najważniejszą informacją i ....radością :multi::multi: Filipek juz bezpieczny :bigok::bigok: Resztę dzielna Ania opisze wieczorkiem .....to jej dzień i Filipka :p Poczekajmy zatem cierpliwie na relacje Ani ...... ja będę czekać ..niecierpliwie :evil_lol:
  23. No dobrze Aniu , ale jak w takim razie będziemy wiedzieli kto wplacił a kto nie jak nie będziemy mieli tego głównego skarnika?? Bo nadzór przeciez musi być . I w rezerwie np na weta równiez . jak to pogodzimy jak wszystkie wplaty pójdą do p. Marty za hotelik ?????
×
×
  • Create New...