Jump to content
Dogomania

Myszu

Members
  • Posts

    716
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Myszu

  1. To jak ustalisz wszystko to daj znać to spóźniony św. Mikołaj :x-mas: dokona zakupu (jakbyś do mnie dzwoniła to bądź cierpliwa zmieniłam telefon i jak dzwoni to się rozglądam czemu ktoś nie odbiera:hmmmm:).
  2. [quote name='mar.gajko']Kochana! Furio to jest BARDZO mądry pies. BARDZO. [/quote] Zawsze twierdziłam, że to mądre psisko:loveu:. Zobaczysz jeszcze swoimi postępami Cię zaskoczy:lol:. Czy u dr Kułyk można kupić ten vetmedin - dzisiaj będę to bym kupiła.
  3. [quote name='Faro']Myszu - a może takie szelki jak ma OMAR ?? - pierwszy raz udało mi sie takie kupić - zupełnie nie trzeba odrywać psu łapy od podłoża by je zapiąć . Kupowałam je u dystrubotora Bento-Kronen przy placu Na Stawach[/quote] Można spróbować na takich ale docelowo chodzi nam o easy walker żeby uniemożliwiły mu ciągnięcie. Bo na zwykłych mógłby naruszyć powłoki cielesne Mariolki:p
  4. Pożyjemy zobaczymy czy nie był to zryw serca a jak przemyslał to w ogóle nie zadzwoni:-(
  5. Ok już piszę:razz: Otóż facet wydaje się fajny to znaczy zakręcony na punkcie psów:p musi być ok bo został zaakceptowany przez mojego Uzika a na to szczególnie jak się jest facetem trzeba sobie zasłużyć:evil_lol:. Gość ma dom z dużą działką, ogrodzony w razie czego jakby Funiek nie chciał mieszkać w domu jest też duży zadaszony boks z ocieplaną budą (pozostałość po przednim psie - nadal opłakiwanym). Jest tylko jeden problem facet ma 66 lat i jest jakby to powiedzieć wątłej konstrukcji ciała:eviltong:. Ale zobaczymy czy w ogóle zadzwoni:roll:
  6. Mar.gajko powiedziała już wszystko o Fuńku ja mogę od siebie tylko dodać, że to naprawdę fajny całkiem normalny i NIEAGRESYWNY pies:lol:. Wszystkie problemy z nim związane wynikają z braku socjalizacji, wychowania i ruchu. Niestety w jego przypadku większość skutecznych u innych psów metod oduczania ciągnięcia szczególnie na tych ostatnich metrach zawodzą:placz:. Nie można zamienić się w drzewko bo jest zbyt silny:evil_lol:, bycie bardziej atrakcyjnym od kojca z miską też odpada, pomoc w postaci haltera też odpada bo jest zbyt silny i może zrobić sobie krzywdę . Cóż zostaje intensywmna praca na spacerze żeby oduczyć go ciągnięcia oraz może uda się Marioli "odczulić" mu łapy żeby można było ubrać mu szelki wtedy można próbować z easy walker - może zadziała:roll:
  7. Funiek (jak go nazywa Zbyszek) został "przeprogramowany" przez Ciebie teraz kaganiec(dodatkowo inny) kojarzy mu się nie z poprzednim właścicielem i Bóg wie czym tylko z czymś fajnym czyli spacerkiem, wąchaniem i kontaktem z tobą a to dla niego wielka nagroda:lol:. Jeśli chodzi o Pajutka to starość, przemijanie i odchodzenie drogich nam istot to chyba najgorsze piekło jakie mógł nam zgotować Bóg:-(.
  8. [quote name='lupak'] Tak głosi teoria pozytywnego szkolenia klikierem. I jest to prawda. Ale prawdą jest też, że psy pamietają i potrafią zrozumieć więcej niż nam się wydaje. Oprocz klikierowej sa tez inne szkoly prowadzenia psa.[/quote] Nie chodzi o klikanie teraz tylko o to, że pies musi być nagrodzony lub skarcony w danej chwili jak to coś robi a nie później bo tego nie skojarzy właśnie z tym zdarzeniem tylko z zupełnie innym. A opierd... psa nic nie da z prostej przyczyny on nie zna naszej mowy będzie tylko kojarzył nas ludzi ze złymi emocjami ogólnie mówiąc a nie o to tu chodzi. Pies nie ma się nas bać tylko nam ufać. Metody awersyjne przy psach z niskim progiem frustracji to prosta droga do nieszczęścia - a chyba nikt by nie chciał żeby ten pies naprawdę rzucił się na kogoś???
  9. Furio jest baaaaaaaaaaaardzo silny:evil_lol:(wczoraj przydały mi się umiejętności jazdy na nartach:megagrin:). Masz racje Lupak, że pies będzie powtarzał każdą czynność przynoszącą korzyść - taka jest teoria uczenia się psów. Niestety pies nie zrozumie naszej pogadanki a brak kolacji po wprowadzeniu do kojca nie skojarzy z wcześniejszym zachowaniem tylko np. z tym, że grzecznie wszedł do kojca. Pies kojarzy np. nagrodę tylko z czynnością właśnie wykonywaną a nie z tą wykonaną np. 2 czy 5 minut wcześniej - dlatego kliker jest skuteczny gdyż nim łatwo możemy zazaczyć dobrze wykonaną czynność i wtedy dopiero możemy do psa podejść i dać smaczka - ale to inna bajka. Jeśli chodzi o Furia to moim skromnym zdaniem pies ma szanse na rehabilitacje:lol:. Jego największym problemem jest ten przeklęty kaganiec i stres.
  10. No ale już coś wiemy Pan Furio nie lubi poprawiania kagańca czyli trzeba jak najlepiej założyć go w kojcu żeby nie trzeba było poprawiać no tak ale jak on z nim walczy to się i tak będzie poluźniał. A ten kaganiec to jest twój czy przyjechał razem z Furiem. Bo jeżeli jest jego to można wymienić na inny taki kaganiec behawioralny inny model niczym nie pachnący - żeby zmienić zasady. Na zasadzie tamtem był fe a ten jest cacy:evil_lol:.
  11. [quote name='mar.gajko'] Nie wiem gdzie był mój błąd. Musze pomyśleć. Nie wiem czy dzisiaj sie zdobęde na wejście do kojca? Hmmm.[/quote] Tu raczej nie chodzi o twój błąd ale faktycznie zapomniałam ci wczoraj napisać w smsie, żebyś spróbowała sobie przypomnieć całą sytuację tzn. co wtedy się działo nie wiem czy przechodził jakiś pies, zatrąbiłsamochów cokolwiek wszystko może mieć znaczenie. Ten atak wcale nie musiał być skierowany przeciwko tobie - mogła być to "agresja przekierowana" coś wywołało u niego np. silny lęk nie mógł uciec bo był na smyczy nie mógła zaatakować tego czegoś a Ty znalazłaś się w nieodpowidnim miejscu i w nieodpowiednim czasie. Zresztą pogadamy jak się dzisiaj spotkamy:lol:
  12. [quote name='mar.gajko']Dostaniesz go na spacerek. Ale nei sama:eviltong: Pójde z Tobą.[/quote] :multi::multi::multi::loveu::loveu:
  13. Myślę, że Furio ma szanse być dobrze ułożonym i miłym psem. Tak naprawdę sporadycznie zdarzają się psy "agresywne" to z czym często mamy do czynienia to "zachowania agresywne" a to spora różnica. Z tymi drugimi przy odpowiednim traktowaniu i konsekwnecji stosunkowo łatwo sobie poradzić. Jutro osobiście poznam Furia - już się nie mogę doczekać:lol:
  14. [quote name='mar.gajko'] Teraz trzeba go szanować, lubić i wymagać. Powoli i konsekwentnie. I bęzie dobrze. Tak myślę.[/quote] Też tak myślę:lol:
  15. Mariolu z tymi siuśkami to poczekaj do jutra w dwie osoby będzie łatwiej - a ja mam ostatnio wprawę po łapaniu u mojego:evil_lol:. U Furia to było do przewidzenia że to nie agresja. Chłopak nie przeszedł odpowiedniej pewnie w ogóle nie przeszedł socjalizacji, nie był szkolony, spędził wiek szczęnięcy w kojcu i nie wiadomo jakie ma skojarzenia z człowiekiem i całym światem. A poza tym jest w najgorszym dla samca wieku w okolicach 15 do 18 miesięcy następuje (na szczęście ostatni) skok hormonów męskich teraz już będę spadały do normalnego poziomu dorosłego samca. Najważniejsze teraz aby zapobiegać u niego zachowaniom agresywnym każde warknięcie czy próba kłapnięcia zębami będzie powodowało zwiększenie częstotliwości takich zachowań (to takie trochę samonagradzające zachowanie - strach lub niezadowolenie - kłapnięcie zębami - "hormon szczęścia " - psisko jest zadowolone i rozluźnione. No i zaczyna to powtarzać:evil_lol:.
  16. W przyszłym tygodniu jak pozbędziemy się wirusów stawiamy się w hotelu:lol:. Na wszelki wypadek pogadam o nim (tyle co wiem na jego temat) z bardziej doświadczonymi kolegami może coś doradzą.
  17. Dobrze, że chociaż zjadł śniadanko. Choć dobrze wiemy, że życie każdej istoty zmierza do nieuchronnego ale i tak trudno się z tym pogodzić:-(. Musisz Mariolu trzymać się dzielnie (choć wiem że nie jest to łatwe) Pajutek właśnie teraz najbardziej Cię potrzebuje, z Tobą u boku jest mu napewno łatwiej i przyjemniej.
  18. :multi::multi::multi: Przytył 2 kg teraz jeszcze porośnie sierścią i szczęki opadną wszystkim tym którzy się śmiali, że Ciapulek jest brzydki:loveu:
  19. Harleyek trafił na bardzo fajnych ludzi mam nadzieje, że wszystko będzie sie układało ok. A jeśli chodzi o kanapy to mój haszczak uważa, że po ciężkim treningu nie ma nic lepszego jak złożyć swoje zmęczone szlachetne kości na miękkiej kanapie:evil_lol:.
  20. :santagri: Mam nadzieje, że przyszedł do was Św. Mikołaj:lol: Z tym malamutkiem to przyznaje się bez bicia, że temat padł z mojej strony. Historia psa jest taka u mnie na osiedlu jest małżeństwo z 4 dzieci mieszkają w jednym pokoju i postanowili nabyć malamutka:angryy:. Pies ma około 1,5 roku i całe swoje życie spędził zamknięty w łazience wychodząc raz na 24 godziny na 5 minutowy spacer (chyba że się im niechce to nie wychodzi wogóle). Psu brakuje socjalizacji, wychowania i właściwie wszystkiego. Zachowuje się jak wielki szczeniak - trzeba go nauczyć wszystkiego od podstaw ale nie jest to nie możliwe. Po nowym roku ludzie ci wyprowadzają się i nie chcą psa jak ktoś go nie weźmie mają go oddać do schronu. Sąsiadka która o tym mi mówiła kazała się im ze mną skontaktować ale niestety od tego czasu nie mogę ich namierzyć - może wyjechali na święte- tylko co zrobili z psem???????????:shake:.
×
×
  • Create New...