-
Posts
716 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Myszu
-
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
Myszu replied to tamb's topic in Już w nowym domu
[quote name='epe']A ONA MA WĄTEK NA OWCZARKACH?[/quote] Niestety nie wiem tym wątkiem zarządza mar.gajko ja ją zastępuje na czas jej choroby. Ale dowiem się jutro i napisze. A sunieczka dalej poszukuje domku. -
W ostatnich dniach Grallek nie czuje się najlepiej:-( od dwóch dni nie chce jeść. Wet pobrał mu krew do badania, ale przypuszcza że jest to spowodowane stanem zapalnym dziąseł - niestety maleństwo ma uszkodzone ząbki między innymi ma ułamany jeden z kłów. Zobaczymy co powie wet jak tylko coś będę wiedzieć to dam wam znać. Trzymajcie kciuki za maleństwo żeby nie było to nic poważnego.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Myszu replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Jutro już nic nie stanie na przeszkodzie i uściskam kochanego Pajutka. A w sobotę jak nic się nie wydarzy Pajutek pojedzie do wetów na EKG. Zaraz jak tylko będę znać wyniki to napisze. -
Kraków-BLACK ze złamaną łapką..... cierpi ale walczy!!! MA DOM!!
Myszu replied to Myszu's topic in Już w nowym domu
Nowe wieści o Blackim - otóż maleństwo musi zostać jeszcze przez weekend w klinice, ale weci mówią, że z łapką jest już lepiej:lol:. Podobno cała klinika jest w nim zakochana to taki typ psa raz na niego spojrzysz i już go kochasz:loveu:. Strasznie bym już chciała ślicznotę zobaczyć - cholercia szkoda, że nie mam warunków żeby go wziąść do siebie:-(. -
Kraków-BLACK ze złamaną łapką..... cierpi ale walczy!!! MA DOM!!
Myszu replied to Myszu's topic in Już w nowym domu
Biedny Blacki musi jeszcze zostać w klinice:-(. -
Kraków-BLACK ze złamaną łapką..... cierpi ale walczy!!! MA DOM!!
Myszu replied to Myszu's topic in Już w nowym domu
Dzięki za wstawienie fotek Blacka. Siedzę teraz w domu i :placz::placz: żal mi tego maleństwa, że taki samotny w szpitaliku, napewno się boi. Muszę się przyznać, że Black jest pierwszym psiakiem, którego osobiście zabrałam z takiego koszmaru do tej pory jeździłam do hoteliku pomagać ciotką. Ale dopiero jak widzi się bezpośrednio tyle nieszczęścia to...... wstyd mi, że jestem człowiekiem:angryy:. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Myszu replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Wątek Blacka już gotowy podaje link [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101182"]www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101182[/URL] -
Kraków-BLACK ze złamaną łapką..... cierpi ale walczy!!! MA DOM!!
Myszu replied to Myszu's topic in Już w nowym domu
A teraz coś na wesoło o naszym Blackim. Otóż do hotelu przywieźliśmy go w piątek wieczorem. Tej samej nocy nasz mały wybrał się na wycieczkę:evil_lol:. A było to tak właściciel hotelu wracał wraz z żoną z imprezy andrzejkowej i widzi, że przed podjazdem stoi jakaś przybłęda - rzut oka - prawa łapa wisi czyli amicusowy nowy nabytek:p. Przywitał się jak dobry znajomy i pozwolił się odprowadzić do boksu...... ale boks był zamknięty:-o. Otóż nasz mały spryciarz ze złamaną łapką przelazł górą przez boks i udał się na wizję lokalną nowego miejsca zamieszkania;). Nie było wyjścia trzeba było przestawić go do boksu zabudowanego od góry. -
W piątek telefon od ciotki Luizy koniecznie trzeba zabrać z "podkrakowskiej umieralni" haszczaka lub haszczako podobnego psiura - jest gryziony przez współtowarzysza małej klatki. Jedziemy fakt jest pies to piękny mix SH w małym boksie, pracownicy od razu ostrzegają nas, że ma ..... złamaną łapę. Więc tym bardziej go bierzemy - formalności około 5 minut i telefon do dziewczyn - decyzja od razu do wetów. Podróż do Wieliczki była cudowna maleństwo grzeczne i słodziutkie. U wetów okazało się, że prawa przednia łapa paskudnie złamana - obie kości złamane i przemieszczone na dodatek to stare złamanie ma około 3 - 4 tygodni:angryy:. W nocy z niedzieli na poniedziałek przeszedł trudny zabieg zespolenia kości. Wrócił do hoteliku i wszystko by było ok ale..... łapa zaczęła puchnąć i dziś Luizka musiała urwać się z pracy i znowu do Krakowa do wetów. Łapa się paskudzi - leje się krew z ropą:-(. To wynik tego, że złamanie było stare a poza tym Black jest wychudzony w nie najlepszym stanie fizycznym. Niestyty biedactwo musiało zostać w klinice:placz:. Jutro będą informacje o jego stanie. A Black to wspaniały pies bardzo młody, mix husky. Mógł zostać kupiony jako husky a jak nie odpowiadał w 100 % wzorcowi to ktoś wyrzucił. Black to bardzo ufny, miły pies pragnący kontaktu z człowiekiem. Klasyczny przykład psa bez agresji pierwszy raz widział nas a nie bronił się jak mój brat wziął go na ręce i wstawił do auta. W trakcie podróży cały czas się do mnie przytulał aż w końcu udało mu się przeczołgać na moje kolana:loveu: a trzeba zaznaczyć że siedziałam z przodu a on z tyłu:evil_lol:. Płakać mi się chciało jak obserwowałam go jak wygląda przez okno jakby pierwszy raz widział łąki, las bał się trochę ruchu samochodowego gdy jechaliśmy przez Kraków. Niestety bardzo źle znosi pobyt w klinice boi się obcego miejsca gdzie na domiar złego robią coś co sprawia mu ból (jego łapka musi być systematycznie oczyszczana). Co dopiero trafił do hotelu nie zdążył się jeszcze zadomowić a tu znów zmiana i to jeszcze w jego przekonaniu na złe:-(.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Myszu replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Cholerka w miniony piątek też nie było wspólnego spaceru i przytulania:placz::-(. Z Blackiem do hoteliku przyjechaliśmy tak późno, że już nie miałam siły na spacer, a nastrój też miałam parszywy:angryy:. W ten piątek przywiozę mu niespodziankę pod postacią babci M. :lol: -
Grallek kochany jest :loveu::loveu::loveu: a w ostatni piątek okazało się, że zazdrosny okropnie jest nie tylko o ciotkę Luizę ale o cały hotelik:evil_lol: nie spodobał mu się nowy lokator Black. Ze względu na jego złamaną łapkę jest konkurentem dla Gralla na miano "najbiedniejszego" psiaka w hoteliku:evil_lol:. Niewiem czy pomogło tłumaczenie, że ciocia kocha je wszystkie i dla niej są wszystkie najbiedniejsze i najukochańsze:loveu:.
-
BARUCH Esto od Gabrysi 12.12.1999 - 14.04.2011
Myszu replied to mar.gajko's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Baruszek kochane maleństwo czeka na domek - skacz mały na pierwszą stronkę. -
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
Myszu replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Biedna Saba już pewnie nie może się doczekać piątkowego spaceru z wujkiem Z. a tu wujka nie będzie:mad:. I będzie musiała zadowolić się ciotką Myszu:eviltong:. A domek cały czas poszukiwany, sunia tęskni za swoim miejscem na ziemi i swoim człowiekiem. -
Kraków -Saba i Tusia nie rozdzielono ich -mają nowy dom !!
Myszu replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
:multi::multi::multi::multi::multi::multi::laola: To super wiadomość bo już się martwiłam, że biedactwa trafiły do schronu. A tu nowy domek i to jeszcze razem:loveu:. -
Kraków -Saba i Tusia nie rozdzielono ich -mają nowy dom !!
Myszu replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Co z Sabą i Tusią?????????????????????????? -
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
Myszu replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieje, że ten domek szybko się znajdzie, sunia tak bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem. -
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
Myszu replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Niestety nic z tego:-( pies byłby cały czas w ogrodzie bez możliwości wejścia do domu a ona tak bardzo garnie się do ludzi, pragnie kontaktu i bliskości ludzi, uwielbia spacery i zabawy. Sama w ogrodzie bardzo by cierpiała. Cały czas czekamy na poważnych, odpowiedzialnych ludzi chętnych na pokochania tej wyjątkowej, pełnej miłości Sabeczki. -
Kilkuletni owczarek niemiecki w nowym wspanialym domu
Myszu replied to tamb's topic in Już w nowym domu
Dziś Saba jedzie oglądnąć swój potencjalny nowy domek :loveu:. Ściskać mocno kciuki żeby się udało. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Myszu replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Już nie mogę się doczekać piątku żebym mogła przytulić ten piękny, ufny łepek. W ostatnim tygodniu nie było czasu na wspólny spacer:-(.