Jump to content
Dogomania

Aussie

Members
  • Posts

    1040
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aussie

  1. Normalnie: jedna koszulka w sobotę a druga w niedzielę :p
  2. Bo to taka śliczna sunia jest, że napatrzeć się na nią nie mogę :evil_lol: :eviltong:
  3. Było świetnie :-) I na obozie i na zawodach. Organizacja super sprawna :-) Tylko ten upał dał nam popalić (mi koncentracja przez to momentami siadała). Zawody szczególnie w sobotę baaaardzo kameralne a torki sobotnie nieźle zakręcone (my, jak i większość na nich poległyśmy :evil_lol: ). W niedzielę już więcej ludzi. Torki wbrew zapowiedziom nie były już tak zabójcze jak sobotnie (oj, chyba sobie na nas Grygar poeksperymentował w sobotę :eviltong:). Ja generalnie nie czułam się jak na zawodach, tylko przedłużonym treningu, ponieważ byłam na obozie. I to mi mentalnie bardzo dobrze zrobiło (prawie zero stresu, tylko pewna zdrowa mobilizacja). Biegałyśmy tak, że albo była detka (z róznych przyczyn, raz zawróciłam Asti na palisadę) albo przebieg czysty lub max 5 pkt karnych. I tym razem mamy się czym chwalić. Przywiozłyśmy z dziewczynami brązowy i srebrny medal oraz puchar za 1. miejsce. W Jumpingu Large Asti trzecia. Torek prosty, szybki, było dużo przebiegów czystych (o ile pamiętam 10/23). W Agility Large Choco 2. Tor trudniejszy, z pułapkami, bardzo fajny. Ja żałuję, że Asti miała zrzutkę ;-) I łącznie w Open Large - 1. miejsce Choco - Zwycięzca Radom Cup II :multi: Była jednym z dwóch psów, które zaliczyły oba biegi na czysto. Drugie miejsce Saga. Trzecia Kryśka, która miała rewelacyjny (drugi za czeską borderką Uną) czas w Jumpingu, ale złapała 5 karnych. Jednym słowem: doświadczone baby górą! :evil_lol: W łącznej Open Medium pamiętam, że pierwszy był Rudy (szelciak Renaty Filip). Gratulacje dla wszystkich, także tych niewymienionych! Także dla Hopsiaków, którzy stawili się w niewielkim w sumie składzie, ale każdy przynajmniej raz stanął na podium ;-) Pewnie wyniki będą wkrótce.
  4. Medyk, piękne fotki! :loveu: Naprawdę ten Piknik został super obfocony :-) Wielkie dzięki za zdjęcia wszystkim fotografującym! :loveu:
  5. [quote name='aleb']Psy: DAY BY DAY LADY Puella Fera ACHILLES Svezi APOFIS of Secret Key Suki: CAPRICE Sweet Dark of Crystal Lake AMORKA Regalia ;)[/quote] Dzięki! :-)
  6. Było zgłoszone 5 aussie (owczarków australijskich), bardzo proszę o ich imiona :-)
  7. Bardzo proszę o podanie czy były zgłoszone jakieś owczarki australijskie, a jeśli tak, to o stawkę.
  8. Mi się ściągnął, ale odtwarza się skokami w zwolnionym tempie. Najwyraźniej film waży bardzo dużo a ja mam tylko 56 RAM, więc inaczej nie da rady. Najlepiej byłoby go skompresować.
  9. [quote name='akodirka'][URL]http://img135.imageshack.us/img135/2496/dsc08626zh3.jpg[/URL] gdzie się podziały łapki? :diabloti:[/quote] Po starcie podwozie zostaje schowane ;-) :evil_lol:
  10. Plinka, Czarna Owieczka, Belgunia: dziękujemy za nowe foteczki :loveu: [URL]http://i143.photobucket.com/albums/r123/blaki_album/III%20Piknik%20frisbee/18.jpg[/URL] sliding stop ;-) :lol:
  11. Świetne fotki Guciek! [URL]http://img529.imageshack.us/img529/9814/img4221jd1.jpg[/URL] - młoda znowu wyraża swoja opinię :evil_lol: Ale najbardziej podoba mi się ta: [URL]http://img149.imageshack.us/img149/6210/img4143ua1.jpg[/URL] (ta ślina!) :lol:
  12. Przejęzyczenie :eviltong: A, co pewien czas wchodzę na fotoblog Medyk - absolutnie cudowne foty a z niedawnej porcji powaliła mnie jamnicza strzała :loveu:
  13. Ależ ja się doskonale bawiłam, co znowu powtarzam! :loveu: :multi: :multi: I z pięknej buteleczki też się cieszę :loveu: Mówiłam tylko o nagrodach za przebiegi. Ale masz rację, skończmy juz ten temat, bo nie ma co tego dłużej roztrząsać. Po prostu wyraziłam swoje zdanie, ale mam wrażenie, że zostało to zbyt przesadnie odebrane, jako atak, a zupełnie nie taki był mój zamiar :shake: A na Piknik w przyszłym roku i tak chętnie przyjadę, jeśli tylko będę mogła :diabloti:
  14. [quote name='Meguś']Aussie zgadzam sie z Toba w zupełności, że spóźnienie jest przejawem braku poszanowania ludzi, w tym przypadku zawodników. Mam tylko pytanie, czy znana jest Ci przyczyna opóźnienia. Z moich informacji wynika, ze spowodowane to było spóźnieniem Twojej klubowej koleżanki. Pozostawiam to jednak bez komentarza. Co do organizacji zawodów w Łodzi, to cieszę się, ze w tym roku wszystko przebiegło sprawnie. Ubiegłoroczna organizacja to była jaks masakra, dlatego też świadomie w tym roku zrezygnowałam z wyjazdu do Łodzi. Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi z tym zaliczaniem trzech przebiegów. Sama sobie odpowiadasz no to, bo przyznajesz, ze Piotr rozważał taką mozliwość, ale pod warunkiemże nie bedzie psów z czterema zaliczonymi przebiegami. Podsumowując uwazam, że konstruktywna krytyka jest pożądana, pozwala doskonalić działania, krytyka głoszona w celu zaistnienia pozostawia niesmak i nie wnosi nic nowego.[/quote] A czy ja jestem opiekunką mojej klubowej koleżanki? Jeśli to przez Marzenę, to wygarnę jak się z nią zobaczę ;-) O ile pamiętam, to w zeszłym roku w Łodzi nie było prądu, bo oddział "nie przewidział", że będzie potrzebny na płycie i nie zapewnił odpowiednio długiego przewodu. A na zawodach oficjalnych jest on niezbędny chociażby do fotokomórki (wyniki na upartego można wklepać później). Co do przebiegów, to podium było obsadzone w klasie Large ale w klasie S nie przyznano żadnego miejsca a w klasie M tylko jedno i to właśnie o te klasy mi chodzi. Nie wiem czemu uważasz, że moja krytyka nie jest konstruktywna. I absolutnie nie jest w celu zaistenienia - wypraszam sobie! Jak po wielu innych zawodach, jak każdy mam prawo powiedzieć, co mi nie do końca odpowiadało - i nie zapominaj, że poza tymi dwoma zastrzeżeniami, uważam, że było super, co wyraźnie napisałam. Odnośnie opóźnień - pewnie, że są wypadki losowe i nie zawsze zależy to od organizatora. Ale już odnośnie nagród - to jest właśnie sugestia na przyszłość i to naprawdę jest coś bardzo łatwego do zrealizowania - zwłaszcza mając tylu wspaniałych sponsorów. Można też zadbać o to we własnym zakresie - kilkakrotnie brałam udział w organizacji zawodów IAL i choć może nagrody u nas były skromne, to staraliśmy się, aby za każdy przebieg był jakiś drobiazg - co choćby po części było opłacane z klubowych pieniędzy a nawet robione własnoręcznie (np. Kasia S. malowała piękne pamiątkowe kubeczki a ja robiłam rozetki) - i myślę, że wiele osób ucieszyły takie pamiątki. Sama piję codziennie z takiego IALowego kubeczka i jest to naprawdę przemiła (i użyteczna!) pamiątka z zawodów :-) Koszty tego nie były wysokie nawet dla tak małego klubu jak Alternatywa.
  15. [quote name='akodirka']Z tymi nagrodami to wogole bylo jakos dziwnie, chociazby... z tego co teraz ogladam to w sztafecie, w druzynie "mojego psa" startowalo 5 osob, a z tego co pamietam to upominki otrzymaly tylko 3 osoby... :roll: (chyba, ze zle pamietam) [/quote] Dobrze pamiętasz. Tak się stało, ponieważ w zeszłym roku drużyny w sztafecie były trzypsowe a o zmianie zasad w tym roku dowiedzieliśmy się dopiero na miejscu. Ja część nagród podzieliłam na te dwie osoby i postaram się, aby dostali brakującą resztę - a napewno wszyscy dostaną prenumeratę MP :-)
  16. [quote name='Meguś']Aussie z tymi trzema godzinami to chyba przesada. Owszem było lekkie spóźnienie, ale nie az takie. Co do nagród za poszczególne przebiegi, to od poczatku było wiadomo jaki jest układ. Organizator na wstepie zaznaczył, ze liczą się łącznie 4 przebiegi z dwóch dni. Nie było więc zaskoczenia.[/quote] Może nie bylo to 3 godziny, może 2, dokładnie nie pamiętam, ale napewno nie było "lekkie". Po organizacji m.in. w tym roku w Łodzi, takie coś odbieram jako duży mankament. Tym bardziej, że jest to brak poszanowania ludzi, którzy na czas się stawiają a później muszą czekać. No i przez to obsunęła się sztafeta i powrót w niedzielę był późny. Nie mówiłam o żadnym zaskoczeniu, po prostu byłoby milej, gdyby były też nagrody za poszczególne dni i przebiegi, tak jak jest to zwykle praktykowane, choćby jakieś drobiazgi. To zawsze jest miłe dla zawodników. Poza tym Piotr mówił w niedzielę, że jeśli nie będzie psów, które zaliczą wszystkie 4 biegi (tak jak było np. w niższych klasach), to będą brane pod uwagę te z trzema. Tak więc pojawiły się rozbieżności...
  17. I ja się przyłączam do podziękowań! Atmosfera była jak zwykle fanstastyczna, pogoda też w większości (poza małym szkwałem, który trochę zdemolowal mi namiot i przeszkodził w sztafecie ;-)). Mam tylko jedno zastrzeżenie: żeby wszystko zaczynało się na czas (w sobotę zaczęło się chyba 3 godziny po ustalonej godzinie). A gdyby nie to, to i sztafetę zdążylibyśmy zrobić jeszcze przed załamaniem pogody. A, no i trochę szkoda, że nie było żadnych nagród za poszczególne dni... :roll: :razz: Pokaz z ogniem i laserami zrobił na mnie ogromne wrażenie - chylę czoło przed tym panem i jego umiejętnościami - to było coś naprawdę warte zobaczenia! :modla: Fotografom dziękuję za fotki, zwłaszcza Medyk - super fotencje!, ale każda foteczka cieszy :loveu: Za rok niestety nie wiem czy dojedziemy, bo być może w tym czasie będziemy gdzieś indziej w WAŻNYCH SPRAWACH ;-) ale polecamy imprę wszystkim! :multi:
  18. [quote name='Mudik'] Kto zjada ostatki,ten piękny i gładki:evil_lol::evil_lol: [/quote] To lepiej, żeby Deli nie jadł ostatków, bo mu się jeszcze futerko rozprostuje :evil_lol: :evil_lol: Widziałam go tydzień temu i ma faktycznie tony futra, bardzo gęste i doskonałej jakości. Zresztą od szczeniaka był bardziej kudłaty niż brat i to mu się nie zmieniło. Od początku miał też inny odcień, taki czysty, jasnoniebieski merling (jak moja Astuszka :loveu:). Ale naprawdę oba chłopaki są podobne z budowy i piękne. Muszę powiedzieć, że mi się właśnie teraz bardziej Deli podoba, jak się wydłużył i wyzgrabniał (nie, żeby wcześniej mi się nie podobal, ale jednak taka tocząca się kulka nie jest okazem zgrabności a ja baaardzo lubię zgrabne sportowe pieski ;-)). I nie uważam, aby był nieproporcjonalny. Oczywiście są to proporcje nieco inne niż u dorosłego, ale nie wygląda to tak, jak to bywa u niektórych rosnących piesków, które przechodzą "etap źrebaczka". Zresztą w ogóle jest śliczny i powiedziałam Magdzie, że najlepszy eksterierowo jest z jej trójki (postęp hodowlany został więc osiągnięty ;-)), o czym ona sama wie ;-) No i co b. ważne charakter też ma super :loveu: A że żarty, to się Magda ciesz! Moja Choco też przecież złodziejka i po prostu wszystko w domu się chowa i tyle (i nawet się kiedyś na temat trochę spierałyśmy, na temat wychowania psa i teraz sama masz :diabloti:), ale ja się zawsze z jej żartości bardzo cieszyłam, za to u Asti napewno tę cechę chciałabym poprawić (a przynajmniej w jej dzieciach - jej wybranek jest i żarty i łupowy :-)), bo dla niej jedzonko nie jest jakimś super silnym motywatorem w szkoleniu, choć - paskuda jedna - ostatnio zbiera na dworze gorzej niż Choco :roll:. I dlatego od jakiegoś czasu moje sucze chodzą po osiedlu w kagańcach - skończyła się epoka wolności :shake: Aha, z moich obserwacji dokonanych zwłaszcza na aussikach wynika, że pies musi być choć trochę długonożny na pewnym etapie (no przynajmniej pies rasy nie-krótkonożnej), jeśli ma mieć dobre kątowania. Choco ma koszmarnie krótkie kości długie, co jest ani ładne ani funkcjonalne (ramię jest dlugości ok. 2/3 łopatki, gdy przy prawidłowym kątowaniu powinno być równe lub nawet nieco dłuższe od łopatki, z tyłu udo i podudzie też b. króciutkie - choć przynajmniej jest harmonijna). Widziałam też podobnej budowy alaskany - to jest ewidentnie wynik źle prowadzonej hodowli na wystawy, gdy liczy się tylko ogólny typ i futro a nie patrzy się na prawidłowość i wydajność ruchu, bo krótkonożność tego typu raczej nie występuje w liniach użytkowych (wręcz bywają te psy często wysokonożne, co nawet przy umiarkowanym kątowaniu pozwala na większą wydajność ruchu). Oczywiście dobrzy hodowcy zwracają na to uwagę, np. na Crufcie widziałam aussiki w przeróżnych typach, z różnych linii, ale przeważająca większość miała dobre kątowania i prawidłowy ruch (rzecz jasna tam nie można zgłosić wszytskich psów, ale to dla mnie świadczy, że sędziowie w Anglii zwracają uwagę na ruch). A o tych brzydkich kaczątkach to ja też pisałam w MP ;-)
  19. Czy ktoś w ogóle dostał jakiekolwiek potwierdzenie?
  20. Ten zeberkowy pajączek to jakiś skakun (po ang. po prostu jumping spider) - oczywiście jest ich bardzo dużo gatunków, ale jako grupa są bardzo charakterystyczne. Nota bene moje ulubione - mama arachnofobię od urodzenia ;-) ale te są wyjątkowo sympatyczne :loveu: Jak nazwa wskazuje, skaczą, są naziemne czy generalnie "na powierzchniowe", nie robią sieci łownych (i za to im chwała), polują skacząc na ofiarę. I - co widać też na zdjęciu! - jedną z par oczu (bo każdy pająk ma ich sporo) mają bardzo dużą, skierowaną do przodu, co nadaje taki sympatyczny i powiedziałabym "spersonalizowany" wyraz "twarzy" - widać jak się taki maluch na Ciebie patrzy (a mają takie duże oczy, ustawione na wprost właśnie ze względu na sposób polowania - muszą dobrze widzieć ofiarę i to trójwymiarowo). I jeszcze jedna fajna rzecz - samczyk wykonuje przed samiczką taniec godowy wyma****ąc nogami :-)
  21. Myślisz, że nie wiemy? ;-) Ania też się nie kryje :eviltong:
×
×
  • Create New...