Jump to content
Dogomania

Sylwcia

Members
  • Posts

    141
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sylwcia

  1. My z jednym górnym kiełkiem czekaliśmy sość długo bo aż do 8 miesiąca, ale nie żałuję tej decyzji. Mamy już po kłopocie. Praktycznie Alma zrobiła mi dużą niespodziankę w trakcie mojego pobytu w szpitalu zdążyła zgubić ostatniego zębolka. Nie ma żadnych krzywych zębów i jestem przeszczęśliwa, że nie musiałam jej usypiać dla jednego zębolka. Pozdrawiamy i życzymy takich sukcesów.
  2. My też biegniemy szybciutko powitać wszystkich nowych yorkofiołków. Alunia macha do Was wesoło ogonkiem
  3. Cóż za kofane maluszki no i przesympatyczna pańcia. Zdjęcie wyszło rewelacyjnie :-)
  4. ALuś cóż za wspaniały pomysł. No tak zresztą po Tobie można było się spodziewać takich superrr pomysłów. Zdjęcia Tuficzka są po prostu BOSKIE. Ach jak żałuję, że nie mogliśmy być z Wami na tym zlociku, kurcze mam narawdę wyrzuty sumienia, że mogłam opuścić tak wspaniałą zabawę, ale obiecuję, że postaramy się być na następnym. Myślę, że jeszcze wcześniej się spotkamy z psiołkami gdzieś w naszych okolicach hehe. Co Ty na to i co Tuffi?? Pozdrawiamy i całuski Wam przesyłamy, Alma macha słodko ogonkiem do Tufficzka.
  5. My jak na razie to mamy spokój w domu. Nawet zastanawialiśmy się czy Alma wogóle potrafi szczekać. Jest to zjawisko bardzo ale to bardzo sporadycznie występujące (jedynie przy zabaiwe sobie poszczekuje i warczy) i to wszystko. Nawet jak kto zadzwoni domofonem lub zauka do drzwi to tylko leci do nich i nic cisza. Hmmm żeby tylko złodzieja nie wpuściła tak łatwo do domu hehehe
  6. My rówież witamy serdecznie i gorąco nowym forumowiczów. Bawcie się z nami dobrze i czujcie się "jak u siebie w domu". Buziaki
  7. Tuffi sto lat i... samych pyszności, dużo miłości, długich spacerków. :new-bday: :new-bday: :new-bday: :new-bday: :new-bday: :new-bday: :new-bday:
  8. Aluniu mi również było miło spotkać się w końcu w realu. Tak masz rację pogoda na wuystawie była super i wogóle wszystkie psiaczki były przeurocze. Jedynie co Sędzia, któa sędziowała na ringu, gdzie były Yorki, była troszkę jakby zagubiona. Nie znam się też tak dokładnie na tym, ale moje odczucie było takie, że nie wie sama jak ma podejść do tych psów. Happy nie martw się, z tego co zauważyłam, to każdemu wystawcy u yoreczków zwracałą szczególną uwagę na zęby i kazała je często myć. Także głowa do góry. Pozdrawiamy gorąco
  9. Sylwcia

    Rybnik 2.10.2005

    Dzień dobry wszystkim. W Jastrzębiu, czyli ok. 20 km od Rybnika jak na razie straszna mgła i kropi. Miejmy nadzieję, że się jeszcze rozpogodzi i wyjdzie uragnione przez wszystkich słoneczko. Trzymamy kciuki i za psiaki i za pogodę.
  10. Alusiu My będziemy z całą rodzinką :-) Pozdrawiamy
  11. Czy możecie coś więcej napisać o tym ropomaciczu - jak to się objawia itp. Wolę już coś wiedzieć na przyszłość. Pozdrawiam
  12. My również przyłączamy się do życzeń urodzinowych. Wkraczaj w świat dorosłych z uśmiechem na twarzy i żeby go nigdy Ci nie zabrakło.
  13. ja również przyłączam się do powitania naszych nowych milusińskich :-)
  14. Ja również długo zastanawiałam się nad kupnem szczeniaczka. Rozważałam wszystkie "za" i "przeciw" myślałam o psie bez rodowodu i z rodowodem. Nie była to sprawa tygodnia, miesiąca zajęło mi to prawie rok!!! Przez ten czas zbierałam pieniądze, bo zdecydowałam, że kupię jednak psa z papierami. Wydałam sporo pieniędzy i na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że nie żałuję tej decyzji. A decyzję czy z papierami czy bez to i tak trzeba podjąć samemu, nikt za nas nie może decydować, bo to w końcu my kupujemy psa i to na długie lata :-) Jednak polecam poważne przemyślenie tego tematu przed kupnem, żeby nie żałować. I odradzam kupowania psa np. z Allegro, albo z jakiejś niewiadomego pochodzenia hodowli. Trzymam kciuki za trafne podjęcie decyzji.
  15. Witaj Sabinko. Niech Lili dalej ma się u Ciebie tak dobrze i niech przybiera i rośnie jak na drożdżach hihihi Pozdrawiamy Cię serdecznie
  16. Dzięki za wiadomości. Tak mamy już uszyty "kombinezonik", gdzie dokładnie jest brzusio zakryty i nie ma najmniejszych szans na lizanie. Co do guzka, to był umiejscowiony w drugim od dołu sutku. Nie był na szczęście zbyt duży, można powiedzieć, że wielkością podobny był do ziarna grochu, ale sutek zaczynał twardnieć. Lekarz stwierdził, że najprawdopodobniej to "urojone ciąże" mogły pomóc w tworzeniu się guzka, chociaż nie jest to do końca powiedziane. Na szczęście nie ma ich więcej, tylko ten jeden. Nie jest wysterylizowana A ten zastrzyk jednak zrobił swoje, ranka już wygląda lepiej :D
  17. Oj Asher dzięki za pocieszające słowa, jest mi o wiele lżej. Dzisiaj jednak zdecydowałam się pojechać na kontrolę rany do weta i niestety nie obyło się bez antybiotyku w zastrzyku :( Wet spytał się czy ona tą ranę liże i jak się dowiedział, że od czasu do czasu tak jest to zwrócił mi uwagę i zakazał lizania. Podobno jak ona liże tą ranę to coś z tymi słabymi tkankami się dzieje, i zaczynają pękać naczynka krwionośnie i stąd te liczne krwiaczki się porobiły. Sama już nie wiem co robić. Jedni mówią, że dobrze by było gdyby pies rany wylizał, inni zaś tego zabraniają :-( Chyba po raz kolejny mamy przykład różnych szkół. Ale zobaczymy co to będzie. Jutro kolejna wizyta kontrola, trzymajcie kciuki. Pozdrawiamy i ogonkami machamy Sylwia (macham rączką) Tina i Alma (machają ogonkami)
  18. Niestety nie był wzięty, ale wet powiedział że to nie był guzek złośliwy, że w miarę szybko był zauważony, ale nie wiadomo co by się stało, gdyby tam jeszcze trochę pobył, bo sutek już zaczynał się robić twardawy. Masz rację Asher dziś już rana wygląda nieco lepiej :-) :o Sądzę, że też szybko powróci do formy.
  19. Witajcie Moja "emerytowana" sunia 12 letnia miała w piątek również wycinany sutek z guzkiem. Przy okazji zabiegu zostały jeszcze dwa zęby usunięte i kamień z zębów. W oszałamiającym tempie "staruszka" dochodzi do siebie. Jestem w szoku, chociaż teraz dzisiaj zauważyłam, że w całej tej okolicy ma strasznie opuchnięte i tak jakby krwe była pod skórą. Dziwi mnie fakt, czy przy takich zabiegach nie daje się drenu?? Co zrobić, żeby rana się szybko zagoiła?? Za niecałe 2 tygodnie idziemy na ściąganie szwów. Pozdrawiamy Sylwia, TINA oraz mała 5 miesięczna Alma :-)
  20. Wszystko rozumiem, że nie wejdę z psem do marketu gdzie można kupić artykuły spożywcze, itp. (Chodzi mi o m.in. Tesco, Auchan, Geant itp) ale nie potrafię zrozumieć zakazu wejścia do marketu budowlanego typu Castorama. Czyżby moja malutka sunia (przepraszam za określenie ) ZASIUSIAŁABY kafelki, panele????? To już chyba zbytnia przesada. I co najlepsze srawdzałam na drzwiach wejściowych jest naklepjka, że zakaz worwazania psów do sklepu. Czy ktoś może mi wytłumaczyć, co taki mały pies mógłby zniszczyć w takim oto sklepie????
  21. Witam wszystkich nowych dogomaniakow :D :D :D
  22. Słuchajcie, mnie też niestety nie wpuszczono do hipermarketu (a co mitam napiszę jego nazwę) AUCHAN. Wracałam z mężem i przejazdem chcieliśmy wstąpić i zrobić małe zakupy. Idziemy wejsciem od strony sklepu zoo i tu nagle przed wejściem podchodzi do mnie ochroniarz i mówi, że z tym psem nie wolno mi wejść na teren sklepu. Zaznaczam, że Alma miała wtedy niecałe 4 miesiące i była u mnie na rękach!!!!!! Spytałam się dlaczego, a pan mi odpowiedział, że nie wolno wnosić zwierząt do sklepu. To ja mu na to znowu odbijając piłkę (nie wiem skąd mi taki pomysł przyszedł w tempie ekspresowym!!), że jak niby wejdę do sklepu z chomikiem trzymanym w kieszeni to czy też mnie nie wpuści. Powiedział, że też nie, bo niby są kamery na sklepie itp. Dałam sobie spokój, bo nie miałam siły kłócić się z nim słysząc daremne odpowiedzi. Czekam sobie przy butkiach koło wejścia i nagle patrzę, a tu kolejny "PRZEMĄDRZŁY" (wiadomo o kogo chodzi) idzie w moją stronę. Starałam się delikatnie odwrócić w drugą stronę i udawać, że oglądam towary z butików, aż tu nagle słyszę, że mam wyjść z tego sklepu. Wiecie co ZATKAŁO MNIE DOSŁOWIE. Ale nie dałam za wygraną. Mówię mu, że oszanowałam ich przepisy durne!!! i nie weszłam na teren marketu (choćbym mogła wejść gdybym się uparła, bo w gruncie rzeczy co mi mogliby zrobić!!) więc niech się ode mnie odczepi. On mi na to, że nie mogę tu stać, spytałam dlaczego??? Odpowiedź: Bo tutaj też są artykuły spożywcze. Tak jest jedna zdechła pizzeria i to w połowie korytarza (a zaznaczam, że stałam na samym początku przy sklepie zoo). Więc spytałam się go z jakiej racji zaraz obok mnie i tych butików jest prowadzony sklep zoologicvzny z różnymi gryzoniami itp a mi nie wolno stać. Nie dostałam żadnej odpowiedzi, więc stwierdziłam GRZECZNie że lepiej by było gdyby zajął się w tej chwili pilnowaniem złodzieji i dał mi święty spokój, bo i tak za chwilę wychodzę z tego sklepu. Zaznaczyć chcę, że od tej mojej wizyty z pracy wyleciał jakiś ochroniarz za.... KRADZIEŻ!!!!!!!!!!! Ale co tam, przecież ważniejsze jest kłócenie się z klientami i nie wpuszczenie ich do sklepu i straszenie jakimiś kamerami na sklepie.... BRAK SŁÓW!!!!
  23. Serdecznie witamy nowych Yorkofiołów. Alma na dodatek macha do was wesoło ogonkiem
  24. Również wszystkich nowych yorkołiołów witam i życzę mile spędzonego czasu w naszym gronie. P.S. Pozdrowienia również przesyła Alma
×
×
  • Create New...