Jump to content
Dogomania

Eclairs

Members
  • Posts

    684
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eclairs

  1. :laola: Jak fajnie! Wróciło życie na nasz topic! A wszystko dzięki już nie tak całkiem gołej pupci Mumisia :wink:
  2. [quote name='Alutka']Chwileczkę!!!!!!!! Anie - prezeski gołodupców Marta i Ecklairs prezeskami - okrągłych brzuchów. Tomek - dyrektorem ! a my Karka członkami ? no nie ! veto ! Tymbardziej , że ja spełniam aba warunki mam gołodooopce i okrągły brzuch ! I jak to pogodzić ? [/quote] To jesteś członek podwójny i powinnaś się cieszyć :wink: Tomek nie spełnia żadnego z warunków (ani gołej poopy ani okrągłego brzuszka) i nawet [b]członkiem być nie może[/b]! Pozostało mu już tylko trzymanie się dyrektorskiego stołka :wink:
  3. Bosche! Alutka! Ale mi smaka na to ciasto zrobiłaś!!! Chyba będę piekła :lol: Monusia wróciła szczęśliwie ale nie do końca wszystko jest w porządku :( Wg moich obliczeń strasznie przytyła :evil: Przybrała prawie 1/3 wagi sprzed wyjazdu :smhair2: Jest po prostu GRUBA! Zmieniło się też jej zachowanie. Zniknęła nasz mała radosna sprężynka. Teraz tylko śpi i je. Już wczoraj w ramach odchudzania zabrałam ją na spacer z Eklerkiem ale widzę, że będzie ciężko :cry: Jak jeszcze o Eklerze ktoś mi powie, że mam chudego psa - to :2gunfire: :snipersm: :chainsaw:
  4. [quote name='marta&paco']A do tego ide w slady Eklersa, tez zaczynam miec brzuch, tyle ze na razie nie mam az takich skokow nastroju, za to zasypiam wszedzie. :lol: [/quote] To ostatnio jakaś epidemia na dogomanii. Ja się zaraziłam na terierkach a teraz ty chwyciłaś ode mnie :D :wink: Marta! A może my też jakiś klub założymy i będziemy Prezeskami?
  5. Szanowne panie Prezesowe! Zwracam się z prośbą o przyjęcie mniei erdelka do Waszego Klubu "Gołych Doopek". Zgadzam się na stanowisko szeregowego członka ale pragnę zaznaczyć, że ze względu na rozmiary Eklerka, będę największym Waszym członkiem. Proszę o uwzględzienie tego faktu przy wydawaniu ewentualnej legitymacji. Prośbę swą motywuję zbliżającym się zimowym trymowaniem Eklerka na łysolka :wink: Terierek zostanie przerobiony na golaska już po wystawie w Raciborzu czyli po 13 listopada. Mam nadzieję, że z tym dniem staniemy się pełnoprawnymi członkami 8)
  6. [quote name='Flaire']Kluczowe tutaj jest to, że oboje chcemy jak najlepiej dla naszych psów. Natomiast skrajnie się nie zgadzamy, co stanowi tę najlepszą drogę.[/quote] [b]A najśmieszniejsze :lol: , że Wojtek ma suczkę wysterylizowaną a Misia od Flaire ciągle jest w całości :wink: [/b] Więc co? Może zawieszenie broni? :wink:
  7. Miałam jechać jako widz i przy okazji odwiedzić niedzwiedzicę ale :flop: Niestety nic z tego nie wyjdzie. :cry: Bardzo żałuję bo nawet winko miałam obiecane ... Tydzień później jedziemy tylko do Raciborza bo to kawałeczek. Flaire pewnie spotkamy się dopiero w przyszłym roku na Światowej :wink:
  8. [quote name='Flaire']Eclairs, ogromne gratulacje! Masz niesłychanie grzecznego pieska! :D [size=2]Albo akurat zając mu uciekł, więc można było wrócić do Pańci i udawać, jakim to grzecznym pieskiem się jest! :wink: [/size][/quote] Stawiałabym na to drugie :wink: :lol: Eklers jest bardzo niegrzecznym i rozbrykanym psem. Ale mamy cośmy chcieli. Zależało nam żeby był pieskiem towarzyskim, pozytywnie nastawionym do ludzi i zwierząt. Na to kładliśmy nacisk i to osiągnęliśmy. (Aż za bardzo ...) Posłuszeństwo zostało trochę zaniedbane. No, ale nadszedł krytyczny moment i trzeba i nad tym popracować. Bardzo cieszy mnie, ze efekty są tak szybko widoczne. Dopiero tydzień temu zaczęłam uczyć Eklera [b]bezwarunkowego[/b] wracania na komendę "do mnie", a tu taka niespodzianka! Krótko mówiąc młody nie jest grzeczny ale bardzo pojętny. Jak na prawdziwego erdela przystało :wink: [quote name='Flaire']A co do wielkości brzucha, to pogadaj z PATIszon... Ona w ostatnich dniach ciąży na seminarium agility się stawiła. Pod koniec dnia zaczęła narzekać, że coś się źle czuje, a Mokka na to, "PATI, czy Ty nie zaczynasz przypadkiem rodzić?" No i nie pamiętam w ile godzin później urodziła się Paulinka, ale chyba mniej niż 24. :o[/quote] :roflt: To ja koniecznię muszę powysłać zgłoszenia na wszystkie zimowe krajówki :D :wink:
  9. Karka! Zrehabilitowana jesteś w 100%! Śliczna galeryjka Mumisia! A "miłość fransuska" :shocked!: U nas dzisiaj wielka radość. O piątej rano wróciła z prawie trzymiesięcznego turnee po Niemczech nasza kochana MONUSIA :iloveyou: Jeszcze jej nie widziałam bo muszę siedzieć w pracy ale wieczorem się przywitamy i wycałujemy. Już nie mogę się doczekać.
  10. Pozwolę sobie jeszcze wkleić mojego dzisiejszego posta na terierach. Niech wszyscy się dowiedzą jaką krzywdę zrobiłam mojemu kochanemu erdelkowi :wink: [quote name='Eclairs']Wszyscy wiecie jak żywiołowe są terierki! Eklerek to mój trzeci podrostek erdela i tak sobie myślę, że poprzednie dwa to nawet w połowie nie były tak zakręcone i absorbujące jak młody. Nawet szkoleniowiec wymyślił mu nowe imię [b]ŚWIREK [/b] :evil: Przez to, że zrobiłam się już gruba jak beczka - coraz trudniej mi szaleć na spacerach i do tego jestem jakaś drażliwa :-? Eklers ostatnio słyszał tylko, że jest głupi i że ma się uspokoić :( Biedny jest teraz przy mnie. Ponieważ jest baaardzo delikatnie mówiąc temperamentny wszyscy namawiali mnie do "chwycenia go twardą reką". I w końcu uległam i chwyciłam. I chyba przedobrzyłam :wink: (ale to wszystko dla dobra dzidziusia ) Mały dostał taki wycisk na szkoleniu, zwykłych spacerach i nawet w domu, że teraz to chyba zamienił się w ONa :wink: Korzystając z pięknej pogody poszliśmy wczoraj na długi spacer do lasu. Było cudnie. Ponad cztery godziny biegania po chaszczach. W pewnym momencie Eklerek zwietrzył jakieś zwierzątko (chyba zajączka) i pognał za nim. Ja zostałam a pies znikał mi z pola widzenia. Zastanawiałam się czy go wołać czy nie, bo przecież lepiej "nie nadwyrężać swojego wątpliwego autorytetu" i nie wydawać komend, których pies i tak nie wykona. Tak więc stałam i myślałam, co mam zrobić przy psie, który z zasady nie przychodzi na zawołanie, a do tego jest terierem goniącym po lesie zająca. W końcu jednak za całych sił ryknęłam na pół lasu "Do mnie" i po chwili zbaraniałam. Leśną scieżką, w tumanach kurzu z prędkością ponaddźwiękową cwałował do mnie uśmiechnięty Eklersik. Wbijając pazury w ziemię wyhamował przed moimi nogami i z radością czekał na następne komendy. Przegięłam :wink: Boże mam ON-a!!![/quote] A ja serio kochałam mojego Świrka! Przynajmniej mężuś jest teraz szczęśliwy ... On lubi grzeczne psy. Nawet zaczął wczoraj mówić o następnym. Jak dzidziuś troszkę podrośnie to chciałby kolorowego lewka od Karki albo bolończyka z Łodzi :D Poczekamy, zobaczymy ...
  11. Wszyscy wiecie jak żywiołowe są terierki! Eklerek to mój trzeci podrostek erdela i tak sobie myślę, że poprzednie dwa to nawet w połowie nie były tak zakręcone i absorbujące jak młody. Nawet szkoleniowiec wymyślił mu nowe imię [b]ŚWIREK [/b] :evil: Przez to, że zrobiłam się już gruba jak beczka - coraz trudniej mi szaleć na spacerach i do tego jestem jakaś drażliwa :-? Eklers ostatnio słyszał tylko, że jest głupi i że ma się uspokoić :( Biedny jest teraz przy mnie. Ponieważ jest baaardzo delikatnie mówiąc temperamentny wszyscy namawiali mnie do "chwycenia go twardą reką". I w końcu uległam i chwyciłam. I chyba przedobrzyłam :wink: (ale to wszystko dla dobra dzidziusia ) Mały dostał taki wycisk na szkoleniu, zwykłych spacerach i nawet w domu, że teraz to chyba zamienił się w ONa :wink: Korzystając z pięknej pogody poszliśmy wczoraj na długi spacer do lasu. Było cudnie. Ponad cztery godziny biegania po chaszczach. W pewnym momencie Eklerek zwietrzył jakieś zwierzątko (chyba zajączka) i pognał za nim. Ja zostałam a pies znikał mi z pola widzenia. Zastanawiałam się czy go wołać czy nie, bo przecież lepiej "nie nadwyrężać swojego wątpliwego autorytetu" i nie wydawać komend, których pies i tak nie wykona. Tak więc stałam i myślałam, co mam zrobić przy psie, który z zasady nie przychodzi na zawołanie, a do tego jest terierem goniącym po lesie zająca. W końcu jednak za całych sił ryknęłam na pół lasu "Do mnie" i po chwili zbaraniałam. Leśną scieżką, w tumanach kurzu z prędkością ponaddźwiękową cwałował do mnie uśmiechnięty Eklersik. Wbijając pazury w ziemię wyhamował przed moimi nogami i z radością czekał na następne komendy. Przegięłam :wink: Boże mam ON-a!!!
  12. [quote name='Wojtek'][URL=http://imageshack.us][img]http://img449.imageshack.us/img449/9892/30100517376wu.jpg[/img][/URL][/quote] Właśnie takie foty [b]Fu[/b] chcemy oglądać! :multi: Te pod narkozą mnie zmroziły i zaczynam wątpić w słuszność decyzji o sterylce naszej bolonki :-? A to już wkrótce, czekamy tylko na jesienną cieczkę. Ale Wojtek! [i]"Twardym trza być nie miętkim" [/i] :wink: Gratulacje dla sportowej [b]Misi[/b] :D
  13. [quote name='AnkaW'] ... moja siostra ma taką suke Zuzę. :lol: [URL=http://imageshack.us][img]http://img496.imageshack.us/img496/3579/zuza0ne.jpg[/img][/URL] [/quote] Jaka śliczna dziewczyna! Eklerek w zupełności popiera zapędy Gizma i prosi żeby przekazać, że on i bez cieczki jest bardzo zainteresowany :wink:
  14. [quote name='Alutka'] Serdecznie pozdrawia Was - Kosmitka Alutka[/quote] Alutka! :buzi: Ty to faktycznie kosmitka :wink: Każdy słyszał, że istniejesz ale baaardzo dawno nikt Cię nie widział! Gdzie się podziewasz?
  15. [quote name='AnkaW'] A przed nami już niedługo ostatnie szczepienie przeciw wściekliźnie :evilbat: :[/quote] Aniu nie śpiesz się z tym szczepieniem. Mój wet bardzo długo nie chciał zaszczepić Eklerka przeciw wściekliźnie. Zrobił to dopiero kiedy młody miał skończone 8 miesięcy. Chodziło mu głównie o niekorzystny wpływ tego szczepienia na szkliwo nowych ząbków szczeniaka. Najlepiej jest zaszczepić młodego dopiero po całkowitym zakończeniu ząbkowania. Po co narażać go na niepotrzebne ubytki w szkliwie i związane z tym kłopoty? Śmiało można poczekać :D (PS. Wiadomość potwierdzona przez kilku dobrych hodowców) [quote name='AnkaW'] Dzidziusia musisz koniecznie pokazać psiakowi zaraz po przyjściu do domu. Ostrożnie dać do powąchania. Musi zaspokoić swoją ciekawość bo inaczej będzie baaardzo zazdrosny.[/quote] Ciekawość teriera jest nieograniczona i nezaspokojona :wink:
  16. [quote name='AnkaW']Oooo [b]Eclairs[/b] się znalazła :lol: z tego co czytam, ciężko Ci było dotoczyć się do komputera :lol: :lol: [/quote] Oj, ciężko ciężko :lol: Jakieś 10 kg za ciężko :wink: [quote name='AnkaW']Ile jeszcze zostało?[/quote] Za dużo! Nie mogę się już doczekać :sweetCyb: A jednocześnie zbyt mało żeby się przygotować :wink: :D Ciągle pracuję. W pracy zapieprz i nie mam czasu na pisanie postów, chociaż Was czytam regularnie 8) [size=2](tajnos agentos)[/size] a w domu wolę już nie siadać do kompa bo 8 godzin dziennie, to aż za nadto. Dziewczyny! Macie może jakieś sprawdzone metody jak postępować z psem w czekającej nas sytuacji? Trochę wiedzy książkowej już mam, ale ciekawa jestem jak to wygląda od strony praktycznej? Szczerze mówiąc to się boję :oops: [size=2]Wiem, panikara jestem ...[/size]
  17. Trenujcie, trenujcie! My też zawzięcie trenujemy. Dwa razy w tygodniu porządny indywidualny trening ze szkoleniowcem a codziennie 10-15 minut powtórki. Przerabiamy program PT rozszerzony o moje specjalne życzenia. Do egzaminu w tym roku nie możemy przystąpić. Już teraz jestem gruba jak beczka i nie ma szans żebym w grudniu mogła normalnie zdawać z Eklersem egzamin. Teraz najważniejsze jest dla nas opanowanie temperamentu młodego, bo ciągle zdarza mu się "przeginać". Dostaje głupawki i zapomina co to posłuszeństwo. A przy dzidziusiu będzie musiał być już mądrym starszym bratem :D Mam wyrzuty sumienia, że nie poświęcamy mu dostatecznie dużo czasu. Tomek ciągle pracuje a ja jestem ciągle zmęczona i senna i nie mam siły na aktywne spacerki. Siedziałabym tylko przed telewizorem i jadła chipsy :wink: Biedny Eklerek :cry:
  18. O Bosche!!! Ale biedactwo :shock: Psinka nie wygląda na zbyt szczęśliwą. Nie powinnaś pokazywać mi takich zdjęć - bo już zaczełam planować w co przystroję Eklerka po powrocie z pracy :diabloti:
  19. [quote name='Gosia&Luka']Eclairs - witaj!! :D Już się za Tobą wszysycy na bolończyku stęskniliśmy! :D A u Agi nie lada niespodzianka (ale niestety nie Pusia :cry: ), więc szybko biegaj na "nasze cudo"! :) A Eklersik... dzięki Bogu, że tak dobrze wszystko się skończyło... Miał chłopak szczęście![/quote] No to szybko przybiegam na bolończyka i ... oczom nie wierzę! Agnieszka ma psa! Śliczny czarny pudelczak :angel: :smilecol: Buziam wszystkich pourlopowo i zabieram się za nadrabianie zaległości! Ale widzę, ze tu za mną nie bardzo tęskniliście :(
  20. [quote name='borsaf'][b]Nitencja[/b] do trymerki to Ty na siłowni zacznij sie najpierw udzielać :wink: Jak patrzałam na Niedzwiedzicę to samym obserwowaniem byłam zmęczona :roll: Treba miec parę w ręku do tych kudłów.[/quote] Ja w niedzielę patrzyłam na Nitencję i nawet się nie zmęczyłam :wink: Całe trymowanie wyglądało bajecznie i jestem prawie pewna, że sprawiło przyjemność Nitencji i Eklerkowi. Młody poznał Roxię a nawet poczuł jej ząbki kiedy zebrało mu się na amory i zapomniał o dżentelmeńskich manierach :wink: :D
  21. [quote name='Gosia&Luka'] Eklersik... dzięki Bogu, że tak dobrze wszystko się skończyło... Miał chłopak szczęście![/quote] No... wszyscy mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu :-? [b]Nitencja:[/b] Z małym jest już świetnie. Kupki w porządku, żołądek się uspokoił i znowu mam zdrowego ODKURZACZA. :wink: Tylko po tej chorobie trudno mu zrozumieć, że już nie śpi ze mną w łóżeczku :( A i ja nie mam sumieia go eksmitować :wink:
  22. [quote name='zadziorny']Jasne, że 3mamy :baby: :baby: :baby: :baby: :baby: :baby: :baby: :baby:[/quote] Właśnie! Za 8 :baby: trzymamy!
  23. Ten erdelkowy banerek zrobiła dla mnie Gosia&Luka :lol: Ja jeszcze nie posiadłam tak tajemnej wiedzy i umiejętności. Jak ogonek Heksi? Zagoiło się już to paskudztwo? My też mieliśmy nerwowy weekend. Dzięki Bogu Eklerek wyszedł bez szwanku ale było gorąco, a my nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy z zagrożenia. Nie będę wchodziła w szczegóły ale po długich, męczących próbach, przy pomocy pańci i suchego chlebka - w nocy z soboty na niedzielę - Eklerek zwrócił zawartość swojego żołądka. A mianowicie: czarne rajstopy damskie :smhair2: Ja w rajstopach nie chodzę więc prawdopodobnie pożarł je w czwartek sąsiadce :wink: Teraz wydaje się to śmieszne ale tak mało brakowało :( Buziaki dla całego "erdelkowego szpitala"
  24. Alo! :sweetCyb: Po długiej nieobecności meldujemy się na dogo! Jesteśmy wyurlopowani na całego. Byliśmy w pięknym i spokojnym po sezonie Ustroniu. Eklerek mógł zapomnieć o chodzeniu na smyczy. Biegał po rzece, pływał, gonił kaczki i bażanty, a nawet kilka razy spotkał sarenki. Sarenki, to takie bardzo duże psy. Trzeba do nich powolutku podejść, najlepiej od tyłu, a potem nagle zaszczekać to uciekają i można się pobawić :wink: Było super, ale cieszę się, że już wróciłam :P
  25. Ja to przy Was prawdziwa "szycha" jestem :wink: Już 3 lata pracuję na 8 piętrze! Dokarmiać to sobie mogę ... gołębie :-?
×
×
  • Create New...