Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. ze ja wam zapomnialam napisac... :) z moimi psami nie mozna sie nudzic :p w poniedzialek ofik przyszedl z dworu i strasznie ale to strasznie smierdzial. a fox nie. wiec nie wydalo sie nam to szczegolnie podejrzane-poprostu go wykapalam i juz. we wtorek fox smierdzial tak, ze siedzial obok mnie tylko 5 minut a ja potem przez godzine psikalam co chwile odswiezaczem powietrza, bo tak smierdzialo. ofkors tez przyszedl smierdzacy wiec postanowilam zlokaliwoac przyczyne tego dziwnego zapachu-bo to nawet nie byla kupka :) poszlam na dwor, fox bardzo grzecznie obok mnie a ofik.. pobiegl w krzaki i cos przyniosl, po chwili oddal mi... szczatki naszej (tak myslelismy) wiecznej niezniszczalnej ryby, ktora jednak postanowila umrzec tej wiosny... ryba jak gdyby nigdy nic sobie umarla a te małpy wylowily ją z oczka i poprostu pozarly, przy okazji tarzając sie w tych szczatkach. wykapalam ich obu, nameczylam sie z nimi starsznie a oni i tak smierdzielie az do wieczora, a zaraz po kapieli wskoczyli mi na lozko, bo zapolmnialam zamknac drzwi. ;)
  2. czy kulturalnie to nie wiem :) ale baaardzo po psiemu :) ich ogony i jezyki poruszaly sie z predkoscia swiatla :) nie dalo sie nad nimi zapanowac. rodzice byli zachwyceni ;)
  3. oj potrafia, potrafia :) odwiedzili nas moi rodzice. coz za razodsc na psich mordkach.. :loveu:
  4. wierze w to cala soba :) wiecie gdzie znalazlam dzisiaj swoja koszule? na podlodze, pod stolem, na szczescie bez dziury :) i gazete pogryziona na srodku domu. oni dbaja o to zebym miala co sprzatac, kochane pysiaki!:eviltong:
  5. wiecie co mnie najbardziej cieszy, kiedy wracam do domu? dwa ogony merdajace psami z radosci ze juz wrocilam :) te piski buziaki i podgryzanie po rece "za kare ze cie tak dlugo nie bylo" i te usmiechniete mordy :) kocham moje psy
  6. teraz sie tak rozbestwil, wczesniej sie pilnowal a na smyczy chodzi chetnie od 1 dnia. pamietam to bo przyjechal w piatek wieczorem, w sobote w poludnie wzielam go do wetai na spacer do parku, byl zachwycony, autem nie boi sie jezdzic.Fox przez 3 miesiace nie chcial patrzec na smycz i obroze. oczywiscie nie puscilam go luzem na 1 spacerze ale bylo dobrze. a ostatnio mu odbija i niestety... musi sie meczyc,chociaz chcielismy dobrze :)
  7. przykro mi nie obwiniajcie sie i nie zniechecajcie robcie dalej to co robicie
  8. witamy ofkorsik jest baardzo niegrzeczny na spacerach. musi chodzic na smyczy i patrzec jak foxik sobie swobodnie biega. meszkam w takiej okolicy ze moge ich spokojnie puszczac wolno ale jak jedzie auto to foxik grzecznie przychodzi a ofkors dostaje powera i zwiewa,jak go wolam.a jak za nim biegne to jeszcze szybciej ucieka....
  9. schudl schudl, wyglada dostojnie :) znalazlam im jeszcze kilka zabawek, troche dostali... najbardziej lubia bawic sie kaczka, ktora oczy i pletw juz nie ma ale.. kwacze... ofkorsik zawsze gryzie dywan i piszczy w miejscu w ktorym kwakala kacza a foxio korzysta z okazji i wtedy kradnie kaczke :) sznarka narazie nie musialam kupowac ale mam go w pamieci :)
  10. czy wy wiecie ze kazdy kto przychodzi do nas do domu to potencjalny wyjadacz psich chrupek i pozeracz kostek? wiec.. aby nic nie stracic trezba wroga najpierw oszczekac, potem powąchac a potem biegiem do misek i zjesc co sie da. taka polityke prowadza moje cudowne pieski.. poza tym.. w nocy najlepiej spi sie miedzy rodzicami, dmucha im w twarz cieplym nochalem albo mozna spac obok ale za to.. w poprzek lozka :) jak sobie rozpuscilam, tak mam :multi:
  11. obchodzi obchodzi trzymamy kciuki!! eloise&donio&fox&ofkors :)
  12. moj jack nie placze, choc czasem trezba mu czyscic uszy z piachu, bo kocha kopac dziury( teraz na szczescie nie ma gdzie) i kopie dotad dopoki ma sile, a potem kladzie sie na boku i kopie dotad dopoki nie zakopie sie tak gleboko, ze juz nie na jak oddychac ,wiec wychodzi :) ale agresywny jest na wszystkie inne psy, na suki oczywiscie nie :) ale psy.. male, duze, mlode stare, kazdy to najgorszy wrog i trzeba go unicestwic :)
  13. no coz... u nas zawsze wesolo :) przyjechal moj brat z kotem. foxik sie z nim wychowal i mowiac szczerze ma go teraz w nosie ale ofkors... smieje sie jak glupi do sera, jezor mu wisi do pasa i pilnuje drzwi od piwnicy bo kot tam przed nim uciekl :) jak widzicie u nas zawsze cos :)
  14. nakrecilam krotkie filmiki z tymi wariatami. sa niemozliwi. bawia sie caly czas. nie odstepuja sie na krok :0 jesli sie nudza to tez razem :) nie wiem czy uda mi sie zamiescic filmiki na stronie ale sie postaram :)
  15. do gory 3lapkowe cudenka!!! jesli ktos ma watpliwosci czy te psiaki sa stuprocentowe- to prosze sie ze mna kontaktowac :) mam takiego cudaka- kochamy sie jak wariaty!!!
  16. nasz russel nazywa sioe poprostu Jack bo rodzina nie zaakceptowala imienia korek :flasings: :infinity: moj brat takie wymyslil :)
  17. pytam na przyszlosc :) poki co mieszkamw czestochowie i za daleko :) zeby was odwiedzic :)
  18. a tak przy okazji czy z rzeszowa jest daleko do mielca?
  19. wlasnie sie skrzaty przymilaja bo dostali ochrzan za targanie koca. nie podoba im sie blekitna tasma na brzegach. ja juz nie mam do nich sily. bawie sie z nimi odkad tylko wrocilam do domu, pawel zostawil ich tylko na chwile... malpy z nich straszne. u nas wszystko jest schowane. poprostu wszystko. nawet kabel kiedys przegryzli. a sznurek to najlepsza zabawka. chyba im kupie szpule i bede miec z glowy an jakis czas ;)
  20. zapomnialam o ptaszkach :( moj Jack ... niesaety zagryzl nam kanarka :( i odgryzl palec mojemu szczurowi. ptaszek wyfrunal z klatki bo tata zapomnial zamknac po kapieli kanarka a moja siostra pokazywala Jackowi szczura, bo on bardzo prosil i rzucil sie na klatke a szczur mial lapki na pretach i niestety odgryzl mu paluszka. szczur jakos sie z tym pogodzil. Jack nadal chetnie by go upolowal :(
  21. ale bordowe??? nie beda mi pasowac :) a poza tym.. na ponczochy zima za zimno ;)
  22. slub za tydzien w poniedzialek. dzisija wroicilismy do domu na 15 min. juz wychodszimy. kiedy mu odpoczniemy? a chlopcy z nudow z rajstop zrobili mi ponczochy- nie prosilam ich i wcale mnie to nie ucieszylo...
  23. chlopcy sa teraz biedni maja duuuze podworko i wychodza tak czesto jak chca-czyli czesto ale zradko od kilku tygodni trafia im sie wyjscie poza "swoj" teren niestety ich "rodzice" nie maja zcasu bo szykuja sie do slubu :) ale niemartwcie sie, jeszcze tylko kilka dni zamieszania i bedzie po sprawie a wtedy zadbamy o nich jak nalezy :) narazie nadrabiamy pieszczotami w domu :) szalejemy co rano i zawsze wieczorem :) fajnie sie gryze mame i tate po uszach jak sie chowaja pod koldra :)
×
×
  • Create New...