Ja mam w domu dwa psy i dwa koty. Pierwsze były psy potem przyszły koty. Oczywiście psy nie były od razu zachwycone. Dodam ze jeden z kotów był prawie dorosły kiedy do nas przyszedł(psy lepiej tolerują młode zwierzęta a przerabiałam różne łącznie ze sroką).
Z moich doświadczeń wygląda to tak
1) dawaliśmy im możliwie dużo swobody nie reagując nawet na natarczywe zaczepki (ku zgrozie mojej mamy, która histeryzowała ze się pozagryzają). Ważne żeby kot miał się gdzie schronić. Jeśli zbyt często i zbyt nerwowo zwraca się uwagę na zachowanie psa to on może dojść do wniosku ze z tymi kotami rzeczywiście jest coś nie tak.
2) kot musi stać w hierarchii wyżej od psa i to Ty musisz o to dbać
I takie moje spostrzeżenie: wygląda mi na to, że nowa psica zaczyna przejmować dowodzenie w Waszym zwierzęcym stadzie. Podejrzewam, że jest w tym Twoja rola, bo "ona taka biedna, ze schroniska, łagodna, trzeba jej poświęcać wiele czasu, aby się dostosowała i zapomniała" tymczasem ona mogła to zrozumieć w ten sposób, że jest nowa i wybrana przez Ciebie, aby zrobić tu wreszcie porządek. Jeśli ona ma taki charakterek to trzeba ja niestety traktować nieco gorzej (wiesz, o co chodzi) i zacząć już od niej wymagać. I niemyśl że jeśli ona ma tyle lat to trzeba dać jej spokój bo jak widać ona się czuje młodo 8)
Psy są zwierzętami bardzo elastycznymi i dlatego opanowały cały świat więc niema powodu żeby u Ciebie psica się niedostosowała.