Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Ja dopiero teraz przeczytałam ,że Sarunia juz u Was 5 lat! Ależ to zleciało:crazyeye:. Życzymy jej następnych tak szczęśliwych pięciolatek:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:. Dobrze,że suczydło juz zdrowe i wypoczęte:).
  2. Od Lenki same dobre wiadomości, dzisiaj na wycieczce do lasku zapoznawała się z psim towarzystwem:). Tu z koleżanką, chyba labką bico:). [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/833/110820lenka3.jpg/][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/4646/110820lenka3.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/820/110820lenka2.jpg/][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/2443/110820lenka2.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Zuzka2, co do rygorów w adopcjach, to, jak przy wszystkim wskazany zdrowy rozsądek i trzeźwe myślenie , a przesada w niczym nie jest dobra.
  3. Pikola, a co ma Roch wspólnego z owczarkiem nizinnym, w dodatku młodym do 2 lat?:crazyeye:
  4. Ale z tych niekonwencjonalnych metod, które ten wet stosuje, to wchodziłaby w gre tyko homeopatia, bo reszta to fizykoterapia wymagająca z pewnością kilku , albo i kilkunastu wizyt, co jest raczej niemożliwe.
  5. [quote name='Zuzka2']Nastały dobre czasy dla burych kociąt:-)Większość maili o buraski.To dobrze,bo w Dyminach duuużo burych:-)[/QUOTE] Zuzka2, może i dużo , ale nie do wydania, jak sie okazało. Lepiej je kolekcjonować w klateczkach:cool3:.
  6. Trzymam mocno kciuki, żeby Lenka się szybko odstresowała, ale wiadomo,ze pierwsze dni będą trochę trudne, zapewne dla obu stron. Ale przecież każdy psiak przez to przechodzi, szczegónie ten, co się zasiedzi dłużej w dt. Będzie dobrze:lol:. Zuzka2, Mila już w nowym domu;). A co z Jukim będzie , to nie mam pojęcia, teraz jeszcze kolejna wizyta u weta, spróbuje innego leczenia, bo po poprzednim nie ma poprawy. Postaramy sie też skonsultowac choc telefonicznie ze specjalistą neurologiem tą jego dziwną dolegliwośc. Nie wiecie o jakimś kotku pręgusku do wydania? Jest dom chetny, a nie ma takiego kotka. W schronisku są , a jest tam również kolekcjonerka kotów, która układa je sobie piętrowo w klateczkach i nie chce wydawać.:cool3:
  7. Można by ewentualnie zapytać, czy telefonicznie udzieliłby jakiejś porady, bo jednak wożenie Oskara do Opola raczej nie wchodzi w grę. Jaaga jest teraz bez samochodu, na pomoc kogos z Katowic nawet nie ma co liczyć. Prosiłam na wątku katowickim, wysyłałam mnóstwo pw do ludzi ze Śląska przy Albince, teraz prosiłam o podwiezienie ślepego Zenusia, bez odzewu.
  8. Państwo z Lenką niedawno dojechali, sunia bardzo grzeczna w podróży, a teraz zwiedza mieszkanie :). Z pewością pierwsze chwile będą trudne, Lena długo była u mag.dy, będzie tęsknić pewnie, również za psimi towarzyszami. Ale pewnie wkrótce pozna nowe psie towarzystwo, a przede wszystkim bedzie miała swoje panie na wyłączność, więc będzie tylko dobrze:).
  9. Savahna, świetny tekst, masz talent dziewczyno, teraz to już będziemy Cię wykorzystywać do wyciskaczy łez:). Divia_gg, o stanie finansów napisze później, bo musze wyjasnic sprawę faktury od neurologa, miała byc płatna przelewem , a została zapłacona gotówką i nie wiem, czy teraz Stowarzyszenie nam zwróci.
  10. Tak aktualne, bardzo dziękujemy wszystkim za wsparcie dla Oskara:). Elka_Ka, ja też bym była zwolenniczką jakichś naturalnych metod, ale nie wiem, czy są na Śląsku weci stosujący takie metody, wogóle nie wiem, czy tacy są. Inna sprawa ,że choroby z grupy autoimmunoagresywnych są trudne do leczenia.
  11. LENKA POJECHAŁA Z PANIĄ MONIKĄ DO LUBLINA!!!:multi::multi::multi: Trochę się naczekała na dom, ale myślę,że nareszcie trafiła do tego odpowiedniego:lol: . Dziękujemy bardzo bico, która przyjechała z panią Moniką po sunię:loveu:, no i mamy nadzieję na jakąś relację z podróży i pierwszych chwil w nowym miejscu:razz:. Dzisiaj wogóle jakiś szczęśliwy dzień:). Nie tylko Jogi i Lenka poszły dzisiaj do domów, ale kiciuś Lolek i jamnisiowata Mila:). A być może jeszcze coś dla Belli sie szykuje, ale jeszcze nie zapeszam. Gdybyście wiedzialy o jakims transporcie do Warszawy dla Malinki, dajcie znać, prosze.
  12. [quote name='iskierka90']Dzwoniłam, pytałam, dostałam informacje, ze to nie ten sznaucer. Mój jest ok. 8. letni i szczerbaty (kiedyś miał robioną rekonstrukcję szczęki i brakuje mu zęba na dole, a oprócz tego, jest trochę przerośnięty- ważył 10kg i nie miał przy tym ani grama nadwagi :) Pozostaje mi szukać dalej po wszystkich osiedlach, pytać, dopłacić za jeszcze jeden tydzień ogłaszania w radiu i czekać na telefon T_____T [url]http://img801.imageshack.us/img801/2455/tupaka.jpg[/url][/QUOTE] Iskierka90, sznaucerka chyba z czerwoną obrożą widziała moja znajoma ponad tydzień temu, przechodził przez ul.Ogrodową w strone parku , a na poczatku tego tygodnia był widziany koło Castoramy.
  13. Ci ludzie chyba oczu nie mają , w dalszym ciągu nikt o Nalę nie pyta:(.
  14. [quote name='erka']Czy ktos z Katowic mógłby pomóc w zawiezieniu jutro po południu ślepego psiaka z Katowic do Tychów na konsultację do dr Olender? Osobie,która miała go zawieźc zespuł się samochód, a sprawa bardzo pilna, bo każda godzina sie liczy, może jeszcze by sie udało uratwoać wzrok. Jezeli ktoś mógłby pomóc, to proszę o kontakt 32 353 31 35. To psiak z tego wątku. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/212877-%C5%9ALEPY-male%C5%84ki-%C5%9Blepaczek-z-rowu-przy-drodze.-Narazie-nie-ma-nawet-imienia...POMOCY-%21%21%21?p=17440325#post17440325"][IMG]http://img571.imageshack.us/img571/8817/img3267iqu.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Bardzo dziękuję za pomoc, juz nie pierwszy zresztą raz, zawsze można na was liczyć:cool3:.
  15. Ładny ten szczeniorek, a on juz pozrastany? Szukamy transportu do Warszawy dla Malinki. Wprawdzie pani chce przyjechac po nią pociągiem w niedzielę, ale lepiej by było jednak samochodem, bo Malinka nie była szczepiona na wścielkiznę, a tam by musiała miec świadectwo.
  16. [quote name='Madziuska']witam, podajcie proszę jakiś numer konta na które mogłabym przelac troche pieniędzy dla Zenka, obecnie nie mam za dużo, ale moge zadeklarować comiesięczne wpłaty na pomoc dla tego psiaka[/QUOTE] Madziuska dzięki:). Divia_gg, proszę wyślij nr konta:). Savahna , koniecznie poddramatyzuj troszkę, myslę ,że trzeba napisać, że prawdopodnie został wyrzucony z samochodu i na skutek tego urazu oślepł i , że leżał w rowie ponad tydzień, bał sie ruszyć. Nikt go stamtąd nie zabrał, tylko ktos mu podrzucał cos do jedzenia, gdyby pomoc przyszła szybciej,to wzrok dało by sie uratować, teraz nie wiadomo, czy leczenie przyniesie efekt. Ale tak, jak pisała divia, trzeba koniecznie napisać,że psy doskonale sobie radzą bez tego zmysłu, tylko Zenus musi sie przyzwyczaić do tej nowej dla niego sytuacji. Bardzo dziękujemy Wellington, która pomogła nam pokryć koszty wizyty u neurologa:loveu::loveu::loveu:.
  17. Wellington, miałam właśnie Cie pytać, czy moge napisać o Twojej pomocy na wątku, bo pisałaś tylko na pw:razz:. Bardzo dziękujemy!!!:loveu::loveu::loveu: Za pierwsze badanie u Gierka była jakas nieduża suma i wtedy jeszcze mama Jaagi nie wzięła faktury. Ale jest za wizytę u neurologa, wystawiona na Stowarzyszenie, ja juz za zapłaciłam 80 zł. To teraz tam wysłać z moim nr konta do zwrotu? Mama Jaagi wykupiła leki, ale tez nie wzięła faktury, więc nie wiem, czy teraz jej wypiszą. Dzisiaj poszedł do domu Jogi. ON-ek z Kaczyna:multi:. Nie pisałam wczesniej, bo nie byłam pewna, czy pan przyjedzie. Kontakt dostałam od beki, ktora juz wydała ogłaszanego psa, a pan był spod Starachowic. Bardzo fajna rodzina, pan przyjechał z synkiem i mamą, wszyscy psiolubni, Jogi tez bardzo sie spodobał:). Bardzo się cieszę, bo to tak błyskawiczna adopcja, że Linssi nawet nie zdążyła lepszych fotek zrobic psiakowi. No i dzisiaj wielki dzień Lenki, pani właśnie po nia jedzie:).
  18. Bico, czekamy na Was i trzymamy kciuki,żeby wszystko sie powiodło:).
  19. To ode mnie, czyli erki;).
  20. Emilio , to jest choroba z rodzaju autoimmunoagresywnych , niestety cały czas postępuje, mimo podawania leków. Te zmiany ma juz na wszystkich łapach w różnym stadium zaawansowania, żeby dokładnie to zbadać, trzeba by pobrac wycinek ze zmienionych miejsc, ale to juz pod narkozą, wtedy może usunąć palec w najgorszym stanie. Wet powiedział,ze niestety przy tego rodzaju schorzeniach pies żyje dotąd , jak długo właściciel jest w stanie znieśc jego cierpienie:(.
  21. Złe wiadomości na wątku ślepego Zenusia, chyba nie odzyska wzroku, również musimy szukać innego dt, ale na razie musiałby być na Śląsku, bo jeszcze 27.08 kontrola u neurologa. Ale,żeby nie było tak całkiem smutno, to mam wiadomość dnia:). Lena jutro jedzie do domu!!!:multi: Przyjeżdża po nią pani z Lublina, myślę,że teraz to już ten właściwy dom:). Pani zainteresowana Malinką też cały czas w kontakcie ze mną:), czeka tylko ,aż sunia będzie się nadawała do podróży po zabiegu. Tylko,że pani chce po nia przyjechac pociągiem, gdybyście wiedziały o jakims transporcie do Warszawy, proszę dajcie znać.
  22. Dzisiaj Zenus był na konsultacji neurologicznej w Tychach, dr Olender stwierdziła, że Zenuś doznał urazu kręgosłupa i to prawdopodobnie było powodem dużego zwiększenia ciśnienia w gałkach ocznych i ślepoty. Byc może ,że gdyby od razu dostał leki, to udało by sie coś zrobić, ale teraz jest prawdopodobnie za późno. My przeceiz nawet nie wiemy, jak długo on leżał w tym rowie, dziewczyna karmiła go tydzień, ale mógł jeszcze dłużej. W każdym razie dostał bardzo dużo różnych leków,które muszą byś podawane ściśle o określonych godzinach, w dodatku dostaje steryd, po którym dużo siusia. Mama Jaagi mówi,że chyba sobie nie poradzi, bo musi go wynosic często na dwór na rękach, a on nie jest taki bardzo mały i lekki, w dodatku jeszcze ta tymczasowiczka z cieczką ,trzeba też pamietać o godz. odawania leków, a mama Jaagi podaje leki róznym psom i mówi,że może jej sie wszystko mylić. Wszystko się skomplikowało, najlepszy byłby dom tymczasowy, gdzie Zenus byłby jedynym psem, aby można sie nim zająć. Musimy szukać takiego miejsca, bardzo proszę o pomoc, ale to musi byc na razie na Śląsku, bo Zenus musi jeszcze 27.08 jechać na kontrolę do dr Olender do Tychów. Divia_gg, bardzo proszę napisz w tytule,że szukamy dt na Śląsku dla Zenusia. No i prosimy o pomoc finansową. Wogóle jestem złamana, bo co dalej??? Jak nic sie nie poprawi, to czy znajdzie sie dom dla ślepaczka??? My juz mamy kilka małoadopcyjnych psów, które czekają na dom ponad rok, nie bedziemy w stanie utrzymywac tak długo następnego. A jak widac o pomoc finansową trudno. Nie wiem, co robić? Eutanazja??? Przecież to jeszcze młodziutki psiak:(:(:( Bardzo dziękujemy slayowi, który całe przedpołudnie poświęcił na wizytę z Zenusiem:):).
  23. Savahana, braciszkowi na razie niepotrzebne ogłoszenia. Jest chętny domek w Busku-Zdroju, ewelinka_m zawiezie go w poniedziałek, jak bedzie wszytsko ok, to zostanie, jak nie, ogłaszamy dalej.
  24. Oskarkowi ostatnio bardzo dokuczały zmiany na łapach, ledwo chodził. Na razie Jaaga podała mu Metronidazol i jest mała poprawa, ale chyba nie obędzie sie bez kolejnej wizyty u weta.
  25. Niestety nikt nie chce pokochać Abelka, który w swoim krótkim życiu nie zaznał nic dobrego od ludzi. No oczywiście poza pobytem w schronisku, ale pewnie chciałby mieć własny dom.
×
×
  • Create New...