Jump to content
Dogomania

bunia

Members
  • Posts

    1649
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bunia

  1. Kolejna łódzka bieda... Przywiązana do ogrodzenia... Za co? Dlaczego? Tymczasowo przebywa u mnie. Pilnie szukamy nowego domu.... Sunia ma ok 5 lat Bardzo boi się ludzi i psów . Ma cieczkę.... Jest śliczna [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/1150/p9286669vj7.jpg[/IMG] [IMG]http://img111.imageshack.us/img111/4708/p9286688ug1.jpg[/IMG] [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/1861/p9286691fy8.jpg[/IMG] I taka podobna do mojej Larysi... Larysia [IMG]http://img128.imageshack.us/img128/2341/p81346620zwqu1.jpg[/IMG] I biedna porzucona sunia:placz: [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/2535/p9286696lv8.jpg[/IMG]
  2. Już po pogrzebie:-( Trzy piękne sadzonki wrzosów posadzone...
  3. Zaraz powiadomię Iwcię :evil_lol:
  4. [quote name='ewatonieja']mój Grzesio mów nie id jutro do lekarz z psem bo bedzie miał pół roku tylko na karku ;)[/quote] :D:D:D Bardzo się cieszę,że kupka ładniejsza. Idzie zima,a chłopak taki chudziutki. Koniecznie trzeba go podpaść:sabber:
  5. Niestety nadszedł Jego czas... Zawsze pozostanie w mojej pamięci jako Pan Jamnik przez duże P. Dziękuję wszystkim za moc ciepłych myśli. Dziękuję Joli za odwiedziny i pyszne jedzonko dla jamnisia za opiekę i za okazane mu serduszko. Dziękuję tanitko za śliczne posłanko i mięciutki kocyk. Na pewno nie jeden jeszcze z biedaków będzie takiego ciepełka potrzebował. W takich chwilach pocieszam się,że kolejnej biedzie uda się pomóc i ten trud i zaangażowanie będzie uwieńczone ocaleniem innego istnienia. Bądź szczęśliwy Panie Jamniku za TM,bez bólu ,cierpienia ,wolny od wszelkich chorób...
  6. Nemo bez większych zmian. Je ,pije,wychodzi na krótkie spacery. Dzisiaj była u nas Jola:loveu: Przywiozła pyszne jedzonko dla niego i pomogła w założeniu wenflonu:loveu::loveu::loveu: Wczoraj wieczorem był mały kryzys . Serduszko też nie domaga... Bardzo dziękujemy za tyle ciepłych myśli. Tanitko wielkie dzięki za posłanko:lol: Mam nadzieję,że Nemo też ,to doceni. W końcu wygodnicki jest:evil_lol: Ech z dnia na dzień żyjemy,ale Nemo ma taka wolę życia w sobie...
  7. Ja wiem:cool3: Obok:evil_lol:
  8. Dokładne wyniki badań wysłałam na pw do domku tymczasowego:lol:
  9. Dzień dobry Aiszko:loveu: Skoro Aisza nie polubiła nowej rodziny,to znaczy,że szukamy dalej. Przecież wiemy,że ona jest nad wyraz mądra i wie co robi. Zresztą są osoby,które lubi od razu i takie ,których sie boi. Szukamy takich ludzi,których polubi maleńka:cool3:
  10. Super,że paróweczka,znaczy Koffi już bezpieczna. Koniecznie ładne zdjęcia są potrzebne do ogłoszeń. Ogromny plus ,to jej charakter. Do wyglądu można się przyzwyczaić:cool3: Wczoraj też mnie strasznie całowała:loveu: W poniedziałek będę miała wyniki bad.krwi Koffi. Powodzenia"maleńka".
  11. Czy wiadomo już co z sunią? Mam nadzieję,że ciut lepiej się czuje.
  12. No cóż,na pewno i tak trzeba było w domu odkurzyć:cool3: Trzeba maleństwu wybaczyć :loveu:
  13. Dzisiaj u Nemo dużo gości było. Odwiedził go nawet właściciel z synem. Nemo wygrzewał się na słoneczku i zrobił dużo siusiu samodzielnie. Potem wrócił na kroplówkę i bardzo chętnie zjadł ok.15 ziarenek suchej karmy Renal.
  14. O dziwo,opłakany przez nas Nemo,przywitał mnie dzisiaj na własnych łapkach. Wypił dwie miseczki wody,jedną z ziółkami ,a drugą z Pillkanem i śpi sobie teraz przy kroplóweczce. Nie wymiotował. Zasikał całą poczekalnię i nawet mała kupka była:crazyeye: Na widok jedzenia odwraca ciągle główkę. Nie wygląda dziś na cierpiącego. Może to i chwilowa poprawa,ale zawsze choć jeden jeszcze dzień nadzieji...
  15. ... Jest źle. Jutro podejmę dalsze decyzje. Dlaczego ,to wszystko jest takie niesprawiedliwe? Trudno podejmować decyzje. Czekamy do jutra. Nemo ma ciepło. Śpi sobie na dywanikach i posłanku,opatulony w dwa polarowe kocyki. Śpi i nie chce się obudzić...
  16. Witam wszystkich zaniepokojonych zdrowiem Nemo. Nemo biedaczek bez zmian. Wodę pije sam.O jedzeniu mogę zapomnieć. Siusia trochę sam ,trochę trzeba wyciskać. Właściwie,to on cały czas śpi pod kocykiem polarowym tak,ze nawet nosa nie widać. Niestety odnoszę wrażenie,że się poddał:-( Co prawda rano jak go obudziłam pomerdał do mnie ogonkiem i ze spaceru ciągnie już do lecznicy,a nie do bramy. Szkoda mi biedaka. Niedługo 14 . Właściciel nie odwiedził jednak swojego ulubieńca. Może zapił się na śmierć z powodu choroby przyjaciela. Jeżeli przyjdzie wieczorem pijany,to.... Zaraz popołudniowa porcja kroplówek z aminokawsami.
  17. Ulaa może lepiej ją Pchełka nazwać:evil_lol: Ucałuj maleństwo ode mnie:loveu:
  18. O, tu się chyba zapędziłaś, Oktawio. Nie zawsze pies kochany to pies trzymany na atłasach i karmiony Royalem. Jeśli Bunia opisuje taką reakcję tego człowieka i taką, a nie inną reakcję psa, to oznacza, że źle im razem nie było. Nie każdy właściciel psa to dogomaniak, a nawet całkiem "światli" ludzie są przeciwni kastracji...[/quote] Moim zdaniem ten Pan w obecnej sytuacji nie powinien się nim zajmować. Będzie go odwiedzał w lecznicy. Zawsze może zapić i nie przyjść na kroplówkę. Może znów wypuścić go samopas na ulicę,a że go kocha to fakt:roll: Dbał o niego jak umiał,sam wygląda fatalnie. Starałam się dzisiaj wzbudzić w nim poczucie winy,mógł wcześniej zareagować.... Zobaczymy czy w ogóle jutro go odwiedzi. Może do jutra o nim zapomni.
  19. Być może ktoś umie robić kroplówki i zastrzyki w domu i jest na tyle silny psychicznie by podołać opiece nad tak ciężko chorym psem? Być może ktoś będzie mógł podarować mu więcej serca i troskliwości niż ma teraz,ale... Nemo ma 12 lat,tak potwierdził "właściciel".
  20. Spokojnie. Mały Nemo nigdzie sie nie wybiera. Ale sama dzisiaj widziałam jak pan na czworakach go tulił i całował,a on lizał go po twarzy i z ogonka helikopter robił:-( Usg wyszło fatalnie. Biedaczek ma w jednej nerce wodonercze,a drugiej prawie nie ma. To znaczy ma ,ale bardzo powiększona o całkowicie rozmytej strukturze. Prostata wielkości pomarańczy z dużą cystą,osad w pęcherzu. Generalnie trzeba natychmiast go wykastrować,ale przy tych nerkach nie mam mowy o zabiegu. Dzisiejsze wyniki ciut lepsze. Kreatynina z 6,1 spadła do 5,7 Mocznik z 500,5 do 470,7 Ale to i tak bardzo wysokie wartości. Rokowania są bardzo ostrożne,raczej niepomyślne:-( Nemo,czy jak kto woli Fredzio,bo tak miał na imię ani na krok nie może opuścić lecznicy. W tym stanie nie ma co marzyć o domu tymczasowym,chyba,ze ktoś przeprowadzi sie do lecznicy:cool3: Walczymy teraz o każdy dzień życia i bierzemy sie za leczenie farmakologiczne prostaty. Rzeczywiście pan nakarmił go kośćmi,ale tymi cienkimi z kurczaka. Pies ostatnio dużo pił i sikał w domu. Wymiotował. Pan wypuścił go na spacer około 11 i pies mu zginął:angryy: Pan kocha psa,a pies pana. Pies jest umierający,panu już też nie dużo brakuje:angryy: Następne badanie krwi w poniedziałek. Teraz się kroplówkujemy. Dziękuję za tyle ciepłych myśli dla Nemo.
  21. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Aisza moje słoneczko:lol: Furorę,to robi Aisza:cool3:
  22. O rany takie maleństwa i już po poważnych operacjach. Do góry po domki szkrabiki:multi:
×
×
  • Create New...