-
Posts
3841 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paniMysza
-
puchu, przesliczny ten twój psiak:)
-
frania będzie miała szelki w tym kolorze:)
-
[quote name='Talia']Uroczo - aż chyba ja się skusze :)[/QUOTE] jesli to o lolsonii to dziekuję:)
-
a teraz lola:) [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/7192/lolka.jpg[/IMG] nie wiem czemu ona sie tak boi mojego nowego aparatu:| poprzednim mogłam jej robic fotki, przed tym ucieka:|
-
lola:) [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/7192/lolka.jpg[/IMG] activedog
-
[quote name='Topi']Dlaczego przy "schodzenui" z dawki zaczęłaś podawać dwa razy co drugi dzień a nie jeden raz dziennie ?[/QUOTE] tak mi poradzili lekarze. nie pytałam dlacze dwie dawki w sumie. ale jak na razie (odpukać) wszystko idzie dobrze:)
-
a dziekuje bardzo:)
-
lewitka, moze inne zdjecia toska dac do tych 30 ogłoszeń? na tym, które wstawiłas nie widać jego slicznej buźki.
-
Mała KLUSKA znalazła już SWOICH ludzi do kochania!:):):):)
paniMysza replied to paniMysza's topic in Już w nowym domu
jeszcze jedna fotka klusi u mnie:) [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/5930/zmarzluch.jpg[/IMG] -
frania zwinęła obroże lolsonowi:) [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/4605/obroa.jpg[/IMG]
-
[quote name='WATACHA']Konsultowałam się z 3 weterynarzami, każdy potwierdził, że propalin podaje się tylko w razie potrzeby Z PRZERWAMI.Jak pies przestaje popuszczać to się odstawia.[/QUOTE] ja właśnie tak podaje mojej suni. na poczatku podawałam 3 razy dziennie, potem zmieniszalismy dawke do dóch razy. potem co drugi dzien dwa razy, co trzeci itd. az doszliśmy teraz do podawania raz w tygodniu w niedziele rano i wieczorem. mam nadzieje, że da rade odstawic to całkowicie.
-
[quote name='mari23']i po raz kolejny słów brakuje! :( :( :( w końcu i dzieci wyrzucać zaczną, bo wakacje...[/QUOTE] właśnie rozmawiałam z koleżanka, tóra wczoraj na drodze znalazła leżacego ok 10cioletniego jamnika, chudego jak patyk. widziałam foty - skóra i kości. ludzie nie maja serca!
-
Mała KLUSKA znalazła już SWOICH ludzi do kochania!:):):):)
paniMysza replied to paniMysza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Uru']A klusia to nadal bedzie wrocławianka? ciesze sie i trzymam kciuki za klusie!![/QUOTE] wrocławianką:) wczoraj była smutna i tęskniła, ale juz jest lepiej i wyleguje sie na swojej nowej kanapie:) -
całe szczęscie.
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
paniMysza replied to monika083's topic in Już w nowym domu
jejku, to ona sie teraz gdzies błąka? -
[quote name='gops']dogo ma to do siebie niestety , trzeba się przyzwyczaić bo naprawdę warto tu zostać dla masy wiadomości których nigdzie nie znajdziesz ;) im się dłużej jest tym łatwiej się dogadać .[/QUOTE] u mnie jest na odwrót, im dłuzej tu jestem, tym bardziej odechciewa mi sie tu wchodzić. w gaszczu docinków, kłótni i szyderczych uwag - garstka normalnych onformacji:|
-
czy na dogomanii w każdym temacie forumowiczki musza sie kłócic, czepiać? nie da sie normalnie wejśc, poogladać zdjęć, poradzić, zapytać... niedobrze sie robi:| no nawet w temacie o głupich adresówkach...
-
Mała KLUSKA znalazła już SWOICH ludzi do kochania!:):):):)
paniMysza replied to paniMysza's topic in Już w nowym domu
rozmawiałam juz właścicielką klusi - anią:) na slicznotke czeka juz 5 piłeczek, zabawka do tarmoszenia, smyczka, łózeczko, jedzonko i szczoteczka do czesania:) no i przede wszystkim czeka na nią niecierpliwie nowa, WŁASNA rodzina:) -
to ja podam i kontakt do schroniska i te dwa nr komorkowe.
-
dodałam: [URL]http://tablica.pl/oferta/slodki-tosiek-szuka-dobrego-domu-pies-psy-IDduLj.html[/URL] zobaczcie, czy cos zmienić. może dopisac, ze w razie konieczności operacji, może byc wykonana w schronisku za darmo?
-
ja bym mu na tablicy zrobiła to ogłoszenie, ale ja nr telefonu podawać? tylko schroniskowy?
-
no ba!:) takie cuda to tylko w schronisku mozna zlaleźć;) rosnie taka w domu mała niespodzianka:)
-
i nic do jedzenia. mozna ugotowac siemie lniane, zeby troche ulzyc przewodowi pokarmowemu, ale jak będzie nadal zwracała, to raczej kroplówka.
-
tylko tu joaska123 przede wszytskim skupiłas sie na wygladzie zewnetrznym. a w schronisku nikt nie da gwarancji, ze ze szczeniaka w typie rasy wyrośnie prawdziwy amstaff. ja 7 lat temu brałam szczeniaczka - suczke ze schroniska. miała 6 tygdoni i zapowiadała się na pinczerkowatego mikruska z prostym ogonkiem, a wyrosła fokopodoba lola z ogonkiem swińskim i jest najpiekniejszym i najcudowniejszym pieskiem na swiecie.
-
objawy podobne do tych lolowych. mam w domu druga suczke i nie zaraziła sie. ale na wszelki wypadem moznaby ja odizolowac od reszty psiaków.