-
Posts
3841 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paniMysza
-
[quote name='mychaaaaa']Moja Laila bije wszystkich na głowę. Jak były te największe upały, w mieszkaniu chodził wentylator, tzn. taki wiatrak duży. I ten wiatrak ją denerwował. 36st w cieniu, a ona kładła się jak kot na balkonie i się wygrzewała. Nie wiem jak to znosiła, za to duuuużo filtru UV zużyłam w te wakacje - bałam się, że się poparzy przez to słońce.[/QUOTE] u mnie małym opalaczykeim był marcel i jest lola i frania. w największe upały szukaja plamy słońca w mieszkaniu, żeby sie jeszcze dogrzać :) lola kiedys prawie wyczołgała sie z balkonu. nie zauważyłam, ze sie tam opala (zawsze przepędzam psiaki ze słońca) i prawie sie ugotował :|
-
rano u mnie jest 14 :| w szkole pamietam przy takiej temperaturze odwoływali lekcje :)
-
ja moje mieszkanie moge nagrzać maksymalnie do 17 stopni :| więcej sie nie da. nie dziwota, że frani zimno i trzeba ja ubierać :| bleh! a latem jak jest upał, w domu mam ok 40 stopni...
-
[quote name='Jaga.']brrrrrrr gołym tyłeczkiem na kafelkach... nawet ja bym nie usiadła ;)[/QUOTE] u mnie latem czasami jest taki upał w domu (budynek z wielkiej płyty, a do tego nie izolowany styropianem), że czasami nie moge wytrzymać i się kłade prawie na golasa w przedpokoju na kaflach :) marcyk tez tak robił :P
-
[quote name='mychaaaaa']Ja się Marcelkowi nie dziwię. Weź posadź tyłek na zimne kafelki :lol: A Lola niech nie marudzi ;) nagusy są tak ciepłe, że nasza Laila śpi w łóżku między mną i facetem, bo ona bardziej zimą grzeje niż on :lol:[/QUOTE] no ja mercelkowi tez sie nie dziwie, ale dziwię się frani:) mówie jej, żeby nie siadała, ale to jedna z nielicznych komend, która potrafi wykonać i chwali sie w kuchni, zeby dostać coś smacznego ;) franka tez miedzy nami leży, a lolek w nogach. zimą to uwilebiam, ale latem nie moge wytrzymac tych przytulaków:)
-
[quote name='Kostek']paniMysza dla mnie szarpanie psa to nie metoda a juz na pewno nie do pokazywania w tv gdzie kazdy moze to zobaczyc,swoja droga widzisz we mnie liczbe mnoga?cale zycie wydaje mi sie ba wiedzialam ze ja to jedna osobka no ale roznych rzeczy sie mozna dowiedziec w internecie :)[/QUOTE] nie trzeba być złośliwym :) pisze ogólnie, nie tylko ty pisałaś o duszeniu, kopaniu i szarpaniu.
-
[quote name='Paulix']Uważam, że takie materiały powinny być ogólnodostępne, aczkolwiek nie podstawiane pod nos. Jeżeli ktoś będzie chciał podszkolić psa znajdzie mnóstwo materiałów w internecie, o różnych teoriach, pójdzie do psiej szkoły. Ale jeżeli ktoś to zobaczy w telewizji, to może uznać to za godne naśladowania bez nadzoru. To tak, jakby ktoś zobaczył w telewizji instrukcję robienia narkotyków, tyle że nie szczegółową, i zabrałby się za nią, bo akurat coś mu strzeli, i przy okazji coś by wybuchło... Ja tak patrzę na odcinki Milana.[/QUOTE] moim zdaniem porównanie grubo przesadzone.
-
[quote name='Paulix']Jaka rodzina?[/QUOTE] ta o której pisałaś, co pozabijała swoje dzieci.
-
ty nie mysl o duzym psiaku tylko bierz łysola ;)
-
bo te dziewczynki sa przecudowne :) dzieki za odwiedziny!
-
lola to za bardzo za tuleniem nie przepada. jak frania sie na niej układa, to cos tam zawsze pomarudzi, ale że gołodupiec jest ciepły, a lol to zmarzluch - tak leżą:) marcel przez swoje 12-letnie zycie chyba nigdy nie usiadł na kafelkach :) frania siada, ale jak ma coś do izolacji, to zawsze na tym przycupnie :)
-
[quote name='Paulix']Laluna, ale ilu z Kowalskich natchnie siła wyższa, żeby iść po książkę o szkoleniu psów do księgarni, a ile z nich zostanie natchnionym przez odcinki z Milanem? Ostatnio czytałam o rodzinie, w której rodzice zabili własne dzieci i popełnili samobójstwo, gdyż bali się globalnego ocieplenia. Myślisz, że przeciętny Kowalski nie uzna, że jak on potrafi, to ja będę mistrzem świata?[/QUOTE] myślę, że ta rodzina nie należała do ludzi, których mozna nazwać "przeciętnymi kowalskimi" :)
-
[quote name='Kostek']ale skad wniosek o agresji i byciu nie miłą?pisze tak bo niewyobrazalnie dobija mnie ludzka glupota zajmuje sie porzuconymi psiakami i widze ta glupote caly czas...ile razy psiaki szukaja domow bo ktos samemu go tresowal i nie wyszlo...w kazdym razie dzisiaj ogladalam to ze znajomymi i tak jak ja siedze w psach tak oni maja psa bo wszyscy maja i wierz mi byli gotowi stosowac metody miliana bo w tv poszarpal psa i szedl przy nodze...niech on sobie zyje i zajmuje sie psami ale po co robic z niego bostwo i na kazdy problem z psem-milian?[/QUOTE] ogladam milana i jakos nie zauważyłam tego szarpania, duszenia, kopania. pokazujecie ten program, jakby to był jakis horror. a szturchnięcie psa nogą, czy ręka, żeby sie opamiętał to przeciez nie jest znecanie się. przynajmniej w wykonaniu cesara.
-
[quote name='Kostek']gdyby ten pies chcial zagryzc Twojego to bys nic na to nie poradzila...alaskan sie ewidentnie rzucil na Twojego tzn ze co zrobil skoro szczeniak nie zostal drasniety?moze jednak nie ogladaj tego programu... ogladalam dzisiaj jego program na NG a wczesniej filmiki na you tube i mega zaluje ze puszczaja to w telewizji dostepnej w polsce po polsku...co to za wyszkolenie stosujac jedynie zastraszenie?ten koles nie robi nic innego niz szarpanie i uzywanie dlawikow-litosci...polaczki sie naogladaja i mundruja[/QUOTE] polaczki? :) co wy kobitki na tej dogomanii takie agresywne i niemiłe? :) przypomina mi się dzień świra i "moja racja jest bardziej mojsza" :)
-
[IMG]http://img84.imageshack.us/img84/6730/fotka021resize.jpg[/IMG] frania dostała kuwetkę z pieluchami, bo zimą zdarza jej się siknąć na łóżko/kanapę/dywan. bardzo ja polubiła, ale nie stosuje jej do załatwiania pilnych potrzeb fizjologicznych, tylko do przycupywania:| [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/8556/fotka022resize.jpg[/IMG] a tu mój mały bączek grzeje dupkę przy kaloryferze :) [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/9730/fotka023resize.jpg[/IMG] a pani lola grzeje się pod kołdrą :)
-
Puśka pozdrawia ze swojego własnego domu.
paniMysza replied to Basia1244's topic in Już w nowym domu
patrząc na wymiary, wydaje się, że ubranko powinno pasować. ten fason, nawet gdy nie jest w idealnych wymiarach, ładnie sie dopasowuje do psiaka. najgorzej wymierzyć jest ubranko na 4 łapki. -
ona tak nos często chowa jak zasypia:)
-
lola i śpiąca na niej frania: [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/8792/fotka014resize.jpg[/IMG] :)
-
[quote name='Baski_Kropka']Mowa ciała idzie w parze ze stanem ducha, no i niestety ale muszę stwierdzić że metody Millana to również bardzo ciężka praca duchowa...bo wiadomo, sztuczek uczę na smaczki, ale zawsze staram się pamięteć o rozluźnieniu konsekwencji i spokoju...na nic moje nerwy i na nic moje przekupstwa jesli pies w danej chwili źle czuć się będzie w moim towarzystwie z powodu mojego napięcia...wierzcie lub nie, dla nas bardzo subtelne czasami niezauważalne zmiany dla psa sa wyraźnym sygnałem. Tu nie chodzi o władze absolutną, spełnianie każdej zachcianki człowieka, i byciu pieskiem cyrkowym tylko o fakt ze człowiek jest godny stanowisku szefa, że jest z nim bezpiecznie pies wie czego może oczekiwać i czego my oczekujemy...bycie z człowiekiem jest po prostu fajne. [/QUOTE] zgadzam sie w 100%, tylko nie potrafiłam tego tak ładnie ująć:)
-
martens, oba psy mam ze schronu. jedna od szczeniaka, druga wzięłam w wieku 9 miesięcy (teraz ma rok). odwracanie się i ignorowanie nie daje rezultatów przynajmniej jesli chodzi o moje dziewczynki, gdyby dawało - stosowałabym dalej. a przytrzymanie małych (jednym palcem, bo jedna i druga to mikrusy - 5 i 10 kg) momentalnie je uspokaja. oczywiście stosuje to już w ostateczności. i tak jak pisała laluna - pies uznaje przewagę i lezy, az sie go nie odwoła. nie drży, nie piszczy, nic go nie boli, nie dusi sie. moja lola jest mega strachliwym psiakiem, po smierci moich dwóch poprzednich piesków całkowicie sie pogubiła. stała się znerwicowana, szczekała na wsyztsko i wszytskich na spacerach. masakra. zaczęłam stosować sie do zaleceń cesara i widzę bardzo dużą poprawę. w sylwestra, mimo, że sie bała, była z nami, przychodziła sie bawić zabawkami, wyszła na dwór i zrobiła siku. rok temu (pomimo tabletek) przeleżała cały wieczór pod łóżkiem. gdybym była bardziej konsekwentna, myśle, że nie miałabym z dziewczynkami żadnych problemów. ale one sa tak uroczę, że czasami sie zapominam.
-
[quote name='Paulix']Jak tak teraz zerknęłam, to zdanie jest nie do końca zrozumiałe ;) Miałam na myśli, że jeżeli ktoś ciumka i używa klikera na co dzień, to może użyć dławika, bo nikt mu tego nie zabroni. Tak samo jak i ktoś kto na co dzień psa szarpie, może sobie pociumkać. Ale jeżeli ktoś wybrał drogę pozytywną, to raczej się tego trzyma, nawet jeżeli mu się zdarzy krzyknąć czy uderzyć psa. A jeżeli ktoś wybierze metodę dominacji i przymusu, też raczej będzie się tym kierował. Jakaś myśl przewodnia musi być, jak chcesz to podzielić na równo?[/QUOTE] mi sie udaje to jakos podzielić. psiaki są codziennie wycałowane, wytarmoszone, wybawione, wyspacerowane, nagradzane smakołykami, gdy je czegoś uczę, gdy przyjda na zawołanie itp. jednocześnie staram się wyznaczyć granicę - to człowiek ma byc szefem w stadzie.
-
[quote name='Paulix']paniMysza,jak pies jest agresywny, to wiadomo, że trzeba użyć siły, żeby samemu nie doznać urazu. Ale oglądałaś odcinek z bernardynem i dogiem? Uważasz, że tam też siła była konieczna? Co to znaczy, że jak psy się za bardzo rozbrykają przytrzymujesz je na ziemi? Czym sobie na to zasłużyły?[/QUOTE] jak mnie podgryza, szczeka tak zacięcie, że nic nie pomaga, a wręcz jeszcze bardziej podkręca. ale przytrzymanie psa jednym palcem na dywanie/łózku/kanapie to jest znecanie się?
-
[quote name='miniaga']Kocham odcinek z Rotkiem, ponieważ jest to jeden z tych odcinków w którym pokazane jest to za co cenię Milana najbardziej- za danie szansy każdemu czworonogowi, za podjęcie się pracy z psem którego skreślili już wszyscy, za zamienienie egzystencji na prawdziwe życie- szczęśliwe życie. Nio sadysta po prostu.[/QUOTE] ale takich przykładów jest masa. te wszstkie psy z jego stada to zwierzaki niechciane, wyciagniete ze schronisk, pozostawione u niego, bo własciciele nie potrafili sie zmienić. wszystkie żyja zgodnie, maja duzy teren, basen, miejsce na relaks i zabawę; wychodza na spacery, podczas których moga sie wyszaleć. psy cesara nie wygladają na zastraszone, wręcz przeciwnie - sa wyluzowane, "uśmiechnięte" i szczęśliwe. a psy to przeciez nie aktorzy, nie udają, bo cesar czy producent tak chcą.