-
Posts
1342 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bogarka
-
A czy ktos z was sie spotkał z takim zjawiskiem: własciciel sprzata koope do woreczka ale potem woreczek z koopa zostawia tam, gdzie pies koope zrobił? Ja dosyc czesto widuje taki worki na ulicy. Ja tez czasami tak robie jesli Hadar zrobi kupe przed dojsciem na wybieg bo na wybiegu nie ma smietnika. Kłade gdzies z boku a biore i wyrzucam w drodze do domu do smieci. Ale nieawno znalazłam taki worek z koopa jakies 15 metrów od smietników. Komus nie chciało sie dojsc?
-
Reszte wstawie pózniej, nie wiem, co sie dzieje ale jedno zdjecie mi pozwala wstawic a potem po wpisaniu linka i kliknieciu to nic sie nie dzieje :o
-
Gryzenie patyka na stojaco...
-
Zdjecia z wtorkowego spaceru: W nowym kagancu: Czekanie na patyk:
-
Jakie fajne zdjecie: [IMG]http://i1262.photobucket.com/albums/ii614/JoannaGS/ZmianarozmiaruIMG_9098a.jpg[/IMG] To tez: [IMG]http://i1262.photobucket.com/albums/ii614/JoannaGS/ZmianarozmiaruRotationofIMG_9101.jpg[/IMG] Fajny musiał byc ten piknik. Tu teraz leje :-(
-
Ja tez nie lubie jak dziecko podbiega do psa bez zapytania sie czy moze podejsc. Z nami to sie zdazyło dwa razy na szczescie w obu przypadkach rodzice byli normalni. Wczoraj przechodziłam koło ogrodzonego wybiegu wielkosci przecietnego placu zabaw. Stał tam facet z wyzłem. Facet tylko stał a wyzeł sam sie zajał obszczekiwaniem psów przechodzacych obok latajac wzdłuz płotu wybiegu. Nie słyszałam zeby psa skarcił.
-
[quote name='"Seidhe"']LadyS niestety ale musze się z Tobą zgodzić:-( Ile razy na plaży widziałam matki wystawiające dzieciaki na siku do piasku a na numer dwa do...wody. A kilka metrów dalej toalety, no ale trzeba zapłacić więc po co, lepiej sie wykupkać do morza. Przykre. Żeby nie było całkiem nie na temat to my też sprzątamy po naszej krówce i widze, że sąsiedzi podłapują "trend";-)[/QUOTE] Ja tez tak miałam kiedys na plazy, weszłam do wody i nagle na przeciwko siebie zobaczyłam pływajaca koope :mdleje:
-
A u nas pochmurno a wczoraj cały dzien lało. Ale przynejmniej upału nie ma.
-
Dzisiaj jak byłam na spacerze nagle zza jednego bloku wyszedł pies wielkosci i w typie akity, zobaczył Hadara i podleciał do niego a własciciel - chłopiec ok 12 lat - pedził za nim bo nie był w stanie go utrzymac. Na szczesci pies chciał sie tylko bawic z Hadarem i Hadar tez z nim.
-
dzisiaj na popołudniowym spacerze jakas dziewczynka chciała koniecznie podejsc do Hadara ze swoim rocznym samcem, o to sie jeszcze chyba pytała czymoze z psem podejsc, i psy sie nie pogryzły ale to juz ze trzy razy musiałam jej mówic ze Hadar nie lubi głaskania bo po pierwszych dwóch razach nie zrozumiała ciagle chciała go głaskac w głowe. i gdybym nie powiedziała potem pare razy czesc to nie wiem, czy by nie poszła za mna. A kiedy ze dwie godziny pózniej szłam ze sklepu ta sama droga najpierw minał mnie facet z labradorem, a z 15 metrów pózniej pedzaca za nim ta sama dziewczynka ze swoim psem. Nie widziałam jeszcze zeby ktosa z psem gonił drugiego psiarza zeby sie psy powachały.
-
Gratuluje wyników :multi:
-
Jeszcze apropo dzieci: O karmieniu na poczatku studiów miałam podobne zdanie jak LadyS ze nie powinno sie robic tego przy ludziach. Teraz uwazam ze kazdy niech robi jak uwaza jesli sie komus nie podoba mozna patrzec gdzie indziej. Ja nie mam dzieci ale bym sie krepowała w publicznych miejscach. Co do niemowlecia w teatrze mi by do głowy nie przyszło pójsc w takie miejsce z małym dzieckiem. W dziecinstwie tez miałam kiedys taka sytuacje jak tu ktos w kinie, tylko ze to było w teatrze i wprawsdzie sztuka dla dzieci. Przed nami siedziała dwójka dziewczynek młodszych od nas sie ciagnie wierciły gadały bawiły sie lalkami i jedna wpadła nawet na pomysł zeby usiasc na oparcie krzesła (i zasłonic mi plecami scene) ale na szczescie mamy im tego juz nie pozwoliły. Aproopo psów: co myslicie o kims kto wsiada do autobusu z duzym psem bez kaganca i jeszcze gada przez telefon?
-
[quote name='"Asiaczek"']Wykąpał się, czy tylko nogi zamoczył?:smile:[/QUOTE] Tylko nogi zamoczył i sie napił. :)
-
Koło nas był kiedys strzezony parking, juz go nie ma tam był pies który miał buda w cieniu, ale kiedys nie wiadomo dlazczego przywazali go w takim miejscu gdzie nie było zadnego cienia. Siostra zwróciła uwage a stróz cos tłumaczył czemu tak psa umiesci>ł ale ja nie zrozumiałam ale nie pamietam zeby sie cos psu stało. a apropo wyrzucanych pampersów: Pare dni temu przyłapałam kogos załatwiajacego sie pod jednym z drzew w poblizu naszej klatki :crazyeye:
-
Przykro mi z powodu kotka :-( [']. Zdjecia z nad wisły bardzo fajne. czy którys z basków pływa?
-
[IMG]http://gallery.site.hu/d/21332793-1/IM000592.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21332791-1/IM000593.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21332789-1/IM000594.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21332787-1/IM000595.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21332784-1/IM000596.JPG[/IMG]
-
A to zdjecia z pózniejszego spaceru 26.07.2012. [IMG]http://gallery.site.hu/d/21332803-1/IM000587.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21332801-1/IM000588.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21332799-1/IM000589.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21332797-1/IM000590.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21332795-1/IM000591.JPG[/IMG]
-
[IMG]http://gallery.site.hu/d/21293074-1/IM000496.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21293076-1/IM000497.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21293078-1/IM000498.JPG[/IMG]
-
Dopiero teraz moge wstawic reszte zdjec: [IMG]http://gallery.site.hu/d/21293066-1/IM000492.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21293068-1/IM000493.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21293070-1/IM000494.JPG[/IMG] [IMG]http://gallery.site.hu/d/21293072-1/IM000495.JPG[/IMG] c.d.n.
-
Jakis tydzien temu jakis waleczny york postanowił zapolowac na Hadara.
-
Dzisiaj wyszłam na spacer szłam trawnikiem ciagnacym sie wzdłuz bloków az doszłam do ulicy krzyzujacej sie z moja (tez ciagnaca sie wzdłuz bloków). Za ta ulica był kolejny trawnik i tam widziałam ze jest mały czarny piesek, pózniej widziałam ze to pudelek. Jak juz byłam przy ulicy postanowiłam ominac blok i wrócic w strone domu po jego drugiej stronie. Zaczełam przechodzic na druga strone bloku kiedy usłyszłam za soba szczekanie. Spojrzałam a to był pudelek a raczej pudelka która widziałam przed chwila po drugiej stronie ulicy. Pudelka szczekała i szła za nami. Rozejrzałam sie za włascicielem, zobaczyłam po drugoej stronie ulicy jakosgos pana idacego w nasza strone ale nie wizidałam smyczy w jego rekach tylko gałazke ale postanowiłam poczekac i nie przechodzic przez ulice póki nie dojdzie do swojego psa zeby pudelka nie przeszła za nami przez ulice. Okazało sie ze pudelka była tego pana. Usłyszałam jak karci ja jak dziecko: -Kto ci pozwolił przechodzic? Potem widziałam jak bioerze ja na rece i przechodzi z nia na ta strone ulicy gdzie był. Pózniej jeszcze słyszałam jak jej mówi rzeczy typu "któ ci pozwolił przechodzic?", "Czemu przeszłas?" Spojrzałam i widziałam jak jedna reka ja trzymał a druga bił ja ta gałazka która miał w rece.
-
[COLOR=#008000][SIZE=4] HADAR DZISIAJ KONCZY 6 LAT![SIZE=2][/SIZE][/SIZE][/COLOR][SIZE=4][SIZE=2] Urodzinowe zdjecia na dzisiejszym porannym spacerze: [IMG]http://gallery.site.hu/d/21293063-1/IM000491a.JPG[/IMG][/SIZE][/SIZE]