Kończe na Niepodległości. Mieszkam na przeciwko Cytadeli, więc to przejść przez ulicę wystarczy ;) Tak, bokserzycę, pamietam jak Martin z tym moim osłem się wzrokiem czarowały, więc tylko sucz wchodzi w grę :lol:
[quote name='mumin_26']a my cały czas szukamy i szukamy... ech, ale mamy juz znajome labradorki i husky'ie, jakby ktoś chciał jeszcze nas poznać to my bardzo chętnie poznamy nowe panny;)[/quote]
a macie czas jutro? :evil_lol:
Ja psy zamykałam w klatce nawet jak wychodziłam na chwilę... w 2 to dopiero byłby pomysły ;) teraz jak się zbieram, mówię "zapraszam do siebie" i same chętnie lecą :)
na mnie Tośka patrzy ze ściany ;)
mój Bazyl też kopie takie dołki, później wrzuca zabawkę - kopie,kopie, ona wylatuje, leci po nią i myk znowu do dziury wrzuca, :lol: i tak potrafi godzinę ...
a Mysia ile ma zrzucić??