Jump to content
Dogomania

lidusia

Members
  • Posts

    136
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lidusia

  1. Hugo jest już od wczoraj u mojej siostry. Jego była pani jest chyba przejęta , bo dzis tez dzwoniła. Ale nie chce tego komentowac nie mam podstaw i wystarczających wiadomosci. Podobno syn w tym roku miał zapalenie oskrzeli 3 razy i lekarz zalecila pozbycie sie kota. Hugo jest wystraszony i zagubiony ae trudno sie dziwić. Jest dobrze wykarmiony i ktoś o niego dotychczas dbał. Dom mojej siostry to dom raczej wychodzacy dlatego wydaje mi się, że Hugo powinien go zmienić. Choc siostra ma momenty załamania:)) Ale dla jego dobra raczej należy mu poszukac porzadnego domu niewychodzacego. Zobaczymy jak będzie z tym częstochowskim domem. Czekam na odpowiedź. Papiery, w sensie chyba książeczka zdrowia jest jeszcze u właścicieli. Pan zapomniał i maja dosłać.
  2. Piękny finał. ALe masz racje tyle ich niestety nie dostanie tej szansy. Ale warto o każdego walczyć.
  3. Się znalazłam:)) Najważniejsze zabrać go, żeby był bezpieczny. Transport napewno sie załatwi. Nawet nie iwedziałam, że on taki ładny:)
  4. Pewnie był bity, dlatego sie tak boi. A nie da się w schronie zostawić wiadomości, że ma dt? Może wtedy nie uśpią "agresywnego". Ma ktos tu w pobliżu jakiś hotel? I za ile?
  5. Ja też przepraszam, że nie na temat, ale bardzo pilnie potrzebna jest pomoc. Szukam kogoś, kto pomógłby wydobyc ze schroniska w Chorzowie przypadkowo zawiezionego tam psiaka. To był wynik tej sytuacji. Klatka została zostawiona, zeby zaginiony kot sie zlapał, złapał się przypadkowy pies, który został zawieziony do schroniska. Taki był poczatek [quote name='"Lidka"']Wielka prośba do osób mieszkających w Chorzowie w okolicy Lompy 6 Monika em.em wyadoptowala tam 3 tygodnie temu koteczkę ok 4 miesięczną. Ma na imie Madzia i jest bialo czarna. To nie byla dobra adopcja:( Koteczka zagubiła się w piątek i niestety nie tylko jej nie szukają ale już sobie znaleźli podobnego kotka:(( Nie włączą się do poszukiwań. A koteczka jest. Biedna, przerażona i chowająca się pod samochodami. Klatka na miejscu też już jest, tylko Monika mieszka w Bytomiu:( Nie ma możliwości częstego sprawdzania. Chodziłoby tylko o to, żeby ktoś życzliwy sprawdził czasem czy jest przynęta i czy w klatce jest jakis kot. Madzia wygląda tak Czy ktos może pomóc?
  6. Widzialam zdjęcie szczeniaczka, który został dziś wyadoptowany na akcji. Nie wiem jaki jest ten "brytan" ale domek napewno jest super. Szczęśliwie miałam ostatnio akurat parę wizyt u stomatologa i okazalo się, że moja pani doktor niedawno straciła swoją sunię. Mówiłą, że weźmie napewno jakąś bide ale może troszkę potem. Dziś tez miałam wizytę i powiedziałam o akcji. A wieczorem dostałam zdjęcie "brytana":) Może potem dostanę zdjęcia na maila, bo mam tylko mmsa na tżetowej komórce:))
  7. Mam nadzieję, że Reksiu juz w lepszej formie.
  8. Uff! to dobrze, że we właściwym miejscu jestem. Pewnie teraz nikt mi nie odpowie, bo ci co mogli to w schronie. Ale poczekam:)
  9. Pierwszy raz tu jestem, bo ja w kotach raczej siedzę. Ale poproszono mnie (nie wiem czemu właśnie mnie) o sprawdzenie domu dla [B]niewidomej suni[/B] z Ostródy. Dom ma byc na Szymanowskiego. I szukam kogos kto mieszka bliżej niż ja. Ja nie dość, że niezmotoryzowana to jeszcze potrafiaca się zgubic w każdym miejscu. Może ktos mieszka blisko [B]Szymanowskiego w Piotrowicach[/B] i zna się na psach i sprawdzaniu psiego domu:) NIe wiem czy dobrze wybrałam link ale skierowała mnie tu psiara:)
  10. [quote name='wisela1']Hekunio już zdrów jak rybka :-) Rozrabia, cieszy sie swoim kocim życiem, a ja sie cieszę że wygląda na szczęśliwego kociszonka. Od jakiegoś czasu nie ma nawet wysięku z oczek.... Nie wiem na jak długo dało sie to opanować, ale ważne że się dało..... Nie strasz Małej...;-)[/QUOTE] Dzięki za wiadomości. Dobrze, że chociaż Hektor nie sprawia Ci w tej chwili problemów. Jakby potrzebna była pomoc to pisz do nas. Napewno nie zostawimy Cię samej. Śliczna była Bunia:( Pożyła sobie chociaż trochę zaopiekowana.
  11. Od jakiegoś czasu nie przychodziły powiadomienia. Dziś przyszło:(( Strasznie mi smutno Elu:( To zawsze bardzo boli kiedy odchodzi domownik. Ale Twój dom to taka dla tych wszystkich biedaków przystań. Jest się gdzie ogrzać. Nie doczytałam jeszcze wszystkiego ale tyle zmian, tyle chorób. I Hektorek chory. Dam znać Małej.
  12. [quote name='lidusia']Na kocim forum mrumru.eu jest deklaracja zakupu worka karmy ale brak jest transportu. Ktos pomoże? W Warszawie oczywiście.[/QUOTE] Już dojechało na plac to co trzeba:))
  13. Na kocim forum mrumru.eu jest deklaracja zakupu worka karmy ale brak jest transportu. Ktos pomoże? W Warszawie oczywiście.
  14. [quote name='ewkar'] Napisał Rachelaa Witam, Chciałabym przekazać, że zbiórka karm dla zwierząt domowych i gospodarskich w Warszawie, pod budynkiem Plac Bankowy 3/5 została przedłużona do dnia jutrzejszego czyli do 27 maja do 20.30. Na ogrodzonym terenie ratusza stoi bus, który zbiera dary. Rozreklamujcie proszę tę informację bo byłam tam dwa razy (wczoraj i dzisiaj) i widać że mało kto o tym wie, bus był załadowany w niewielkim stopniu. Akcja jest praktycznie wcale nierozreklamowana a warto skorzystać z zorganizowanego już transportu itd. Pozdrawiam Przekopiowałam ten post na miau.Tam dziewczyny organizują pomoc. Ta pomoc to pomoc dla Kędzierzyna czy Tarnobrzegu. Pogubiłam sie już a na dogomanii średnio sie poruszam. Może ktoś pomóc? Bo na kocie forum.mrumru.eu chcę przenieść prośbę.
  15. Sylwka, co zrobić, żeby poszedl jeszcze jeden worek karmy. Staram się zebrać pieniądze w mojej starej pracy.
  16. Okolica Wału Miedzeszyńskiego w Warszawie, ogródki dzialkowe, gdzie mieszka sporo kotów.Troche juz opanowane ale możektoś blisko mógłby jeszcze pomóc [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=111542&start=30[/URL]
  17. A mnie odcięło od netu i czułam się okropnie. Wszystkim spokojnego Nowego Roku życzę. Elu, Aniołki stoją nadal na stole i przypominają:( Od Swiąt usiłuję złapac w piwnicy kota, który niedawno zaczął przychodzic. Na początku jak wchodziłam to tylko ogon w okienku widziałam. Teraz już siedzi. Ale widzę, że nie je itrzeba mu coś dac. ALe głupek nie pozwala sobie pomóc. Z dwojga złego niech lepiej siedzi w ciepłym, choc bez leków. Od 2 dni kropie w poblizu waleriana. Wszystkie koty jak nacpane chodzą tylko tamtego nie rusza. Już nie zostawiam w poblizu jedzenia z antybiotykiem bo pewnie i tak on nie zjadał. Nie mam już pomysłu. Podpowiedzcie coś.
  18. Ja zaglądam. Fotki sliczne, a przede wszystkim Atos śliczny. Tylko, że z mojego zaglądania nic nie będzie:(( Gdzie mogłam przekazałam wiadomośc, więcej nie potrafię:((
  19. No i po takiej wiadomości to nawet trzeba sie odezwac:)) Bo przedtem nic juz wiecej do powiedzenia nie miałam. A zaglądam i tu i na miau. Super:)) Bardzo sie cieszę. Mam nadzieję, że wiadomości będą. Pewnie gojenie jeszcze trochę potrwa, ale to juz buźka wyluzowanego kotka:))
  20. Przytulam. i trzymam mocno kciuki
  21. Oczy to już oczy zdrowiejącego kota. Spokojnego, bezpiecznego i mimo wszystko ufnego. Byle tylko ładnie sie goiło
  22. Elu, oby choc trochę sie polepszylo. Z całego serca życzę
×
×
  • Create New...