-
Posts
1597 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by NigdyNigdy
-
[quote name='AlaNowak']Czy psom w klasie HONOROWEJ jest przyznawany wniosek na championa??????????[/quote] ZA SKJ: [I]čestná – prístupná pre jedince s titulom národný alebo medzinárodný šampión krásy, klubov – môže sa otvárať na všetkých typoch výstav, neudeľuje sa v nej CAC ani CACIB,[/I] Czyli nie przysługuje, ani CAC, ani CACIB ;)
-
Widzę, że nikt nie pisze, więc ja wrzucę info :razz: Wieści szczątkowe, ale dobre. Dziś, w Berlinie: - Swift Wolf Fortunatus- CAC, CACIB - Casino Royale of Cool Water- CAC, res CACIB o wartości CACIB'a - Winterfrost EXCLUSIVE- CAC, res. CACIB o wartości CACIB'a - Arktogea Queen of Night- CAC, CACIB i BoB Loczki - Best in Show Par! Brawo ekipa D.B.Arctic! Brawo Iwonka i Piotr! :cunao:
-
Polować? Jasne! Aktualnie pies poluje na Twoją cierpliwość ;) Zrobiłaś test?
-
[quote name='viktoria07']Rozumek jednak jak u Kubusia Puchatka - wiecznie ten sam...;) Może to i dobrze bo dzięki temu nie widać po jej zachowaniu upływających lat.[/quote] Patrząc na jej młodszą siostrę, stwierdzam, że to chyba dziedziczne :evil_lol:
-
sundance_kid, dlatego proszę Cię o przeprowadzenie tego testu, bo podejrzewam, że reguła jakaś jednak jest, ale my jej nie zauważamy ;) Chciałabym się właśnie dowiedzieć paru rzeczy, bo to może dać jakiśtam pogląd na całą sytuację :-)
-
Hmmm.... Każdy ma swój sposób na wychowanie psa- to oczywiste. Uważam, że metoda kija i marchewki się świetnie u Husky sprawdza, ale też nie można przesadzać. Tak, jak napisałam wcześniej, posiłek to dla psa świętość, którą skoro my uszanowujemy, to również powinniśmy tego samego oczekiwać od psa. I wydaje mi się, że jest różnica pomiędzy nagradzaniem zachowań pożądanych wymagając od psa pewnej elastyczności czy kompromisu, a nagradzaniem go w sytuacjach, w których wogóle nie powinno go być w zasięgu naszej ręki. To raczej go stymuluje do podejmowania działań i utwierdza w przekonaniu, że warto sępić w czasie przygotowania posiłków. Bo za chwilę, na samo nasze wejście do kuchni, pies będzie reagował klasycznym odruchem Pawłowa, ekscytując się i oczekując nagrody. A po co? Posiłek człowieka, to posiłek człowieka- nie ma powodu do ekscytacji, ślęczenia, sępienia. Pies do tego nic nie ma i dlatego jestem wręcz zwolennikiem wyciszania psa w takich sytuacjach niż podsycania i tak naturalnego już podniecenia spowodowanego chociażby kuchennymi zapachami, czy zgrzytaniem sztućców ;) [quote name='karlaaa']Nie widzę nic złego w zamknięciu psa w innej części domu lub wypuszczeniem na ogród kiedy ja chce zjeść. Wtedy jego zachowanie samo się wyeliminuje dzięki temu że nie będzie musiał go powtarzać.[/quote] Takie rozwiązanie pewnie i jest praktyczne z punktu widzenia człowieka, jeśli z jakiś powodów nie chce się/ nie może/ nie ma czasu poświęcić psu paru chwil na wpojenie mu zasad. Ale pytanie, czy zawsze będzie istniała możliwość zamknięcia psa w osobnym pomieszczeniu? Drugie pytanie to takie, czy nie lepiej mieć psa wychowanego niż izolowanego? To naprawdę duża przyjemność móc zostawić jedzenie na stoliku i pójść do kuchni zrobić sobie herbatę bez nerwicy. No i ostatnie i chyba najważniejsze.... Zamykanie psa to jego izolowanie. Dla Husky izolacja to ciężka kara. Jestem przeciwna karaniu psa za coś, czego w zasadzie jeszcze nawet nie zrobił. A nawet jeśli został zamknięty w pomieszczeniu, bo coś podkradł, pojawia się pytanie, jak pies odbierze za jakiś czas pozostawianie go samego w domu- czy to nie kara? A jeśli kara, to za co? U wielu psów, taka sytuacja może spowodować kompletny brak zrozumienia logiki postępowania, a co za tym idzie, pojawienie się wszelkich zachowań niepożądanych takich, jak np. roznoszenie chałupy pod nieobecność opiekuna. Bo skąd pies może wiedzieć, że TO zamykanie w samotności to kara, a TO to zwykła codzienność nie mająca się kojarzyć negatywnie? sundance_kid, proponuje zrobić test, ktory wiele Ci powie o Twoich relacjach z psem i pozwoli lepiej zaradzić podkradaniu. Usiądź sobie przy stole z czymś smakowitym i poczekaj aż podejdzie pies. Twój partner niech będzie gdzies poza zasięgiem wzroku psa (najlepiej, kiedy nie będzie go w tym czasie w domu). Ignoruj psa kompletnie- po prostu jedz, patrz w telewizor itp. Moje pytanie: jak zachowa się w tym momencie pies? Podejdzie czy będzie siedzieć kilka kroków od stołu patrząc się na Ciebie? A jeśli podejdzie. Co zrobi? I ten sam test zrób, proszę, przy swoim partnerze. Oboje siedzicie, jecie, rozmawiacie, nie zwracacie uwagi na psa itp. Jaki wynik?
-
Ooooo.....:loveu: Jak miło zobaczyć starą poczciwą Rudą! Ileż to ona ma lat? A swoją drogą.... Ruda z czarnymi szczeniaczkami.... wygląda dziwnie :diabloti:
-
Rany.... Czytam i.... padłam.... Po pierwsze, każdy pies, u którego zachowania socjalne są normalnie wykształcone (czyt. nie jest jakimś skrzywionym psychicznie zwierzakiem, nie był w okresie szczenięcym izolowany od innych psów [w tym rodzeństwa] itp. itd.) ma pełną świadomość, jak ważnym elementem dla każdego osobnika jest jedzenie. Tak, jak silny ma instynkt obrony swojego jedzenia przed innym psem, tak samo doskonale wie, co mu grozi, jeśli będzie próbować jakiemuś psu podkraść jedzenie i nie okaże się być przy tym wystarczająco bystry (nawet jeśli się okaże, to nie znaczy, że ujdzie mu to na sucho). Takie same zasady obowiązują w relacjach pies- człowiek. Wychodząc z tego założenia, kompletnie nie rozumiem porady "ignorowania" takiego zachowania u psa. Podkradanie jedzenia ze stołu (czyt. z miejsca zarezerwowanego wyłącznie dla opiekuna/-ów) jest "przestępstwem" największym i świadczącym o kompletnym braku autorytetu u psa. Co więcej, ma niewiele wspólnego ze sprytem, raczej z kompletnym brakiem zasad panujących w domu. Zamykać psa w innym pomieszczeniu? Unikać zostawiania jedzenia na wierzchu? I co jeszcze? Może łatwiej byłoby po prostu [U]jasno[/U] przedstawić psu zasady panujące w domu, jak i jego miejsce w hierarchii? Jedzenie jest Twoje i masz prawo go bronić tak jak i masz prawo skarcić psa za próbę kradzieży. Ba! Za "czarowanie" wzrokiem i przekraczanie Twojej odległości krytycznej w trakcie posiłku, też masz prawo go zrugać, bo to wstęp do dalszego wiercenia dziury w brzuchu. Instynkt obrony pożywienia jest niemal tak silny, jak instynkt obrony szczeniąt u suk i nawet osobniki wyżej usytuowane w hierarchii potrafią go uszanować, często nie podejmując prób podkradania jedzenia osobnikom z niższej półki hierarchicznej chyba, że chodzi o przetrwanie. Jak powinno wyglądać karcenie, żeby było dla psa logiczne? Czy lekki prztyczek w ucho to "już za wiele"? Ignorowanie kradzieży jedzenia ze stołu????? Odpowiadając sobie na te pytania, proponuję przypomnieć, jak wygląda to u psów lub ich przodków..... [URL="http://img216.imageshack.us/my.php?image=lk002220.jpg"][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/8928/lk002220.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img216.imageshack.us/my.php?image=wolvesfighting.jpg"][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/3522/wolvesfighting.jpg[/IMG][/URL]
-
Jeszcze dodam, że przy dużych niedoborach cynku, warto podawać Zincas Forte (27 mg jonów cynku też za około 5-6 PLN za opakowanie), ale to tylko na receptę. Zanim jednak zaczniesz szprycować psa czymkolwiek, zachęcam do konsultacji z jeszcze przynajmniej jednym lekarzem. Może nawet warto mu zasugerować niedobór cynku? Pamiętaj, że my tu, przez internet, możemy jedynie doradzić, ale ani nie jesteśmy (przynajmniej większość) lekarzami, ani nie mieliśmy możliwości obejrzeć zmian skórnych, o których piszesz. Możemy jedynie zgadywać po Twoim opisie. No i.... też możemy się mylić ;) P.S. NigdyNigdy "pisał[U][B]a[/B][/U]" :lol:
-
Gdybyś podesłał zdjęcia, łatwiej byłoby odpowiedzieć na pytanie ;-) Niedobór cynku objawia się w początkowej fazie, najczęściej zaróżowieniami w okolicach warg. Zmiany skórne bardzo szybko się pogłębiają, aż zaczynają powstawać strupki. Często, jeśli pies mieszka w stadzie, właściciele myślą początkowo, że to ślady po bójce. Jednak ich rozprzestrzenianie jest na tyle szybkie (różnice widać nawet porównując zmiany rano i wieczorem), że łatwo zauważyć, że to nie urazy mechaniczne. W bardzo dużych niedoborach, zmiany skórne pojawiają się również wokół oczu i na łapach.
-
Im wcześniej zaczniesz go przyzwyczajać do czesania, tym lepiej, bo tym bardziej bezstresowo będzie przez to przechodził. Czesanie to nie tylko oczyszczanie skóry z martwego włosa, ale również świetny masaż relaksacyjno leczniczy, doskonale budujący więź z opiekunem :-) Warto zacząć naukę czesania od malutkiego szczeniaczka, ale nie koniecznie od razu czesząc go "konkretnie". Zacznij od delikatnego muskania grzebieniem tak, żeby było to wyłącznie miłe przeżycie. Siłę nacisku grzebienia zwiększaj im bardziej szczeniak zacznie się czuć swobodnie, aż do normalnego czesania. Ważne, żeby w żaden sposób nie sprawiać mu przykrości: nie ciągnąc za włos, nie krzyczeć, nie unieruchamiać go na siłę. Połóż go delikatnie na boku, uspokój, pogłaszcz, zacznij czochrać dłonią, a potem grzebieniem. Ważne, żeby robić to na tyle delikatnie, aby pies nie czuł się zachęcony do zabawy. Czesanie, choć ma być przyjemne dla obu stron, to nie zabawa lecz ćwiczenie na cierpliwość psa (przynajmniej z początku- potem to już sama przyjemność ;)). Pewnie z początku, będzie chciał gryźć grzebień lub rękę- wtedy łagodnym tonem, ale zdecydowanie powiedz mu "fe", a następnie delikatnie go pogłaszcz gestem zmuszającym do położenia głowy z powrotem na ziemi. Będzie miał pewnie jeszcze kilka zabawowych zrywów, ale za chwilę zrozumie, że najprzyjemniej jest kiedy się leży i relaksuje :p
-
No, to trzymanie kciuków przyniosło efekty :grins: Muminek- [COLOR=DarkGreen][B]V-ce Best of Group[/B][/COLOR] Lolita- [B][COLOR=DarkGreen]Puppy Best in Show [/COLOR][/B] Muminek i Lolita, po raz kolejny- [B][COLOR=DarkGreen]Best in Show Par[/COLOR][/B] :thumbs: Przypomnę, że wczoraj: Lolita- [B][COLOR=DarkGreen]V-ce Puppy Best in Show [/COLOR][/B] Muminek i Lolita- [B][COLOR=DarkGreen]Best in Show Par [/COLOR][/B][COLOR=DarkGreen][COLOR=black]Yuhu![/COLOR] [/COLOR] :sweetCyb:
-
Bardzo miło mi poinformować, że w dniu dzisiejszym, w Wilnie, [COLOR=DarkGreen][B]CAC, CACIB oraz Best of Breed dla Muminka[/B][/COLOR] :sweetCyb: Bardzo się cieszę, że chłopak się po mału otrząsa i uśmiech wraca na jego pysiol, bo bardzo przeżywał chorobę Ewy, co niestety dawało się zauważyć na wystawach. Mumin- drapaki za uchem od ciotki NigdyNigdziaczki :rolleyes: Pozostałe wyniki: [I][COLOR=blue][U]Psy[/U] [/COLOR][/I] Junior : MINO - II [B]PASSION OF TANOKA ESKIMOSKI DOMEK - CAJC [/B] Open : [B]HUSKY HAVEN FOR LOVE OF BELSTOK - I, CAC, res.CACIB[/B] JOWISZ LODOWY DOTYK - II Champion : JALERRAN'S NANOOK LAST CRUSADE MEINGRET TAIMYR PEPITO PARACORTUS - IV TOKIMA NORTWEST PASSAGE - II WINTER WOLF ESKIMOSKI DOMEK - III [B]WINTERFROST PEGASO - I - CAC, CACIB, BOB[/B] [I][U][COLOR=blue]Suki[/COLOR] [/U][/I] Puppy : CHISPA DE MALLORCA OF ARKTIKA - II [B]WINTER MELODY DOUBLE TROUBLE - I, Best Puppy in Breed[/B] Junior : [B]BELSTOK LOVELY SUNNY DREAM -CAJC , Best Junior in Breed[/B] Intermediate : [B]DORTMUND BORUSSIA BALTIKAMBER - I, CAC[/B] Open : [B]BELSTOK ENNI DAYSTAR - I - CAC - CACIB[/B] DAYA DAYITA ESKIMOSKI DOMEK - nb ELITE ESKIMOSKI DOMEK - III ROYAL LOVELY SONG ESKIMOSKI DOMEK - II Champion : [B]BELIEVE IN ME ESKIMOSKI DOMEK - I CAC , res. CACIB[/B] TRISHNA BEAUTY HYDRARGIUM - nb Gratulacje szczególne również dla naszego odwiecznego konkurenta ringowego Passion of Tanooka, za dwa CAJC'e w jeden weekend! Powodzenia na finałach całej ekipie! Trzymajcie się dzielnie- mam nadzieję, że już nic nie zakłóci super atmosfery, jaka zwykle panuje na litewskich wystawach. :cool2:
-
Wielkie gratulacje, Moi Mili- świetny wynik w takiej stawce! :multi: Powiedzcie może wprost, kto i co zrobił, bo to staje się żenadą na skalę światową. Tak, tak, niejaki Gregor, handler Tokimy i idol niektórych prezenterów (doprawdy zastanawiam się co w nim takiego fenomenalnego, oprócz tego, że cham niebywały), napluł dziś w twarz Jose za to, ze przegrał z Muminkiem! Zastanawia mnie, jak długo jeszcze to chamstwo będzie tolerowane przez nas wszystkich. Sugeruję skargę do odpowiednich władz, bo to się musi skończyć. Swoją drogą, zastanawia mnie, czy właściciele Tokimy nie widzą, jak złą opinię kreuje im taki ktoś?
-
Wzorzec i ilustrujące go zdjęcia: [I]Shoulder blade well laid back, upper arm angles slightly backward from point of shoulder to elbow[/I] [IMG]http://www.rajaranisiberians.com/gallery/Fgallery2-1.jpg[/IMG] [I]Viewed from the front, forelegs moderately spaced, parallel and straight with elbows close to the body, turning neither in nor out.[/I] W odniesieniu do cudactwa, które wygrało w tym roku- szalenie trafione. O przebarwieniach na palcach, świadczących albo o bardzo słabym owłosieniu albo o zakażeniu, nawet nie wspominam, bo szkoda prądu. Jedyny komentarz, który mi się nasuwa to taki typowo brytyjski: interesting. Pozostałe zdjęcia z podanego przez Piotra linka, wcale nie takie złe. Sęk w tym, że na Cruft's nie raz i nie dwa wygrywały psy garbate, albo z wyraźnymi francuzami, a to nawet tym bardzo zawziętym, ciężko jest upchnąć we wzorcu.
-
[quote name='Cyraneczka']Dokładnie tak, ale... dlaczego inne rasy miały swoich pięknych przedstawicieli na GRUPACH.[/quote] Bo może kluby tamtych ras są mniej zacietrzewione i nie mają takich klapek na oczach? :cool1: [quote name='Cyraneczka']Ale oczywiście największym sukcesem jest to, że pojechali i pokazali Queenie, pomimo tego, że wiele osób im odradzało. A moze gdyby więcej psów z europy jeździło na tą wystawę Anglicy zmieniliby swój punkt widzenia ;)[/quote] Nie sądzę. Dla mnie to po raz kolejny, demonstracyjne odrzucanie każdego psa, który miał czelność do nich przyjechać i który śmie zaburzać ich "cudny" typ. Najwyraźniej wolą kisić się w swoich pokrakach i niestety nie tylko w Husky tak jest :roll:
-
Eeeee tam- poszło, nie poszło, wyszło, zaszło.... Who cares? Nie od dziś wiadomo, że wyjazd z Husky na Cruft'sa to jak skok z samolotu bez spadochronu - normalni nie mają prawa przeżyć :roll: A ja tak się zastanawiam, czy to nie są takie ichniejsze wewnętrzne wybory największego brzydactwa.... Takie Husky-Maliny Awards.... A swoją drogą..... Piękny ten tegoroczny BoB - jak wszystkie dotychczasowe [IMG]http://crufts.fossedata.co.uk/crpix/2009_SIH_BOB.jpg[/IMG] Powiedzcie mi, czy gdziekolwiek indziej byłby w stanie wygrać :diabloti: Tę wystawę należy zawsze traktować pół żartem, pół serio- inaczej się nie da ;)
-
Dziękujemy :p Dodam tylko, że zaraz za Jagną, TOSHKA- ukończyła Championat Łotwy, a mała rozrabiara CHISPA- Best in Show Szczeniąt :multi: Jeszcze raz gratulacje i dzięki piękne całej ekipie litewskiej za miłe towrzycho (jak zwykle zresztą ;)).
-
Liczy się fakt, że walczyli i godnie reprezentowali "naszych" :rolleyes:
-
Gratulujemy im my, Banda NigdyNigdziaków! :loveu: Beatko, Piotrze, Iwonko i Darku (tak sobie wymieszałam, co by nikogo nie faworyzować :p) miło, że podzieliliście fanty! Jak pozostałe wyniki w rasie? Kto ostatecznie sędziował? O której finały? CHWALIĆ SIĘ! :razz:
-
Ciekawe dlaczego.... :roll:
-
My również nosimy się z zamiarem wyprawy- 2 x Siberian Husky ;)
-
[quote name='nordic blue']oczywiście że istnieje;) za jeden CACIB otrzymuje się np. championat Rumuni.[/quote] Aaaaaa.... Ty Wy o championacie krajowym, a nie o Interze mówicie?! :razz: No, to inna bajka- w to wierzę. Ale jakby nie patrzeć, championat zdobyty jednym zwycięstwem, pozostaje championatem zdobytym jednym zwycięstwem. Nie rozróżniałabym tego. Na Łotwie, CAC przyznawany jest jak CACIB- tylko jeden na płeć, więc też trzeba się nagimnastykować, żeby go zdobyć ;)
-
[quote name='Cyraneczka']Za jeden CACIB jak jest połączony z CACem oczywiście, jeśli pies jest już championem innego kraju, a wygrywa na wystawie Europejskiej, albo Światowej, albo takiej, która sobie tak w regulaminie napisze.[/quote] Jesteście pewne? CACIB podlega wyłącznie FCI i tylko ta organizacja może decydować o zmianach w przyznawaniu Intera (w tej chwili już C.I.B.). Organizacje krajowe nic w tej kwestii zrobić nie mogą- mogą "żonglować" jedynie tytułami zatwierdzanymi przez nie same (np. championat krajowy). BTW, w większości krajów (w tym i w Polsce) otrzymując CACIB, pies otrzymuje CWC(CAC) automatycznie.
-
A takowy istnieje? :crazyeye: