[quote name='Norel']Melut jakiś kryzys przeszedł....jakoś tak po telefonie tego niedoszłego domku Mel wszedł w nerw i nawet do domu mi nie chciał wrócic tylko przybity kładł się gdzieś na dworze...musiałam widocznie być podenerwowana czy co?
Na razie zafundowałam mu od siebie obrożę ze sznurka na okrągło-może bedzie na niej grzeczniej chodził-nie ciagnie jakos mega ale jednak koncepcja-przy nodze jest mu zdecydowanie dalej obca-owszem luzem, jak sobie w pola idziemy to nawet, nawet, na smyczy-to długą poprosze....[/QUOTE]
Bo Mel chce zostac u Was,po co mu jakieś obce ludzie;-))
Dziwne,że ciągnie na półzacisku,powiedz mu ,że nie powinien:-))Może sprawdziłby się łańcuszek zaciskowy.
Widzę te zabawy i galopady,fajnie,że tak dobrze się dogadują i motywują nawzajem.
Fotki,fotki..poproszę