-
Posts
11625 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rodzice
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
rodzice replied to dog_master's topic in Off Topic
tak dokładnie do ciebie - super ci to wyszło . Taka technika i super podobieństwo . -
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
rodzice replied to dog_master's topic in Off Topic
ja tez jestem zachwycona tym obrazem -
Miałam wczoraj coś napisać ale emocje były zbyt silne wiec wolałam sie z tym przespać . Urodziłam dwoje chorych dzieci w tym jedno nieuleczalnie . Nie bede tutaj opisywała mojego zycia ani naszej walki o dzieci ale powiem jedno jestem w ciężkim szoku po przeczytaniu wszystkiego z obydwu watków - łacznie z postami usunietymi bo zdazyłam je przeczytać . Nie bede komentowała - co myślę to moje . Maleńkiej Kruszynce i jej rodzicom życzę wszystkiego najlepszego i ogromnych anielskich skrzydeł aby Was zawsze chroniły .
-
na początku ucząc moje psy trzymałam j po prostu na kolanach po kąpieli . Kiedy zasypiały przekładałam na legowiskach .
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
rodzice replied to dog_master's topic in Off Topic
mnie sie bardzo podoba , zwłaszcza oko -
rozmawiałam z panią i dokładnie jej wyjasniłam ze bez wizyty psa nie dostanie , ze Ania im nie wyda na piekne oczy , wizyta musi byc i już . W sobotę miałam następny tel że koniecznie w niedzielę chcą przyjechać i sunie obejrzeć a w poniedziałek rano tel ze rezygnują bez podania przyczyne - krótko i zwięźle - rezygnujemy , prosze o przekazanie wiadomosci - do widzenia .
-
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
rodzice replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
no pewnie ze ja nie o tobie - nie gniewaj się -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
rodzice replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
widziałam kiedyś jadząc tramwajem taka scenę . Facet na skwerku wołał owczarka niemieckiego , widać ze był wkurzony . Pies wrócił do niego ale prawie pełzajac . Kiedy doczołgał sie do swojego pana ten spuscił mu manto smyczą . O rany ze tez ja wtedy w tramwaju siedziałam grrrrrrrrrrr . Ta scena utkwiła mi na dobre w pamieci i bardzo na to zwracam uwagę . Nie zdziwiłabym sie gdyby ten owczarek w końcu uciekł mu na dobre oby zwiewając nie wpadł pod auto . Moim tez się zdarza podbiec do psa na spacerze i czasami głuchną totalnie . Po powrocie dostają smakołyk który zawsze mam przy sobie . -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
rodzice replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='walentyna140202']No proszę ,to prawdziwy pies stróżujący:lol:. Dzisiaj na spacerze zrobiła mi numer. Zauważyła z daleka psa i pognała żeby się z nim przywitać. Żadne wołania nie dały skutku. Dobrze że pies był na uwięzi. Wiedziała,że źle zrobiła,bo wracała do mnie z podkulonym ogonem. Skarciłam ją za to nieposłuszeństwo, zobaczymy na ile to wystarczy. Boję się,że pies mógł ją zaatakować.[/QUOTE] mam jedna uwagę do tego co zrobiłaś - skarciłas psa za to ze do ciebie wróciła - niedobrze . Ona nie wiedziała ze robi źle , po prostu wracajac odczytała twoja mowę ciała , widziała ze jesteś na nią zła i dlatego bojac się twojej złosci przyjęła pozycję poddaną a ty ja za to ukarałaś .Ukarać psa możesz wtedy kiedy poleci do innego psa , ty dojdziesz do niej - wtedy mozesz ją przywołać do porzadku . W momencie kiedy pies do nas wraca , nawet po ucieczce zawsze musi być nagrodzony- nagradzamy powrót a nie karzemy za niego . Pomysł sobie po co ona ma do ciebie wrócić skoro bedzie za to ukarana ? Pies sobie zawsze przełozy co mu się bardziej opłaci , jeśli powroty będa superanckie to tym chętniej bedzie do ciebie przychodziła . -
[quote name='Anula']A ja miałam dwa zapytania na maila ale bezsensowne,jedno z pretensjami dlaczego nie opisuję psa szczegółowo w ogłoszeniu.A drugi to ktoś nie doczytał,że jest wysterylizowana,jak odpisałam to dostałam odpowiedź,że taka skrzywdzona suczka go nie interesuje.[/QUOTE] sami wygladają na skrzywdzonych !
-
dzisiaj był kolejny telefon o Sarunię zobaczymy co z tego wyniknie . Wszystko państwu opowiedziałam , jak się zdecydują napisza do Ani . O wizycie nie wiedzieli ale akceptują , po Sarunię bez problemu mogą przyjechać . Mieli pudelka , Sara jest bardzo podobna do ich pieska . Pytali ile Sarunia kosztuje :lol: