Jump to content
Dogomania

Magdarynka

Members
  • Posts

    1689
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Magdarynka

  1. Niestety na aukcjach nędza... Allegro:174 wejścia i nikt nie obserwuje :placz: Aukcje24: 109 wejść
  2. Allegro: 271 wejsć, 2 osoby obserwują Aukcje24: 84 wejścia
  3. 72 wejścia i 1 osoba obserwuje
  4. Dziewczynka na aukcjach: Allegro: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=97535675 Aukcje24 (aukcja na stronie głównej): http://my.aukcje24.pl/accdb/viewItem.asp?IDI=24801773
  5. Nero na aukcjach: Allegro: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=97350627"]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=97350627[/URL] Aukcje24 (aukcja na stronie głównej): [URL="http://my.aukcje24.pl/accdb/viewItem.asp?IDI=24774949"]http://my.aukcje24.pl/accdb/viewItem.asp?IDI=24774949[/URL]
  6. Szkoda... Wrzuciłam Johna do "pilnych adopcji", może się znajdzie domek wreszcie...?
  7. Ok, zrobię nowy bannerek, ale może wieczorem, bo na razie od rana siedzę i aktualizuję stronę (drugi bannerek w moim podpisie). Właśnie Johna też tam miałam za chwilę wrzucić. Pogadaj z ewentualnym nowym domkiem, bo i azzie i John się do siebie przyzwyczajają i najlepiej byłoby, gdyby przystajniak miał już swój własny domek :)
  8. fona, widziałam Twoją aukcję :) Usuń napis, że to ogłoszenie, bo jakas wredota zgłosi aukcję do weryfikacji i Ci ją zdejmą :mad: Zrób z tego aukcję prywatną, to nikt, kogo nie zaprosisz do licytacji nie złoży swojej oferty :)
  9. Poproszę ładny opis i kontakt to wystawię przystojniaka na aukcjach :)
  10. Jak dziewczynka się czuje? Dalej chodzi w czarnej kreacji, a Wy dalej śpicie na podłodze? :) [SIZE=1]Ja już mam pieska bez niteczek[/SIZE] :cool3:
  11. Czy Ali jest na aukcjach? Przeleciałam cały wątek i nie zauważyłam... Jeśli ktoś napisze tekst, to mogę go "wrzucić" na aukcje :)
  12. [quote name='YBOT']yyyy eeeee....moze najlepiej wpadnij z "kjuikiem", on jedyny ma szanse przezyc z tym naszym zwierzyncem.....choc Bordie uwielbia rozganiac stada ptakow i gonic koty (ale w jakim celu? bo Toby koty lubi) ...moze krolikow tez sie to tyczy :evil_lol: [/quote] Chester też goni koty i ptaki i królika też gonił na początku. Pierwsze spotaknia wyglądały tak (Chester na smyczy): [IMG]http://magdarynka.sitm.pl/oaza/5.jpg[/IMG] A potem już było tak: [IMG]http://magdarynka.sitm.pl/oaza/9.jpg[/IMG] Królik przyzwyczajony do psów i bardzo je lubi! :) A z bardziej odpornych zwierzątek mam jeszcze 3 żółwie :evil_lol: No dobrze, nie będę już swoim zwierzyńcem "zaśmiecać" Bordusiowego wątku, bo gdy kiedyś Was odwiedzę, laleczka odgryzie mi nos :lol:
  13. Eee Tam biedaczek :) Pierwsze 2 dni rzeczywiście był biedaczek, trzeciego już było lepiej, a następnego dnia już był normalny pies. Po jego zachowaniu wcale nie widać, że go krojono tylko od 3 dni w domu w kołnierzu chodzi i wygląda jak antena satelitarna :lol: Poza tym kazali smarować maścią, więc nie chcę, by się jej nażarł... Dziś idziemy z chłopakami do weta. Większy do kontroli, mniejszy (królik) do szczepienia. Może już nie trzeba będzie smarować...? :roll: Za zaproszenie bardzo dziękuję :) Czy Toby nie zje Chestera? Bo nie wiem, czy mam sama wpaść, czy z kudłatym... A jeśli z kudłatym, to może jak już Bordie szwy zdejmą...? A co do drugiej nogawki... Hmmm, raczej się nią cała nie zmieszczę...:evil_lol:
  14. Chester był cięty w piątek więc dziś mija tydzień... Od 3, 4 dni wskakuje na swój fotel bez problemu :) Fakt, że on ma mniejsze ranki i niżej niż Bordie... 3 dni temu sam wyjął sobie 2 szwy i jedna z ranek zamiast na 4, trzyma się na 2 szwach. Nic się nie rozłazi, wszystko wygląda juz prawie na zagojone, ale po schodach jeszcze nie pozwalam chodzić i biorę psa pod pachę :)
  15. Nie ma już fotek Mejka w spodenkach :shake: Próbowałam Chestera ubrać najpierw w bokserki, potem w rajstopy z obciętymi nogawkami, ale ze wszystkiego się natychmiast rozbierał. Trzeba by może doszyć jakieś szelki do takich majtów, to może by psiak dłużej w nich chodził...
  16. Hi Hi, tak to już jest z facetami, że spychaja nas na brzeg łóżka :mad: Widzę, że u psiaków też tak jest :evil_lol: A Yboty dalej na podłodze sypiają czy to psie posłanka obok kanapy?
  17. [quote name='Weronika']Magdarynko--są specjalne stripy-do łączenia ran może tym by lekarz złapał dla pewności??[/quote] Wyjął te 2 szwy przedwczoraj. Na razie nic się nie dzieje, więc pewnie już dziać się nie będzie :) Jutro mamy kolejną kontrolę u weta i zobaczymy co powie. Moim zdaniem wszystko ślicznie się goi i absolutnie nic się nie rozłazi :)
  18. [URL="http://magdarynka.sitm.pl/Bordie/kwiatus.htm"]Słodkości od Bordie[/URL] :evil_lol:
  19. Weronika, to dobrze, że już lepiej :) A Chester dziś wyjął sobie 2 szwy... Teraz jedna z ranek zamiast na 4 trzyma się tylko na 2 szwach... Nic się nie rozłazi, ładnie wygląda, więc na razie nic z tym nie robimy. Mamy obserwować i gdyby coś, to zszyją go ponownie... Od dziś chodzi w kołnierzu, więc może nie będzie się dalej pruł :>
  20. Bordusiowe wdzianko urocze :) Szkoda, ze nie wiedziałam, że ciotka YBOT jest taka zdolna, bo zamówiłabym u niej czerwone, męskie gacie na szelkach :evil_lol: A tak, Chester rozlizał trochę szwy i od dziś wygląda jak lampka nocna w starym stylu, bo łazi teraz z abażurem na łbie :mad:
  21. Chester był cięty w piątek jak już pisałam. Odebrałam psa wybudzonego i nie było ani wymiotów ani drgawek. Dostał od razu w piątek zastrzyk z antybiotykiem i zastrzyk ze środkiem przeciwbólowym. W sobotę poszłam do lecznicy bez psa i dostałam ten sam środek przeciwbólowy ale w tabletkach. Działa to cudo 24 godziny. Co to dokładnie było - nie pamiętam, bo opakowanie poszło do już kosza... Było to coś na "T" i raczej to lek weterynaryjny, bo producentem było "Vet coś tam". Za 1 tabletkę płaciłam 4 zł. Tabletki kupiłam 2 i jedną podałam w sobotę, drugą w niedzielę. Dziś już nic nie dostał, bo nie ma takiej potrzeby.
  22. Trzymam :kciuki: Chester był kastrowany w ostatni piątek, więc doskonale Was rozumiem :cool3:
  23. [quote name='coztego'][B]Magdarynka[/B], jak Twój rekonwalescent?[/quote] Właśnie wróciliśmy z małego spacerku. Chester jest już bardziej ruchliwy niż kilka godzin temu, jednak nie jest jeszcze całkiem sobą... Był trochę inaczej cięty niż zazwyczaj... Miał zbyt duże jądra, więc zamiast jednego nacięcia na środku ma dwa niedaleko moszny. W lecznicy dostałam dokładną rozpiskę "opieka nad psem po zabiegu kastracji". Na dole tej kartki A4 dostałam numer komórki weta i gdyby się coś działo mam natychmiast dzwonić. W niedzielę mamy się stawić na wizytę kontrolną, a gdyby go bolało jutro mamy przyjść na zastrzyk przeciwbólowy.
  24. Zabieg Chestera skończył się półtorej godziny temu. Podobno wszystko ok, nie było komplikacji. Mam go odebrać za godzinę, półtorej... Jak będzie całkowicie wybudzony - zadzwonią z lecznicy... A ja dalej się denerwuję...
×
×
  • Create New...