-
Posts
1689 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Magdarynka
-
7-tygodniowa Bercia już w nowym domku :):):)
Magdarynka replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Kacha, czemu musisz ją izolować od Tigry? Półtora tygodnia temu "wydałam" mała Tolę, którą też odrobaczałam, ale nie izolowałam jej od Chestera. Za odrobaczenie kluseczki Pyrantellum w lecznicy zapłaciłam 5,60 zł. Koszt badania przy pierwszym odrobaczaniu (pierwsza jej wizyta w lecznicy) zapłaciłam 20 zł. Zanim zaszczepisz Bertę musisz ją odrobaczyć i to pewnie kilka razy w odstępach co 10 dni. Może zanim zdążysz ją zaszczepić znajdzie się już dla niej domek :) -
[quote name='ronja']:grab: cholerka to może... [SIZE=1](skoro Wercia ma domek, to moze dałoby radę na jej miejsce upchnąć Leona na te 2 tyg???)[/SIZE][/quote] Przykro mi, ale Leon to pies, a obawiam się, że psa Chester by nie przyjął, dlatego biorę tylko suczki. Poza tym musimy odetchnąć i uprać chałupę... Wercia jednak daje nam w kość... Fakt, że już jest spokojniejsza niż na poczatku i nie chcemy już wyskakiwać oknem, ale i tak ją energia rozpiera :)
-
[quote name='Fela']Magdarynka, decyzja należy do Ciebie, tylko i wyłącznie. Jeśli nie dasz rady i postanowisz, że mała jednak wróci do schronu, całkowicie to zrozumiem. I będzie to absolutnie nie Twoja, lecz nasza wina, bo nie umieliśmy Ci pomóc.)[/quote] Nie Felu, nie pozwolę jej oddać do schronu... Zrobiłabym jej największą krzywdę w życiu... Nie potrafię... (Właśnie leży obok mojego łóżka kołami do góry...) Cały czas się łudzę, że znajdzie się dla niej kawałek ogródka...
-
Ok, ja już trochę ochłonęłam, może też już się trochę przyzwyczaiłam... To oczywiście nie jest wina Werci, że jest jaka jest. Nigdy nie winię psa... W gruncie rzeczy jest mi jej szkoda... Ona w tej chwili zachowuje się jak spuszczony z krótkiej smyczy pies. Myślę, że za kilka dni, gdy się wyszaleje i zorientuje, że nie jest ciągle odganiana i izolowana, to przestanie być aż tak natrętna i upierdliwa... Mnie ta sytuacja przerosła, bo nie spodziewałam się aż takiego wulkanu energii. Fifi była spokojna, Tola - maleńka kluseczka też była upierdliwa na swój sposób, ale była maleńka, więc nie roznosiłą mi chałupy jak Wercia... Wercia potrzebuje miejsca, by się wyszaleć, a mieszkanie się do tego nie nadaje. Poza tym ona ślicznie bawi się zabawkami. Nie wiem, czy wcześniej ich nie miała, czy jak, ale teraz rozgrzebuje koszyk z zabawkami i co chwilę wyciąga coś nowego z szatańskim błyskiem w oku i cała szczęśliwa się ślicznie bawi. Ona jest jeszcze młodziutka i można z niej zrobić jeszcze fajnego psa. Potrzeba trochę czasu, wiedzy, cierpliwości i miejsca, by mogła się wyszaleć. No i oczywiście najważniejszego - miłości. Ona się nie przywiązała do poprzednich właścicieli, nie tęskni za nimi. Musi się wreszcie poczuć kochana, a nie tylko ciągle odtrącana...
-
Chojrak alergik nie przetrzyma zimy :(((( Ma już domek :))
Magdarynka replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
Drobiazg :) -
Chojrak alergik nie przetrzyma zimy :(((( Ma już domek :))
Magdarynka replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
Chojrak na Allegro: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=119585479"]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=119585479[/URL] -
Ja niestety nie mogę pomóc... Chester chyba nie przyjąłby psa, a wieczorem przyjedzie do mnie Wercia. Będzie u mnie albo 2 tygodnie, jeśli zechcą ją nowi Państwo, znalezieni przez obecnych Państwa, albo do momentu aż nie znajdziemy jej nowego domu... A co z Kachą? Ona podesłała chyba Leona wczoraj swojej koleżance, która chciała psiaka?