Tomek67
Members-
Posts
1942 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tomek67
-
No, ja z pewnością z czystej miłości :loveu: :calus: :lol: :wink: A'propos drugiej kwestii - :cry:
-
Kiedy widzisz Karka, że to Anka gryzie :( A Ty dziewczyno zamiast gnuśnieć w domu - wybieraj się na wystawę? Gdzie najwcześniej?
-
Aleś Ty złe babsko dzisiaj ! :o Aby wszystkie tabletki dziś wzięłaś ? :lol: :wink:
-
Co się indyczysz? Potwierdzenie masz? Bo Cię nie wpuszczą na stadion ! Na mnie się nie powołuj! :lol: :lol:
-
Cheloł :P Gówniara dostaje sulfacemidum (na bakteryjne zapalenie spojówek), a od poniedziałku będzie dostawać polcrom (przeciwalergicznie). Ponadto zalecono przemywać oczka bolońskie Optexem 3 razy dziennie. Co do grudek - jak już wspomniałem - podzielimy się watpliwościami z wet. :wink:
-
[quote name='Eclairs']Tomek! Te grudki są normalne!!! Nie zawsze ich zeskrobanie ma sens. Skuteczność takiego zabiegu to ok. 50% Zastanów się zanim podejmiesz decyzję. Wiem bo mój poprzedni psiak przeszedł ten zabieg i po ok 5 miesiącach wszystko się odnowiło. Więcej na ten temat było już pisane na moich kochanych airedale terrierach, jak masz czas to poszukaj! Znawcy uważają też, że zeskrobanie tych grudek powoduje spadek odporności oczka na zapalenia itp.[/quote] :( Toś mi ćwieka zabiła, Eklerek :hmmmm: Pani jest znana i polecana jako specjalistka od chorób oczu, więc nie wiem co tym sądzić. Ale z pewnością podzielę się wątpliwościami, które zasiałaś (notabene - dzięki). Czy mogę powiedzieć kto mi to powiedział? :evilbat: :wink:
-
[quote name='AnkaW']Tomek - to zrobimy sobie zdjęcie razem? :evilbat: A jak aparat trzaśnie[/quote] To wersja Karki :evilbat: . Ale jak ładnie poprosisz, to zdęcie może być. :-? Może nawet autograf dorzucę :lol: :wink: PS. Na wszelki wypadek ewent. zdjęcie z Tobą będzie sdiełane Twoim aparatem :wink:
-
[quote name='Alutka']Tomeczku ! napisz co Wetka doradziła ! Moja Bichonka też ma problemy zresztą jak większość piesków z tej grupy. Ladnie proszę ! no zdradz ! My za to będziemy mocno trzymać kciuki :kciuki: i życzymy połamania pazura :thumbs: [/quote] OK Alutka, ale za dwie godziny, jak będę w domu :wink:
-
Dwie sprawy. Pierwsza to rzecz tak banalna, że aż się dziwię, że nie została zdiagnozowana przez poprzednich wetów - zapalenie spojówek. Po 10 dniach leczenia poprawa jest kolosalna. A druga - na trzeciej powiece usadowiły się jakieś maleńkie, czerwone grudki. Tutaj niezbędny będzie zabieg złuszczenia. ale to już po wystawie. :wink:
-
Karka - no jasne, że tęskniłem :cry: :wink: Eklerek - Też mam Canona i to jest number one :P Nasza mała pięknota już wykąpana przed wystawą. Zobaczymy czy nowy model przygotowania coś pomoże. Będą fotki z wystaw, bo już mi ich brakuje tutaj. :-? Aha... znaleźliśmy w końcu bardzo dobrą Panią Wet od oczek bolońskich. Jest zdecydowana poprawa :P
-
Cheloł, Karka :P Co się z Tobą wczoraj działo?
-
Nie, Alutka. Z pewnością nikt się nie obraził, bo nie było o co. Natomiast cały dzień wczorajszy był jakiś "zmulony" co odczuliśmy wszyscy w domu. Anka - a widzisz? :wink: :lol: A Ty się na mnie próbowałaś złościć :cry: :wink: :lol:
-
WuAnka Rowerowa - jak tam Twoje potwierdzenie z Jacusiowa? :wink: Nadejszło? :lol: Alutka - cieszę się z jednoty poglądów na temat kopaczy :wink:
-
Dzień dobry, kudłate :buzi: i do kudłatych przyszywane :eviltong: :lol: :wink: !!! Ja tam kopaczy nie oglądam - chłopcy za dużo odbijają piłkę głową, co pozostawia trwały ślad w psychice :wink:
-
No bo wiesz, Anka - idzie podług ważności i atrakcyjności :wink: A gdzie Stalowej do Niska, a łysemu do bolonki? :lol: :lol: :lol: :wink:
-
[quote name='AnkaW']Tomkowi konkurencja nie potrzebna. :lol: :lol: Tomek czy dostałeś już potwierdzenie z Rzeszowa?[/quote] Chelołki! :hand: My uskuteczniamy rowerki, dlatego mnie nie było. To po pierwsze. Po drugie - proszę mnie z nikim nie konfliktować na siłę, babiszony :evil: ! Wszystkim tym, którzy zgłosili sie po jakąkolwiek pomoc do mnie - udzieliłem pomocy na tyle, na ile umiałem. Piotr dawno by się odezwał, o ile faktycznie potrzebowałby pomocy ode mnie. Po trzecie - Anka - dzisiaj dostałem potwierdzenie z Rzeszowa wraz z mapką, a także zaproszenie z Rybnika na wystawę pażdziernikową do nich. :P
-
Nigdzie nie będę śmigał, bo tu jest topik boloński ! :motz:
-
Karka - całowanie lwa, to jak wiesz mało przyjemności, a dużo strachu :lol: Ja to bym wolał wyściskać i ucałować Karkę :wink:
-
Dzień dobry ! :hand: :calus: Bolończyki pierwsze ? Normalka ! :wink:
-
No właśnie - o co mam być zazdrosny? :o :niewiem:
-
I jeszcze na koniec tej serii, arcykrótko o wywczasach: Byliśmy w takim zakatku Węgier, gdzie Polacy zaglądają niezmiernie rzadko. Kapitalny, nowy aquapark - raj dla dzieciaków. Strasznie drogo - wstęp całodzienny dla nas trojga - praiwe 100,-zł plus w środku zawsze jakieś frytki i piwo, ale cała reszta już za free - zjeżdżlania, foka-show i wiele innych pierdółek. Kilka godzin w Satu Mare. W Rumunii wszystko OK, poza całkowitym brakiem porządku na drogach. Masakra totalna. Piesi z Polski nie przeżyją tam do zachodu słońca :lol: :wink: Pozdrawiam i zaglądnę późnym wieczorkiem (jak dam radę) :calus: :hand:
-
[quote name='Eclairs']Halo dziewczyny! Co sama mam świętować tą 300 stronkę? Taaaa, pogadam sobie do siebie ... Przynajmniej wiem, ze rozmówca na poziomie :wink:[/quote] Ha! Co za tekst! :o Pytanie konkursowe brzmi - "Co autor(ka) miał(a) na myśli?" (tzn. jaki poziom?) :lol: :wink: Eklerek - mów o ile obniżyć poziom, to się dostosujemy :lol: :wink:
-
[quote name='AnkaW']Karka - a może trzeba było dokładniej się wypytać tej kobiety co chciała kupić szczeniaka. Widzisz Gizmo też był kupiony jako "prezent na I Komunię dla córci" czyli dla dziecka, chociaż od początku wiedziałam że to będzie MÓJ pies. I mąż został przegłosowany. :wink:[/quote] PKP, Czyli pięknie, ku...a, pięknie, Anka :o Ładnie tak oszukiwać dziecko własne? :evil: Chociaż... Mógłbym Izie kupić na I komunię spalinową kosiarkę do trawy :hmmmm: Wiesz, Anka - czasami na coś się przydajesz :lol: :lol: :lol: :wink:
-
[quote name='Gosia&Luka']Ach, zapomniałam Wam napisać, jak to wzburzyłam się, po czym siarczyście przeklęłam ([b]bardzo[/b] siarczyście 8) ), przy moim 13 letnim bracie. :oops: 8) Otóż w Sopocie zawsze kwitnie handel szczeniakami przed wejściem do wystawy. Mój brat koniecznie chciał "pooglądać szczeniaczki", więc poszliśmy. Wchodzę w uliczkę, gdzie sprzedają te pieski i mną tąpnęło. 2 miesięczne szczeniaki, w większości gładkowłose, leżące na gołej ziemi w ciasnych kojcach. Przechodzę kilka kroków i widzę karton z reklamą "bolonki i yorki", podchodzę i widzę w klatce po króliku (sic!) dwa szczeniaczki - jeden biały i puchaty. Za nimi stoi babsztyl wyszminkowany na różowo. :roll: Już mi gul skoczył. Słyszę, jak babol umawia się na sprzedaż szczeniaka z młodym małżeństwem. Daje swój telefon, namawia, kusi. Małżeństwo widać, że zielone w sprawie psów. Nie wytrzymalam i pytam (specjalnie głośno i wyraźnie, wpychając się przed stojący wokół tłumek) czy szczeniaki z rodowodem. Baba mówi, że maltańczyk (nagle okazało się, że ma też maltańczyki) siedzący w klatce nie ma rodowodu, ale rodzice mają (hehe, ale niespodzianka :lol: ). Szczerze powiedziawszy ucieszyłam się i zaczęłam ją BARDZO wnikliwie wypytywać o rodziców szczeniaka, powód, dla którego nie ma rodowodu, dlaczego rodzice nie brali udziału w wystawach itp, itd ("delikatnie" insynuując, że jest zwykłą handlarą, a nie hodowcą :x ) - drążyłam ją tak parę minut, z przyjemnością obserwując, jak zaczyna robić się czerwona. :lol: Nie wiem, czy małżeństwo wysnuło prawidłowe wnioski z mojego wykładu, ale mam wielką nadzieję, że przejrzeli na oczy. Ja generalnie od jakiegoś czasu nie wdaję się w takie dyskusje, bo powoli tracę wiarę w to, że przynosi to jakiś efekt, ale tupet tego babsztyla (miała nawet przyczepioną do bluzki wizytówkę z nazwą "hodowli"! :evil: ) i to, że handlowała bichonami, na dodatek w takim miejscu, jak to, sprawiło, że po prostu nie wytrzymałam! Czasami trzeba sobie ulżyć. :lol:[/quote] Uuuu... :o Jakaś Ty wredna, Małgorzato :o :lol: :wink:
-
[quote name='Alfa1']Tak naprawdę to tylko na grzywkach od czasu do czasu jest gorąco,aleee to mija i znów jest dobrze,to tak jak w niektórych małżeństwach,dla odświeżenia. :wink:[/quote] Jeśli chodzi o mnie - to ja generalnie nie znoszę się odświeżać :lol: Ale poperfumować (czyt. poczubić) to i owszem :wink: "Inteligientnie", oczywizda :lol: :wink: