Jump to content
Dogomania

koci-świat

Members
  • Posts

    1957
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by koci-świat

  1. dla niczego......po protu aukcje "cegiełkowe" są niedozwolone na Allegro
  2. Zamknęli aukcję na Allegro :shake: i co to teraz będzie :-(
  3. Niestety już wiem czemu Zgredek ma starte do dziąseł zęby :shake: To nie tylko kwestia wieku-on godzinami bawi się kamieniami poszczekując na nie dziarsko. Pewnie to była jego jedyna rozrywka jak stał gdzieś przy budzie na metrowym łańcuchu :angryy:
  4. Zgredziowi zaczęła obrastać pupa :p i korzysta z budy. Jutro postaram się o nowe zdjęcia
  5. Budy już są ślicznie odnowione , zadaszone i zaimpregnowane coby jak najdłużej posłużyły. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w akcję "budową" serdecznie:loveu: Największy zawód sprawił mi Zgredzio który popatrzył się z niesmakiem i podreptał do swojego garażu Pewnie jeszcze za bardzo pośmierdują obcymi psami, albo naszym odnawianiem. Coś mi się ogólnie zdaje, że Zgredek ostatnio słabszy jakiś jest...Chociaż je na razie normalnie więc nie wszczynam alarmu.
  6. Ogromne podziękowania za saszetkowe jedzonko kocie :loveu: Rzadko się zdarzają takie przyjemne niespodzianki-znacznie częściej jest to przysłowiowy kot w worku Ziuta, KWL, Przyjacielu Koni :iloveyou:
  7. Zgredzo cosik wcale nie obrasta :shake: Na łysym nie ma nawet kawałka włoska. Jak tak będzie na zimę to kiepsko. Za to poczuł się mocniejszy i broni swojej miski zajadle, powarkując i bełkocząc coś pod nosem. Ambitnie rzucił się nawet na 5-kilogramowego Rambika i powalił go na ziemię. Rambik specjalnie się nie przejął wziąwszy pod uwagę brak zębów atakującego. Zgredzio powiedział, że z silniejszymi przeciwnikami da sobie na razie spokój ;)
  8. Jestem po przerwie, a tu takie sensacyjne wieści! Rozmawiałam już z Anią-przewiezie budę (lub budy) jak tylko dotrze do Warszawy ( jest "wyjechana") to skontaktuje się z Wami w tej sprawie. Ja mogę dorzucić 1 sztukę chłopa w celu dźwigania bud jeśli nikt się nie znajdzie na miejscu. Dziękuje wszystkim pięknie :loveu:
  9. Zgredek do dnia dzisiejszego zebrał 930 zl z tego 560,40 zapłaciłam za szpital - 95 za leki wczoraj ktore starcza mniej więcej na miesiąc ja sądzę, że te zebrane pieniądze starczą na leczenie skóry do końca (za trzy tygodnie znowu stronghold, leki itd) O oczku na razie nie myślimy, bo nie ta kondycja.... najgorszy ten brak budy-może ktoś ma do oddania coś używanego?
  10. Zgredek okazał się zupełnie bezkonfliktowy w stosunku do innych psów. Macha łysym ogonkiem i cieszy się do wszystkiego co się rusza. Chyba wreszcie jest szczęśliwy-radosny i wesoły. Człapie się za nami na tych krzywych nóżkach i wpada na wszystko bo patrzy się przeważnie w ziemię.
  11. Zgredzio dojechał kiwając się na workach z kocim żwirkiem. Dopiero w połowie drogi przyszło mu do głowy, że może się położyć :roll:. Jest w całkiem niezłej kondycji-nawet jest w stanie stanąć na tylnych łapach jak na parapecie stoi micha z żarciem. Jednak po dokładniejszym badaniu okazało się, że ma świerzbowca skórnego. Musi dostawać leki jeszcze przez dłuższy czas. Skóra już nie jest podrażniona i Zgredek nie wygryza się do krwi, ale sierści jeszcze nie ma nawet zalążków i nie wiadomo czy będzie. Chyba na drugie oko niedowidzi, bo wlazł w ogromny krzak porzeczek i wyraźnie był zdziwiony skąd to się tu wzięło. Apetyt ma wspaniały-swoje tabletki grzecznie łyka w jedzonku. Za szpital zapłaciłam 560,40. Niestety, na razie bez operacji oczka. Ogromne dziękuję za wsparcie psychiczne i finansowe. Zgredek dalej prosi o pomoc-nie mam już wolnej budy (ostatnią zajęła Sabcia). Narazie chłopak śpi w garażu, ale niezbyt mu się ten pomysł podoba. Komu i na jaki adres mogę wysłać nowe zdjęcia, bo sama nie umiem wkleić?
  12. Zgredek już w domu! Reszta jutro, bo dopiero dojechaliśmy i padam na paszczę
  13. Dziękujemy ślicznie. Wiadomość potwierdzona-Zgredek wraca w środę do mnie! :lol: Nie wiem jeszcze jak z oczkiem, bo na operację jest za słaby, nawet jeśli jest konieczna.
  14. Konto jest na pierwszej stronie w pierwszym poście.
  15. Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Zgredek dodatkowo okazał się głuchy jak pień. Może jakieś stare zapalenie uszu, może totalna awitaminoza któż to wie. Ze skórą trochę lepiej. Aż się nie chce wierzyć, że tam nie ma jakiejś paskudnej choroby (podobno). To "tylko" lata zaniedbania i osłabienie. Zgredek siedzi w Szpitalu na Orłowskiego w Radości. Pani doktor nie podjęła się operacji oka. Prawdopodobnie w tą środę jadę na konsultację do dr Garncarza i zobaczymy co dalej. I może Zgredzio już wtedy wróci do domu. Mam nadzieję, że będzie mu się podobało....Jeszcze długi czas musi dostawać leki, ale wolę dawać mu sama niż zastanawiać się ile w sumie zapłacę za szpital.
×
×
  • Create New...