Jump to content
Dogomania

koci-świat

Members
  • Posts

    1957
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by koci-świat

  1. Od czego zacząć hmmm... Przechrzciłam Honeya na Miodka i już facet wie o co chodzi. Jest absolutnie rewelacyjny i kochamy się od momentu wyjazdu od ciotki Mimiś. Chodzi za mną tak jak przyklejony na gumce-jest duża szansa, że wybiję sobie o niego wszystkie zęby. Po kilku godzinach zachowuje się tak jakby mieszkał tu od zawsze-koty ignoruje, z psami żyje w mniejszej lub większej komitywie. Jest upiorny-zostawiony nawet na 5 minut urządza pokaz histerii jakich mało. Wszystko wskazuje na to, że będę go musiała wszędzie ze sobą targać na rękach lub w torbie. Apetyt ma rewelacyjny-pochłania puszki, saszetki, mięso w rekordowym tempie. Suchego nie tyka wcale. Wycięłam kołtunki z jednego uszka-przy drugim Miodek już tak protestował, że odłożyliśmy na jutro.
  2. Wysłałam priva do czarna60 dzisiaj o 13. Ciuszki wysłałam dwa dni temu-przepraszam bardzo za opóźnienia, ale wcale nie obiecuję, że będzie lepiej-po prostu nie daję rady czasowo
  3. [quote name='Kostek']Witam, czy moge uzyc zdjec z watku do ogloszen? Pani Kasiu czy moge do Pani zadzwonic w tygodniu i obgadac sprawy psow Psiego Aniola?(Pytam poniewaz probowalam kilkakrtonie sie do Pani dodzwonic i niestety nie dalamk rady)Chcialabym je oglaszac i sukcesywnie zabierac-czy wszystkie sa zdrowe?Nic im nie dolega?Czy psiaki ktore poszly do adopcji maja umowy adopcyjne?(Przepraszam za te pytania ale nie znam Pani Azylu i panujacych tam zwyczajow) pozdrawiam cieplo i gratuluje wielkiego serca Sylwia Postek[/quote] Oczywiście-proszę poprostu bardziej uporczywie dzwonić, a najlepiej w godzinach późno-wieczornych-od 21... Oczywiście na komórkę-stacjonarny mieszka w szafce, schowany przed kotami i go nie słyszę :cool3:
  4. Jutro, jutro błagam nie dzisiaj bo nie wyrabiam na zakrętach :cool3:
  5. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/230/92153f607961ba9a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/229/1fec918b3a331335.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/286/f249c58c81ad50dd.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/286/72f716f4b3b28a80.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/229/dbfd10072b354c60.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/229/6b572e0121a5f0f8.jpg[/IMG][/URL]
  6. To i ja podrzucę... Ehhh gdyby Honey nie przyjeżdżał w sobotę :shake: Oktawia, jak te słodyczki tam trafiają i za co :placz:
  7. Bazyliah nie może :shake: Ja chwilowo więcej pomysłów nie mam na odbiór z Warszawy...
  8. Ło matko....Bazyliah mieszka z drugiej strony Warszawy. Jutro jej powiem, ale już się boję szczerze mówiąc. Chrumkający, ślepaty, przeterminowany pekińczyk z Żywca-mój chłop napewno umrze ze szczęścia :diabloti:
  9. Jutro mierzę Minę-to mogę zrobić bez żadnego problemu ;)
  10. no dobra, może nie mam wyczucia i waży więcej :razz: już sama nie wiem-Mina jest rzeczywiście wielkości boksera samca...
  11. Jestem wreszcie-przepraszam, ale natłok ostatnich zdarzeń kocio-psich mnie przerósł po prostu. Budrysek vel Saper rośnie jak na drożdżach. Dopiero w sobotę będzie pierwszy raz szczepiony. Trochę późno, ale za względu na babeszię przebytą w tak młodym wieku weterynarz nie pozwolił wcześniej. Je już samodzielnie pięknie choć nadal chętnie doi mamę. Zważyć go nie zważę-po prostu nie mam na czym :oops: Sądzę, porównując z kotami, że waży ok. 4 kg, ale to moje wymysły są. Zgodzę się z Bazyliah, że nasze rozważania na temat co z niego wyrośnie są trochę abstrakcyjne. Moja pierwsza suka, po matce pięknej "wilczycy" i ojcu nieznanym osiągnęła mało imponującą wagę 15 kg. Budrysek będzie mógł iść do adopcji za 10 do 14 dni. Postaram się zrobić jakieś fotki jutro
  12. Dopełzłam z Warszawy wreszcie i jestem. Czy kontaktowałyście się z Bazyliah? Ona bardzo pomaga KŚ, więc może się zlituje i piesa do mnie dowiezie. Też sądzę, że oczko bardzo boli i trzeba jak najszybciej zadecydować co z nim dalej. Jejku, jak się dobrze złożyło, że mam wolne miejsce w domu, bo Luna poszła do adopcji.
  13. [quote name='GrubbaRybba']Ja wczoraj dzwoniłam do człowieka, który wiózł karmę dla was i dla schroniska w Tomaszowie. Wiem, że karma czeka, w człowiek się niepokoi, że nikt się po nią nie zgłasza. Kasiu, postaraj się zadzwonić.[/quote] Jedzonko już u nas. Dostarczone pod samą bramę :multi: Dziękujemy serdecznie
  14. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B]:oops:nieśmiało zapytam czy dograła się sprawa karmy no to Maluszek pakuje już walizkę :razz::razz:...teraz kolej na mamunię ;) [/B][/COLOR][/FONT][/quote] Przyznam się-jak mogę się odezwać to okazuje się, że jest 12 w nocy i nie można juz dzwonić do ludzi... Nie załatwiłam z karmą-jutro postaram się zadzwonić-przepraszam :oops: Za to w ciągu dwóch dni poszły dwa psy do adopcji-Luna i Mamba
  15. Luna prawdopodobnie dojechała do nowego domku. Dotargałam ją jednak do Warszawy zdychającym samochodzikiem. Czekamy z niecierpliwoscią na relację z podróży i domku
  16. To mnie już też zakręciło całkiem :crazyeye: To jutro czy w sobotę. Jeśli jutro to może ktoś nas uratuje i zawiezie Lunkę na 10 do W-wy z Nasielska. Dla mnie to masakra-o 11 to ja karmienie kotów kończę oraz obróbkę kuwetową tychże :-(
  17. [quote name='Fortuna']Dziekujemy w imieniu Dingusia. A ja zastanawiam sie czy nie zrobic ogloszenia tutaj w Holandii. Kasia nie miala by nic przeciwko bo juz kiedys o tym rozmawialysmy. Musze tylko chwilke zaczekac bo oglaszam inne psiaczki i caly czas musze kontrolowac ogloszenia, zeby nie spadaly. Takze moze w przyszlym tygodniu cos sie wykombinuje. :loveu:[/quote] Uważam, że Dingusia trzeba promować wszelkimi metodami. Przepraszam, że tak rzadko bywam... Będę spacerkując z naszym trójłapkiem opowiadać mu o ciotkach co o nim pamiętają zawsze :loveu:
  18. Milka we wtorek jedzie na sterylkę. Może potem ktoś się w niej zakocha,
  19. Najprosciej będzie jak oddam Luniaka w szelkach, coby nie było pomyłki, że szelki za duże lub za małe:razz:
  20. Nie ma :shake: Udało mi się zmierzyć legowisko wreszcie :oops:. Na 60 cm długości mieści się spokojnie.
  21. o Minę nie dzwonił nikt :-( tak patrzę na te zdjęcia i myślę sobie, że z niej taki bokser jak ze mnie hydraulik... W naturze już tak się do nie przyzwyczaiłam, że nie widziałam tego
  22. Pewnie, że nie. Jest mi bardzo miło jak widzę jakiekolwiek zainteresowanie KŚ :loveu::loveu::loveu:
  23. Wróciliśmy wczoraj o 23.30 i już nie miałam siły na relację naprawdę. Mały jest żółty cokolwiek ale poza tym trzyma się dzielnie. Mama powitała go raczej mało entuzjastycznie bo pośmierdywał chłopak lekami i obcymi ludźmi, ale za chwilę już było ok. Dorwał się do cyca jak głupi i zasnęli szczęśliwi na materacyku. Ufffff.......
  24. Jestem, jestem wreszcie. Wczoraj wróciłam z Budrysem o 23.30 i padłam po prostu. Lunka na razie po szczepionce bezproblemowo. Chociaż obserwują ją bacznie, bo przy moim ostatnim pechu to dostanie zaraz gorączki, a transport do Zielonej Góry uda się nam załatwić na listopad :roll:
×
×
  • Create New...