Na niego nic nie działa jeśli chodzi o zwierzaki.. Niestety.. Żaden argument "za" do niego nie trafia, za to ma bardzo dużo przeciw... Stwierdził, że tyle lat, ile były z nami Romuś i Czaruś on chce mieć odpoczynku od zwierząt :shake:
Jagienko, a ten pierwszy szczeniak nie ma też zmian skórnych na pyszczku?
Co ja bym dała, żeby mój mąż dał się przekonać do jednej dziewczynki.. ;) Mogę pomarzyć..
Myślę, że wystarczy napisać, że dwójeczka z psiaków została adoptowana ;) I nikt się nie będzie czepiał :) W końcu pieniążki idą na psiaczki... A czy nowi właściciele zostawią imiona, czy je zmienią.. i tak nie mamy wpływu teraz, czy później..