300 zł??? Strasznie dużo...
Wybacz, że to powiem, ale osoba, która "ofiaruje" "pomoc" dla tak biednego psa za 300 zł miesięcznie musi nie mieć sumienia...
No chyba, że to byłyby pieniądze na leczenie, lekarstwa - to jestem w stanie zrozumieć tą opłatę...