Jump to content
Dogomania

BeataSabra

Members
  • Posts

    2866
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BeataSabra

  1. [quote name='noemik']Beatko, o której będziesz dziś wieczorem? tak bliżej 9tej czy 10tej? :)[/quote] Postaram się być przed 21. Najpóźniej o 21 będę.
  2. Noc minęła w miarę spokojnie. Zaraz jedziemy do weta.
  3. [quote name='diana79']ale super, że Pchełka będzie miała wkońcu swój domek :multi:[/quote] Prosimy o kciuki.... uwierzę jak pojedzie.... Już dwa razy się zawiodłam Ale mam przeczucie że to jest ten dom..... Więc kciuki trzymamy :happy1::happy1::thumbs::thumbs:
  4. [quote name='fona']Dla takich maluchów dobry jest gotowany kurczak - moze taniej bedzie niz saszetkowy royal. Bedzie dobrze na pewno, kk nie jest taki straszny "zlapany" w porę[/quote] Maluch ma już saszetki bardzo mu smakują. oczka wyglądają już dobrze nie ma wycieku opuchlizna znika. Z nosa nie leci nic. niuniek dostaje zastrzyki u weta a w domu podaje mu 3 razy dziennie lekarstwo rozpuszczone w glukozie + krople do oczu dwa razy dziennie. Jutro odpchlę malucha i profilaktyczna zastosuje Fiprex u reszty kotów. Wet uszy wyczyścił - powiedział że to jest brud a nie zapalenie. Uszka będziemy obserwować i ewentualnie wkroczymy z lekami. Jutro zrobię mu jakieś zdjęcia i wstawię na wątku.
  5. [quote name='noemik']Już wróciłam (ktoś się petardami, więc mój pies skrócił spacer do minimum). Domek jest najprawdziwszy. I zgadza się na wszystkie warunki: na umowę adopcyjną, sterylizację Pchełki, zabezpieczenie mieszkania itp. Ten domek to moja koleżanka z pracy i jej mąż - dobre serducha mają i już. :) Jak dobrze, że wszystko będzie dobrze. Mam nadzieję, że wreszcie się wyśpię... :)[/quote] :thumbs::popcorn:
  6. [quote name='fona']mam, podaj, prosze, adres, to Ci wysle Pchelko, wszytskiego dobrego w nowym domku :) Beata - zazdroszcze ;)[/quote] Na razie kciuki wskazane...... Mój adres [email]beat.maja@wp.pl[/email] Fona - mam w tej chwili tymczasowicza w trakcie leczenia KK Ma tu wątek kocurek LUCKY.
  7. Ech Żwirku i Muchomorku życzę wam superowego domku. Fona nie masz wzoru umowy adopcyjnej chodzi o kota - prawdopodobnie moja Pchełka jutro pójdzie do nowego domku.
  8. Ulv ale ta Aksica nawywija.... Proszę jutro o kciuki i wzór umowy adopcyjnej. Prawdopodobne moja Pchełka jutro trafi do stałego domu.......
  9. [quote name='noemik']Beatko, nie uwierzysz, mam dla Pchełki domek na zawsze!!! ale widzę, że Cię nie ma... może do Ciebie zadzwonię...hmmm Beatko, odezwij się do mnie, dobrze? dzwoniłam, ale chyba nie mogłaś odebrać. A Tobie Pchełko niech się pzyśni ten nowy kochający domek, który się już Ciebie doczekać nie może. :D A ja idę z Elikiem na spacer.[/quote] NAPRAWDE???????????????? Bardzo bym chciała żeby się udało. Czy domek zgadza się na warunki które były wstecz wymienione?? przede wszystkim sterylizacja Pchełki ?? Byłam u siostry na 30 urodzinach nie mogłam odebrać tel..... moja siostra lada dzień będzie rodzić.....
  10. [quote name='noemik']Myślę o niej Beatko cały czas, pytam i kombinuję.[/quote] Dziękuje. Najgorzej jest w nocy bo jak jedno miauczy to drugie odpowiada.... Sąsiadka straszy mnie policją....
  11. Opisałam nasza noc ale poszło w kosmos. Później napisze jeszcze raz. Zapomniałam przed wysłaniem wcisnąć Ctrl C. wrrrrrr
  12. [quote name='noemik']Beata, przelałam ile mogłam na razie. Trzymam mocno kciuki, że wszystko będzie dobrze. I pisz, jakby coś się działo, dobrze?[/quote] Bardzo dziękujemy. Na pewno będzie dobrze nie ma innej opcji..... zaraz młodego nakarmię napoje. Zakropię oczka i położę spać. Kociak ma bardzo donośny głosik.....
  13. Pchełka miała dzisiaj przegląd u weta. Jest dobrze uszka praktycznie w porządku. Jeszcze jutro ma dostać dwie tabletki i leczenie zakończone. Wkurza się bo jej nie pozwalam latać po całym mieszkaniu ze względu na tymczasowicza z KK. Wskazane jest aby trafiła do kogoś do DT lub DS.
  14. Kupiłam kocurkowi krople do oczu, glukozę i podkłady pampersowe. Jutro idziemy na powtórkę zastrzyków i po Royala.
  15. byłam u weta. Kocurek jest już u mnie.... Wet pożyczył mi duży transporter dla niego. Transporter stoi w kuchni. Pchełka jest w pokoju i nie będzie miała do kuchni wstępu. Niuniek nie ma 6 tygodni tak jak mówiła praktykantka tylko ma 4 tygodnie. Biało czarny krówek. Dostał antybiotyk i lek do oczu..... Na jutro zamówiłam dla niego saszetki Royal canin convalescent. Kciuki potrzebne
  16. OC wykupione po wypadku nie pokryje szkody.
  17. [quote name='noemik']mam plątaninę myśli, dziewczyny. muszę się przespać zanim podejmę decyzję. Beata masz mój numer, ja mam twój. Pracuję do 16.30, w domu będę koło 16.30.[/quote] Ok Oby do jutra....
  18. [quote name='agamika']nie wiem w jakim jest ten stanie, ale mój Gremlin, miał niby 30% szans że wogóle przeżyje tak miał zaawansowany KK , a teraz ma 4ry lata (albo 5 :oops:) trzeba byćdobrej mysli. Jak mam Ci tą klatke przekazać?[/quote] W tej chwili nie wiem.... skontaktuje się jutro Może nie będzie potrzebna. Może Noemik weźmie Pchełkę na tymczas wtedy będę miała dla kocurka kennel wolny....
  19. [quote name='asher']Niunia miała dziś robione echo serca i RTG klatki piersiowej. Wynik: brak wody w osiedziu, brak guza w sercu, brak przerzutów w płucach :multi::multi::multi: (dziękujemy dr. Niziołkowi, że zająl się nami poza godzinami przyjęć :loveu:) Z jednej strony to baaardzo dobry wynik (ech, nastraszyli mnie na Białobrzeskiej tym EKG, które im nie wychodziło i stwierdzeniem, że to albo woda w klatece piersiowej, albo guz :angryy:). Z drugiej strony niestety mam teraz pewnośc, że złe samopoczucie Sabinki, spadek formy, dyszenie to... ból. No, ale sa środki przeciwbólowe... Najważniejsze, że nie ma przerzutów...[/quote] Super że serce ok i że nie ma przerzutów . Doktor Niziołek jest super.......
  20. [quote name='agamika']ja mam klatke świnkową jakby była potrzebna (niestey nieduża (ok 60 na 40 cm) , ale w ostateczności dla maleństwa moze byc chyba:oops:), niestety w zaden inny sposób nie jestem w stanie pomóc:-([/quote] Dobra i klatka świnkowa..... Na początek ewentualnie może być..... Ja mam tylko nadzieję że kociak jest na tyle silny że przeżyje noc.... Ech znowu mam noc z głowy.....
  21. [quote name='noemik']Pchełka jest cudniasta. tylko, że nigdy nie miałam kota, myślisz, że dałabym radę? Miejsca jest dużo, bo mieszkam sama. idę na spacer myśleć o Pchełce... Beata, możesz mi podać swój numer na PM? Na wypadek, jakby już Cię nie było, jak wrócę?[/quote] Pchełka jest cudna to prawda. Sama je załatwia się do piasku. Jeżeli tylko nie masz psa koto jada to myślę że będzie ok.... Jeżeli masz możliwość odizolowania Pchełki od psa na czas nieobecności to myślę że sobie poradzisz. Już podaje nr tel na PM.
  22. [quote name='noemik']rany... tak mało czasu... włączyła mi się myślenica... idę z Elikiem na spacer, będę myśleć... nie pomóc, gdy się mogło - to przestępstwo... Beata, a tamten tymczas, o którym pisałaś to za tydzień dopiero może? Boję się KK, u mojego TZ (mieszka na wsi) kotka się okociła jakieś trzy tygodnie temu, boję się, że zarażę tamte maluchy... qrka...[/quote] tak o ile się nie rozmyśli.... Nie znam tamtej osoby. Chyba że weźmiesz Pchełkę na tymczas ona nie ma KK
  23. [quote name='noemik']do kiedy ma czas ten kociak? do jutra?[/quote] Tak do jutra.....
  24. [quote name='noemik']przeczytałam cały Pchełkowy wątek - jesteś niesamowita, Beata. Naprawdę.[/quote] Sąsiedzi uważają że jestem stuknięta.:grab::stupid: Zbieram bezpańskie koty leczę je..... No i jeżdze z psem do kardiologa do Warszawy.... Zaczęło się od Tequili po niej trafiłam na Pchełkę a teraz on.....
  25. [quote name='muminka']witam, piszę nie w moim imieniu lecz znajomej. znajoma ma psa, mieszańca, podobna do retrievera. sunia jest młoda, ma troszkę ponad rok. znajomej mąż wyszedł z psem na spacer. spuścił sunię ze smyczy aby mogła pobiec do ich dzieci. po drodze szedł jeden starszy pan. niestety, sunia biegnąc trąciła pana, ten przewrócił się i tragedia - złamane biodro. mąż znajomej wezwał karetkę, pojechał z panem do szpitala, odwiedzali go w szpitalu, przepraszali i absolutnie nie chcą się wykręcić od odpowiedzialności. obecnie do sprawy włączył się syn poszkodowanego który straszy znajomych sądem, obarczeniem kosztami za leczenie, rehabilitację i wszystko co mu przyjdzie do głowy. znajomi nie mają ubezpieczenia na psa (oc na psa) i obecnie strasznie boją się zaistniałej sytuacji. z poszkodowanym dobrze się dogadywali, pan jest profesorem który podchodził do całej sytuacji z dystansem. są gotowi zapłacić jakąś sumę jako zadośćuczynienie, ale tak naprawdę nie wiedzą ani jak się do tego wziąść, ani na ile groźby syna poszkodowanego są wykonalne. może wie ktoś jak powinno się w takiej sytuacji postąpić? i jak realna jest groźba pójścia do sądu w takiej sytuacji?[/quote] Pies był luzem bez kagańca ?? Jeżeli tak to podpada to pod art 77 kodeksu wykroczeń "Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany." No i niestety mają prawo wystąpić o odszkodowanie z powództwa cywilnego. Złamanie biodra w starszym wieku może skończyć się śmiercią...
×
×
  • Create New...