Jump to content
Dogomania

BeataSabra

Members
  • Posts

    2866
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BeataSabra

  1. ZAZULKU KOCIĄTKO JAK TAM JEST ZA TM ?? Mam nadzieje że dobrze....... Zazu opiekuj się Sabrą i Simbą- przecież ty prawdziwy mężczyzna jesteś....... ZAZU (*){*}
  2. Iza to już 21 dni ..........:placz: [I][B][COLOR=Yellow] SABRA (*){*} [*][/COLOR][/B][/I]
  3. [quote name='Bura']Jasne, dzięki z góry!![/quote] Nie dziękuj to od Sabry dla Ajki Dzisiaj popełznę na Pocztę. Tak mnie choróbsko zmogło że ledwo łażę. to już 21 dni jak mojej Sabry nie ma :placz::placz:
  4. SIMBA KOTECZKU nadal tęsknie za tobą SIMBA (*){*} Simba to już trzy miesiące jak odeszłaś ...
  5. TO JUŻ 21 DNI - 21 DNI TEMU MOJE SZCZĘŚCIE PRZEKROCZYŁO TM I NIE ZABRAŁO MNIE ZE SOBĄ. [SIZE=7][I][B][COLOR=Yellow]Sabra (*){*} [*][/COLOR][/B][/I][/SIZE]
  6. Anza będę we Wrocławiu prawdopodobnie w pierwszym tygodniu marca. I chyba dwa dni. Więc jest szansa na spotkanie.
  7. [quote name='Cavisia']Hmmm przede wszystkim to powinnaś mieć dowód na to, że technik robił to co wymieniłaś. Nie jestem pewna gdzie powinno się taki proceder zgłosić, ale chyba do Izby Weterynaryjnej. A używanie pieczątki tak jak to opisałaś, to fałszerstwo dokumentu i do prokuratury.[/quote] Z dowodami nie ma problemu. A używanie pieczątki jest nagminne.
  8. [quote name='Cavisia']Absolutnie nie jest to zgodne z prawem, ale niestety czasem jeszcze praktykowane. A ten zapis wyraźnie stanowi co technikowi wolno...[/quote] Dziękuje za odpowiedź. Gdzie mogę zgłosić w/w proceder ?? I czy lecznica poniesie konsekwencje ??
  9. Mam pytanie czy technik weterynarii ma prawo: -Leczyć zwierzęta poddawać eutanazji bez nadzoru lekarza weterynarii. -Ma prawo przyjmować pacjentów jak nie ma lekarza weterynarii w lecznicy- zostawać bez nadzoru na dyżurze Używać pieczątkę weterynarza i podbijać się nią....... Z tego co znalazłam : [FONT=Verdana][SIZE=2][B]"Art[/B]. 3. 1. W zakładzie leczniczym dla zwierząt osoba, która posiada tytuł technika weterynarii, może wykonywać, z zastrzeżeniem ust. 2, następujące czynności z zakresu świadczonych w nim usług weterynaryjnych: 1) pobieranie prób do badań laboratoryjnych; 2) czynności pomocnicze przy wykonywaniu sekcji zwłok zwierzęcych; 3) udzielanie pierwszej pomocy w przypadkach: a) niedyspozycji żołądkowo-jelitowych o przebiegu ostrym z zagrożeniem życia zwierzęcia, b) zadławienia, c) zranienia lub złamania, d) porodu niewymagającego cięcia płodu lub zabiegu chirurgicznego; 4) wykonywanie badań klinicznych w zakresie niezbędnym do udzielenia pierwszej pomocy; 5) podawanie leków przepisanych przez lekarza weterynarii lub dostępnych bez recepty; 6) asystowanie przy zabiegach chirurgicznych; 7) opieka nad zwierzętami leczonymi w warunkach ambulatoryjnych i stacjonarnych; 8 ) wykonywanie zabiegów sanitarno higieniczych i fizykoterapeutycznych. 2. Czynności, o których mowa w ust. 1 pkt 2, 6 i 7, są wykonywane pod nadzorem lekarza weterynarii." Spotkałam się z czymś takim w dwóch lecznicach w Krakowie i nie wiem czy jest to zgodne z prawem..... [/SIZE][/FONT]
  10. [quote name='ulvhedinn']No ja bym uważała, kicia wychuchana, w ciepełku... z tą rujką bywa podstępnie :cool1: O, znalazłam, poczytaj: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=70743&highlight=wczesna+rujka[/URL] Ja osobiście dawałam do ciachnięcia kotkę niespełna 7-miesięczną, już w ciąży (wczesnej na szczęście...) a Bianka dostała już rujkę, mając jeszcze mleczaki do wymiany...[/quote] Jesso nie straszcie mnie. Choroba genetyczna + rodzeństwo..........Nie daj Boże jakby...... W ich przypadku to by jedynie sterylizacja aborcyjna wchodziła w grę..... No nic jutro dowiem się czy go można odjajczyć w najbliższym czasie Jestem tak zdechła po tym antybiotyku że ledwo doszłam do przychodni na badanie krwi i po żwirek dla kotów..... Ledwo ruszam nogami....
  11. Bura 100 tabletek Cię urządza ?? Nie mam więcej i już nie będę mieć ..... Beata Bez Sabry :-(((
  12. [quote name='moni@']Kochani przypomnijcie mi bo nie pamiętam Chodzi mi o działanie Ipakitiny. Czy podniesie ona odporność czy tylko dba o pracę nerek. Nie mogę od dłuższego czasu uporać się z jego świerzbem (doszliśmy do tego że dostawał zaszczyk raz na miesiąc ale ostatni nawet jakby nie zadziałał). Madi od dwóch dni nic nie jadł (dzisiaj pobraliśmy krew do badań na kreatyninę, mocznik, Alat i Aspat, Morfologię i zebraliśmy próbkę na badania bakteriologiczne) - wczoraj tylko przegryzł skibę chleba. Dzisiaj po powrocie od weta podałam mu ipakitinę - dorzuciłam do karmy trochę ryżu i wrąbał prawie całą michę. Czy lepszy stan nerek odpowiada też za stan jego skóry? Sorki jeśli powielam ale nie pamiętam czy ma to jakiś związek.[/quote] [B]Przeznaczenie i stosowanie[/B] Ipakitine zawiera chitosan, który wiąże i usuwa toksyny mocznicowe. Toksyny mocznicowe są współodpowiedzialne za postępujące upośledzenie funkcji nerek. Ipakitine zawiera węglan wapnia, mający zdolność wiązania i usuwania fosforanów występujących w pokarmie mięsnym oraz we krwi. Zrównoważony bilans fosforanów wpływa pozytywnie na pracę nerek. Ipakitine jest proszkiem, który doskonale miesza się z wilgotną karmą, dzięki temu działa natychmiast, wiążąc fosforany. Preparat zaleca się stosować u psów i kotów w celu wspomagania funkcji nerek w przypadku ich chronicznej niewydolności. [B]Skład:[/B] laktoza, węglan wapnia, chitosan [B]Zawartość:[/B] popiół surowy 9,9%, białko surowe 4%, wapń 3,7%, woda 1%, tłuszcz surowy 0,55%, celuloza < 0,1%, potas 0,024%, sód 0,015%, fosfor <0,01% [B]Dawkowanie:[/B] Preparat stosować w dawce 1g / 5 kg m.c. - rano i wieczorem, wymieszany z karmą. Kot o masie ciała ok. 5 kg – opakowanie 50 g wystarcza na 25 dni Pies o masie ciała ok. 15 kg – opakowanie 150 g wystarcza na 25 dni Dołączona płaska miarka zawiera odpowiednio 1 g i 2,5 g Ipakitine. Podczas stosowania preparatu należy zapewnić zwierzęciu ciągły dostęp do wody do picia. Okres stosowania: początkowo do 6 miesięcy. Przed użyciem lub przed przedłużeniem okresu stosowania zaleca się konsultację z lekarzem weterynarii oraz wykonywanie badań diagnostycznych co 6 miesięcy. Podawanie preparatu może trwać dłuższy czas. Ten preparat nie dba o prace nerek on jedynie wiąże mocznik. Czy preparat zalecił wet ?? Po dwudniowej głodówce mocznik może być podniesiony. Przy chorych nerkach głodówka nie jest wskazana......
  13. [quote name='fona']Beatko, za mlody jeszcze, jeszcze ze 2 miesiace... Smutno mi, jak patrze na Twoj avatarek...[/quote] Fona smutno ?? Życie jest bez sensu bez niej.:placz::placz: Nie mam powodu motywacji by nadal żyć..... Nic i nikt mi jej nie zastąpi..... A wyrzutów sumienia się do końca życia nie pozbędę
  14. [quote name='BIANKA1']To już 21 dni :-([/quote] W piątek .......:placz::placz:
  15. Ano widać..... I chyba powoli dociera do niego że jest kocurem i co kocur robić powinien.... W piątek zapytam się kiedy go można ciachnąć.... On siedzi razem z Nalą i nie daj Boże jak on pierwszy wywietrzy rujke. Na razie nam to nie grozi bo Mafijka ma około 5 miesięcy ale lepiej dmuchać na zimne... martwi mnie moja Mała przeraźliwie miauczy pod drzwiami wejściowymi i na oknie..... Ona Sabrę od szczeniaka wyniańczyła a teraz widać że tęskni..... Tequila też ale dużo mniej W Piątek będzie 21 dni jak Brusia odeszła... Moje psisko :placz::placz:
  16. Mafijka dostała serduszka drobiowe wcinają aż im sie uszka trzęsą. Mufasek je i warczy na Nale bo boi sie że mu ukradnie. Nowych fotek nie udało mi się zrobić bo Mafia nie usiedzi w miejscu 5 sekund. Mufasek : [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f4f6b576089e2042.html"][IMG]http://images30.fotosik.pl/129/f4f6b576089e2042m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1d381a6b9741f45a.html"][IMG]http://images24.fotosik.pl/129/1d381a6b9741f45am.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e22b7dc4b256c8b7.html"][IMG]http://images34.fotosik.pl/83/e22b7dc4b256c8b7m.jpg[/IMG][/URL] Nalusia: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/625db594cb4b4660.html"][IMG]http://images29.fotosik.pl/115/625db594cb4b4660m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d5a9f7653c63fd3a.html"][IMG]http://images25.fotosik.pl/115/d5a9f7653c63fd3am.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/609538e8c37bb4ff.html"][IMG]http://images31.fotosik.pl/50/609538e8c37bb4ffm.jpg[/IMG][/URL]
  17. Ciociu Tweety czy mogę prosić o Allegro dla Mafii ?? Trzeba Mafie już ogłaszać Niech potencjalne domki stoją w kolejce......... MAM NA IMIĘ MUFASA. Jestem pięknym buro białym Kocurkiem. Mieszkałem z moją mamą i rodzeństwem w śmietniku..... Mama mi mówiła że miała kiedyś dom ciepły w którym nie kapało na głowę i nie było mrozu.... Niestety to co piękne nie trwa wiecznie ..... Moja mamusia zaszła w ciąże nie została dopilnowana przez właścicielkę... Została wyrzucona z domu. Zamieszkała w altanie śmietnikowej gdzie urodziła mnie i braciszka i siostrzyczkę.... Mama była dokarmiana przez dobrą Panią niestety ta pani nie mogła nas zabrać do domu. Było ciepło więc nie martwiliśmy się tym zbytnio..... Ale robiło się coraz zimniej padał deszcz... W końcu złapał mróz i spadł śnieg – śnieg w kolorze mleka ale wcale taki jak mleko nie był- był zimny ..... Było nam zimno coraz zimniej..... Pewnego dnia przyjechali ludzie i chcieli nas złapać..... Baliśmy się strasznie bo niedobre dzieci robiły nam krzywdę.... Złapali moją siostrzyczkę bardzo się bałem że jej nigdy już nie zobaczę.... Następnego dnia przyjechali znowu złapali mnie i braciszka... Mamusie też ale ona nie została z nami. Trafiłem z braciszkiem do takiej jednej pani ona jest naszym domem tymczasowym. W tym domu była już nasza siostrzyczka. Z początku strasznie się baliśmy.... Nie wiedzieliśmy że ona nam nic złego nie chce zrobić więc parskaliśmy na nią drapaliśmy... Ale ona tak naprawdę nie była zła było nam ciepło mieliśmy zawsze miseczkę z jedzonkiem i czystą wodą. Kupiła nam nawet zabawki. Z tego zimna rozchorowaliśmy się..... Braliśmy lekarstwa takie niedobre gorzkie tabletki i te okropne kłujące ..... Doktor na to mówił zastrzyki. Pewnego dnia nasz braciszek Zazu źle się poczuł .....Pojechał do doktora i do nas już nie wrócił..... Czuliśmy jego zapach w domu ale nie widzieliśmy go ona tak strasznie płakała.... Powiedziała nam że Zazu umarł.... Zostaliśmy sami ja i moja malutka siostrzyczka Nala. Jesteśmy już u niej długo bardzo długo.... Rośniemy tzn. ja rosnę bo Nala jest nadal malutka. Ostatnio wzięła nas do doktora zostaliśmy tam na noc – myślałem że ona nas już nie chce.... Bardzo się bałem kłuli mnie igłami i robili jakieś zdjęcia oni na to mówią RTG. Podobno mam chore płuca..... Mimo to mam nadzieje że ktoś mnie pokocha i weźmie do siebie. Że da mi dobry dom do końca mojego życia – mam nadzieję że długiego. Że będzie ze mną na dobre i na złe. Doktor mówi że za dwa miesiące mogę iść do nowego domu..... Ale ja już szukam PRZYGARNIJ MNIE BARDZO CIĘ PROSZĘ [RIGHT][RIGHT]MUFASA [/RIGHT] [/RIGHT] MAM NA IMIĘ NALA. Jestem piękną czarno białą koteczką. Mieszkałam z moją mamą i rodzeństwem w śmietniku..... Mama mi mówiła że miała kiedyś dom ciepły w którym nie kapało na głowę i nie było mrozu.... Niestety to co piękne nie trwa wiecznie ..... Moja mamusia zaszła w ciąże nie została dopilnowana przez właścicielkę... Została wyrzucona z domu. Zamieszkała w altanie śmietnikowej gdzie urodziła mnie i braciszka i siostrzyczkę.... Mama była dokarmiana przez dobrą Panią niestety ta pani nie mogła nas zabrać do domu. Było ciepło więc nie martwiliśmy się tym zbytnio..... Ale robiło się coraz zimniej padał deszcz... W końcu złapał mróz i spadł śnieg – śnieg w kolorze mleka ale wcale taki jak mleko nie był- był zimny ..... Było nam zimno coraz zimniej..... Pewnego dnia przyjechali ludzie i chcieli nas złapać..... Baliśmy się strasznie bo niedobre dzieci robiły nam krzywdę.... Złapali mnie bardzo się bałam że rodzeństwa nigdy już nie zobaczę.... Następnego dnia przyjechali znowu przywieźli moich braci. Mamusie też złapali ale ona nie została z nami. Jesteśmy u takiej jednej pani ona jest naszym domem tymczasowym. Z początku strasznie się baliśmy.... Nie wiedzieliśmy że ona nam nic złego nie chce zrobić więc parskaliśmy na nią drapaliśmy... Ale ona tak naprawdę nie była zła było nam ciepło mieliśmy zawsze miseczkę z jedzonkiem i czystą wodą. Kupiła nam nawet zabawki. Z tego zimna rozchorowaliśmy się..... Braliśmy lekarstwa takie niedobre gorzkie tabletki i te okropne kłujące ..... Doktor na to mówił zastrzyki. Pewnego dnia nasz braciszek Zazu źle się poczuł .....Pojechał do doktora i do nas już nie wrócił..... Czuliśmy jego zapach w domu ale nie widzieliśmy go ona tak strasznie płakała.... Powiedziała nam że Zazu umarł.... Zostaliśmy sami ja i mój braciszek Mufasa. Jesteśmy już u niej długo bardzo długo.... Widzę że mój braciszek rośnie cały czas jest już taki duży –dużo większy niż ja Ostatnio wzięła nas do doktora..... Doktor bardzo długo mnie badał sprawdzał moje łapki kręgosłup i główkę... Powiedział coś takiego dziwnego że mam CHONDRODYSPLAZJE nie wiem co to znaczy..... Doktor powiedział że nie będę taka duża jak inne koty Powiedział że będę wolniej rosła że moje łapki nigdy nie będą całkiem proste... Że muszę do końca życia brać witaminy i preparaty na stawy.... Bo inaczej będę mieć zwyrodnienia- podobno zwyrodnienia bolą. Mimo to mam nadzieje że ktoś mnie pokocha i weźmie do siebie. Że da mi dobry dom do końca mojego życia – mam nadzieję że długiego. Że będzie ze mną na dobre i na złe. PRZYGARNIJ MNIE BARDZO CIĘ PROSZĘ [RIGHT][RIGHT]NALA Zdjęcia zrobie dzisiaj i dołącze do wątku Ps: Mafia ma w przybliżeniu 5 miesięcy [/RIGHT] [/RIGHT]
  18. Zafundowałam mafijce hamaczek coby mogły spać na wysokości. Bo one jak mają posłanko na dole to ciągle je zalewają wodą lub nanoszą sobie żwirek z kuwetki. Mafijka bije się o hamaczek - istna wojna. Dobrze że miałam przeczucie i kupiłam dwie sztuki..... Jeszcze muszę coś trwalszego do powieszenia sprawić bo Linkę Mufasek prędzej czy później załatwi. Każde kocie będzie miało swój hamaczek..... Mafijka już zapomniała że chciała poumierać ..... Nala odzyskała apetyt pije wodę normalnie Mufasek też już lepszy......
  19. Simbusiu mam nadzieje że Ci za TM jest dobrze...... Że opiekujesz się Zazu i moją kochaną Sabrą. SIMBA ZAZU SABRA bądźcie szczęśliwe za TM (*){*}
  20. Mafijka zdrowieje A ja......... Ja nie mam już siły i mi wszystko jedno W piątek mam zapisane 3 koty na wizytę.....
  21. [quote name='Bura']Jasne, dwa normalnie, jak sędzia pomaca to powie że obojnak :diabloti: Choć charakterek ma nie powiem, jak pies, wredny. Ja skłaniam się bardziej ku guzom przysadki.[/quote] Tfu tfu .......lepiej nie...... Pozdrowionka
  22. [quote name='Bura']No dobra, moze nie dla Ciebie. Ale co, myslisz, że powinnam wtedy (jesli cos wyjdzie) narażać moją sukę na zabieg?? Bo ja nie bardzo. Poza tym jej cieczki są przedziwne bo to ona wszystkich kryje. Chyba zamiast badać progesteron powinnam zbadać testosteron :diabloti:[/quote] Czy ja pisałam ze masz swoją sunie otwierać ?? Nie. Nie w wieku 12 lat...... A może Ajce urosły gdzieś mikro jądra :razz::razz: Pogłaszcz Królową
  23. [quote name='Bura']Moja Ajka gotuje się do cieczki, ciekawe co zrobię jak się okaże że progesteron ma wysoki :diabloti: Chyba będę kryć :mad: Bo 12 letniej suki nie dam otwierać!!!![/quote] Wybacz ale to nie było śmieszne przynajmniej dla mnie :shake:.
  24. Nali już odechciało się umierać..... Już nie wymiotuje tak jak z soboty na niedziele...... Nadal dostaje lek przeciwwymiotny ale już mniejszą dawkę. Już jej nie nawadniam bo pije i je. Mufasek nie ma już gorączki i ciut lepiej wygląda. Ja natomiast byłam u lekarza i z krtani infekcja zeszła na oskrzela mam drugi antybiotyk.... Czuje się jak rozdeptana ......
  25. [quote name='lorraine']A te hormony? Jakie ma miec? Normalne, nizsze, wyzsze? Kojarze nazwisko, Marciński pracuje na Gagarina?[/quote] Progesteron. Powinien być niski wręcz nie oznaczalny.
×
×
  • Create New...