Jump to content
Dogomania

tanitka

Members
  • Posts

    11490
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tanitka

  1. może wieczorem cie jeszcze dziś ktoś zobaczy:razz:
  2. jechałam na Mazury i dogomaniaczka poprosiła mnie o przywiezienie jednej z suczek "Gerda i Tekla spod komina". Wszystko było z kierowniczką ustalone, suczka zarezerwowana pojechałąm, a tam taka dziewczyna w okularach z długimi włosami mówi, ze oni psa na odległośc nie wydają, bo nie skontrolują czy poszedł w dobre ręce.:mad: Odeszła ode mnei zeby ustalić z kierowniczka czy rzeczywiście pies był zarezorwowany itd. Nie wiem z kim w końcu rozmawiała. Doszło do wymiany zdań i wtedy podjechał wielki amerykanski jeep, facet z brylantyną na włosach powiedział, ze właśnie przyjechał po obydwie te suczki, no i wtedy sie okazałao że "ten Pan ma pierwszeństwo":angryy: Gdyby nie wyraźne zamówienie na młodą futrzastą suczkę, to pewnei że bym Dziekana wzięła:lol:
  3. pewnie szuka nadal:-(
  4. dobrze, ze to Chrupek i Neris robią odsiew:evil_lol: a Zuzia już jest zadomowiona, najchętniej cały dzień spędzałaby na dworzu w pogodni za zwierzyną latajacą. POtem pada jak kamień i śpi, aż do nastenego wypadu na dwór. Poza tym jest grzeczna i kochana :lol:
  5. na stronie schroniska wciąż jest. :shake: napisz może do Ala&Zetka, bo ona założyła mu drugi watek i wygląda, ze bywa w tym schronisku [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=53816[/URL]
  6. nooooo, baby są strasznie uparte:evil_lol:
  7. [QUOTE]Tanitka, czy ja dobrze pamiętam... że Ty pisałaś kiedyś... że nie przepadasz za jamnikami...? :evil_lol: [/QUOTE] tak, tak, ale popatrz co to się z człowiekiem robi na starość:evil_lol: - szybko łapie nowe infekcje np. jamniczaną:lol:
  8. jest już na forach wyżłowych:lol:
  9. byłam w zeszły piątek po suczkę, której mi nie wydano do adopcji:angryy: i poprosiłam o pokazanie mi Dziakana. Trzeba go było długo prosić żeby wyszedł z budy, ale jak wyszedł to bardzo się cieszył ze dla niego ta publiczność. Nie chciał zjeśc smakołyczka, którego dla niego przyniosłam. Taki zrezygnowany.... Jest dośc drobnej budowy jak na samca wyżła, dużo miejsca nie zajmie w domu:shake:
  10. czy są jakieś postępy?
  11. właśnie dziś wyczytałam w gazetce psiarskiej, że to są nerwicowe zachowania "kojcowe". OKtawia ma rację, jak sunia wyjdzie wkońcu zza tych krat to i nerwica powinna minąć.
  12. jamnicza śliczność dziś została na 5 godzin w domu sama (oczywiście w towarzystwie ze Stefcią i Luką) i zniszczeń żadnych nie zanotawaliśmy:lol:
  13. wszystko musi być dobrze, tyle osób kibicuje Wanduli, będzie dobrze!!!:lol:
  14. już zagląda:lol: nie pozwolimu Grandowi zmarnieć w schronisku!!! a na allegro juz jest???
  15. Stefusia tak bardzo się nie cieszy. Ona już jest słabiutka, a Zuzia ją zaczepia, trąca nosem, obszczekuje do zabawy, a Stafcia jakoś nie bardzo:shake: Poza tym Zuzia cały czas kombinuje jak na kolankach i pod kołdrą zająć najlepszą pozycję, a Stafcia jakby czując jej siłę, ustępuje i ma taki żal w oczach.... a Zuzia rzeczywiście jak sie wyszaleje to inny pies, a jak ona biega- nie biega, fruwa w powietrzu:lol:
  16. ale co to za choroba, czy jeszcze sie objawia?
  17. a jak idą postępy Melonka w aklimatyzacji?:lol:
  18. Poczciwina MIsio prosi o uwagę i pomoc dogomaniaków:-(
  19. wróciliśmy od znajmowych z działki w lesie. Oczywiście wszystkie psy myśliwskie były z nami. Nie uwierzycie co wyprawiała Zuzia spuszczona ze smyczy. Ona nareszcie była szczęśliwa!!!:loveu: Przez cały czas biegała jak opętana we wszystkich kierunkach jak torpeda. Jest niesamowicie szybka i zwinna. Ale na każde zawołanie i gwizdnięcie natychmiast była przy człowieku. Jednak jest nauczona posłuszeństwa!! No i patyczki i piłeczi aportowane- to jest jej życie.:lol: Moze to robić bez końca, one sa dla niej niesamowicie silnym bodźcem, potrafi wyskoczył na pół metra w górę jak patyczek za długo jest trzymany w ręku:crazyeye: . Musi mieć aktywnego właściiela i nie wiem czy nie najlepiej kogoś kto poluje, albo mieszka w takich terenach. Ona jest na prawdę stworzona do pracy polowej!!!:lol:
  20. no i kciuki były trzymane, ale wyczytałam gdzie inndziej, ze NICI:-(
  21. OK, no to cieszę się!!!!:multi:
  22. dziś już była pierwsza próba pozostania w domu. Na godzinę wyszliśmy po zakupy. PO zamknięciu drzwi Zuzia na nie skakała i piszczała, nie wyła, nie ujadała, cicho piszczała. Po powrocie zniszczeń zero, wszystko na swoim miejscu i wielka radość piesków że państwo w domu!:lol: aha, na muchę też uwielbia polować:evil_lol:
×
×
  • Create New...