-
Posts
1531 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mantis
-
Wyrzucona z auta Grasia doczekała się własnego domku :) w Wa-wie
Mantis replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Grasia ma w sobie coś takiego, że chciałoby się ją ot tak po prostu... przytulić [img]http://manu.dogomania.pl/emot/glaszcze.gif[/img] -
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Mantis replied to wiata's topic in Już w nowym domu
[quote name='irysek']on taki kochany na tych zdjeciach :)[/QUOTE] Prawda? :) I ma ogromną potrzebę obdarowania miłością swojego człowieka, co byłoby ogromnym plusem w domku stałym, ale w tymczasowym to jednak minus, bo psina już świata poza Majką nie widzi, więc im dłużej to potrwa, tym większą traumą będzie dla niego rozstanie :shake: Majka to osoba z sercem na dłoni, ale ostatnio sama ma poważne problemy ze zdrowiem i nie wiem jak długo podoła być opoką dla Alfiątka :roll: Nie wiem czy to problemy zdrowotne czy po prostu złośliwy pech sprawia, że tym pięknym psem nikt nie zainteresował :-( -
[img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2007/Keks/Keks_5.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2007/Keks/Keks_4.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2007/Keks/Keks_3.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2007/Keks/Keks_2.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2007/Keks/Keks_1.jpg[/img] Uwielbiam takie szczotkowatości :loveu:
-
Domku dla pięknego Szczotka, gdzie jesteś? [img]http://manu.dogomania.pl/emot/rog.gif[/img]
-
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Mantis replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Ciąg dalszy... [quote name='"MałGośka"'] [b]Apel o dom jak najbardziej aktualny... Jeśli mogę Was prosić - porozsyłajcie link do tego topiku po znajomych i nieznajomych. Może w końcu ktoś zakocha się w nim na tyle, by chcieć przyjąć go pod swe skrzydła?[/b] Co do końca krótkich wakacji ;) - w niedzielny poranek Alfik odstawiał radosne młyńce na podwórku, sam zachęcał do zabawy Supła (zresztą Alf chętnie się bawi - wprawdzie troszkę nieporadnie, ale fakt sie liczy ;) - praktycznie z każdym psem, o ile tylko ten drugi ma na to ochotę), potem mnie :o (a co! poszalałam trochę po psiemu ;) ) A jaka była radość jak Majka po psa przyszła! Alf miał autentyczny uśmiech na pysku, całym sobą pokazywał, że teraz do szczęścia to mu już nic nie trzeba :loveu: Z jednej strony to cudowne patrzeć jak psie ciałko odzyskuje totalny spokój, z drugiej jednak - smutek olbrzymi, że obdarza przywiązaniem nie tę osobę co powinien... Tylko jak psu wytłumaczyć, że to jeszcze nie koniec zmian w jego życiu? :([/quote] -
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Mantis replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Świeżutkie, jeszcze cieplutkie Alfikowe wieści... [quote name='"MałGośka"']Noga na razie bez zmian. Biegunki również - znaczy są :shake: (choć od sobotniego poranka do niedzielnego popołudnia nie było! Tyle, że nie było kupy jako takiej, więc jeszcze nie wiem czy to powód do radości :roll ) Rozpoczęliśmy kolejną kurację, mam nadzieję zobaczyć efekt w przyszłym tygodniu. Jeśli oczekiwanego skutku nie będzie - są obawy o trzustkę, ale na razie mam zamiar wierzyć w skuteczność aktualnej. Ponieważ Majka mi się z tego wszystkiego też pochorowała :( Alfik weekendował u ciotki MałGośki i wujka Blinka ;) Tak w sobotnią noc opisałam te chwilowe wakacje na topiku na goldenach: [quote name='"MałGośka"']Maja do szczęśliwych z tego powodu nie należała :> ale uważam, że oboje powinni od siebie odpocząć. Alfik świata poza nią nie widzi, dla jego dobra spróbujemy przekonać go, że na Mai się ów świat nie kończy (choć szczęście dla niego od niej się przecież zaczęło :) ) Obserwuję sobie to nasze wieluńskie goldenopodobne cudo i utwierdzam w przekonaniu, że im szybciej znajdzie dom stały tym dla niego lepiej. Ewidentnie potrzebuje stałego opiekuna - po rozstaniu z Majką "przerzucił" swe uczucia na mnie, stara się mnie nie spuszczać z oczu, drepcze ze mną wszędzie. Jednak widać w nim zupełnie niezły goldeni potencjał, choć może nieco ukryty - potrzebuje kontaktu z ludźmi, tylko chyba po raz pierwszy widzi, że świetnie jest być Z nimi, a nie OBOK... Musiał sporo złego od człowieczego gatunku zaznać, bo wciąż unika kontaktu z obcymi ludźmi, głównie z mężczyznami. Szybko uczy się i oswaja nowe sytuacje, choć trzeba pamiętać, że jest psem lękliwym i trochę wody w rzekach upłynie zanim spacer po mieście stanie się dla niego zupełnie bezstresowy. Ale mówię Wam... warto poświęcić mu swój czas i oddać serce :) Nauczył się dla swych tymczasowych ludzi tylu rzeczy - spacery, jazda autem, wycieranie łap, przyjmowanie leków - to tylko część jego nowych umiejętności. A alfowy pocałunek złożony na policzku... czy uśmiech na pycholu na widok ukochanego człowieka - to naprawdę bezcenne przeżycia. Zwłaszcza gdy widzi się to u psa skrzywdzonego, który powinien już zaufanie do ludzi stracić. Gdy odda się człowiekowi - to totalnie, całym sobą... Oto reportażyk z soboty spędzonej z moim stadem :) Oczywiście minki niepewne, ale już przed obiektywem tak nie ucieka :) "Wołasz mnie? To idę :) " [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_74.jpg[/img] "...chociaż to oko aparatu jeszcze mnie stresuje..." [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_62.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_64.jpg[/img] "Fajny jest ten Supeł, szkoda, że tak się przy mnie denerwuje... " [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_67.jpg[/img] "Zazdrosny pewnie o Mirunię :>" [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_70.jpg[/img] "O, już przyleciał sprawdzić ;) Przecież to ona się tak "rozkłada", ja mam łapki przy sobie :oops: " [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_69.jpg[/img] Mira chyba zawiedziona ;) [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_65.jpg[/img] Gdy zaczęły się szaleństwa, Alfik nieśmiało do rudego tornada dołączył :D [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_63.jpg[/img] Nie wiem czy to na fotach widać - ale teraz jest już zupełnie smoły pozbawiony (łyse pięty :/ ), wyczesywany stale odzyskał nieco jedwabistość w sierści na pupie, ogon mu też wyrównałam - jednak nadal daleko mu do szczytu swych możliwości :roll: [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_71.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_66.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_68.jpg[/img] Zmęczone psisko śpi mocno. Dziś przy wyczesywaniu i wycinaniu smoły śnił tak intensywnie, że machał łapkami, poruszał paluszkami - co mi nieco pracę utrudniało, zwłaszcza gdy łapiątko uniesione do góry trzymałam w dłoni ;) [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_72.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Alf/Alf_73.jpg[/img] Haloooo! Czy jest gdzieś przeznaczony Alfiątkowi człowiek?.... [/quote] [/quote] -
No raczej nikt z tych osób się jeszcze nie zgłosił, co prawda kilka osób dzwoniło do MałGośki, ale wszyscy chcieli Ediego na podwórko :shake: Także dalsze ogłaszanie Ediego mile widziane :roll: z wyraźnym zaznaczeniem, że pies nie może być zostawiany sam na podwórku/w kojcu, bo momentalnie ucieka!
-
Kto chce czochrać taką cudną łepetynkę? :cool1: [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2007/Keks/Keks_14.jpg[/IMG]
-
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Mantis replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Alfikowe newsy: [quote name='"MałGośka"']Efekt leków podanych Alfowi na łapkę skutek przyniósł wręcz natychmiastowy. I widać go do dziś. Wprawdzie wciąż Alfiątko łapkę nieco oszczędza, ale to już niebo do ziemi - porównując ze stanem psa sprzed choćby tygodnia. Leki, które miał podane to m.in. sterydy, więc z niepokojem czekam aż przestaną działać, co pewnie wyjdzie za jakiś tydzień-dwa. Dodatkowo psisko otrzymuje artroflex, co na pewno korzystnie wpłynie na stawy (preparat wielokrotnie było mi dane wypróbowywać, zawsze przynosił poprawę, wręcz psa uzdrawiał - odwrotnie do stanu kieszeni niestety, drogi niesłychanie jest...). Czyli na razie noga zeszła na drugi plan, choć wciąż nie wiadomo na jak długo. Skoro kuracja pomogła, przynajmniej czasowo - legło w guzach nasze z Majką kiełkujące powoli przeświadczenie, że Alf jest dobrym aktorem i ... symulantem ;) Może ma po prostu tak wysoki próg bólu i przy badaniach palpacyjnych dlatego nie reaguje? Pozostały biegunki. I wciąż widoczna trzecia powieka - ale to akurat może być efektem stanu całego organizmu. Alfik chyba przybrał ociupinkę na wadze, na pewno wygląda dużo lepiej. Tak jak Maja pisała - otrzymał karmę weterynaryjną, ale nie bardzo mu podchodziła, więc na razie wrócimy do ryżu z odrobiną kurczaka. Wyniki dotychczasowych badań (morfologia, biochemia, na koniec jeszcze kreatynina i mocznik) - w normie. Apetyt jest, humor też. Oraz rozwolnienie :roll Wciąż jest faszerowany różnymi lekami, ale tak długa biegunka, to poza psim dyskomfortem - fatalna sprawa, pies przecież traci elekrolity :( Zamówiłam homeopatyk, powinnam jutro móc go podrzucić Mai. *************** Co zrobić, żeby jak najszybciej Alfiastemu Stworowi nowy dom znaleźć? :( Nie wiem czy to przez ten nieokreślony stan zdrowia Alfa - chętni poznikali jak bańki mydlane... A psisko jest cudne, tylko zbyt mocno chce kochać... Bardzo potrzebuje z tego względu domu ostatecznego, żeby pokochać raz i na zawsze :([/quote] Czyli nadal nie wiadomo co właściwie Alfikowi jest :( Koniecze kolejne badania a i leczenie artroflexem jest kosztowne. Sympatyków Alfika zapraszam na [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9846175#post9846175"]Bazarek[/URL] :) -
Wieczorny [img]http://manu.dogomania.pl/emot/spacer.gif[/img]
-
Mam Was dziewczynki :loveu: Hmm, czyli Zulka pewnie chciałaby mieć domek z ogródkiem, żeby móc pilnować włości wobec groźnych gości :razz: [B]malagos[/B], jeśli uważasz że Zula jest już gotowa na rozstanie z mamą (Tobą znaczy ;)) to mogę się zająć kampanią reklamową panienki :)
-
Keksika podrzucimy i małą Zulkę odwiedzimy :razz:
-
Ooo, [b]malagos[/b] :) mam nadzieję, że się Keks nie obrazi za offa jeśli zapytam co u Zuleńki słychać :roll:
-
Sonia jest na Dogo jednym z najstarszych stażem psem w potrzebie i nadal szansy na przeniesienie do działu szczęśliwych zakończeń nie widać :(
-
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Mantis replied to wiata's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.pomocgoldenom.fora.pl/oddam,25/schronisko-w-wieluniu-alf-mix-goldena,1126.html"]Goldenowe forum[/URL] już zna naszego Alfika :) -
[B][COLOR="Red"]Więcej informacji i zdjęć [SIZE="4"]Keksa[/SIZE] na jego stronce:[/COLOR][/B] [URL="http://www.schronisko.wielun.pl/keks.html"]http://www.schronisko.wielun.pl/keks.html[/URL] Kontakt wsprawie adopcji: [email]malgoska@schronisko.wielun.pl[/email] tel. 0 608 111 640 [URL="http://www.schronisko.wielun.pl/"]Schronisko w Wieluniu[/URL], woj. łódzkie [quote name='"MałGośka"']Piękny ok. 3-letni kudłatek. Przez swój puchaty wygląd zwany jest również Puszkiem ;) Warunki schroniskowe nie służą niestety jego włoskom - stąd te sfilcowania :( Trudno jednak wyciąć mu choć odrobinkę kołtunów - bo Keksik nie jest w stanie zaprzestać poruszania ;) Gdy już ma przy sobie człowieka, nie chce marnować czasu na jakieś zabiegi fryzjerskie - chce skakać, tulić się, biegać, znów skakać, wykładać się do góry brzuchem domagając się pieszczot, ewentualnie wskoczyć na rączki :loveu: Trafił do nas w styczniu 2007 r. ze zgłoszenia o samotnie błąkającym się psie, więc nic nie wiemy o jego wcześniejszym życiu... Jakie by ono jednak nie było - nie pozbawiło go radości z każdej minuty spędzanej z ludźmi :) A człowiek w połączeniu ze spacerkiem powoduje w tej kudłatej psinie wręcz eksplozje energii. Keks nie wie co robić najpierw - wąchać ekscytujące zapachy, biegać, a może wtulać się w ludzkie ramiona? ;) Keksiak mieszkał dość długo w jednym kojcu z innym psim panem, ale w końcu miał dość bezkonfliktowego dzielenia schroniskowych trudów i postanowił nie dopuszczać kumpla do misek :/ Teraz więc za współlokatora ma psią kobietę, wobec której nie wypada stosować takich mało kulturalnych posunięć ;) Keks jest pełnym energii psiakiem - idealnym dla ludzi chcących dzielić z nim tę radość z życia. Pomimo zaniedbanego futerka widać jak jest piękny, więc nie mogę pojąć czemu wciąż nie ma swojego domu... Boję się, że mimo naszych wysiłków - chłopak spędzając kolejne dni za kratami, z nieczęstymi spacerami, straci pogodę ducha :( [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2007/Keks/Keks_9.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2007/Keks/Keks_8.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2007/Keks/Keks_7.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2007/Keks/Keks_6.jpg[/img] Żywiołowość Keksa nie przyniosła mu szczęścia. We wrześniu wydawało się, że szczęście na stałe zagościło w jego życiu - niestety wygrzewanie się na własnej kanapie trwało zaledwie (aż?) miesiąc... W październiku znaleźliśmy go przywiązanego do płotu, bo jego dotychczasowi ludzie nie mogli nawet poczekać na przyjście pracownika :( Okazało się później, że problemem była keksowa szczekliwość, co w przypadku psa mieszkającego w bloku może stanowić nie lada kłopot... Szkoda tylko, że nikt nawet nie próbował rozwiązać problemu, bo na to właśnie wygląda. A przecież nie zawsze psie szczekanie pojawia się zupełnie bez powodu... Może Keks zostawał samotnie na długie godziny? Może się nudził, albo bał? Może ktoś go drażnił? A może to nie o szczekanie jednak chodziło? Trudno tu cokolwiek wyrokować :( Na pewno wiemy, że Keksik to pies wesoły, ruchliwy, nieco "nieokrzesany". Uwielbia spacery, kontakt z ludźmi, ze światem... W styczniu, poza tym jednym miesiącem w domowych pieleszach, minął rok odkąd życie kudłacza toczy się monotonnie za kratami schroniskowego kojca :([/quote]
-
Edi jest w schronisku w Wieluniu. A tu - [URL="http://www.schronisko.wielun.pl/edi.html"]podstronka Ediego[/URL]. Na stronie schroniska znajdziecie kontakt do MałGośki, do której należy kierować potencjalnych adopterów :razz: [quote name='MałGośka']W parę dni po przywiezieniu Ediego do schroniska cudny łobuz podczas naszej nieobecności rozpracował kojcowe zabezpieczenia, pokonał wysoki płot schroniska i rozpłynął się niczym kamfora :( Po dwóch dniach otrzymaliśmy informację, że pies w typie husky błąka się po terenie wsi oddalonej od Wielunia ok. 5 km - zaraz pojechaliśmy po niego wiedząc od razu kogo za chwilę tulić będziemy na nowo. Po powrocie pod schronisko Ediego w aucie zobaczył jeden z panów pracujących w pobliżu, już od jakiegoś czasu rozglądający się za psem dla siebie. Zobaczył i... pies już do schroniska nie wszedł :) Pierwszy tydzień wieści z nowego domu były budujące - pan problemów jakiś większych z psem nie miał, planował wycieczki rowerowe, ogólnie wyglądało, że się "dogadywali" fajnie. Edi jednak mieszkał w kojcu, co - jak już teraz wiemy - nie stanowi dla niego żadnej przeszkody. Psisko znudzone podczas nieobecności swych ludzi momentalnie wydostawało się na zewnątrz, nieważne jakich zabezpieczeń i wzmocnień starał się pan Ediego używać... Po dwóch tygodniach pełnych pogoni i poszukiwań psiego trampa nowa rodzina ze smutnymi minami odwiozła Ediego ponownie do nas... Nauczeni doświadczeniem umieściliśmy Edisia w izolatce - to dużo mocniejszy kojec, ale 100 % pewności, że się włóczęga w końcu jakimś sposobem nie wydostanie - nie mamy :( Stąd pilnie poszukujemy mu ludzi, którzy ofiarują mu choć dom tymczasowy, ważne by nie w kojcu, a w mieszkaniu. Ze względu na zapewne spore potrzeby ruchu i zmęczenia ciała oraz umysłu - ludzie Ediego powinni znać specyficzne potrzeby psów północy i wiedzieć jak im sprostać. Edi mieszkał w kojcu ze szczeniaczkami, teraz dzieli budę z sunią - i nie ma z tym problemów. Początkowo gdy był sam strasznie płakał, potrafił zawodzić godzinami :( Teraz zapewne już się nieco do nowych, stresujących warunków schroniska przyzwyczaił, a obecność psiego kumpla przy boku też go uspokaja. Wobec samców nie zauważyliśmy jakiś niepokojących reakcji, idąc na smyczy po prostu psy obojętnie mijał. Wobec ludzi jest psiskiem łagodnym, przyjacielskim.[/QUOTE]
-
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Mantis replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Alfik szuka pomocy na [URL="http://allegro.pl/item335116496_goldeniasty_alfik_.html"]Allegro[/URL], [URL="http://mantis.ewolontariusz.pl/adopcja12118-.html"]Adopcje.org[/URL], [URL="http://www.pomocgoldenom.fora.pl/oddam,25/schronisko-w-wieluniu-alf-mix-goldena,1126.html"]Pomoc goldenom[/URL]. Alfikowy banerek :) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/images/banerek_alf.jpg[/IMG] Pies nie tylko piękny, ale i charakter ma cudny. Bardzo Was proszę, pomóżcie Alfikowi. -
[quote name='MałGośka']Kolejny wspólny rok, już trzeci, za nami... Jednak mimo całego uwielbienia jakim darzę naszą Sońkę - marzy mi się, by zyskała wreszcie własny dom, swojego człowieka... Marzę o tym, by móc sobie potęsknić do tego cuda na czterech łapkach, ale w ten jedyny sposób - po wyadoptowaniu jej do wspaniałych, kochających i odpowiedzialnych ludzi... Czerwiec 2007 [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_36.jpg[/img] Wrzesień 2007 [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_37.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_38.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_39.jpg[/img] Luty 2008 [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_40.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_41.jpg[/img] [img]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Sonia/Sonia_42.jpg[/img][/QUOTE] Mnie również trudno uwierzyć, że przez trzy lata Sonia nie dostała szansy na szczęśliwie życie u boku swojego człowieka... :(
-
Wyrzucona z auta Grasia doczekała się własnego domku :) w Wa-wie
Mantis replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Madziu, historia smutna, ale wierzę, że będzie miała swój happy end :) Anetko [img]http://manu.dogomania.pl/emot/kwiatki.gif[/img] -
Wyrzucona z auta Grasia doczekała się własnego domku :) w Wa-wie
Mantis replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Czemu "niestety"? :eviltong: Nie każdy jest na tyle czynny ruchowo żeby sprostać adopcji Ediego :razz: A Grasia? No psina w sam raz do kochania :loveu: -
Fotki robione były zaraz po przyjeździe Ediego do schroniska. Pozwolę sobie zacytować MałGośkę... "[I]Kaganiec miał założony jedynie dla zasady ;) Mogłam bez problemu zajrzeć mu w ząbki i do uszu.[/I]"
-
Wyrzucona z auta Grasia doczekała się własnego domku :) w Wa-wie
Mantis replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Jeśli ktoś ma ochotę zabrać Grasię na spacerek w poszukiwaniu domku, to bardzo proszę, banerek :) [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/images/banerek_grasia.jpg[/IMG] -
Tadam! :loveu: [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/1527/p3010017pl2.jpg[/IMG] Tak kochani, to Fizia ze swoją młodszą Pańcią :lol: A cały happy end opisany w topiku Fizi na wieluńskim forum, o [URL="http://www.wielun.fora.pl/wielunskie-psy-szczesliwe,4/mala-fizia-pies-idealny,616.html"]TU[/URL] :)
-
Dziewczynki, bardzo Wam dziękuję za tak troskliwą opiekę nad Kapselkiem :loveu: Prawie nieustanie pojawia się chłopczyk równiez na Allegro, na razie bez odzewu, ale kto wie kiedy dla Kapslątka wybije szczęśliwa godzina :cool3: Nowe wieści, nowe fotki, specjalnie dla Was, wirtualnych :lilangel: Kapsla :) [quote name='MałGośka'] 3,5 roku spędzone z nami to czas, który stawia Kapsla w gronie psów o najdłuższym stażu schroniskowym :( Co najdziwniejsze to jakoś bardzo źle nie wpływa na jego samopoczucie - przynajmniej nie daje nam tego odczuć na spacerach ;) Choć sporadyczne, bardzo rozpogadzają Kapsla, nie lada wysiłkiem okazuje się wtedy zapanowanie nad psimi emocjami - stałe podskoki, wskakiwanie na najbliższego człowieka, radosne podgryzanie rąk i smyczy - istny tajfun ;) Niedawno Kapslątko zamieniło swe kojcowe lokum na budę podwórzową. Mimo tego, że swobodę ogranicza mu łańcuch - Kapsel wydaje się być zadowolony z tej zmiany, w końcu ma teraz wszystkich na oku, może się pobawić z innym psem, przywitać z każdym człowiekiem, zużyć gromadzoną całymi tygodniami energię... [url]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_23.jpg[/url] [url]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_22.jpg[/url] [url]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_21.jpg[/url] [url]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_24.jpg[/url] [url]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_20.jpg[/url] [url]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_25.jpg[/url] [url]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_26.jpg[/url] [url]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/Kapsel/Kapsel_27.jpg[/url][/QUOTE]