-
Posts
5177 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Paulina87
-
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ja właśnie wróciłam z koncertu i zaraz idę spać coby rano być gotowa do akcji. O 8:30 wyjeżdżamy. -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Opróżniłam, ciągle zapominam o czyszczeniu wiadomości. -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
A czy ten mały członek bandy to Vituś? Ania Ty masz mój nr kom? Bo ja mam jakąś Anię, ale to chyba nie Twój nr. Ciekawe co mój facet powie, jak dowie się, że ten wyjazd to z samego rana jest ;). -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Paulina87 replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Schronisko w Poznaniu - 4 letnia jamniczka. Do ludzi bardzo łagodna, nie przepada za innymi psami. [IMG]http://schronisko.com/galeria/1175_big.jpg[/IMG] -
OPERA - śpij spokojnie maleńka .... przepraszam... - za TM
Paulina87 replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pani Opery odpisała mi, że będzie próbować tą metodą. W wiadomości jest mowa o husky, bo pani myślała, że chodzi o suczkę husky. Sądząc z opisu to ten pies jest zupełnie niezsocjalizowany z człowiekiem. Prawdopodobnie dzieciństwo i młodość spędził tylko w towarzystwie psów, stąd ta patologiczna nieufność do człowieka. Nie wiem w jakim wieku jest ten piesek, a to jest dość istotna informacja w kontekście oswajania psa. Zawsze można jednak spróbować. Po pierwsze NALEŻY NATYCHMIAST ZAPRZESTAĆ JAKICHKOLWIEK PRÓB ZŁAPANIA PSA PRZEZ ZAPĘDZENIE GO W MIEJSCE, Z KTÓREGO NIE BĘDZIE MIAŁ UCIECZKI! Pies nie mogąc uciec będzie atakował!!! Nie chcemy, żeby do braku ufności do człowieka doszła jeszcze agresja. A tak się stanie na pewno, gdy pies pozna, że atak przynosi mu korzyść (=człowiek wycofuje się). Także wszelkie próby odłowienia go przy pomocy sedalinu lub innego środka albo fortelu są nieskuteczne w tym sensie, że nie przybliżają właścicieli do oswojenia psa i nabrania przez niego ufności. Jeżeli pies wybrał sobie miejsce pod tarasem, to trzeba mu wymościć je porządnie słomą, osłonić od wiatru i zacinającego śniegu, żeby zapewnić mu schronienie przed nadchodzącymi mrozami. Od zaraz karmienie powinno odbywać się według następującego rytuału: Etap I Obydwa psy dostają jeść na dworze, w dwie osobne miski, ale postawione w bliskiej od siebie odległości. Pani odchodzi od misek i kuca sobie w odległości dwóch-trzech metrów od misek - ustawiona bokiem do misek, nie patrzy na miski ani na psy. Koko oczywiście podejdzie natychmiast i zacznie jeść. Haszczak będzie się ociągał. Może podejdzie od razu, jeżeli nie, to zabieramy miskę, gdy tylko Koko zjadł ze swojej (żeby nie wyjadał haszczakowi). Na kolację ta sama procedura,. I tak aż do skutku. Początkowo chodzi o to tylko, żeby pies podszedł do jedzenia w obecności właściciela. Bardzo ważne jest, żeby właściciel przyjął pozycję kucającą (psu wydaje się wtedy, że nie jest tak groźny, gdy "zmaleje"), bokiem do psa, bez kontaktu wzrokowego. Może sobie trochę poziewać - w psim języku to jest sygnał uspokajający. Gdy już bez oporów będzie podchodził do jedzenia, można spróbować kucać trochę bliżej miski. Aż do kucania całkiem obok miski. Wtedy przechodzimy do etapu drugiego - karmienia z ręki. Etap II Odtąd psy będą dostawały jedzenie WYŁĄCZNIE z ręki. Kucamy (bokiem do psa, bez wpatrywania się w psa), wołamy psa po imieniu i na wyciągniętej otwartej dłoni podajemy psu jedzenie. Nie zachęcamy psa próbując się do niego zbliżać. To pies ma wybór - może podejść i zjeść, ale nie musi. Może trzymać się z daleka i chodzić głodny. Koko oczywiście podejdzie bez problemu. Jego przykład ma pokazać haszczakowi, że sytuacja nie jest niebezpieczna. Unikamy przy tym jakichkolwiek gwałtownych ruchów, prób głaskania go, etc. Nasza jedyna reakcja na podejście psa to łagodnym głosem wypowiadane: "Tak, dobry piesek". Stopniowo możemy skracać dystansu i karmić psa z "krótkiej ręki".Do następnego etapu przechodzimy dopiero wtedy, gdy pies bez żadnych oporów podchodzi do ręki i zjada nie zdradzając przy tym strachu. Etap III Całą porcję dzienną karmy wydajemy "za zasługi". Wołamy psa i gdy podejdzie, dostaje kuleczkę karmy. Odchodzimy kilka kroków i wołamy psa - podchodzi, to dostaje karmę. Nie podchodzi - nie dostaję, a my odwracamy się do niego tyłem i znowu go wołamy. Na tym etapie, nie powinno być z tym problemu. Chodzimy w ten sposób po całym "obejściu", pies za nami, bo już wie, że to taka zabawa i chodzenie za człowiekiem jest miłe bo wiąże się z jedzonkiem Po jakimś czasie pies wejdzie za nami na schody, a potem można spróbować zaprosić go do mieszkania. Jeżeli wejdzie - super. Jak nie, to nie zachęcać zbyt nachalnie. Jeżeli pies nie mieszkał nigdy w domu (a ten nawet na pewno nie mieszkał), to zamknięta przestrzeń domu, może być dla niego bardzo nieprzyjemna i być może będzie potrzebował na to mnóstwo czasu (mojej dzikiej bernardynce zabrało to ponad pół roku!). Stopniowo można nauczyć psa nie tylko przychodzenia na zawołanie, ale także siadania, pozostawania w miejscu, etc. Za jakiś czas, być może będzie można go pogłaskać (ale nie zaczynamy głaskania po głowie ani karku - pierwsze miejsce do głaskania to z boku szyi, nieco poniżej ucha) Naczelną zasadą oswajania jest to, aby zwierzę miało wybór - podejść czy nie podejść. Naciskane będzie się bać, a nie mogąc uciec będzie atakować. A każdy atak oddala zwierzę od oswojenia i popycha w stronę dzikości. -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Na sobotę zapowiadają bez opadów i tylko -6* więc mi dłonie nie odpadną podczas zdjęć. -
OPERA - śpij spokojnie maleńka .... przepraszam... - za TM
Paulina87 replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dostałam wytyczne od pani psycholog zwierzęcej, wysłałam je państwu. -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Tak sobota aktualna. A czy schronisku przydadzą się koce i kołdry? Bo koleżanka ma na zbyciu. -
OPERA - śpij spokojnie maleńka .... przepraszam... - za TM
Paulina87 replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No ja sama nie mam pomysłu jak pomóc pani i Operce -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
No jeśli w sobotę to przyjedziemy z aniao i pewnie mój TZ się zabierze bo przyjeżdża do mnie na weekend to nie zostawię go w domu. -
OPERA - śpij spokojnie maleńka .... przepraszam... - za TM
Paulina87 replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dostałam odpowiedź Witam Pani Paulino! Opera ma się bardzo dobrze..... gorzej ze mną O tej porze roku to ja już jestem w Sosnowcu, a ze względu na nią muszę dalej siedzieć na wsi. Cała rodzina uważa, że zwariowałam na jej punkcie. Opera ma doskonały apetyt, wspaniale bawi się z Koką (berneńczyk), rozrabia na placu, widać po niej, że jest szczęśliwa - tylko dalej panicznie boi się ludzi. Jest nie do złapania. Już na wszystkie sposoby próbuję od samego początku i bez rezultatów. Ze 4 razy mi się udało, ale na nic to się zdaje, bo wypada z domu i dalej jest nieuchwytna. Ostatnia próba łapania jej doprowadziła tylko do tego, że ugryzła dość mocno mojego męża w przedramię. Jest to pies nieprawdopodobnie inteligentny i sprytny, ma tak mocno wykształcone zmysły, że trudno ją przechytrzyć. Szukam różnych sposobów i rad, ale nikt nie potrafi podać "złotego środka". Od weterynarza otrzymałam Sedalin forte i raz jej podałam, ale to też nic nie dało. Miała być "przyćmiona" a ona dalej bawiła się ze mną w ciuciubabkę. Ostatnio rozmawiałam z Panią ze schroniska w Myszkowie na temat profesjonalnego "łapacza". Podobno jest taki pan, ale nic mi to nie da, bo Opera wyczułaby go na kilometr i tak by się ukryła, że nawet by jej nie zobaczył...szkoda zachodu. Już się pogodziłam z tym, że będę tu siedzieć przez zimę, tylko nie wiem jak długo mój mąż to zniesie, ale chciałabym żeby chociaż w nocy Opera spała w domu. Ona sobie znalazła miejsce pod tarasem, tam ma swoje królestwo i nie da się jej stamtąd wyciągnąć, bo jest to długie i niskie. Nie próbowałam jeszcze (bo nie mam sumienia) przetrzymać jej głodem. . Zauważyłam, że Opera ma jakieś złe skojarzenia związane z zimą, bo już była bardziej ufna, a jak jest biało, to znowu ucieka jak tylko mnie zobaczy. Dlatego wczorajsze zdjęcia są kiepskiej jakości. Może Pani mi coś poradzi, będę bardzo wdzięczna. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
W tą sobotę co teraz będzie pasuje mi, więc jakby nic do soboty nie wymyslimy to pojedziemy w sobotę. -
OPERA - śpij spokojnie maleńka .... przepraszam... - za TM
Paulina87 replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Napisałam maila. -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
No ja pisałam, że mogę w przyszłym tygodniu jechać tylko nie mam jak tam się dostać. -
Cudak - długo czekał, ale wreszcie MA DOM!!!
Paulina87 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.dogomania.pl/threads/185918-25-domk%C3%B3w-chce-kud%C5%82atego-psa-Prosz%C4%99-NIE-pisa%C4%87-na-tym-w%C4%85tku[/url]! no i kudłacze w potrzebie [url]http://www.dogomania.pl/threads/146370-Kud%C5%82acze-w-potrzebie-w%C4%85tek-dyskusyjny-PROSZ%C4%98-O-NIECYTOWANIE-ZDJ%C4%98%C4%86[/url]!! -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
No ja jutro nie mam sama jak dojechać więc ktoś musiałby mi pomóc się tam dostać, z tym, że na jutro też jestem umówiona na spotkanie w sprawie adopcji labka, który jest pod moją opieką, ale u znajomej na DT. Będę dopiero pewnie wieczorem wiedzieć. Jeśli nie jutro to mogę we wtorek od rana do 11:30 lub od 13:15 do popołudnia. Albo we wtorek od 11:30 albo w środę chyba cały dzień. -
Cudak - długo czekał, ale wreszcie MA DOM!!!
Paulina87 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
A był wstawiany do tego wątku 25 dokmów chce kudłatego psa? -
PIĘKNY BUGI - już na wieki (męczy :) DT :-)
Paulina87 replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Dopiero teraz obejrzałam... super wystąpienie. Natomiast w ogóle co to za sposób pozbywania się bezdomnych zwierząt poprzez trutkę na szczury... -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ale już wiadomo czy można wziąć je na spacer w tygodniu? -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
No z tym, że w ten weekend to jest ten weekend w którym muszę jechać do domu. Jeśli nie można w tygodniu wziąć psów na spacer to najwyżej na przyszły weekend się możemy umówić. -
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
Paulina87 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe wiadomości! -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Nie ma. W weekendy jestem w domu i zazwyczaj w soboty odwiedzam "moje" schronisko. -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
O 17 to już ciemno więc nie ma co, najlepsza godzina to między 12 a 15 -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
Paulina87 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
To ja czekam na odpowiedź. I jeszcze mam pytanie czy ktoś w ciągu tygodnia ma czas i dysponuje samochodem żeby ze mną podjechać do schronu? Bo ja niezmotoryzowana a nie znam kompletnie obornik żeby tam autobusem się dostać.